Reklama

Leon XIV, Następca Piotra i Jana Pawła II

Pielgrzymka Leona XIV do Pompejów potwierdza to, co wielu z nas od dawna przeczuwało: Papież Prevost idzie w ślady Papieża Polaka. Także Jan Paweł II rok po wyborze udał się do tego sanktuarium maryjnego i wygłosił jedną z najbardziej płomiennych homilii swego pontyfikatu.

[ TEMATY ]

św. Jan Paweł II

Pompeje

Papież Leon XIV

@Vatican Media

Jan Paweł II

Jan Paweł II

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dziś jeszcze nie wiemy, co w Pompejach powie Leon XIV. Jan Paweł II dziękował Maryi za swą dotychczasową Piotrową posługę. Podkreślał, że liczy się w niej nie to, co widać na zewnątrz, ale misja duchowa, wspierana na kolanach przez rzesze wiernych. „Błagam, aby ta misja Kościoła wypełniła się w naszych czasach w całej swojej pierwotnej czystości. I abym ja mógł pozostać wiernym i pokornym sługą tej misji” – mówił Jan Paweł II.

Papież poliglota

Szukając podobieństw między Janem Pawłem II a Papieżem Leonem, można by wskazać na aspekty czysto zewnętrzne. Z miesiąca na miesiąc Leon XIV coraz bardziej daje się poznać jako poliglota, choć nie w tym samym, co Jan Paweł II zakresie. Od początku wiedzieliśmy, że oprócz angielskiego biegle posługuje się językiem włoskim i hiszpańskim. Potrzeba było ponad miesiąca, a konkretnie audiencji dla pielgrzymów z Demokratycznej Republiki Konga, abyśmy mogli się przekonać, że nowy Papież mówi też po francusku. Podczas niedawnej podróży apostolskiej do Afryki okazało się natomiast, że całkiem dobrze radzi też sobie z językiem portugalskim.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

„Niestety, nie mówię po polsku”

Reklama

Niestety Leon XIV nie mówi po polsku. Sam zapytałem go o to wprost w czerwcu ubiegłego roku. W pierwszych tygodniach pontyfikatu narastały w nas podejrzenia, że nowemu Papieżowi nasz język nie jest jednak całkiem obcy. Ilekroć przedstawialiśmy na audiencji ogólnej polskich pielgrzymów, Leon XIV patrzył prosto w oczy i potakiwał, jakby wszystko rozumiał. „Ojcze Święty, jak to jest z językiem polskim? – zapytałem. - Czy jako chłopak z Chicago, nie nauczyłeś się choćby kilku słów od kolegów z podwórka?” „Niestety nie – odpowiedział Papież. – Ale dobrze, że jesteście tu wy i tłumaczycie moje słowa”. Wątpliwości zostały rozwiane, ale na Boże Narodzenie Ojciec Święty po raz pierwszy złożył Polakom życzenia w ich ojczystym języku, a potem również na Wielkanoc.

Papież na nartach

Leona XIV łączy też z Janem Pawłem II zamiłowanie do sportu. Papież Polak był, jak wiadomo, doskonałym narciarzem. Kiedy jednak wybrano go na Następcę Piotra, nie sądził, by kiedykolwiek miał jeszcze powrócić to czynnego uprawia sportu. Świadczy o tym fakt, że kiedy w 1978 r. włoski związek narciarski przekazał mu w darze narty, Jan Paweł II przeznaczył podarowany mu sprzęt dla młodych w Krakowie. Jako Papież po raz pierwszy powrócił do narciarstwa dopiero w 1984 r. Wcześniej, po zamachu w 1981 r., za radą lekarzy, polecił wybudować w Castel Gandolfo basen.

Basen i tenis w Castel Gandolfo

Można powiedzieć, że w ten sposób polski Papież przetarł szlaki dla Papieża Amerykanina. Leon XIV nigdy nie ukrywał zamiłowania do czynnego uprawiania sportu. Co więcej, otwarcie przyznał, że co tydzień jeździ do Castel Gandolfo, aby móc popływać i zagrać w tenisa: „Uważam, że człowiek powinien dbać o siebie. Każdy powinien poświęcić trochę czasu na aktywność fizyczną i duchową – jedno i drugie. Mi to bardzo służy”.

Jak mówił Jan Paweł II…

Reklama

Kiedy w czerwcu 2025 r. Leon XIV spotkał się ze sportowcami z okazji ich jubileuszu, wprost odwołał się do przykładu polskiego Papieża: „Św. Jan Paweł II – jak wiemy, sportowiec – mówił o tym tak: ‘Sport jest radością życia, zabawą, świętem i jako taki winien być doceniony (…) poprzez przywrócenie mu ducha bezinteresowności, zdolności do tworzenia przyjacielskich więzi, sprzyjania dialogowi i szczerości jednych wobec drugich’”.

Papieże zawsze cytują poprzedników, ale zazwyczaj nie dalekich

Jest czymś normalnym, że papieże odwołują się do nauczania swych bezpośrednich poprzedników. Pokazują w ten sposób ciągłość magisterium Kościoła. Nie dziwią więc w nauczaniu Leona XIV odwołania do papieża Franciszka. Mogą natomiast zdumiewać tak liczne odwołania do Jana Pawła II. Pojawiają się one bardzo często, niemal co tydzień. To tak jakby Jan Paweł II odwoływał się do Piusa XII (biorąc pod uwagę, że magisterium Jana Pawła I to zaledwie kilka homilii i przemówień).

Tylko do Augustyna odwołuje się częściej

Leon XIV wyraźnie wskazuje na swoje źródła. I czynił to również zanim został Papieżem. We Włoszech ukazał się w tym tygodniu zbiór pism, przemówień i homilii o. Roberta Prevosta, generała augustianów. Zamieszczony na końcu książki indeks osób nie pozostawia najmniejszych wątpliwości. Tylko Augustyna cytuje częściej niż Jana Pawła II.

Podróż do ojczyzny

Papież Prevost już w pierwszym pozdrowieniu zaraz po wyborze przedstawił się jako syn św. Augustyna. W przeciwieństwie do Jana Pawła II w pierwszym roku pontyfikatu nie odwiedził swej ojczyzny: ani Stanów Zjednoczonych, ani Peru. Od samego jednak początku deklarował, że w pierwszą podróż chciałby się udać do Algierii, do starożytnej Hippony. Tym samym jeszcze raz potwierdził, że Augustyn jest jego ojcem, a związane z nim miejsca jego duchową ojczyzną.

Człowiek zdefiniowany przez relację z Bogiem

Reklama

Nauczanie Leona XIV bardzo wyraźnie czerpie ze św. Augustyna. Najchętniej cytowane słowa pochodzą z pierwszej księgi „Wyznań”, duchowej autobiografii Biskupa Hippony: „stworzyłeś nas jako skierowanych ku Tobie. I niespokojne jest serce nasze, dopóki w Tobie nie spocznie”.

Nie można zrozumieć człowieka bez Chrystusa

Te tak często przywoływane w tym pontyfikacie słowa na nowo definiują człowieka, nie przez jego marzenia albo też związek z naturą czy z całym rodzajem ludzkim, lecz przez pierwotną, konstytutywną relację z Bogiem: niespokojne jest serce nasze, dopóki w Tobie nie spocznie. Nie chodzi tu oczywiście o nową definicję człowieka, lecz raczej o nową odwagę przypomnienia tej podstawowej prawdy, którą Jan Paweł II wyraził na początku swego pontyfikatu innymi, lecz podobnymi w swej treści słowami: człowiek nie może zrozumieć siebie bez Chrystusa.

W obecności Bożej

I to w tym radykalnym teocentryzmie, nauczanym i przeżywanym w każdym akcie Piotrowej posługi Leon XIV najbardziej przypomina Jana Pawła II. Co znamienne, w jednym i drugim odnajdujemy też pokrewne rysy duchowości. Nade wszystko maryjne - o czym świadczy również pielgrzymka do Pompejów, a wcześniej na Mentorellę i Genazzano, do Matki Dobrej Rady – ale również karmelitańskie.

Karol Wojtyła poznał św. Jana od Krzyża już w młodości za sprawą świeckiego mistyka i krawca Jana Tyranowskiego. Hiszpańskiemu reformatorowi poświęcił swój doktorat. Leon XIV, augustianin, poznał natomiast dziedzictwo karmelitańskie dzięki dziełu francuskiego brata zakonnego i szewca: Wawrzyńca od Zmartwychwstania. Przyznał się do tego na zakończenie podróży apostolskiej do Libanu. Dziennikarzom, którzy chcieliby głębiej zrozumieć, kim jest nowy Papież, jaką duchowością żyje, polecił książkę „O praktykowaniu Bożej obecności”, napisaną właśnie przez tego francuskiego karmelitę.

Jedno w Chrystusie

Papież to przede wszystkim Następca Piotra, a nie swoich poprzedników. Nie zmienia to jednak faktu, że nam Polakom Leon XIV od samego początku stał się szczególnie bliski również przez swoje podobieństwo do Jana Pawła II. I jak widzimy, nie jest to podobieństwo czysto zewnętrzne, lecz raczej wynikające z tych samych źródeł, z Chrystusa. To właśnie w Nim stanowią jedno - In Illo uno unum.

2026-05-07 16:56

Oceń: +6 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Włochy/ Kolejne odkrycie w Pompejach: rysunki dzieci na murze

[ TEMATY ]

Pompeje

Wojciech Dudkiewicz/Niedziela

To, co możemy dziś podziwiać, stanowi zaledwie niewielką część tego, co jeszcze skrywa ziemia

To, co możemy dziś
podziwiać, stanowi
zaledwie niewielką
część tego, co jeszcze
skrywa ziemia

Rysunki dzieci ze starożytnych Pompejów, wykonane węglem na murze domu przed erupcją Wezuwiusza w 79 roku naszej ery - to kolejne nadzwyczajne odkrycie na terenie pozostałości miasta zniszczonego przez wulkan. Na rysunkach widać gladiatorów i myśliwych.

Znalezisko to pomoże historykom starożytności lepiej poznać dzieciństwo w tamtych czasach.
CZYTAJ DALEJ

Radom: Areszt dla 34-latka, który zniszczył kapliczki

2026-09-29 17:13

[ TEMATY ]

Radom

kapliczki

zniszczenia

R. Mizera/diecezja radomska

Radomski sąd zdecydował we wtorek o tymczasowym aresztowaniu 34-letniego mężczyzny, który w Radomiu zniszczył 10 zabytkowych kapliczek z wizerunkiem Matki Bożej. Sprawca obrzucił je farbą – poinformował PAP szef Prokuratury Rejonowej Radom-Wschód Cezary Ołtarzewski.

Prokuratura postawiła Adrianowi M. dwanaście zarzutów dotyczących zniszczeń w sumie dziesięciu obiektów, dokonanych od 1 do 22 września. Pięć z kapliczek było wpisanych do rejestru zabytków.
CZYTAJ DALEJ

Biografia bł. Fultona Sheena. „Komunistom nie udało się przekonać ludzi, że nie ma Boga”

2026-09-29 21:00

[ TEMATY ]

książka

ks. Robert Skrzypczak

Pana Boga

Bł. Fulton Sheen

mikrofon

Materiał prasowy

Bł. Fulton Sheen

Bł. Fulton Sheen

Podczas audiencji w 1934 roku Pius XI polecił Sheenowi, aby studiował Karola Marksa i komunizm, obnażając jego zwodnicze twierdzenia w wykładach i wystąpieniach. „Mów o komunizmie przy każdej sposobności i nigdy nie przestawaj ostrzegać Amerykanów o jego niebezpieczeństwach” – miał usłyszeć wtedy od Ojca Świętego. Ten wierny duchowny zastosował się sumiennie do życzenia papieskiego. Podjął studia nad Marksem, Leninem, Stalinem oraz innymi komunistami i bolszewikami. Czytał i mówił w różnych językach, toteż w mniej znanych pismach Marksa znajdował najróżniejsze nieprzetłumaczone jeszcze rodzynki i udostępniał je światu. Dla przykładu, wydobył z pism twórcy marksizmu znamienne zdanie napisane po francusku: „Komunizm zaczyna się tam, gdzie zaczyna się ateizm”.

Marks „tak samo jak nienawidził Boga, nienawidził tych, którzy posiadali jakąś własność” – tłumaczył Sheen. „Aby zrozumieć komunistyczną ideę prawdy, musimy zastąpić Boga filozofią komunizmu; innymi słowy: ostatecznym źródłem prawdy jest ich Partia, która stanowi owoc filozofii Marksa i Engelsa”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję