Senator Barack Obama zostaje pierwszym w historii Stanów Zjednoczonych czarnoskórym prezydentem. Ma 47 lat, urodził się w Honolulu na Hawajach jako syn czarnego imigranta z Kenii i jego białej koleżanki - studentki miejscowego uniwersytetu Ann Dunham. Jego ojciec - Barack Obama senior, niepraktykujący muzułmanin, z wykształcenia ekonomista, opuścił rodzinę, gdy Barack miał dwa lata. Matka wyszła ponownie za mąż za studenta z Indonezji, z którym, wraz z synem, wyjechała do jego ojczyzny. Kiedy drugie małżeństwo się rozpadło, Ann Dunham wróciła na Hawaje, gdzie Barack skończył szkołę średnią. Następnie studiował w Occidental College w Los Angeles i na Uniwersytecie Columbia w Nowym Jorku, gdzie uzyskał dyplom bakałarza (BA) z nauk politycznych. Podjął pracę w nowojorskiej firmie consultingowej, potem wyjechał do Chicago, gdzie pracował jako organizator inicjatyw społecznych w murzyńskich dzielnicach tego miasta. W 1988 r. podjął studia prawnicze na Uniwersytecie Harvarda. Dzięki studiom poznał także swoją żonę - Michelle Robinson. Ambitna absolwentka Harvardu była jego przełożoną podczas letnich praktyk w chicagowskiej kancelarii. Po obronie pracy dyplomowej Obama wrócił do Chicago i wykładał prawo konstytucyjne na Uniwersytecie Chicagowskim oraz pracował jako adwokat cywilista, reprezentujący przeważnie ubogich klientów z murzyńskich dzielnic. W 1997 r. został senatorem stanu Illinois z ramienia Partii Demokratycznej. W 2004 r. zdobył nominację Demokratów na kandydata do Senatu USA, a następnie wygrał wybory senackie. Jednak już po dwóch latach zaczął się przygotowywać do ubiegania się o nominację prezydencką Demokratów w wyborach w 2008 r. W prawyborach faworytką była senator Hillary Clinton. Obama zyskiwał jednak coraz większe poparcie. Dzięki nowatorskiej kampanii wyborczej, w dużej mierze opartej na internecie, przez który zbierano fundusze i wysyłano ogłoszenia programowe, młody senator docierał do coraz większej liczby wyborców. Jego przeciwnicy podkreślają jednak, że należy w istocie do lewego skrzydła Partii Demokratycznej. Twierdzą również, że Obama ma braki w doświadczeniu politycznym, zwłaszcza w dziedzinie bezpieczeństwa międzynarodowego.
Wciąż niepewny jest los Gabriela, którego surogatka uratowała przed aborcją. Chłopiec urodził się na dwa tygodnie przed terminem, tuż po tym jak sąd w Teksasie wydał wyrok gwarantujący mu opiekę medyczną i leczenie wady serca. Gabriel przebywa pod opieką w szpitalu dziecięcym w Dallas. Surogatka, która odmówiła aborcji dziecka, której na wieść o uleczalnej wadzie serca chłopca, domagali się jego biologiczni rodzice, nie mogła zobaczyć dziecka po urodzeniu. Walka o jego przyszłość wciąż trwa.
Postawa amerykańskiej surogatki, która rozpoczęła walkę o życie dziecka wbrew oczekiwaniom jego biologicznych rodziców, wywołała debatę o granicach praw rodzicielskich i macierzyństwie zastępczym, która wyszła daleko poza granice Stanów Zjednoczonych. Pochodząca z Alaski McKenna West, która jest pielęgniarką i samotnie wychowuje dwoje dzieci oświadczyła: „Każde życie ma znaczenie. Żadna kobieta nie powinna być zmuszana do zakończenia życia dziecka, które nosi w swym łonie, w tym ja”.
Prezydent Karol Nawrocki podczas apelu pamięci na Powązkach
- Dla Rzeczypospolitej ginęli, ale ginęli też z Bogiem w sercu, często z krzyżem na piersi - powiedział prezydent Karol Nawrocki podczas apelu pamięci na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. W przeddzień Święta Wojska Polskiego i 106. rocznicy Bitwy Warszawskiej oddano hołd żołnierzom, którzy w 1920 r. obronili niepodległość Polski i zatrzymali marsz bolszewizmu na Zachód. Prezydent przypomniał także o roli duszpasterstwa polowego w opiece nad wojskową nekropolią.
Uroczystość odbyła się w piątek wieczorem przed pomnikiem Poległych w 1920 roku. Wzięli w niej udział m.in. prezydent Karol Nawrocki, wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, przedstawiciele władz państwowych, dowódcy i żołnierze Wojska Polskiego, funkcjonariusze służb mundurowych oraz harcerze.
Prezydent USA Donald Trump zapowiedział w piątek w Nowym Jorku, że niedługo ogłosi cieśninę Ormuz częścią terytorium Stanów Zjednoczonych. Poinformował też, że przeprowadzi mocny atak gospodarczy na Iran.
- Gdy już skończymy pokonywać Iran, który pokonujemy bardzo mocno... Wkrótce ogłoszę cieśninę Ormuz terytorium Stanów Zjednoczonych - oświadczył Trump podczas przemówienia w Nowym Jorku. Przypomniał, że amerykańskie siły utrzymują blokadę irańskich portów.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.