Reklama

Malta - słoneczna wyspa

Łagodny, ciepły klimat i krystalicznie czysta, lazurowa woda to wielkie atuty śródziemnomorskiej wyspy położonej nieopodal Sycylii. Większość zabytków Malta zawdzięcza joannitom, którzy władali wyspą w latach 1530-1798. Odległość, jaka dzieli Maltę od Polski, można pokonać w ciągu dwóch godzin lotu samolotem, jednak ogromne różnice, dzielące oba kraje, są widoczne, im bardziej podążamy w głąb wyspy

Niedziela Ogólnopolska 27/2010, str. 14-15

Sławomir Błaut

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Nasz kierowca to uśmiechnięty i uprzejmy Maltańczyk Alfred, który z wielkim zaangażowaniem prowadzi samochód po miejscowych drogach, aby zawieźć nas do wyznaczonych celów. Zależy mu, byśmy zobaczyli jak najwięcej, bo ta wyspa to jego duma. Pracuje dużo, jak na nowe pokolenie Maltańczyków przystało, a odpoczywa, kiedy się tylko da, ucinając sobie drzemkę podczas postojów. Szybko i pewnie pokonuje wzniesienia i serpentyny, jakich na wyspie jest wiele (najwyższe wzniesienia przekraczają 200 m n.p.m.), zadając kłam informacji z przewodnika po Malcie, że tutejsi jeżdżą „nerwowo”. Towarzyszące mi w podróży Renata, Ania i Sylwia z Konsorcjum Polskich Biur Podróży - Trade & Travel Company z Łodzi i Warszawy siedzą w busie - królestwie Alfreda, podziwiając przez szyby zapierające dech nadmorskie plenery Malty. W pierwszym dniu poznajemy dystyngowanego Maltańczyka Victora - managera generalnego i Annę Marię - Polkę rodem z Poznania, która mieszka na wyspie dwa lata. Obydwoje pracują w miejscowej firmie turystycznej. Pokazują nam północną, bogatą część Malty, opowiadając o przyrodzie, zwyczajach i zabytkach śródziemnomorskiej wyspy.

Dawniej i dziś, czyli rozmaitość wpływów

Reklama

Malta to maleńka republika prezydencka, położona w centrum Morza Śródziemnego, zamieszkana przez 400 tys. ludzi i licząca 316 km kw. powierzchni, która składa się z trzech wysp: Malty, Gozo i Comino. Grecy nadali wyspom nazwę Melita, czyli miód, z powodu wyśmienitych wyrobów miejscowych pszczół. Pierwsi osadnicy przybyli na Maltę z pobliskiej Sycylii ok. 5000 lat przed Chrystusem. Wyspa była miejscem kultu bogini płodności, o czym świadczą liczne świątynie megalityczne na Malcie. Wyspami archipelagu władali m.in. Kartagińczycy, Rzymianie i Arabowie (IX-XI wiek po Chrystusie). Wpływy arabskie najbardziej widoczne są w języku maltańskim oraz w budownictwie. Ogromna większość tutejszych budynków jest z bloków wapiennych. Dominują płaskie dachy, jak w krajach arabskich czy Izraelu. Jeśli chodzi o zabytki, najwięcej tu wpływów włoskich, także bizantyjskich. Od XI wieku Maltą rządzili Europejczycy - Sycylijczycy i Hiszpanie. Wspaniałe budowle pozostawili na Malcie joannici - rycerze Zakonu Szpitalników św. Jana, znani bardziej jako kawalerowie maltańscy, władcy Malty w latach 1530-1798. Są tu także znaczące ślady panowania Brytyjczyków, którzy zajęli wyspę po upadku Napoleona I i rządzili nią do lat 60. XX wieku. Malta stała się suwerennym państwem w 1964 r., a w 1979 r. ostatnie oddziały brytyjskie opuściły archipelag. Malta weszła do Unii Europejskiej w jednej grupie państw z Polską, w 2004 r. Dobra kondycja ekonomiczna kraju, z uwagi na ponad milion turystów rocznie - w 40 proc. Anglików, sprawiła, że na Malcie już w 2008 r. wprowadzono euro (minimalna płaca wynosi tu 700 euro). Ludność - jej uroda i zwyczaje noszą cechy śródziemnomorskie. Obowiązują dwa języki: angielski oraz maltański, bazujący po części na arabskich regułach gramatycznych, z naleciałościami fenickimi, francuskimi, włoskimi i angielskimi. Narodowe barwy Malty są biało-czerwone, jak nasze, z tą różnicą, że położone są w pionie, a na białym polu flagi i godła Malty widnieje niewielki krzyż. Na Malcie mieszka na stałe 30 Polaków, ale niemało przyjeżdża tam na krótko - do pracy, głównie w turystyce. Wielką zaletą Malty jest brak przestępczości.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Dziedzictwo joannitów, czyli skarb Malty

Reklama

Po zabytkowych miastach maltańskich oprowadza nas przewodniczka Barbara Cini - Polka z Krakowa, która przybyła tu przed 23 laty i wyszła za Maltańczyka. Od niej dowiadujemy się, że joannici - bogaty zakon rycerski stworzony przez arystokrację wielu narodowości w dobie krucjat - w 1136 r., wyparci z Rodos przez sułtana Sulejmana Wspaniałego, w 1530 r. otrzymali od cesarza Karola V Maltę. Na biednej i nieładnej wysepce - jak pisali joannici - zbudowali najpotężniejsze fortyfikacje w Europie, okazałe pałace i kościoły.
Największe wrażenie robi stolica Malty - Valletta. Oprócz setek efektownych budowli i wysokich murów obronnych, jakie piętrzą się wokół wód stołecznego Wielkiego Portu, prawdziwą perłą Valletty jest barokowa konkatedra św. Jana. Jej podłogę pokrywają wielobarwne marmurowe płyty nagrobne, pod którymi złożone są szczątki wielkich mistrzów zakonu, biskupów i innych dostojników. Tu spoczywa wielki mistrz Jean Parisot de la Vallette, bohater Wielkiego Oblężenia Malty przez Turków w 1565 r. - jednej z piękniejszych kart historii chrześcijańskiej Europy. Wysoki ołtarz konkatedry jest najbogatszym ołtarzem na Malcie. Sklepienie świątyni zdobi arcydzieło Matti Pretiego - 18 scen z życia św. Jana Chrzciciela, patrona zakonu joannitów. Całe wnętrze konkatedry kapie od złota. Widać tu bogactwo arystokracji zachodu Europy. W muzeum katedralnym znajduje się najsłynniejszy, a zarazem największy obraz pędzla genialnego Caravaggia - „Ścięcie św. Jana Chrzciciela”. Artyzm tego płótna, jego niesamowity klimat wprost hipnotyzuje oglądającego. Wśród starych maltańskich miast (których granice pokonuje się nierzadko niezauważalnie) wyróżnić można przepiękną średniowieczną Mdinę. Jej wąskie uliczki i architektura licznych pałaców i świątyń, głównie katedry, przywołują urok zabytkowej włoskiej architektury.
Kres panowania joannitów na Malcie wiąże się z Wielką Rewolucją Francuską. Otóż młody generał Napoleon Bonaparte w drodze do Egiptu przybił ze swoją armią do brzegów Malty, wygnał joannitów z ich posiadłości, które doszczętnie złupili napoleońscy żołnierze. Na wyspie pozostawił francuski garnizon. Skarby joannitów pozostawione na Malcie służą dziś mieszkańcom słonecznej wyspy. Siedziba Zakonu Maltańskiego, szacownego dzieła charytatywnego, obecnie mieści się w Rzymie; Zakon ma prawa suwerenne, jak Watykan.

Maltańczyk, czyli katolik

Reklama

Każdy odwiedzający Maltę jest pod wrażeniem ludowej pobożności jej mieszkańców. To najbardziej katolicki kraj Europy, w którym 98 proc. społeczeństwa przyznaje się do wyznania katolickiego, a co niedziela na Mszę św. uczęszcza ok. 63 proc. mieszkańców. Na wyspach jest ok. 350 kościołów. Maltańczycy kochają Maryję, jej imieniem oraz imionami świętych patronów - których kult jest na Malcie rozpowszechniony - nazwane są miasta, wsie, wysepki, zatoki, ulice, place, parki i domy. Imię Maria i imiona świętych nosi wielu Maltańczyków. Katolicyzm na Malcie tętni życiem, przejawiając się najbardziej w fiestach - radosnych obchodach świąt i odpustów (najwspanialsza jest 15 sierpnia). Kościoły i ulice przystrajane są tysiącami lampek, kolorowych girland, chorągwi, kwiatów i innych dekoracji, odpalane są fajerwerki. W procesjach ulicami Malty, w których zawsze biorą udział orkiestry, noszone są naturalnej wielkości figury Maryi i świętych patronów. Fiesty odzwierciedlają południowy temperament wyspiarzy.
Wstawiennictwu Maryi i świętych Maltańczycy zawdzięczają liczne cuda. Jeden z nich wydarzył się w mieście Mosta, gdzie stoi kościół z czwartą co do wielkości na świecie kopułą. W czasie II wojny światowej, kiedy to Malta, jako brytyjska baza, była bombardowana przez Luftwaffe, do świątyni podczas Mszy św. wpadł pocisk, lecz nie wybuchł i nie wyrządził nikomu krzywdy, co uznano za cud.
W dniach 17-18 kwietnia 2010 r. pielgrzymkę na Maltę odbył Papież Benedykt XVI - z okazji 1950. rocznicy przybycia na wyspę św. Pawła, który zapoczątkował chrystianizację Malty. Święto związane z tym faktem obchodzone jest rokrocznie 10 lutego w Valletcie. W mieście Rabat znajduje się grota, w której przez trzy miesiące mieszkał Apostoł Narodów. Trzy razy był na Malcie Jan Paweł II - dwa razy w 1990 r. (w tym raz na chwilę, w drodze do Afryki) i w 2001 r., kiedy wyniósł do chwały ołtarzy Maltańczyka ks. Giorgia Precę. Na Malcie są dwa pomniki Papieża Polaka.
Katolickość Maltańczyków znajduje także odbicie w tutejszym prawodawstwie, które zakazuje całkowicie aborcji oraz rozwodów. Hymn państwowy Malty jest modlitwą.

Nadmorski kurort, czyli atrakcje Malty

Turyści przybywający na Maltę udają się przede wszystkim nad morze, które jest tu wyjątkowo czyste. Można iść na plażę albo popłynąć statkiem wycieczkowym czy łódką, by delektować się widokiem morskich grot, okolicznych wysp i klifów. Na Malcie wciąż powstają nowe bądź rosną w górę istniejące hotele. Turystom oferowana jest nieprzebrana wielość atrakcji. Kuchnia obfituje w śródziemnomorskie przysmaki (oliwki, cytrusy, owoce morza, ryby, pyszny chleb). W upalne dni pragnienie gasi tutejszy odpowiednik coca-coli o nazwie „kini”. Wśród regionalnych pamiątek, jakie można tu nabyć, wyróżnić można kunsztowne wyroby ze srebra - filigrany i różnobarwne maltańskie szkło.
Awans Malty jest widoczny na każdym kroku, to ciągły plac budowy. Zabytki i plenery przyciągają na Maltę filmowców. Polański kręcił na tutejszych wodach „Piratów”, powstał tu świetny serial „Hrabia Monte Christo” z Gérardem Depardieu w tytułowej roli, maltańskie klify posłużyły za scenerię „Dział Nawarony”, na Malcie nagrywano także niektóre sceny słynnego „Gladiatora” w reżyserii Ridleya Scotta, a po filmie „Popeye” z Robinem Wiliamsem w roli głównej pozostała nad morzem „niebiańska” kolorowa wioska rybacka w stylu nowofundlandzkim, jako atrakcja turystyczna.

Konsorcjum Polskich Biur Podróży, czyli jedź z nami na Maltę

Ofertę wycieczek oraz pielgrzymki z Polski na Maltę ma obecnie Konsorcjum Polskich Biur Podróży - Trade & Travel Company, firma z 22-letnim doświadczeniem z zakresu organizacji wyjazdów turystycznych na całym świecie, dająca gwarancję świadczeń na najwyższym poziomie. Firma posiada dwa Salony Sprzedaży: w Łodzi i w Warszawie oraz wydzielony Dział Obsługi Biur Podróży i Firm zlokalizowany w Łodzi, stanowiący jednocześnie siedzibę firmy. Ofertę firmy można kupić zarówno w najbardziej znanych turystycznych portalach internetowych, jak i w mniejszych biurach podróży, praktycznie w każdym mieście w Polsce. Ofertę można znaleźć na stronie internetowej: www.konsorcjum.com.pl. Firma jest laureatem prestiżowej nagrody „Teraz Polska”, odebranej z rąk Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego. Otrzymała ją jako jedyne biuro podróży w 17-letniej historii tego konkursu. Konsorcjum Polskich Biur Podróży - Trade & Travel Company jest członkiem Polskiej Izby Turystyki i Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan.

2010-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kard. Grzegorz Ryś mianował nowego rzecznika prasowego archidiecezji krakowskiej

2026-01-21 14:43

[ TEMATY ]

archidiecezja krakowska

Episkopat News

Ks. Piotr Studnicki

Ks. Piotr Studnicki

Metropolita krakowski, kard. Grzegorz Ryś mianował rzecznikiem prasowym Archidiecezji Krakowskiej ks. dr. Piotra Studnickiego.

Ks. dr Piotr Studnicki urodził się w 1981 roku w Makowie Podhalańskim. Święcenia kapłańskie przyjął w Katedrze na Wawelu w roku 2006 z rąk kard. Stanisława Dziwisza.
CZYTAJ DALEJ

Prokurator Witkowski: Ks. Popiełuszko umarł w bunkrze w Kazuniu [część II]

2026-01-19 16:43

[ TEMATY ]

Milena Kindziuk

bł. ks. Jerzy Popiełuszko

commons.wikimedia.org

Bł. ks. Jerzy Popiełuszko

Bł. ks. Jerzy Popiełuszko

Z prokuratorem Andrzejem Witkowskim, o kazuńskiej wersji śmierci ks. Popiełuszki, rozmawia Milena Kindziuk (część II).

- W najnowszej książce pt. „Bolesne tajemnice księdza Popiełuszki. Śladami prawdy” rozwija Pan Prokurator tezę, że ks. Popiełuszko nie został zamordowany 19 października i że po uprowadzeniu w okolicach Górska został przewieziony do bunkrów w Kazuniu Polskim. Czy są na dowody?
CZYTAJ DALEJ

Otwarcie 16. Pól Nadziei w Oławie

2026-01-21 15:22

mat. pras

Misja, choć nie zawsze łatwa, nadaje sens — przypomniał młodym ks. dyrektor Caritas podczas inauguracji Pól Nadziei w Oławie. Podczas inauguracji zaprezentowano hasło nowej edycji Pól Nadziei: „Zasiej dobro, a wyrośnie nadzieja”.

W Centrum sztuki w Oławie odbyła się inauguracja 16. edycji Pól Nadziei. Na wydarzeniu zgromadziła się młodzież z oławskich szkół podstawowych i średnich, a także uczniowie z okolicznych miejscowości, które od lat współpracują w ramach tej inicjatywy. Otwarcie Pól Nadziei jest co roku okazją do przypomnienia, czym jest ta akcja i jaki ma cel. Mówiono o trwających konkursach plastycznych, o przygotowywaniu żonkili na wiosenną kwestę oraz o planowanym na maj marszu żonkilowym wokół oławskiego rynku. Spotkanie poprowadzili Marta Możejko i Sławek Graczyk – wieloletni koordynatorzy wolontariatu przy Hospicjum Domowym Caritas Archidiecezji Wrocławskiej. Przedstawili kalendarz tegorocznych wydarzeń i zachęcali młodych do udziału w konkursie plastycznym. Podzielili się również swoimi wrażeniami ze spotkania koordynatorów Pól Nadziei z całej Polski, które odbyło się w Krakowie, w Hospicjum św. Łazarza. Koordynatorzy, pracownicy hospicjów i wolontariusze nagrali tam także pozdrowienia skierowane specjalnie do oławskiej młodzieży. Podczas inauguracji zaprezentowano hasło nowej edycji Pól Nadziei: „Zasiej dobro, a wyrośnie nadzieja”. To również hasło ogłoszonego już jesienią konkursu plastycznego. Młodzi przygotowują różnorodne prace, oceniane przez jury w poszczególnych kategoriach wiekowych. To dzieła ciekawe artystycznie, a jednocześnie niosące głębokie przesłanie. Co roku prezentowane są w Ośrodku Kultury w Oławie oraz podczas różnych wydarzeń związanych z Polami Nadziei. Głos zabrał także ks. Dariusz, dyrektor Caritas, który zwrócił się do młodzieży, mówiąc o znaczeniu misji w życiu człowieka. – Jak w dobrym filmie, misja nie musi być łatwa, ale nadaje sens – podkreślał. Dla uczniów taką misją może być szkoła, rozwijanie pasji sportowych czy zainteresowań, ale są też misje szczególnie ważne. Dla podopiecznych hospicjum misją jest zmaganie się z chorobą – czasem walka o powrót do zdrowia, a zawsze o zachowanie nadziei i otuchy. My wszyscy, jako swego rodzaju misjonarze, możemy ich w tej misji wspierać. Po to są Pola Nadziei, gesty solidarności i nasze zaangażowanie w promowanie tej idei – mówił ks. dyrektor. Ze sceny padły również zaproszenia na kolejne wydarzenia: Poranek Żonkilowy, podczas którego nastąpi rozstrzygnięcie konkursu plastycznego (8 kwietnia), oraz na majowy Marsz Żonkilowy po oławskim rynku – znak solidarności z chorymi i cierpiącymi. Na przełomie maja i czerwca, pod koniec roku szkolnego, w oławskich kościołach prowadzona będzie kwesta na rzecz hospicjum. Z zebranych środków zakupione zostaną materiały medyczne niezbędne w opiece nad chorymi – tak, by personel medyczny, lekarze i pielęgniarki mogli skuteczniej łagodzić ból, lepiej diagnozować i nowocześnie opiekować się pacjentami.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję