Liturgiczny kalendarz ostatnią sierpniową niedzielę wyznacza na wspomnienie Matki Bożej Pocieszenia. W tym roku to wspomnienie połączyło się z uroczystością Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej, niemniej warto zatrzymać się nad tym tytułem Matki Bożej, któremu w diecezji poświęcono jedną parafię. Lipnica, która niegdyś należała do Dzikowca, już w 1874 r. wybudowała we wsi kaplicę, którą poświęciła jako wotum wdzięczności za odwrócenie zarazy właśnie Matce Bożej Pocieszenia.
Nabożeństwo do Matki Bożej Pocieszenia stanowi pewną odmianę nabożeństwa do Matki Bożej Nieustającej Pomocy albo Wspomożenia Wiernych. Inspirację do oddawania czci Matce Bożej Pocieszenia znaleźć można w Ewangelii, w tekstach mówiących o Maryi wspomagającej Jezusa, pomagającej zakłopotanym gospodarzom w Kanie Galilejskiej lub trwającej na modlitwie z Kościołem po wstąpieniu Jezusa do nieba; nadto z doświadczeń wierzących, którzy w swoich przeżyciach dopatrują się cudownej skuteczności modlitewnego wstawiennictwa Matki Bożej. Wydany przez ks. Ryszarda Ukleję tom „Miejsca święte w Polsce łaskami i cudami słynące” prezentuje ponad 100 koronowanych i niekoronowanych sanktuariów maryjnych Matki Bożej Pocieszenia w Polsce, ich genezę, historię, łaski i cuda z nimi związane w dziejach naszego narodu. Lipnica wpisuje się w tę tradycję tytułem kościoła i parafii, która pod opieką Matki Bożej Pocieszenia rozwija się i wzrasta.
Drugim miejscem kultu Matki Bożej Pocieszenia jest sanktuarium w Radomyślu nad Sanem, gdzie obok koronowanego wizerunku Matki Bożej Bolesnej, znajduje się stary obraz Matki Bożej Pocieszenia. Obraz przedstawia Matkę Bożą ze św. Augustynem i jego matką Moniką, która doznała „pociechy” po nawróceniu syna. Bogurodzica dzierży w ręku pasek z napisem: „Ego diligentes me delio” (Kocham miłującego mnie). Św. Augustyn trzyma zaś w dłoni swój atrybut - serce. Przywodzi ono na myśl jego słowa: „Stworzyłeś nas, Panie, dla siebie i niespokojne jest serce nasze, dopóki nie spocznie w Tobie”. Malowidło umieszczono w prawym bocznym ołtarzu kościoła św. Jakuba prawdopodobnie na początku XVIII wieku. Kult Matki Bożej Pocieszenia powstał dzięki pracy duszpasterskiej ojców augustianów, którzy założyli Bractwo Matki Bożej Pocieszenia, przeżywające swój rozkwit w osiemnastym stuleciu.
Opuszczamy gościnny Rzeszów, by krętymi drogami Pogórza dotrzeć do Sanoka – miasta o wielkiej historii i głębokiej duchowości. Nad rynkiem tego królewskiego grodu góruje franciszkańska świątynia, w której od wieków, w ciszy i modlitewnym skupieniu, czeka na nas Matka Boża Pocieszenia – Pani Sanocka.
Kiedy stajemy przed Jej cudownym obrazem, uderza nas niezwykły spokój i dostojeństwo tego wizerunku. Maryja przedstawiona jest w typie Matki Bożej Śnieżnej, z Dzieciątkiem na ręku. To obraz, który przybył tu w XVII wieku i niemal natychmiast stał się źródłem niezliczonych łask. Sanoczanie od pokoleń wiedzą, że tutaj każde strapienie znajduje ukojenie. Historia tego miejsca przypomina nam, że Maryja nie jest odległą królową, ale Matką, która schodzi w doliny naszego życia, by podać rękę w chwilach słabości.
Papież Leon XIV ma Pałac Apostolski, Gwardię Szwajcarską i papamobile. Ale ma też codzienne problemy, jak każdy inny człowiek. Nawet Namiestnik Chrystusa może zostać wezwany przez pracownika działu obsługi klienta. Zabawne wydarzenie opisała Julia Bosma z amerykańskiego dziennika “New York Times”.
Około dwa miesiące po tym, jak urodzony w Chicago kard. Robert Francis Prevost został w Watykanie papieżem Leonem XIV, zadzwonił do swojego banku w rodzinnych stronach, opowiadał podczas spotkania katolików w Naperville w stanie Illinois jego bliski przyjaciel, ks. Tom McCarthy. Nowy papież przedstawił się jako Robert Prevost i wyjaśnił, że chciałby zmienić numer telefonu oraz adres zapisany w bankowych danych. Papież sumiennie odpowiedział poprawnie na wszystkie pytania pomocnicze. Jednak pracownica banku powiedziała mu, że to nie wystarczy, musi osobiście stawić się w oddziale. „Powiedział: `Cóż, nie będę w stanie tego zrobić`” - wspominał ks. McCarthy w nagraniu udostępnionym w mediach społecznościowych, opisując narastającą frustrację nowego papieża, podczas gdy publiczność wybuchła śmiechem. „Przecież odpowiedziałem na wszystkie pytania zabezpieczające.” Pracownica przeprosiła. Papież spróbował więc innego podejścia.
Tak dzieci komunijne w zeszłym roku przeżywały Pierwszą Komunię św.
Komunia święta jest lekarstwem dla duszy. Uroczystość Pierwszej Komunii Świętej nie może być wyreżyserowanym spektaklem, którego nikt nie rozumie. Jeżeli rodzice nie zrozumieją, czym jest Komunia Święta, dzieci również tego nie pojmą – mówi ks. dr Michał Klementowicz, teolog, ekspert do spraw komunikacji i uzasadnienia twierdzeń z Katedry Homiletyki Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II.
Majowe uroczystości Pierwszej Komunii Świętej od lat stanowią jeden z najważniejszych momentów w życiu rodzin katolickich. Jak mówi ekspert KUL, dr Michał Klementowicz, to wydarzenie, które powinno cieszyć, ale należy się także zastanowić, dlaczego część rodziców rezygnuje z I Komunii Świętej. Szczególnie w dużych miastach popularne stają się stare słowiańskie praktyki takie jak zapleciny i postrzyżyny. Są one dla dzieci momentem przejścia spod opieki matki pod opiekę ojca.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.