Moja mama Szulamit Nowodworska, z domu Wisznia, była zaprzyjaźniona z p. Zygmuntem Rytlem od czasów wojny. W tymże okresie p. Rytel walczył w podziemiu antyhitlerowskim i m.in. fałszował dokumenty osobiste dla Żydów ukrywających się po stronie aryjskiej. Wśród nich były: moja mama pod nazwiskiem Elżbieta Kurkowska, moja babcia Sonia jako Karolina i młodsza córka Rina (w Izraelu Szafrir) jako Teresa Kurkowska. Praca tego rodzaju była zagrożona karą śmierci ze strony okupanta, ale było to ratowanie życia mojej rodziny.
Moja mama poznała p. Rytla przez swoją przyjaciółkę Ewę Grochowską, którą z kolei poznała przed wojną w miejscowości, w której mieszkała - w Kazimierzu n. Wisłą. Ewa Grochowska spędzała tam wakacje u swojej ciotki p. Szemplińskiej. Po wybuchu wojny moja babcia, nauczycielka z zawodu, razem z dwiema córkami znalazły się w 1942 r. w Warszawie, gdzie Ewa i jej mąż Karol Lipiński zorganizowali dla nich miejsce ukrycia po stronie aryjskiej. W tym czasie poznały się z p. Rytlem, który współpracował w konspiracji z Ewą i Karolem. Niestety, pp. Lipińscy zginęli podczas Powstania Warszawskiego i z kręgu znajomych, którzy pomagali babci, mamie i cioci, tylko p. Rytel zdołał się uratować.
Siostra mojej mamy była ukrywana przez siostry zakonne, a mój ojciec Paweł Nowodworski (z domu Paweł Nadolny) ukrywał się u rolnika na Lubelszczyźnie. Mój ojciec był krewnym Janusza Korczaka (Henryka Goldszmidta) ze strony babci Pauliny Nadolnej z domu Goldszmidt. Syn mój, Samuel, urodzony w Izraelu, powrócił do prawdziwego nazwiska dziadka - Nadolny. Także istnieje kontynuacja pokoleniowa moich wnuczek Almy i Mai Nadolnych. Moja żona Miriam umarła w młodym wieku. Mam również córkę - Ronit Nowodworski.
W podziękowaniu za wyratowanie mojej mamy z pazurów kata hitlerowskiego przez przyjaciół Polaków p. Zygmunt Rytel dostał medal „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata”.
Prorok Joel przemawia w chwili klęski, którą księga opisuje obrazem szarańczy i suszy. Taki kataklizm oznaczał głód i przerwę w ofiarach, bo brakowało zboża i wina. Wezwanie „Nawróćcie się do Mnie” wykorzystuje hebrajskie šûb, czyli powrót z drogi błędnej. Post, płacz i lament należą do języka żałoby. Rozdarcie szat było w Izraelu znakiem wstrząsu, znanym z opowiadań o Jakubie i o Hiobie. Joel żąda ruchu głębszego: «Rozdzierajcie wasze serca, a nie szaty». Chodzi o decyzję w miejscu, gdzie rodzą się wybory, a nie o sam gest. Prorok wzywa do zgromadzenia całego ludu, od starców po niemowlęta. Wzmianka o oblubieńcu i oblubienicy pokazuje, że nawet czas wesela ustępuje wobec wołania do Boga. Najbardziej przejmujący obraz dotyczy kapłanów płaczących „między przedsionkiem a ołtarzem”. To precyzyjna lokalizacja w świątyni. Kapłan staje pomiędzy miejscem ofiary a wejściem do przybytku i woła: „Oszczędź, Panie, lud Twój”. Stawką pozostaje Imię Boga wobec narodów. Tekst przywołuje formułę z Wj 34,6: Bóg jest „łaskawy i miłosierny, nieskory do gniewu”. To opis Jego stałości. Odpowiedź Boga nosi rys gorliwości o swój kraj i litości nad swoim ludem. Cała perykopa ma formę liturgicznego wezwania. Pada „zwołajcie”, „ogłoście post”, „zgromadźcie lud”. Hebrajskie czasowniki sugerują czyn wspólnotowy, nie prywatny rytuał. Zwrot „żałuje nieszczęścia” niḥam nie opisuje kapryśnego i gniewnego Boga, lecz Jego wolę ratowania. Hieronim w komentarzu do Joela wskazuje, że rozdarcie szat bez nawrócenia pozostaje pustym gestem.
Biskup legnicki Andrzej Siemieniewski zwraca się z prośbą do osób duchownych i do wiernych świeckich, o modlitwę za emerytowanego kapłana diecezji legnickiej ks. Emila Młynarskiego, który potrzebował hospitalizacji i w ciężkim stanie został przetransportowany do szpitala.
Wszechmogący i wieczny Boże, Ojcze ubogich, Pocieszycielu chorych, Nadziejo umierających, Twoja miłość kieruje każdą chwilą naszego życia. Wznosimy na modlitwie do Ciebie nasze serca i umysły. Sławimy Cię za dar ludzkiego życia, a szczególności za obietnicę życia wiecznego. Wiemy, że zawsze jesteś blisko pogrążonych w smutku i ubogich oraz wszystkich tych, którzy są bezbronni i którzy cierpią.
Metropolita warszawski abp Adrian Galbas zachęca w Wielkim Poście do ograniczenia korzystania z mediów i unikania rozrywki. Jak zaznaczył, post od ekranu jest równie pożyteczny jak ten od pokarmów, a dziś w rozkołysanym informacyjnie świecie – tym bardziej naglący.
Środa Popielcowa rozpoczyna w Kościele katolickim 40-dniowy okres Wielkiego Postu. Z tej okazji metropolita warszawski napisał list do wiernych, w którym przypomniał, że jest to czas „duchowej odnowy”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.