Reklama

Na temat...

List do Prezydenta RP

Niedziela Ogólnopolska 21/2007, str. 29

Krystian Brodacki
Publicysta, krytyk muzyczny, fotograf, muzyk, autor kilku książek, albumu „Święte znaki” oraz kilkuset artykułów i wywiadów prasowych

Krystian Brodacki<br>Publicysta, krytyk muzyczny, fotograf, muzyk, autor kilku książek, albumu „Święte znaki” oraz kilkuset artykułów i wywiadów prasowych

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Szanowny Panie Prezydencie!
Nie ma chyba miesiąca, by w mediach różnych krajów nie pojawiały się publikacje antypolskie: jak nie w Hiszpanii, to w RPA; jak nie w Rosji, to we Włoszech; jak nie w USA, to w Izraelu... Co prawda, o ile się nie mylę, w Ameryce doszło chyba do zaniku tzw. Polish jokes, brzydkich, czasem po prostu chamskich dowcipów o Polakach: protesty potężnego elektoratu polonijnego zrobiły swoje. Ale właśnie w USA, jeszcze nie tak dawno temu, ukazał się komiks pt. „Myszy”, w którym rozmaite nacje pokazywano pod postaciami zwierząt. Jak pokazano Polaków? Jako świnie...
Teraz nowy skandal: izraelski dziennik „Haaretz”, podobno prestiżowy, opublikował obrzydliwy komiks o czasach Holocaustu, w którym Polacy to pijane brudasy, które za butelkę wódki gotowe są wydać hitlerowcom żydowską dziewczynę. Ostro zaprotestowała Ambasada Polska w Tel Awiwie - doszło nawet do konfrontacji z redaktorem naczelnym tego, nie waham się powiedzieć - szmatławca, którego zapytano, czy by mu było miło, gdyby ktoś w podobnie krzywdzący sposób przedstawił Żydów. - To nie jest to samo - odparł ów pan. A autorka komiksu zdziwiła się - to klasyczne! - że Polacy poczuli się urażeni; ona nie miała zamiaru nikogo urażać.
Panie Prezydencie! Obawiam się, że fala ataków na Polskę - czy to za nasz „wyssany z mlekiem matki antysemityzm”, czy to za naszą „chorobliwą” obronę wartości chrześcijańskich, czy też za „faszystowsko-stalinowskie polowanie na czarownice”, czy zresztą za cokolwiek innego - będzie przybierać, a my nie możemy chować się za slogany o wolności wypowiedzi czy udawać, że to drobne ekscesy, bez znaczenia. Przeciwnie, urabianie w skali globalnej złej opinii o naszym kraju przekłada się na konkrety: od lekceważącego lub wrogiego traktowania obywateli polskich, po gorszą pozycję przetargową strony polskiej w dyskusjach politycznych. Sądzę zatem, że choć to wydaje się trudne, władze RP muszą zająć stanowisko. Jak?
Proponuję powołanie specjalnego Biura Obrony Imienia Polskiego, bezpośrednio przy Prezydencie. Jego celem byłoby codzienne monitorowanie najważniejszych światowych mediów, przy ścisłej współpracy z ambasadami, instytutami kultury polskiej i organizacjami polonijnymi. Biuro wydawałoby co miesiąc swój biuletyn informacyjny w kilku językach i rozsyłałoby go do polskich i obcych placówek dyplomatycznych, do rzeczników prasowych prezydentów i rządów, do ONZ, Parlamentu Europejskiego i innych instytucji międzynarodowych. A Pan, jadąc z wizytą oficjalną do jakiegoś kraju, miałby ze sobą interesujący materiał dowodowymdo poruszenia w trakcie rozmów na tzw. szczeblu. Jestem przekonany, że z czasem zaczęłoby to przynosić owoce. Bo, wbrew pozorom, władze demokratyczne mają swoje sposoby oddziaływania na tych, którzy im szkodzą. Doraźne protesty, owszem, są potrzebne, ale choćby były bardzo głośne, efektu na dłuższą metę nie dadzą.
Ufam, że przeczyta Pan ten list z uwagą i pozdrawiam słowami: „Szczęść Boże!”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Majowe podróże z Maryją: Włocławek. U Matki Bożej Łaskawej Niezawodnej Nadziei

2026-05-27 20:50

[ TEMATY ]

Włocławek

Majowe podróże z Maryją

Parafia i klasztor Ojców Franciszkanów we Włocławku

Obraz Matki Bożej Łaskawej we Włocławku

Obraz Matki Bożej Łaskawej we Włocławku

Podejmujemy dziś kolejne, już wielkopolskie szlaki, by stanąć nad brzegiem Wisły we Włocławku. W samym centrum grodu, przy Placu Wolności, wznosi się kościół Wszystkich Świętych – duchowa przystań, w której Maryja od pokoleń czuwa nad wiernymi jako Matka Łaskawa i Niezawodnej Nadziei. To tutaj franciszkańska prostota spotyka się z wielką obietnicą pocieszenia, jaką niesie wizerunek Pani Włocławskiej.

Sercem tutejszego sanktuarium jest XVII-wieczny obraz namalowany na płótnie, przedstawiający Maryję w srebrnej sukience. Jego historia jest naznaczona dramatycznymi wydarzeniami – w czasie II wojny światowej wizerunek został wywieziony do Niemiec i przez lata uchodził za zaginiony. Dzięki opatrzności powrócił do Włocławka, by w 2010 roku zostać uroczyście ukoronowany złotymi koronami poświęconymi przez papieża Benedykta XVI. Tytuł „Niezawodnej Nadziei” nie jest tu przypadkowy – pątnicy od stuleci doświadczają, że u stóp Pani Włocławskiej nawet najtrudniejsze sprawy odnajdują swoje rozwiązanie.
CZYTAJ DALEJ

Łask: usunięto wizerunek Matki Bożej z gmachu Urzędu Miejskiego

2026-05-20 09:55

[ TEMATY ]

Łask

petycje-fideidefensor.pl

Mieszkańcy Łasku są oburzeni usunięciem wizerunku Matki Bożej Łaskiej - Patronki miasta i gminy Łask z urzędu. W petycji skierowanej do władz, czytamy: "nie kwestionujemy zasad funkcjonowania instytucji publicznych, jednak nie mogą one prowadzić do eliminowania symboli, które mają charakter wspólnotowy i historyczny, a nie wyłącznie światopoglądowy".

Matka Boża Łaska została ustanowiona Patronką miasta i gminy Łask w wyniku formalnej, zgodnej z prawem procedury, obejmującej inicjatywę mieszkańców, uchwałę Rady Miejskiej oraz zatwierdzenie przez Stolicę Apostolską. Dekret Dykasterii ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, wydany z upoważnienia Ojca Świętego Franciszka, jednoznacznie potwierdza ten fakt.
CZYTAJ DALEJ

85 lat temu o. Maksymilian Kolbe został deportowany do KL Auschwitz

2026-05-28 07:23

[ TEMATY ]

św. Maksymilian Kolbe

św. Maksymilian Maria Kolbe

Domena publiczna

Maksymilian Kolbe

Maksymilian Kolbe

85 lat temu do niemieckiego obozu Auschwitz deportowany został franciszkanin o. Maksymilian Kolbe. Transport z więzienia na Pawiaku dotarł 28 maja 1941 roku. Kolbe zmarł męczeńską śmiercią 14 sierpnia. Oddał życie za współwięźnia Franciszka Gajowniczka.

Franciszkanin ojciec Maksymilian Maria Kolbe w obozie otrzymał numer 16670. Historyk z Muzeum Auschwitz Teresa Wontor-Cichy powiedziała, że początkowo trafił do pracy przy zwożeniu żwiru na budowę parkanu przy krematorium. Potem dołączył do komanda w Babicach, które budowało ogrodzenie wokół pastwiska.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję