Reklama

Wezwanie do czynów miłosierdzia

Ojciec Święty Jan Paweł II jest świadkiem nadziei dla współczesnych ludzi i wzywa nas do czynów miłosierdzia na wzór Miłosierdzia Bożego - taki był motyw przewodni II Dnia Papieskiego w Częstochowie. Metropolita częstochowski abp Stanisław Nowak zaapelował, aby wszyscy katolicy urzeczywistniali nauczanie Papieża, który podczas ostatniej pielgrzymki do Polski wołał o "wyobraźnię miłosierdzia".

Niedziela częstochowska 43/2002

W intencji Ojca Świętego modlono się w archikatedrze

W intencji Ojca Świętego modlono się w archikatedrze

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Centralnym punktem II Dnia Papieskiego w Częstochowie była Msza św. koncelebrowana w intencji Ojca Świętego Jana Pawła II, której w niedzielę 13 października przewodniczył metropolita częstochowski abp Stanisław Nowak w archikatedrze Świętej Rodziny.
Uroczystość rozpoczęła się zaśpiewaniem Barki - pieśni oazowej, którą Ojciec Święty tak ciepło wspominał podczas sierpniowej pielgrzymki do Ojczyzny. Metropolita Częstochowski powitał obecnych w świątyni oraz słuchaczy Radia "Fiat" uczestniczących w Eucharystii przy swoich radioodbiornikach, zapraszając do wielkiej modlitwy o łaski potrzebne umiłowanemu Papieżowi.
- Dzisiejsze święto jest syntezą rocznicy wyboru i inauguracji pontyfikatu Jana Pawła II, jest świętem Kościoła - rozpoczął homilię abp Nowak. - Gromadzimy się wokół osoby Ojca Świętego, wokół człowieka, który zastępuje Chrystusa na ziemi, który jest następcą św. Piotra. - Widzimy tę niezwykłość władzy św. Piotra, gdy rozpamiętujemy tekst o nadaniu prymatu Piotrowi, który zostawił nam św. Jan w Ewangelii. Wówczas to Chrystus postawił Piotrowi bardzo trudne pytanie: Czy ty mnie miłujesz więcej niż inni? Św. Piotr miał, według słów Chrystusa, więcej miłować, więcej w zamian otrzymując. "Jeszcze bardziej dostrzegamy tę niesamowitą godność Piotra-Papieża, gdy czytamy tekst Ewangelii według św. Mateusza o obietnicy prymatu. Kiedy Jezus pyta uczniów, za kogo Go uważają, wówczas Piotr, dzięki działaniu łaski, wyznaje wiarę: Ty jesteś Chrystusem, synem Boga Żywego. W tym kontekście trzeba przyjąć słowa Jezusa: "Na tobie zbuduję Kościół mój" oraz "Tobie dam klucze królestwa niebieskiego" - mówił Kaznodzieja.
"Dzień Papieski jest dniem wyznania wiary w urząd Piotra - wołał Arcybiskup Metropolita. - Kiedy rozpamiętujemy rocznicę wyboru Papieża-Polaka, to trzeba nam w duchu wiary powiedzieć: Wierzę w Kościół Piotrowy i wiarę tę muszę w sobie odnawiać i umacniać. Wolno nam cieszyć się tym pontyfikatem, rozumiejąc istotę prymatu, cieszymy się więc, że Papież-Polak rozpoczyna - tak gorliwie, tak święcie, tak pięknie - nowe tysiąclecie. Trzeba nam zasłuchać się w głos Papieża z ostatniej pielgrzymki do Ojczyzny, głos o Miłosierdziu Bożym - apelował Ksiądz Arcybiskup. "Ojciec Święty zaprosił nas do tego, byśmy to orędzie głosili, mówił o iskrze, która się rozpala w świecie, mając na myśli kult Miłosierdzia Bożego na polskiej ziemi i św. s. Faustynę. Iskrę tę rozniecił Jan Paweł II, ale iskra ta to przede wszystkim podjęte przez ludzi miłosierdzie". Trzeba więc, byśmy rozpalali w sobie miłosierdzie, byśmy czerpali ze źródeł Miłosierdzia Bożego, z sakramentów, ze Słowa Bożego, z Kościoła - mówił Metropolita Częstochowski. Jednocześnie stwierdził, iż mamy tendencję, aby tworzyć sobie "cysterny", czerpać i pić wodę zanieczyszczoną z "tych cystern", a nie ze źródła. Przypomniał, że Dzień Papieski wiąże się z Fundacją "Dzieło Nowego Tysiąclecia", która ma na uwadze zdolnych a ubogich uczniów, przy czym podkreślił, że idea jest szersza - chodzi o to, byśmy mieli "wyobraźnię miłosierdzia".
Kaznodzieja przypomniał, że Ojciec Święty w Kalwarii Zebrzydowskiej modlił się o to, byśmy zrozumieli ideę partycypacji w Miłosierdziu Bożym. W tym miejscu Metropolita Częstochowski zauważył, iż mało jest ludzi, którzy partycypowaliby w Miłosierdziu Bożym, a wiele z dzieł miłosierdzia w naszej archidiecezji z trudem egzystuje.
- Żeby cała prawda o Miłosierdziu Bożym tak szybko nie przebrzmiała, został listem zapowiedziany Wielki Rok Umiłowania Chrystusa, przeżywany z obrazem Jezusa Miłosiernego, który będzie nawiedzał nasze parafie - powiedział Metropolita Częstochowski. - Już dzisiaj czynię Was wszystkich uczestnikami tej sprawy. Przejmijmy się tym wielkim dziełem i patrzmy na Jezusa Miłosiernego - apelował Pasterz Kościoła częstochowskiego.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2002-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Modlitwa do Maryi, Królowej Pokoju

2026-03-04 09:02

[ TEMATY ]

modlitwa

Królowa Pokoju

Adobe Stock

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore

Ave Regina Pacis, Królowa Pokoju w Santa Maria Maggiore
Maryjo, Królowo Pokoju,
CZYTAJ DALEJ

Papież: niech parafia będzie znakiem Kościoła, który troszczy się jak matka

2026-03-08 20:07

[ TEMATY ]

parafia

Papież Leon XIV

znak Kościoła

jak matka

Vatican Media

Papież Leon XIV

Papież Leon XIV

O tym, że działalność parafii, w centrum której znajduje się Eucharystia, powinna być znakiem Kościoła „który jak matka troszczy się o swoje dzieci, nie potępiając ich, lecz przyjmując, słuchając i wspierając wobec zagrożeń” mówił Leon XIV w homilii podczas Mszy św. w parafii pw. Ofiarowania NMP w rzymskiej dzielnicy Torrevecchia. Papież odwiedził ją po południu 8 marca, jako 4 z pięciu stołecznych parafii, do których udaje się w Wielkim Poście - informuje Vatican News.

Nawiązując do fragmentu Ewangelii, mówiącego o spotkaniu Jezusa z Samarytanką przy studni, Papież podkreślił, że „pragnienie życia i miłości”, które nosi w sobie wykluczona przez swą społeczność kobieta, jest pragnieniem każdego człowieka, które Pan Bóg chce wypełnić. Zwraca uwagę, że Jezus czeka na Samarytankę przy studni zanim ona tam przyjdzie i znając pragnienia, których ona sama nie wypowiada.
CZYTAJ DALEJ

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy

2026-03-09 11:09

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Emmanuel Tzanes/pl.wikipedia.org

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy, żyję życiem połowicznym. Odradzam się do pełni życia dopiero wtedy, kiedy spotkam się z Bogiem, kiedy stanę przed Nim w prawdzie, pokażę Mu się takim, jaki jestem, niczego nie ukrywając. Bóg jest światłością świata – i moją. Pokaże to noc paschalna, która zajaśnieje pełnią światła.

Jezus, przechodząc, ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: «Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomy – on czy jego rodzice?» Jezus odpowiedział: «Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale stało się tak, aby się na nim objawiły sprawy Boże. Trzeba nam pełnić dzieła Tego, który Mnie posłał, dopóki jest dzień. Nadchodzi noc, kiedy nikt nie będzie mógł działać. Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata». To powiedziawszy, splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: «Idź, obmyj się w sadzawce Siloam» – co się tłumaczy: Posłany. On więc odszedł, obmył się i wrócił, widząc. A sąsiedzi i ci, którzy przedtem widywali go jako żebraka, mówili: «Czyż to nie jest ten, który siedzi i żebrze?» Jedni twierdzili: «Tak, to jest ten», a inni przeczyli: «Nie, jest tylko do tamtego podobny». On zaś mówił: «To ja jestem». Mówili więc do niego: «Jakżeż oczy ci się otworzyły?» On odpowiedział: «Człowiek, zwany Jezusem, uczynił błoto, pomazał moje oczy i rzekł do mnie: „Idź do sadzawki Siloam i obmyj się”. Poszedłem więc, obmyłem się i przejrzałem». Rzekli do niego: «Gdzież On jest?» Odrzekł: «Nie wiem». Zaprowadzili więc tego człowieka, niedawno jeszcze niewidomego, do faryzeuszów. A tego dnia, w którym Jezus uczynił błoto i otworzył mu oczy, był szabat. I znów faryzeusze pytali go o to, w jaki sposób przejrzał. Powiedział do nich: «Położył mi błoto na oczy, obmyłem się i widzę». Niektórzy więc spośród faryzeuszów rzekli: «Człowiek ten nie jest od Boga, bo nie zachowuje szabatu». Inni powiedzieli: «Ale w jaki sposób człowiek grzeszny może czynić takie znaki?» I powstał wśród nich rozłam. Ponownie więc zwrócili się do niewidomego: «A ty, co o Nim mówisz, jako że ci otworzył oczy?» Odpowiedział: «To prorok». Żydzi jednak nie uwierzyli, że był niewidomy i że przejrzał, aż przywołali rodziców tego, który przejrzał; i wypytywali ich, mówiąc: «Czy waszym synem jest ten, o którym twierdzicie, że się niewidomy urodził? W jaki to sposób teraz widzi?» Rodzice zaś jego tak odpowiedzieli: «Wiemy, że to jest nasz syn i że się urodził niewidomy. Nie wiemy, jak się to stało, że teraz widzi; nie wiemy także, kto mu otworzył oczy. Zapytajcie jego samego, ma swoje lata, będzie mówił sam za siebie». Tak powiedzieli jego rodzice, gdyż bali się Żydów. Żydzi bowiem już postanowili, że gdy ktoś uzna Jezusa za Mesjasza, zostanie wyłączony z synagogi. Oto dlaczego powiedzieli jego rodzice: «Ma swoje lata, jego samego zapytajcie». Znowu więc przywołali tego człowieka, który był niewidomy, i rzekli do niego: «Oddaj chwałę Bogu. My wiemy, że człowiek ten jest grzesznikiem». Na to odpowiedział: «Czy On jest grzesznikiem, tego nie wiem. Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę». Rzekli więc do niego: «Cóż ci uczynił? W jaki sposób otworzył ci oczy?» Odpowiedział im: «Już wam powiedziałem, a wy nie słuchaliście. Po co znowu chcecie słuchać? Czy i wy chcecie zostać Jego uczniami?» Wówczas go obrzucili obelgami i rzekli: «To ty jesteś Jego uczniem, a my jesteśmy uczniami Mojżesza. My wiemy, że Bóg przemówił do Mojżesza. Co do Niego zaś, to nie wiemy, skąd pochodzi». Na to odpowiedział im ów człowiek: «W tym wszystkim dziwne jest to, że wy nie wiecie, skąd pochodzi, a mnie oczy otworzył. Wiemy, że Bóg nie wysłuchuje grzeszników, ale wysłuchuje każdego, kto jest czcicielem Boga i pełni Jego wolę. Od wieków nie słyszano, aby ktoś otworzył oczy niewidomemu od urodzenia. Gdyby ten człowiek nie był od Boga, nie mógłby nic uczynić». Rzekli mu w odpowiedzi: «Cały urodziłeś się w grzechach, a nas pouczasz?» I wyrzucili go precz. Jezus usłyszał, że wyrzucili go precz, i spotkawszy go, rzekł do niego: «Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego?» On odpowiedział: «A któż to jest, Panie, abym w Niego uwierzył?» Rzekł do niego Jezus: «Jest nim Ten, którego widzisz i który mówi do ciebie». On zaś odpowiedział: «Wierzę, Panie!» i oddał Mu pokłon. A Jezus rzekł: «Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, żeby ci, którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą, stali się niewidomymi». Usłyszeli to niektórzy faryzeusze, którzy z Nim byli, i rzekli do Niego: «Czyż i my jesteśmy niewidomi?» Jezus powiedział do nich: «Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu, ale ponieważ mówicie: „Widzimy”, grzech wasz trwa nadal».
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję