Reklama

Żebracze wędrowanie

Niedziela Ogólnopolska 7/2008, str. 38

„Dziad”, obraz olejny

„Dziad”, obraz olejny

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Problem żebractwa i dziadów proszalnych ciągnących przez wsie i miasta był znany już od początków naszej państwowości. Istniały specjalne bractwa żebraków, które rywalizowały między sobą w miastach o lepsze miejsce do żebrania przy kościołach. Były okresy w naszych dziejach, że problem żebractwa urastał do rozmiarów klęski społecznej, zwłaszcza po wojnach czy najazdach obcych wojsk.
Żebracy przez całe wieki stanowili nieodłączny element rynków, targowisk czy przykościelnych placów. Obwieszeni różańcami, o brodach często sięgających pasa, budzili trwogę i strach. Szturmowali niemal siłą przechodzących i prosili o wsparcie. Obdarci, brudni, cuchnący, zanosili rozpaczliwe jęki, błagania, modlitwy i pieśni, licząc na wyrozumiałość przechodniów. Wprawdzie zakony i miejskie magistraty zakładały przytułki dla ubogich i żebraków, lecz ci ostatni nie mogli żyć zamknięci w czterech ścianach pokoju, przyzwyczajeni do przestrzeni, ruchu, ciągłej wędrówki. Byli tacy, którzy przeganiali dziadów i żebraków, spuszczano na nich nieraz psy, choć dziadowie mieli na nie swoje kostury owinięte na końcu skórką jeża lub też obite gwoździami.
Zdarzali się i wśród oszustów prawdziwi kalecy, nędzarze, chodzący po prośbie z konieczności, nie wszyscy oni mieli sztuczne siwizny, doprawiane kikuty czy niby-ślepe oczy.
Żebrakami stawali się często starzy chłopi, którzy sami odsuwali się od swych dzieci lub zostawali przez nie wypędzeni z domu. Tacy wyruszali w świat, licząc na to, że zawsze znajdzie się ktoś litościwy, kto da na noc wiązkę słomy, poczęstuje czymś ze swego stołu, spragniony wiadomości z dalekiego świata, których żebracy byli przekazicielami. A umieli oni wspaniale opowiadać o miejscach, które odwiedzali, o ludziach, których spotykali na swej drodze, o wydarzeniach, których byli świadkami. Było wielu żebraków-śpiewaków, którzy przekazywali w swych pieśniach różne cudowne wydarzenia z miejsc pielgrzymkowych, a także miłosne i tragiczne historie.
Problem życia żebraków to temat, który czeka na swego odkrywcę, na naukowe opracowanie, bo stanowi niezwykle ciekawą kartę w naszych dziejach.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Szarbel – przybytek, w którym Bóg objawia się światu

[ TEMATY ]

św. Charbel

św. Charbel Makhlouf

Agnieszka Bugała

W ogólnopolskim kalendarzu liturgicznym przypada dziś wspomnienie libańskiego świętego Szarbela Machlufa. Ten żyjący w XIX wieku zakonnik i pustelnik obrządku maronickiego jest dziś jednym z najbardziej znanych i czczonych świętych chrześcijańskich na świecie.

Św. Szarbel uważany jest za jednego z największych cudotwórców pośród świętych Kościoła. Zarejestrowano już kilkadziesiąt tysięcy uzdrowień za jego wstawiennictwem, które są czytelnym znakiem Bożej obecności we współczesnym świecie. Co roku do jego grobu, znajdującego się w klasztorze w miejscowości Annaja, przybywa ponad 4 mln pielgrzymów.
CZYTAJ DALEJ

Światowe cuda św. Szarbela. Zanotowano już ponad 45 tysięcy oficjalnie potwierdzonych i zweryfikowanych medycznie uzdrowień!

[ TEMATY ]

św. Szarbel

Mat.prasowy

Od śmierci wielkiego świętego, która miała miejsce w 1898 r., zanotowano już ponad 45 tysięcy oficjalnie potwierdzonych i zweryfikowanych medycznie cudów; niewytłumaczalnych uzdrowień nieuleczalnych schorzeń a nawet operacji dokonanych w sposób mistyczny. Cichy i skromny zakonnik z Libanu stał się największym cudotwórcą naszych czasów. Dodajmy, że nikt nie prowadzi statystyk nawróceń, pojednania zwaśnionych małżonków, poczęcia dziecka czy szczęśliwego rozwiązania, wymodlonego u grobu maronickiego świętego.

Po bestsellerowych polskich cudach św. Szarbela oddajemy do rąk czytelnika tom o światowych cudach wielkiego świętego. Książka zawiera również wywiad z ojcem Louisem Matarem – archiwistą z Sanktuarium św. Szarbela w Annai, który weryfikuje cuda, a następnie je spisuje i zachowuje dla potomnych.
CZYTAJ DALEJ

Włochy: Rekordowo niska liczba dzieci urodzonych w zeszłym roku

2026-07-28 16:20

[ TEMATY ]

demografia

Włochy

dzietność

Adobe Stock

Najniższa od zakończenia drugiej wojny światowej liczba dzieci urodziła się w 2025 roku we Włoszech: 355 tysięcy- podano w ogłoszonym we wtorek raporcie krajowej Fundacji na rzecz Dzietności. To, jak podkreślono, nowy historyczny rekord potwierdzający skalę kryzysu demograficznego w kraju.

Współczynnik dzietności spadł do poziomu 1,14 dziecka na kobietę- odnotowano w raporcie „Dzietność 2026: Chcieć czy móc”, opracowanym we współpracy z włoskim odpowiednikiem Zakładu Ubezpieczeń Społecznych- INPS.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję