Reklama

Rozdroża geopolityki

Niemcy rewidują historię

Niedziela Ogólnopolska 11/2009, str. 27

Marek Jurek
Polityk, publicysta i historyk, przewodniczący Prawicy Rzeczypospolitej, były marszałek Sejmu i przewodniczący Krajowej Rady RTV, autor książek „Reakcja jest objawem życia” i „Dysydent w państwie PO PiS”

Marek Jurek<br>Polityk, publicysta i historyk, przewodniczący Prawicy Rzeczypospolitej, były marszałek Sejmu i przewodniczący Krajowej Rady RTV, autor książek „Reakcja jest objawem życia” i „Dysydent w państwie PO PiS”

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Niemcy budują Centrum Wypędzonych i rząd Angeli Merkel musi podjąć decyzję o kształcie jego władz. Kanclerz Merkel, mając w perspektywie nadchodzące wybory, będzie chciała uniknąć jasnych decyzji. Jej rzecznik powtarza, że nie ma powodu do pośpiechu. Opór Polski wobec umieszczenia we władzach tego ośrodka Eriki Steinbach to jeden z niewielu momentów, gdy Polska przemówiła na forum międzynarodowym jednym głosem. Niestety, stanowisko w sprawie Steinbach to najmniejszy wspólny mianownik polskiej polityki. I w istocie jest tylko reakcją na skrajność polityki niemieckiej, a nie określeniem naszych poglądów na następstwa drugiej wojny światowej.
Problemem bowiem jest nie tyle pani Steinbach, ile całe Centrum Wypędzonych i doktryna „wypędzenia” jako taka. To przede wszystkim ta doktryna powinna być odrzucona, a jątrzące pojęcie „wypędzenia” powinno być usunięte z oficjalnego słownika politycznego Republiki Federalnej. Doktryna „wypędzenia” znieważa sprawiedliwość, przedstawiając ofiarę jako agresora, a agresora jako ofiarę. Niemcy nie chcą pamiętać, że do drugiej wojny światowej to nie Polska i Czechosłowacja odrzucały życie z Niemcami w jednym państwie, ale Niemcy wykluczali życie pod polską lub czechosłowacką suwerennością. W Polsce i w Czechosłowacji istniało niemieckie życie polityczne, kulturalne, religijne. Niemcy w Polsce w 1938 r. mieli więcej wolności niż ich rodacy w Niemczech. Niemców z Polski nikt nie zamierzał wysiedlać. To Niemcy odrzucili i zburzyli pokojowe współżycie naszych państw, demokratycznie oddając władzę otwartym wrogom chrześcijaństwa i pokoju, zapraszając przy okazji Stalina do środka Europy.
Niemcy próbują przedstawić polski sprzeciw wobec Centrum Wypędzonych jako brak współczucia. Tymczasem ów „widoczny znak” nie ma wzywać do współczucia, ale ma potępiać narody, które padły ofiarą niemieckiej agresji. Naszym niemieckim rozmówcom wielokrotnie powtarzałem, że im mniej z ich strony będzie oskarżeń - tym więcej z naszej doświadczą zrozumienia i empatii. Współczucie dla przypadkowych ofiar przesiedleń jest rzeczą oczywistą. Rzecz w tym, by Niemcy zrozumieli (jak kiedyś powiedział wicekanclerz Joschka Fischer), że sprawcą ich losu było ich własne państwo oraz ich rodacy: demokratyczne poparcie najpierw dla antypolskiej polityki Republiki Weimarskiej, a w końcu - dla Hitlera. Na NSDAP masowo głosowali mieszkańcy regionów pogranicznych - Pomorza, Mazur, Śląska. To im w istocie Hitler zawdzięczał przejęcie władzy. Dla niemieckich polityków przesiedlenia były nielegalne - ale głosowanie na hitlerowców było jak najbardziej legalne, bo miało charakter demokratyczny. Szkoda, że Niemcy nie rozumieją, iż demokracja zwiększa, a nie zmniejsza, odpowiedzialność narodów.
W istocie rzeczy dobrowolna akceptacja powojennych przesiedleń, przyjęcie ich w duchu pokuty, uznanie w nich zadośćuczynienia za winy Niemiec wobec Polski i Polaków - to dla Niemców wielka szansa. Dobrowolne uznanie swojej winy, oczyszczenie przeszłości, o którym uczył Jan Paweł II, przywraca godność. Oczywiście - często niewinni cierpieli za winy zbrodniarzy, ale ich cierpienie może oczyszczać Niemcy z piętna hitleryzmu. Szkoda, że tak trudno przyjąć im tę szansę. Zasadniczym czynnikiem dumy narodowej nie jest bowiem poczucie krzywdy, ale zestrojenie własnego interesu narodowego z dobrem powszechnym i oparcie patriotyzmu na uniwersalnych wartościach moralnych.

Tekst napisany przed rezygnacją Eriki Steinbach z udziału we władzach Centrum Wypędzonych

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2009-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kobieta w rękach Bożego Miłosierdzia. W Łodzi spotkanie o grzechu, przebaczeniu i pojednaniu

2026-09-04 12:00

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

duszpasterstwo kobiet

Joanna Popławska

Są rzeczy, o których trudno mówić. Są grzechy, których nie potrafimy nazwać. Są decyzje, wspomnienia i relacje, które mimo upływu lat nadal bolą. Są także kobiety, które wierzą w Boże miłosierdzie, ale wciąż zadają sobie pytanie: „Czy Bóg może wybaczyć również mnie?”.

Właśnie tym pytaniom będzie poświęcone spotkanie formacyjne dla kobiet „Kobieta w rękach Bożego Miłosierdzia. Od rachunku sumienia do pojednania z Bogiem”, które odbędzie się 19 września w Wyższym Seminarium Duchownym w Łodzi.
CZYTAJ DALEJ

W siedzibie sekretariatu KEP otwarto wystawę w ramach projektu „Jan Paweł II na szlaku ŚDM”

2026-09-04 13:09

BP KEP

W siedzibie Sekretariatu KEP otwarto wystawę „Jan Paweł II na szlaku ŚDM”

W siedzibie Sekretariatu KEP otwarto wystawę „Jan Paweł II na szlaku ŚDM”

W siedzibie Sekretariatu KEP w Warszawie otwarta została dziś wystawa „Jan Paweł II na szlaku ŚDM”. Wystawa jest częścią projektu edukacyjno - formacyjnego mającego przybliżyć młodym ideę Światowych Dni Młodzieży oraz osobę św. Jana Pawła II - ich inicjatora. Zainteresowanie projektem jest duże. Pierwsze grupy młodych pojawią się w Sekretariacie KEP już w poniedziałek 7 września.

W otwarciu wystawy w siedzibie Sekretariatu KEP uczestniczył bp Marek Marczak i sekretarz generalny KEP, ks. Tomasz Koprianiuk, dyrektor Krajowego Biura ŚDM. Obecni byli również m.in. przedstawiciele Instytutu Papieża Jana Pawła II oraz Województwa Małopolskiego i Małopolskiej Organizacji Turystycznej.
CZYTAJ DALEJ

Łódź: Uroczystości pogrzebowe śp. por. Józefa Przedpełskiego

2026-09-04 18:27

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Jacek Trajdos, IPN Oddział w Łodzi

W Łodzi pożegnano por. Józefa Przedpełskiego ps. „Sławek”, uczestnika kampanii wrześniowej i Powstania Warszawskiego. Zmarły przeżył 105 lat.

W Łodzi pożegnano por. Józefa Przedpełskiego ps. „Sławek”, uczestnika kampanii wrześniowej i Powstania Warszawskiego. Zmarły przeżył 105 lat.

W piątek, 4 września 2026 roku Łódź pożegnała swojego bohatera. W wieku 105 lat zmarł por. Józef Przedpełski ps. „Sławek”, uczestnik kampanii wrześniowej i Powstania Warszawskiego. W 1939 roku po dezercji dowódcy kompanii przejął dowodzenie i poprowadził oddział z Łodzi do Warszawy. Był także najstarszym polskim YouTuberem - swój kanał założył w wieku 95 lat.

Uroczystość pogrzebowa miała charakter państwowy. - Obecność wojskowej asysty honorowej, pocztów sztandarowych oraz reprezentantów Rzeczypospolitej jest czytelnym znakiem, że żegnamy dziś nie tylko bliskiego nam człowieka, ale też wielkiego patriotę i obrońcę Ojczyzny. Żegnamy dziś żołnierza, który swoją młodość i dorosłe życie oddał na służbę wolnej Polsce, wierny do końca żołnierskiej przysiędze oraz wartościom wpisanym w polski mundur. Rzeczpospolita składa mu dziś zasłużony hołd - powiedział ks. ppłk Tomasz Krawczyk, proboszcz parafii wojskowej w Łodzi.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję