Krystian Brodacki Publicysta, krytyk muzyczny, fotograf, muzyk, autor kilku książek, albumu „Święte znaki” oraz kilkuset artykułów i wywiadów prasowych
Pasquale Micatrotta ma 9 lat, chodzi do IV klasy szkoły elementarnej we włoskim mieście Campobasso (to tu w czasie wojny odpoczywał II Korpus Polski po zwycięskiej bitwie o Monte Cassino...), mieszka jednak na wsi, gdzie jego ojciec Giovanni uprawia rolę. Mama choruje, musi stale poddawać się zabiegom leczniczym i systematycznie łykać pigułki. Pasquale ma jeszcze małą siostrzyczkę, która wymaga opieki. Ot, zwykła niezamożna rodzina, ze zwykłymi kłopotami i marzeniami: żeby było lepiej, a w każdym razie - nie gorzej...
Z końcem ubiegłego roku Pasquale znalazł się na ustach wszystkich: został jednym z czworga laureatów dorocznej nagrody pt. „Najlepsze dziecko Włoch”. Najlepsze dziecko? Najlepiej się uczące? Najlepsze w grze w piłkę? A może - najładniejsze? Nic podobnego! Chodzi po prostu o dziecko, o dzieci wyróżniające się swą dobrocią! Tę nagrodę ustanowiła grupa mądrych ludzi z Triestu ku czci działaczki dobroczynnej Hazel Marie Cole; co roku dyrektorzy szkół i nauczyciele zgłaszają kandydatury swych uczniów i uczennic, a po niezbędnej weryfikacji otrzymanych informacji, specjalne jury wydaje werdykt. Potem następuje ogłoszenie wyników w telewizji i innych mediach, a na koniec - uroczyste wręczenie dyplomu, medalu i polisy na 1000 euro dla każdego laureata; polisa będzie mogła zostać zrealizowana w gotówce po ukończeniu przez zwycięzców 18. roku życia.
Czym odznaczył się Pasquale? W uzasadnieniu werdyktu jury podało, że mimo niedostatku, w jakim żyje, zachowuje pogodę ducha i wykazuje męstwo ponad swój wiek. To on dba o porządek w domu, dogląda siostrzyczki, pilnuje, aby mama zawsze i o właściwej porze zażyła lekarstwo. Jeśli trzeba, pomaga ojcu na roli. Po odebraniu nagrody oświadczył: „Jestem zadowolony. Ale to jest nagroda dla całej mojej rodziny!”.
Równie dobrych dzieci, jak Pasquale, na pewno nie brakuje w Polsce. Ale one nikogo nie interesują. Co innego, gdyby na przykład podpaliły dom, albo, powiedzmy, udusiły kogoś... O, wtedy byłoby o nich dużo na ekranach telewizorów i na stronach gazet... Zło jest przecież tak atrakcyjne medialnie! A dobro?
Myślę, że włoski pomysł nagrody dla „najlepszego dziecka roku” jest jak najbardziej godny zaszczepienia na naszym gruncie. Promujmy dobre wzorce! Nagradzajmy za dobroć! Niech o dobrych dzieciach dowiaduje się cała Polska. Może to dałoby też coś do myślenia tym „złym”?
Post scriptum. 27 lutego br. w Świebodzicach 7-letni Kubuś Smykowski, zauważywszy, że z jego mamą dzieje się coś niedobrego, zawiadomił samodzielnie pogotowie, które przyjechało na czas. W ten sposób uratował mamę przed zaczadzeniem. W nagrodę „za dzielną postawę” dostał od burmistrza Świebodzic dyplom i zegarek. Czy to nie za skromna nagroda?
Wizja Daniela otwiera przed nami salę tronową nieba i czyni to językiem sądu: „Postawiono trony, a Przedwieczny zajął miejsce… Sąd zasiadł i otwarto księgi”. Cała sceneria jest procesowa, trybunał, akta, wyrok. Tysiąc tysięcy służy Przedwiecznemu, a „dziesięć tysięcy po dziesięć tysięcy” stoi przed Nim. Liturgia dzisiejszego święta czyta te zastępy jako świat aniołów, niezliczoną służbę nieba, o której człowiek wie mało, a której istnienie Pismo poświadcza od pierwszych do ostatnich kart. W nocnych widzeniach przybywa „jakby Syn Człowieczy” na obłokach nieba. Obłok jest w Biblii wehikułem teofanii. Ktokolwiek przybywa na obłokach, przybywa po Bożemu. Zagadkowa postać Danielowej wizji otrzymuje od Przedwiecznego „panowanie, chwałę i władzę królewską”, a Jego panowanie „nie przeminie” i królestwo „nie ulegnie zagładzie”. Jezus weźmie ten tytuł, Syn Człowieczy, jako swoje najczęstsze samookreślenie. Przed Sanhedrynem zacytuje tę właśnie wizję jako odpowiedź na pytanie o swoją tożsamość (por. Mt 26,64). Trybunał uzna to za bluźnierstwo, bo doskonale zrozumie, do czego rości sobie prawo Oskarżony. W święto Archaniołów ta perykopa ustawia proporcje. Michał, „któż jak Bóg”, wódz zastępów, Gabriel, „mąż Boży”, posłaniec zwiastowania, Rafał, „Bóg uzdrawia”, towarzysz drogi Tobiasza. To trzej wymienieni z imienia słudzy tej samej sali tronowej. Aniołowie w Piśmie nigdy nie zatrzymują uwagi na sobie. Każdy z nich jest ruchem od Boga ku człowiekowi albo od człowieka ku Bogu. Kult aniołów, którego Kościół strzeże od wieków przed wynaturzeniami (por. Kol 2,18), jest w istocie kultem Boga, „któremu służą aniołowie”.
Papież stosuje to, czego wymaga od innych: łagodzi ostrość słów. Nie zamienia ich w agresywne hasła. Wyraża swoje poglądy jasno i odwołuje się do sumienia. Tak o nauczanie Leona XIV dla Francji mówi metropolita jej stolicy. Dodaje, że papież powiedział tamtejszemu Kościołowi, iż jest na drodze prawdziwej przemiany i wezwał go, by nie lękał się iść dalej, odważnie ukazując swą chrześcijańską tożsamość.
W rozmowie z katolickim dziennikiem „La Croix”, abp Laurent Ulrich wskazuje, że dla niego najbardziej poruszającym momentem pielgrzymki był przejazd przez Pola Elizejskie, gdy towarzyszył papieżowi w papamobile. Na trasie zgromadziło się 800 tys. wiernych. Arcybiskup Paryża wyznaje, że każdy zwracał się do papieża z prośbą o modlitwę czy słowo otuchy. Padały też słowa: „kocham Cię”, „proszę nas wspierać”. „Każdy przychodzi, by coś mu powierzyć. Poruszyła mnie jego uwaga. Oczywiście nie może usłyszeć wszystkiego, co się do niego mówi, ale jest tym wszystkim przepełniony. Myślę, że to wzbogaca jego modlitwę” - wyznaje abp Ulrich.
Rada Konferencji Episkopatu Polski ds. Społecznych
We wtorek 29 września 2026 roku, w Sekretariacie Generalnym KEP w Warszawie, odbyło się posiedzenie Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. Społecznych. Głównym tematem spotkania było miejsce Katolickiej Nauki Społecznej w kształceniu akademickim.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.