Reklama

Tylko jeden Polak

Kard. Kazimierz Nycz jest piątym kardynałem warszawskim, po Aleksandrze Kakowskim, Auguście Hlondzie, Stefanie Wyszyńskim i Józefie Glempie

Niedziela Ogólnopolska 47/2010, str. 10-11

Bożena Sztajner/Niedziela

Prawo do udziału w konklawe i wyboru papieża mają dwaj kardynałowie z Polski: Stanisław Dziwisz i Kazimierz Nycz

Prawo do udziału w konklawe i wyboru papieża mają dwaj kardynałowie z Polski: Stanisław Dziwisz i Kazimierz Nycz

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

O tym, że wśród nowych kardynałów, mianowanych w tym roku przez Benedykta XVI, znajdzie się arcybiskup metropolita warszawski Kazimierz Nycz, mówiło się w kuluarach od dawna. Mniej spodziewany był może fakt, że w gronie tym będzie tylko jeden Polak. Tym bardziej więc decyzja Papieża pokazuje rangę tej nominacji.
Jak twierdzą znawcy tematu, kard. Nycz może teraz szybko stać się liderem w Kościele. Tak wyraźnym, jak był niegdyś kard. Wyszyński, a później kard. Glemp.
Już teraz widać, że to osobowość wyrazista, doskonały organizator wykazujący talenty menadżerskie (co się sprawdziło już w czasie przygotowań do papieskich pielgrzymek do Polski), otwarty na media i wszelkie zmiany. Kardynalat nie tylko wzmocni pozycję Metropolity Warszawskiego na terenie jego archidiecezji, ale i w całym Kościele. Pomoże w tym, by jego głos był bardziej słyszalny i bardziej znaczący - choć trzeba przyznać, że do tej pory był już dość mocny i liczył się zarówno wśród biskupów, jak i w debacie publicznej. Było to widoczne choćby przy tak kontrowersyjnych sprawach, jak spór wokół in vitro czy o krzyż pod Pałacem Prezydenckim.
Ale też troska kard. Nycza rozszerzy się teraz znacznie poza granice Polski, obejmie z pewnością cały Kościół powszechny. Otwarcie mówi zresztą o tym sam Nominat: - Grono kardynałów jest ustanowione właśnie po to, aby być najbliżej Papieża i myśleć o Kościele w kategoriach jego powszechności i w kategoriach bycia w jeszcze większej łączności z Papieżem.
Kardynałowie nie tylko należą do grona najwyższych hierarchów w Kościele i są bezpośrednimi i najbliższymi współpracownikami Ojca Świętego, ale przede wszystkim znajdują się w wąskim zespole duchownych z całego świata, którzy uczestniczą w konklawe i wybierają papieża. Nikt poza nimi tego przywileju w Kościele nie ma.

Należy się Warszawie

Tuż po ogłoszeniu nazwisk nowych purpuratów przez Benedykta XVI kard. Nycz wypowiedział jeszcze jedno zdanie: - Ta nominacja nie wynika z moich osobistych zasług, lecz należy się ona Kościołowi warszawskiemu, ze względu na jego rangę i tradycję. A tradycja jest długa, przez cały wiek XX bowiem kardynalat był związany ze stolicą arcybiskupią w Warszawie. Kard. Kazimierz Nycz jest więc piątym kardynałem warszawskim, po Aleksandrze Kakowskim, Auguście Hlondzie, Stefanie Wyszyńskim i Józefie Glempie. Po raz pierwszy jednak nie jest - jako kardynał rezydujący w Warszawie - prymasem. Tak było do roku 2007, kiedy to każdy kolejny arcybiskup warszawski pozostawał jednocześnie prymasem Polski.
W niepodległej Rzeczypospolitej nie od razu było wprawdzie wiadomo, komu ma przysługiwać tytuł prymasa: arcybiskupowi gnieźnieńskiemu Edmundowi Dalborowi czy metropolicie warszawskiemu abp. Aleksandrowi Kakowskiemu. Ostatecznie kwestię sporną rozstrzygnął Watykan. Kiedy bowiem abp Edmund Dalbor w 1919 r. zwołał do Gniezna Konferencję Episkopatu i zgromadził wszystkich biskupów przy konfesji św. Wojciecha na modlitwie dziękczynnej za odzyskanie niepodległości, utworzył jednocześnie kancelarię prymasowską w Warszawie. Przeciw temu jednak protestowali rezydujący w stolicy kolejni nuncjusze apostolscy, którzy obawiali się wejścia prymasa w ich kompetencje.
W końcu Papież Pius XI w 1925 r. nadał tytuł prymasa Polski arcybiskupowi Gniezna, a kard. Kakowskiemu personalnie tytuł Prymasa Królestwa Polskiego. Ze względu jednak na silną presję opinii publicznej kard. Kakowski przestał używać tytułu prymasa. Liderem w Kościele pozostał abp Dalbor. A po nim - jego następca, kard. August Hlond.
Papież Pius XII obdarzył kard. Hlonda nadzwyczajnymi uprawnieniami „facultates speciales”. Okazało się to trafną decyzją, pod znakiem zapytania bowiem stała możliwość kontaktu ze Stolicą Apostolską. Gdy komunistyczny rząd zerwał stosunki dyplomatyczne z Watykanem, Prymas był wyposażony w uprawnienia nuncjusza.
Przejął je później w roku 1948 jego następca prymas Stefan Wyszyński, na całe 33 lata sprawowania swego urzędu, jako metropolita gnieźnieński i warszawski. Konsekrował wówczas biskupów, występował w roli legata papieskiego, miał ogromne uprawnienia. W imieniu Kościoła prowadził rozmowy z władzami państwowymi, zabierał głos w sprawach publicznych. Już wtedy zaczynało się mówić o Prymasie jako niekoronowanym królu Polski. Te uprawnienia przeszły później na kard. Józefa Glempa.
Kard. Nycz takich uprawnień nie ma. Z racji zmiany ustroju i czasów, w jakich sprawuje swą funkcję, a także przemian, jakie zaszły w samym Kościele, jest „tylko” metropolitą warszawskim.

Dwóch wybiera papieża

Prymas senior kard. Józef Glemp także wybiera się do Rzymu na publiczny konsystorz 21 listopada. Zamierza uczestniczyć w uroczystym odebraniu insygniów kardynalskich swego następcy na stolicy arcybiskupa warszawskiego. Być może wprowadzi go też w grono wybitnych hierarchów z całego świata, których zna przecież od ponad trzydziestu lat. - Kolegium Kardynalskie jest bardzo zacnym gronem - przyznaje. - Bardzo to cenne, że można wśród tak wybitnych ludzi z całego świata słuchać informacji o stanie Kościoła w różnych krajach.
Wszak każda z osób zasiadających w Kolegium Kardynalskim to wybitna indywidualność, zarówno pod względem religijnym, pastoralnym, naukowym, jak i społecznym.
Kard. Glemp, pytany, czy w gronie tak wybitnych indywidualności łatwo osiągnąć consensus na zebraniach, twierdzi, że jeśli temat obrad jest sporny, to stanowisko wypracowywane zostaje na drodze demokratycznej. - Każdy musi się wypowiedzieć, jest to odnotowane i zaprotokołowane. Potem następuje głosowanie i liczenie głosów. W wielu przypadkach jednak różnice zdań związane są ze specyfiką danego kraju. Pamięta np. jedną z dyskusji o nauce religii w szkole: inaczej patrzyli na problem Hiszpanie, inaczej Meksykanie, wszyscy natomiast byli zgodni co do tego, że trzeba religii uczyć.
Zazwyczaj jednak na konsystorzu kardynalskim nie tyle chodzi o jakieś decyzje, ile o zbieranie opinii. Tak było np. przy okazji powstawania encykliki „Evangelium vitae”.
Czy obecne konsystorze różnią się od tych, które obradowały za Jana Pawła II?
- Obaj Papieże mają podobny styl pracy - opowiada kard. Glemp. - Zarówno Jan Paweł II, jak i Benedykt XVI potrafią bardzo cierpliwie i uważnie słuchać wygłaszanych opinii. Obecny Papież ma doskonałą pamięć i potrafi wygłosić znakomitą syntezę po zakończonej dyskusji. Z tych zdolności intelektualnych słynął również Jan Paweł II.
Na obecnym konsystorzu Polskę będzie reprezentować 11 kardynałów. To liczba niespotykana dotąd w naszej historii. Przy czym prawo do udziału w konklawe i wyboru papieża mają tylko spośród mieszkających w Polsce i zarządzających diecezją: kard. Stanisław Dziwisz i kard. Kazimierz Nycz, nie ukończyli bowiem 80. roku życia.
- Oby z tego uprawnienia nie trzeba było korzystać - mówi kard. Nycz. - Mamy bowiem Papieża, który mimo wieku jest w świetnej kondycji intelektualnej i fizycznej. Oby jak najdłużej przewodził Kościołowi, tym bardziej że potrafi rozpoznawać znaki czasu dla Kościoła powszechnego.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2010-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Leon XIV apeluje o przestrzeganie norm liturgicznych

2026-05-27 10:39

[ TEMATY ]

Papież Leon XIV

PAP/EPA/ETTORE FERRARI

„Wzywam wszystkich, którzy są powołani do przygotowywania celebracji Bożych misteriów, zwłaszcza kapłanów pełniących posługę przewodniczenia liturgii, aby zawsze zachowywali szacunek dla tekstów i norm liturgicznych” - powiedział Ojciec Święty podczas dzisiejszej audiencji ogólnej. Omawiając soborową konstytucję o liturgii świętej Sacrosanctum Concilium papież mówił dziś o reformie liturgii - tradycji i rozwoju.

Leon XIV przypomniał, iż Pius XII w encyklice Mediator Dei stwierdził, że Kościół jako żywa wspólnota rozwija się i dostosowuje do zmieniających się okoliczności, zachowując nienaruszoną czystość wiary. W tym duchu Sobór Watykański II podjął dzieło odnowy liturgii, aby pogłębiać życie chrześcijańskie, lepiej odpowiadać na potrzeby współczesności oraz umacniać jedność Kościoła.
CZYTAJ DALEJ

Zmiany kapłanów 2026 r.

[ TEMATY ]

zmiany kapłanów

Karol Porwich/Niedziela

2026 rok przynosi zmiany personalne wśród duchownych. Przedstawiamy bieżące zmiany księży proboszczów i wikariuszy w poszczególnych diecezjach.

Biskupi w swoich diecezjach kierują poszczególnych księży na nowe parafie.
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa za mamy w Dniu Matki

2026-05-27 21:13

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Piotr Drzewiecki

W Dniu Matki Uroczysko Porszewice zaprosiło mamy na specjalne świętowanie ich święta. Spotkanie rozpoczęło się od Mszy św. w kaplicy ośrodka rekolekcyjno-konferencyjnego w Porszewicach

W Dniu Matki Uroczysko Porszewice zaprosiło mamy na specjalne świętowanie ich święta. Spotkanie rozpoczęło się od Mszy św. w kaplicy ośrodka rekolekcyjno-konferencyjnego w Porszewicach

Dziękujemy za powołanie naszych mam, bo ta ścieżka na pewno prowadzi do Nieba, choć często jest niełatwa. Niech dobry Bóg wam błogosławi, obdarza zdrowiem i szczęściem aż do Nieba! – mówił ks. Grzegorz Matynia, dyrektor Uroczyska Porszewice podczas Mszy św. w Dniu Matki.

W Dniu Matki Uroczysko Porszewice zaprosiło mamy na specjalne świętowanie ich święta. Spotkanie rozpoczęło się od Mszy św. w kaplicy ośrodka rekolekcyjno-konferencyjnego w Porszewicach. - Dziś Dzień Matki, a w Ewangelii Piotr z wyrzutem mówi do Jezusa, że tyle poświęcili dla niego, opuścili swoje rodziny, ojców, matki, poszli za nim i co z tego będą mieli? Pan Jezus tłumaczy, że z tego jeśli ktoś idzie za nim, płynie zysk – życie wieczne. Otrzymamy nagrodę w Królestwie Niebieskim. Na szczęście nie każdy jest powołany do tego, by tak radykalnie postępować. By oddać się służbie Jezusowi, służbie Ewangelii, są też inne powołania, nie tak radykalne. Jak powołanie świętego Piotra czy dzisiejszych apostołów, czyli kapłanów próbujących naśladować Jezusa. Naturalne powołanie to być żoną, mężem, matką, ojcem, babcią, dziadkiem, siostrą, bratem czy dziećmi. To nie jest tylko komórka społeczna, to jego powołanie. Każde powołanie jest po to, by człowiek doszedł do zbawienia, by idąc tą drogą zbawiał siebie i innych. Tak ważne bym ja tak żył, aby na to niebo zasłużyć. To kroczenie drogą takiego powołania jakoś wpływa na drugiego człowieka. To jest ta odpowiedzialność za zbawienie drugiego człowieka! – wskazywał w homilii ks. Matynia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję