Paweł Woicki - siatkarz, reprezentant Polski w piłce siatkowej, uczestnik igrzysk olimpijskich w Pekinie, obecnie związany z klubem „Asseco Resovia SSA Rzeszów”
Wydaje mi się, że jestem dobrym przykładem dla każdego młodego człowieka na to, że warto uprawiać sport, warto spełniać swoje marzenia, nie oglądając się na innych. Przez swoje warunki fizyczne [niezbyt wysoki jak na siatkarza wzrost - przyp. red.] od zawsze byłem skazany na niepowodzenia. Ale nadal robiłem to, co uwielbiam, nie przejmując się opiniami innych. Nie liczyłem na wielką sportową karierę, po prostu bardzo lubiłem spędzać w ten sposób wolny czas. Tylko dzięki ogromnej pracy i odrobinie szczęścia znalazłem się tu, gdzie teraz jestem.
Według mnie, sport jest najlepszą formą spędzania wolnego czasu. Jedną z ważniejszych rzeczy, jakich nauczyłem się podczas treningów, jest to, że wygrana i porażka to część sportu. Porażkę trzeba umieć zaakceptować i jak najszybciej się po niej podnieść. Każdy uczy się czegoś nowego po przegranej, to ona mobilizuje do cięższej pracy. W 2005 r. zostałem przesunięty z reprezentacji Polski do kadry młodzieżowej (kadry B). Cała sytuacja z tym związana była chyba moją największą porażką w sportowej karierze. Zajście to jednak nie załamało mnie, tylko wzmocniło i zmobilizowało do jeszcze większej pracy. Bardzo chciałem wrócić do reprezentacji i pokazać, że zasługuję na to, żeby w niej być. I po 3 latach pojechałem na olimpiadę...
W związku z wypowiedzią prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego nt. niepodległości Kosowa, wygłoszoną w sobotę w Belgradzie, władze Prisztiny usunęły w niedzielę z centrum kosowskiej stolicy ogromną flagę z napisem „Wolna Ukraina” - poinformował dziennik „Koha Ditore”.
„Kosowo musi być szanowane. Gdy Kosowo nie jest szanowane, stolica – Prisztina – zawsze reaguje tak samo. Nasza empatia i solidarność zawsze będą po stronie narodów mierzących się z wojną, przemocą i prześladowaniami. Wiemy bowiem – lepiej niż wielu innych – co oznacza walka o wolność, godność i prawo do istnienia jako państwo. Żadnej sprawy ani polityki nie da się jednak budować w oparciu o deprecjonowanie państwowości Kosowa i poświęcenia jego mieszkańców” – napisał na Facebooku burmistrz Prisztiny, Perparim Rama.
Czy w świecie mediów społecznościowych jest miejsce na autentyczne świadectwo wiary? Jak mówić o Ewangelii językiem zrozumiałym dla współczesnego człowieka i nie zniechęcać się krytyką? O tym rozmawiamy z ks. Sebastianem Picurem – kapłanem, który od lat z powodzeniem łączy duszpasterstwo z obecnością w mediach społecznościowych, docierając do milionów odbiorców.
Punktem wyjścia do rozmowy jest przekonanie, że z Bogiem jest łatwiej. Wiara daje siłę do mierzenia się z codziennymi wyzwaniami, również tymi, które pojawiają się w przestrzeni cyfrowej. Ks. Sebastian opowiada o swojej obecności w Internecie, dzieli się doświadczeniem ewangelizacji w mediach społecznościowych oraz pokazuje, jak wykorzystać nowe technologie do głoszenia Dobrej Nowiny.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.