„Miami Herald” pisze o nowoczesnych metodach ewangelizacji, jakie podejmują wspólnoty chrześcijańskie. „Kościoły dołączają do rewolucji YouTube” - tytułuje swój tekst dziennik. W czym rzecz? YouTube jest serwisem internetowym, który pozwala zamieszczać na swoich stronach amatorskie produkcje filmowe. Dziennie na stronie www.youtube.com pojawia się 70 tys. nowych filmów. Coraz częściej, choć, niestety, ciągle za rzadko, są to filmy ewangelizacyjne. O wyższości i skuteczności komunikacji za pomocą obrazu nie trzeba już dziś przekonywać nikogo.
Jakie filmy zamieszczają chrześcijanie w internecie? Począwszy od najprostszych, które prezentują różnego rodzaju aktywności, których miejscem są wspólnoty, przez osobiste świadectwa nagrywane na wideo, aż po bardziej skomplikowane, fabularyzowane krótkie produkcje, niektóre wzorowane na rozwiązaniach stosowanych w komercyjnych reklamach.
Kto robi te filmy? Wolontariusze. Koszt nie jest wysoki. Wystarczy cyfrowa kamera, w miarę szybki komputer oraz oprogramowanie do nieliniowej obróbki wideo. Oprócz tego, że są zamieszczane na YouTube, widnieją też na prywatnych stronach internetowych parafii.
Pierwszym katolickim kardynałem, który wykorzystywał serwis w ewangelizacji, był metropolita Filadelfii kard. Justin Rigali. Podczas ostatniego Wielkiego Postu zamieszczał krótkie homilie na YouTube. Pierwszy klip obejrzało 3000 internautów i był on w tym czasie piątym najchętniej oglądanym materiałem w serwisie.
Od ponad roku w centrum Lublińca gromadzą się obrońcy życia, by z różańcem w ręku prosić o ocalenie nienarodzonych dzieci. Choć inicjatywa regularnie spotyka się z nieprzychylnymi reakcjami, w minioną sobotę uczestnicy po raz pierwszy musieli zmierzyć się z bezpośrednią kontrmanifestacją. Ich odpowiedzią była chrześcijańska troska i modlitwa za protestującą młodzież.
Comiesięczne spotkania przy Alei Solidarności w Lublińcu, organizowane przez Fundację „Życie i Rodzina”, wpisały się już w krajobraz miasta jako świadectwo wiary i odważnego upominania się o najsłabszych. Publiczne Różańce o Zatrzymanie Aborcji od samego początku wymagają od ich uczestników dużej determinacji. Osoby trwające na modlitwie regularnie doświadczają internetowego hejtu oraz słownych zaczepek ze strony niektórych przechodniów. Agresja przybierała niekiedy formę materialną – w ubiegłym roku doszło do dewastacji stojaków z plakatami pro-life.
Kinowa „Lalka” Macieja Kawalskiego ma rozmach, piękne kostiumy i znakomitych aktorów. Zabrakło w niej jednak sceny, w której Prus zawarł być może swoje najważniejsze przesłanie: śmierci Ignacego Rzeckiego – ostatniego romantyka – i trzech łacińskich słów odnalezionych w jego kieszeni.
Podziel się cytatem
W końcowym, powieściowym wątku „Lalki” Prusa doktor Szuman wypowiada do Ignacego Rzeckiego, wciąż czekającego na powrót Napoleona i Wokulskiego, znamienne słowa: „Romantycy muszą wyginąć, to darmo: dzisiejszy świat nie dla nich….Powszechna jawność sprawia to, że już nie wierzymy ani w anielskość kobiet, ani w możliwość ideałów. Kto tego nie rozumie, musi zginąć albo dobrowolnie sam ustąpić…”. Rzecki zostaje potem sam. Wkrótce umiera. W jego pokoju - z okrągłym stołem z czarnym kałamarzem, ćwierćwiekową pajęczyną i ćwierćwiekową firanką - gromadzą się dawni znajomi. Na koniec zostają tylko Szuman i Ochocki. „Przypatrz mu się pan - mówi doktor Szuman - ostatni to romantyk! Jak oni się wynoszą… Jak oni się wynoszą….”. Ochocki pochyla się, by ująć „zimną już rękę Rzeckiego”, gdy nagle w bocznej kieszeni zmarłego dostrzega list Węgiełka z nakreśloną strofą Horacego: Non omnis moriar (Nie wszystek umrę).
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.