Reklama

Urząd w czasach Twittera

Ze wzruszeniem otwieram książkę pt. „Urząd w czasach Twittera. Pastoralno-teologiczne studium nauczania abp. Józefa Kupnego”. To ostatnia książka ks. dr. hab. Marka Łuczaka

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Książka ukazała się kilka dni po śmierci ks. Marka Łuczaka, który odszedł nagle w wieku 46 lat. Był kapłanem archidiecezji katowickiej, profesorem Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach, w ostatnich latach życia pracował w Tygodniku Katolickim „Niedziela” na stanowisku sekretarza redakcji.

Książka pokazuje, jak bliska była ks. Łuczakowi tematyka nauczania społecznego Kościoła. Ks. Łuczak przez wiele lat analizował nauczanie polskich biskupów na temat problematyki społecznej. Tym razem za przedmiot analizy posłużyły mu homilie i listy pasterskie abp. Józefa Kupnego, metropolity wrocławskiego. We wprowadzeniu zauważa, że „czasy współczesne naznaczone są cechami wyjątkowymi. Należy do nich coraz aktywniejsza obecność biskupów w mediach społecznościowych”. Stąd w temacie opracowania jest mowa o sprawowaniu urzędu w czasach Twittera. Abp Kupny dołączył do osób twittujących na początku Wielkiego Postu 2014 r.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Autor opracowania postawił sobie pytanie o kształt Kościoła w ujęciu metropolity wrocławskiego oraz o kształt społeczeństwa w jego nauczaniu. W pierwszym rozdziale, zatytułowanym: „Wolę Kościół poobijany”, ks. Łuczak podkreśla, że w opinii wrocławskiego ordynariusza myśli pierwszych chrześcijan związane ze słowem „Kościół” nigdy nie biegły w kierunku budynku czy instytucji, ale ku zgromadzeniu i wspólnocie. Dlatego w nauczaniu metropolity na temat Kościoła ważne miejsce zajmuje pojęcie wspólnoty. Tytuł tego rozdziału nawiązuje do wypowiedzi papieża Franciszka: „Wolę tysiąc razy Kościół poobijany, który miał wypadek, od Kościoła chorego z powodu zamknięcia”.

Słowa te są mottem rozważań na temat Kościoła w nauczaniu abp. Kupnego.

Ks. Łuczak wskazuje, że ważnym elementem duszpasterskiej posługi arcybiskupa jest jego zaangażowanie na rzecz ekumenizmu. „Ekumeniczna wrażliwość abp. Kupnego wpisuje się w tradycję zwolenników pojednania” – pisze. „Koncepcja Kościoła w wydaniu abp. Kupnego jest zatem jedną wielką zachętą do jedności” – dodaje.

Ks. Marek Łuczak w analizie nauczania metropolity wrocławskiego na temat Kościoła wskazuje na takie zagadnienia, jak: apostolstwo świeckich, chrześcijańskie misterium, kwestia powołań kapłańskich i miłosierdzie. Jednak zagadnienia społeczne w nauczaniu abp. Kupnego należą niewątpliwie do priorytetowych. Tym zagadnieniom poświęca kolejny rozdział swojej publikacji. Omówieniu zostały poddane takie problemy obecne w nauczaniu metropolity wrocławskiego, jak: patriotyzm, etos – służba, angażowanie się w pracę samorządów i działalność polityczną, relacje państwo – Kościół, rodzina, praca i historia.

„Nauczanie społeczne wrocławskiego biskupa osadzone jest w realiach dolnośląskich uwarunkowań. Bardzo wyraźny jest w nim profil odnoszący się do przeszłości regionu i kraju” – zaznacza ks. Łuczak.

2018-07-10 12:29

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Miłosierdzie ma imię

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

List do Galatów zaczyna się bez zwyczajowego dziękczynienia. Zamiast niego Paweł uderza od pierwszych zdań: „nadziwić się nie mogę, że tak szybko chcecie od tego, który was łaską Chrystusa powołał, przejść do innej Ewangelii”. Natychmiast koryguje własne słowa: „innej jednak Ewangelii nie ma”. Są tylko „ci, którzy sieją wśród was zamęt i którzy chcieliby przekręcić Ewangelię Chrystusową”. Sprawa galacka dotyczyła nauczycieli żądających od pogan obrzezania i Prawa. Paweł widzi w tym zamach na samą istotę łaski. Stąd zdanie o mocy anatemy, powtórzone dwukrotnie dla powagi: „gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy - niech będzie przeklęty!” Greckie anathema estō to formuła wyłączenia, oddania pod sąd Boży. Kanonista zatrzyma się tu z zawodowym dreszczem. To zdanie jest praźródłem kościelnych formuł „anathema sit”, którymi sobory przez wieki obwarowywały granice wiary, i dalekim przodkiem dzisiejszych norm o karach za herezję (kan. 751; 1364). Najważniejsze jest w nim jednak co innego. Nawet autorytet osobisty, choćby apostolski, choćby anielski, stoi niżej niż przekazana Ewangelia. Głosiciel pozostaje sługą depozytu (zob. glossę na 17 IX i 23 IX). „Czy zabiegam o względy ludzi, czy raczej Boga?” Paweł odsłania kryterium, które rozstrzyga o prawdziwości posługi. Kto chce się przypodobać ludziom, nie jest sługą Chrystusa. Dodaje wyznanie o źródle swojej Ewangelii: „nie otrzymałem jej ani nie nauczyłem się od jakiegoś człowieka, lecz objawił mi ją Jezus Chrystus”. Apostoł pogan nie jest uczniem drugiej ręki. Jego posłannictwo pochodzi z tego samego źródła, co posłannictwo Dwunastu. Wspomnienie św. Faustyny kładzie na ten tekst ciekawe światło. Także jej orędzie przeszło próbę badania przez Kościół, łącznie z okresem notyfikacji i zakazu, zanim zostało rozpoznane. Prywatne objawienie nigdy nie poprawia Ewangelii. Może ją tylko przypominać, i po tym Kościół poznaje jego autentyczność.
CZYTAJ DALEJ

Masz już dość swojego krzyża? Pomódl się tą tajemnicą Różańca

2026-10-05 21:05

[ TEMATY ]

Różaniec 2026

Joanna Popławska/Niedziela

Są ciężary, których nie wybraliśmy. Choroba, samotność, trudna relacja czy odpowiedzialność, której nie można odłożyć. Jezus nie obiecuje, że każdy krzyż zniknie, ale pokazuje, że nie trzeba nieść go samotnie.

W październiku mamy dla Ciebie 31 powodów, żeby wziąć Różaniec do ręki. Każdego dnia – jeden powód, jedna tajemnica, jedna intencja.
CZYTAJ DALEJ

Odmawiam różaniec, ale myślę o wszystkim oprócz różańca

2026-10-05 20:45

[ TEMATY ]

rożaniec

Wiara (nie)oderwana od życia

Karol Porwich/Niedziela

W odmawianiu Różańca jest nasza siła

W odmawianiu Różańca jest nasza siła

Przy pierwszym „Zdrowaś Maryjo” jeszcze wiemy, po co się modlimy. Przy drugim przypominamy sobie, że mieliśmy odpisać na wiadomość. Przy trzecim myślimy o jutrze. Przy czwartym wraca rozmowa sprzed kilku dni. Przy piątym zastanawiamy się, czy o czymś ważnym nie zapomnieliśmy. I nagle orientujemy się, że właśnie skończyliśmy dziesiątkę. Chyba wielu z nas zna ten moment.

Bierzemy różaniec do ręki. Siadamy albo wychodzimy na spacer. Chcemy się pomodlić. Naprawdę chcemy. Przez chwilę jesteśmy skupieni, a potem myśli zaczynają biec w zupełnie inną stronę. Praca, zakupy, wiadomość, na którą wciąż nie odpisaliśmy. Ktoś, kto nas zranił. Ktoś, za kim tęsknimy. Sprawa, którą odkładamy od kilku tygodni. Coś, co wydarzyło się dzisiaj. Coś, co może wydarzyć się jutro. Czasem można odnieść wrażenie, że właśnie podczas różańca przypominamy sobie o wszystkim. I wtedy pojawia się myśl: „Przecież ja się w ogóle nie modlę”. Ale może nie do końca tak jest.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję