Reklama

Marsz po zdrowie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dzięki takiemu maszerowaniu rozwija się siła i wytrzymałość ramion, spala się więcej kalorii niż przy normalnym chodzeniu, a także odciążone są stawy, co jest szczególne ważne dla osób starszych. „Nordic walking, czyli okaż sobie miłosierdzie” - to nazwa najnowszego projektu Caritas Diecezji Bydgoskiej. Jest on skierowany przede wszystkim do osób powyżej pięćdziesiątego roku życia. Zasadniczym celem przedsięwzięcia jest poprawa sprawności fizycznej, a także zapewnienie zdrowego i przyjemnego spędzania wolnego czasu.

Życie nie kończy się na pilocie

Reklama

Dzięki partnerskiej współpracy z marszałkiem województwa kujawsko-pomorskiego dla chętnych osób przygotowano aż tysiąc par kijków, które są nieodłącznym elementem tego typu rekreacji. Trzysta sztuk zostanie rozprowadzonych w Bydgoszczy, trzysta w Toruniu i po dwieście we Włocławku i Grudziądzu. - Jest to projekt dla tych, którzy mają kłopoty ze zdrowiem. Także dla osób, które pragną poprawić swoją sprawność fizyczną - powiedział dyrektor ks. prał. Wojciech Przybyła.
Najważniejszym wydarzeniem w ramach akcji będzie duża impreza sportowa i rekreacyjna na terenie Leśnego Parku Kultury i Wypoczynku w Niedzielę Miłosierdzia Bożego. - Jest to moment dla nas szczególny. Miłosierdzie objawia się w działaniu Caritas na szerokich obszarach. Aby uniknąć chorób i kłopotów, trzeba zabrać się za swój organizm. Dlatego obok Eucharystii i modlitwy proponujemy taki sposób na świętowanie - dodał ksiądz prałat.
Projekt rozpoczął się od kampanii naukowej. Już 10 marca z tej okazji na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu odbyła się specjalna konferencja. - Pragniemy wykształcić nawyki systematycznego ćwiczenia fizycznego, a także zwiększyć wiedzę wśród uczestników na temat wpływu aktywności fizycznej na zdrowie. Chcemy, by osoby po pięćdziesiątce miały więcej atrakcji, by nie były wykluczane społecznie. By życie nie kończyło się na pilocie od telewizora - stwierdził kapłan.
Wcześniej na łamach lokalnej prasy zostały wydrukowane specjalne kupony zachęcające do wzięcia udziału w akcji. Można było je wypełnić, wyciąć i wysłać do Caritas. Spośród wszystkich zgłoszeń pisemnych i sms-ów zostało rozlosowanych trzysta. Szczęśliwcy otrzymali kijki. Tym, którym się nie poszczęściło, pozostał zakup sprzętu po atrakcyjnych cenach. Również w ramach spotkania na świeżym powietrzu można było uzyskać porady na temat prawidłowego chodzenia w stylu „nordic walking”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Ksiądz instruktor

W Leśnym Ośrodku Edukacji Ekologicznej i Rekreacji w Gnieźnie odbyły się I Mistrzostwa Polski w Nordic Walking. Na starcie stanęło blisko 280 osób z całego kraju. Jednym z pomysłodawców imprezy był ks. Jacek Dziel - dyrektor Caritas Archidiecezji Gnieźnieńskiej, wielki entuzjasta i instruktor „nordic walking”.
Przygoda ks. Dziela z marszem norweskim zaczęła się przeszło rok temu. Przeszedł zawał serca i w ramach rehabilitacji zalecono mu taką właśnie formę ruchu. Szybko połknął bakcyla. W krótkim czasie zrzucił też 38 kg. Dziś do marszu z kijkami zachęca innych.
- Jest to taka forma sportu, którą uprawiać mogą praktycznie wszyscy i która staje się w Polsce coraz bardziej popularna. A mistrzostwa? Pomysł ich zorganizowania zrodził się podczas zawodów w Barlinku. Pomyślałem, że podobne można by zorganizować także u nas. Potem ta idea urosła do rangi Mistrzostw Polski - mówi ks. Dziel.

Dla seniorów i nie tylko

„Nordic walking” to sport dla wszystkich - bez względu na wiek, tuszę i kondycję fizyczną. Do uprawiania tego sportu niewiele potrzeba. Wystarczą dobre chęci i dwa kijki do odpychania się, podobne do tych, jakich używają narciarze biegacze.
Zaczęło się od fińskich biathlonistów, którzy nie mogąc doczekać się śniegu, zostawili narty i postanowili trenować bez nich, odpychając się kijkami w czasie biegu. Gdy zorientowali się, że to bardzo dobry sposób, aby utrzymać kondycję, zaczęli z niego korzystać niezależnie od pory roku. W ich ślady poszli inni, którzy sport uprawiają amatorsko lub po prostu chcą ćwiczyć, aby dłużej zachować sprawność.
Kiedy okazało się, że bieganie z kijkami nie jest obciążające dla organizmu, a przeciwnie, biegnie się przyjemnie i z łatwością, dołączyły do nich osoby chcące zrzucić trochę kilogramów, pozbyć się nadciśnienia, poprawić krążenie. To dlatego ten rodzaj aktywności fizycznej budzi największy entuzjazm wśród osób w średnim wieku, zagrożonych zawałem, udarem, cukrzycą, a więc chorobami wieku średniego. Dla nich ruch to lekarstwo, ale nie mają już dość energii, aby chodzić na siłownię, jeździć na rowerze czy pograć w koszykówkę. Marsz z kijkami trenują, by nie dać się chorobom i nadchodzącej starości.
Specjaliści zapewniają, że taka forma rekreacji angażuje aż 90 proc. mięśni, więc gra jest warta świeczki. W wieku średnim trzeba uważać z siłownią, bo zbytnie forsowanie swego organizmu mogłoby przynieść więcej szkody niż pożytku. Na szczęście takiego ryzyka nie niesie ze sobą marsz z kijkami, więc warto nie tylko przyjrzeć się trenującym na ulicy, ale jak najszybciej do nich dołączyć.

2010-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prof. Paweł Mierzejewski: aborcja z uwagi na tzw. przesłankę psychiatryczną nie ma żadnego medycznego uzasadnienia

-Dokonywanie aborcji z uwagi na zagrożenie zdrowia psychicznego kobiety nie ma żadnego uzasadnienia w aktualnej wiedzy medycznej - podkreśla prof. Paweł Mierzejewski z Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie. - Żadne badania nie wskazują, że aborcja może poprawić stan psychiczny pacjentki. Co więcej liczne badania wskazują, że może stanowić zagrożenie dla zdrowia psychicznego - zwraca uwagę w rozmowie z KAI. - Pacjentkę, która zgłasza się z problemami psychicznymi w związku z ciążą należy diagnozować i leczyć zgodnie z obowiązującą wiedzą medyczną.

Maria Czerska (KAI): Dane NFZ za ostatni rok pokazują, że w Polsce wzrasta liczba legalnych aborcji. Zdaniem lekarzy coraz częściej dokonywane są z uwagi na tzw. przesłankę psychiatryczną, czyli ze względu na zagrożenie zdrowia psychicznego kobiety. Jak Pan Profesor interpretuje tę zmianę?
CZYTAJ DALEJ

"A jak pan biskup ma na imię? – Artur jestem". Mobilny Kościół w centrum Sosnowca

2026-02-13 11:57

[ TEMATY ]

diecezja sosnowiecka

Diecezja sosnowiecka/Agnieszka Sidełko

Bp Artur Ważny

Bp Artur Ważny

Mobilny Kościół to inicjatywa wspólnoty Miasto Ocalenia, która od lat wychodzi na ulice miasta, niosąc Dobrą Nowinę bardzo konkretnie: przez obecność, modlitwę i realną pomoc.

„A jak pan biskup ma na imię? – Artur jestem.”
CZYTAJ DALEJ

Ktoś zapyta z bólem: "Przecież Bóg jest dobry, a mnie spotykają same nieszczęścia…". Co odpowiedzieć?

2026-02-13 21:58

[ TEMATY ]

duchowość

pixabay.com

Największym wrogiem woli Bożej jest nasze ego – niczym król samozwańczy, który próbuje zasiąść na tronie należącym jedynie do Boga. To ego jest niczym rozkapryszone dziecko, które tupie nogą w świątyni serca, domagając się, by wszystko było po jego myśli.

Nieustannie chce udowadniać, pouczać, stawiać na swoim, wykrzykując jak bęben wojenny jedno słowo: „JA!”. Bunt, jeśli się w Tobie pojawia, jest jak fala sztormowa, która uderza o brzegi Twojej duszy, burzy pokój serca, mąci wiarę, zaciemnia widzenie. Rodzi się z niezrozumienia, dlaczego Twoje życie toczy się tak, a nie inaczej. I chociaż zdaje Ci się, że dryfujesz po ciemnym morzu zdarzeń bez latarni i bez kompasu, to właśnie wtedy ufność w Bożą mądrość jak kotwica rzucona w głębię pozwala zatrzymać się i odnaleźć punkt oparcia. Bo Boża mądrość to nie wąska uliczka naszego logicznego rozumu, ale piękna polna droga pośród wiosennych kwiatów i błękitu nieba, na której poruszają się aniołowie i święci. Nie zawsze wiesz, dokąd prowadzi, ale gdy nią idziesz, w Twojej duszy zaczyna kiełkować pokój jak źródło bijące na pustyni walki wewnętrznej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję