Reklama

Niedziela w Warszawie

Zginęli od strzału w głowę

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pierwsze wyniki badań ciał ofiar bezpieki z tzw. Łączki na Powązkach już są. Jednak na dalsze prace może zabraknąć pieniędzy. IPN liczy także na wsparcie, które pomoże stworzyć Polską Bazę Genetyczną Ofiar Totalitaryzmu.
„Poszukiwania nieznanych miejsc pochówku ofiar terroru komunistycznego z lat 1944-1956”, to jeden z najważniejszych projektów badawczych w historii Instytutu Pamięci Narodowej. Efektem ma być odnalezienie, identyfikacja, i upamiętnienie ofiar. W lipcu rozpoczęto ekshumacje na Łączce na warszawskich Powązkach, gdzie w latach 40. i 50. chowano potajemnie ofiary komunistycznego terroru, w tym więźniów Mokotowa. Ekshumowano już szczątki ponad 100 osób. Kolejne prace na Powązkach, gdzie może spoczywać kolejnych kilkaset ofiar komunistycznego terroru, miały zacząć się w październiku, ale już wiadomo, że się opóźnią, bo brakuje na nie pieniędzy.
Brakuje ich także na Polską Bazę Genetyczną Ofiar Totalitaryzmu, powstającą właśnie w Pomorskim Uniwersytecie Medycznym w Szczecinie. Baza ma pozwolić na pozyskanie i zgromadzenie tzw. materiału porównawczego DNA, niezbędnego do identyfikacji ofiar. To specjaliści ze Szczecina prowadzą obecnie badania genetyczne ciał ekshumowanych na Powązkach. Już wiadomo, że to ciała osób pochowanych na przełomie lat 40 i 50., a większość z nich zginęła od strzału w głowę. Wkrótce badania porównawcze DNA mają pomóc ustalić tożsamość ofiar. Na projekt władze uczelni wyłożyły swoje pieniądze, a teraz liczą na wsparcie z zewnątrz, także na darowizny na rzecz bazy. Na PUM uruchomiono specjalne konto na ten cel. Andrzej Arseniuk, rzecznik IPN, przyznaje, że Instytut też usilnie szuka środków na dalsze ekshumacje na Powązkach, licząc na pomoc władz stolicy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Widziałem, jak ojciec Kolbe stawał się świętym

Niedziela Ogólnopolska 36/2015, str. 18-19

[ TEMATY ]

historia

obozy

Archiwum Ojców Franciszkanów w Niepokalanowie

o. Maksymilian Kolbe

o. Maksymilian Kolbe

Nie zapomnijcie o Auschwitz. Pamiętajcie o tym strasznym miejscu, ale przede wszystkim o ludziach, którzy w tak silny i w tak brutalny sposób zostali z nim związani. Moja pamięć jest wspomnieniem tragedii setek tysięcy ludzi, ale i pojedynczych przykładów heroicznych postaw, które w tym strasznym miejscu były czymś niezwykłym. Przykładem jest o. Maksymilian Kolbe, którego twarzy nie zapomnę nigdy – mówi Stanisław Szpunar, więzień pierwszego transportu obozu KL Auschwitz

Stanisław Szpunar to rzeszowianin urodzony w 1923 r., jeden z nielicznych żyjących więźniów pierwszego transportu do KL Auschwitz. 1 maja 1940 r. został aresztowany przez Niemców. Więziony był w Rzeszowie i Tarnowie, skąd w połowie czerwca wywieziono go do piekła na ziemi. – Dostałem nr 133 i zaczęło się nieludzkie życie, które odcisnęło piętno nie tylko na moim ciele, ale przede wszystkim na mojej duszy...
CZYTAJ DALEJ

Genk – mała Polska pod belgijskim niebem

2026-08-14 12:03

Archiwum Katarzyny Czai

To właśnie tutaj młode pokolenie odkrywa historię swoich przodków i uczy się, że polskość to nie tylko miejsce urodzenia, lecz także pamięć, kultura i wartości wyniesione z domu.

W sercu belgijskiej Limburgii leży Genk – miasto, które dla wielu Polaków nie jest jedynie punktem na mapie Europy. To miejsce, w którym od blisko wieku splatają się losy polskiej emigracji, ciężkiej pracy górników oraz wiary, która pozwoliła zachować narodową tożsamość.
CZYTAJ DALEJ

„Odzyskany” od dziś w kinach. „Po wyjściu z kina ciężko było dojść do siebie” – tak reagują widzowie po seansach

2026-08-14 18:25

[ TEMATY ]

film

Rafael Film

Kadr z filmu Odzyskany – Janek z ojcem, Filip Gurłacz i Andrzej Mastalerz

Kadr z filmu Odzyskany – Janek z ojcem, Filip Gurłacz i Andrzej Mastalerz

„Po wyjściu z kina ciężko było dojść do siebie”, „film, który na długo zostaje w głowie”, „prawdziwe kino, prawdziwe życie” – takie opinie pojawiają się po przedpremierowych pokazach „Odzyskanego”. Pełnometrażowy debiut reżyserski Marcina Kwaśnego od dziś, 14 sierpnia, można oglądać w kinach w całej Polsce. Film o uzależnieniu, rodzinnych ranach i przebaczeniu szczególnie mocno porusza widzów tym, że mimo trudnej historii pozostawia miejsce na nadzieję.

„Niesamowity film, po wyjściu z kina ciężko było dojść do siebie, brakowało słów, a łzy leciały ciurkiem... Prawdziwe kino, prawdziwe życie” – napisał jeden z widzów po seansie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję