Reklama

Hinc illae lacrimae

Aż po nasze czasy cierpienia chrześcijan są „uspołecznione”, gdyż całemu Kościołowi wychodzą na dobro

Niedziela Ogólnopolska 4/2007, str. 21

Br. dr Stanisław Rybicki FSC
Brat szkolny, pedagog, polonista, doktor psychologii

Br. dr Stanisław Rybicki FSC<br>Brat szkolny, pedagog, polonista, doktor psychologii

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Lidia Dudkiewicz: - W Jezusowym Kazaniu na Górze w drugim błogosławieństwie jest mowa o płaczu. Ten ewangeliczny płacz to smutek tych, których nawiedzają różne niepowodzenia życiowe, to „łzy” borykających się z trudnościami przez całe życie.

Br. Stanisław Rybicki FSC: - Nie ma tu zachęty do stoickiej postawy nieczułości emocjonalnej i hartu ducha w najtrudniejszych sytuacjach życia. Jest to raczej apokaliptyczna obietnica dana „błogosławionym”, gwarancja, że Zbawiciel obdarzy ich „olejkiem radości zamiast szaty smutku”. Bóg „otrze z ich oczu wszelką łzę, a śmierci już odtąd nie będzie. Ani żałoby, ni krzyku, ni trudu” (Ap 21, 4). Trzeba ufnie liczyć na najlepszego z ojców, który cierpiących potrafi doprowadzić do zamierzonego przez siebie zbawczego celu. Taka postawa to trudny chrześcijański optymizm, to naśladowanie Boskiego Nauczyciela, który swych wybranych wzywa do zaakceptowania stromej drogi i ciasnej bramy (por. Mt 7, 14), która „prowadzi do życia” (Mt 7, 14).

- Tak więc cierpienie dzięki Chrystusowi ma wartość odkupieńczą.

- Apostoł Paweł oświadcza zdecydowanie: „Mam upodobanie w moich słabościach, w obelgach, w niedostatkach, w prześladowaniach, w uciskach z powodu Chrystusa” (2 Kor 12, 10). By zasłużyć sobie na miano Chrystusowego sługi i aby rzeczywiście nim być, trzeba nade wszystko wiele wycierpieć. „Hinc illae lacrimae”. Ostatnie lata misjonarskiej działalności Apostoła są znaczone długotrwałymi więzieniami i innymi udrękami. Tak oto Zbawiciel nie wyeliminował cierpień i łez, ale niósł cierpiącym pocieszenie, a wielu chorych uzdrawiał. Sam jednak wziął na siebie świadomie wybraną mękę i śmierć na krzyżu. Uczynił to z posłuszeństwa Ojcu dla zbawienia ludzi. Odtąd w dziejach Jego Kościoła wszyscy prześladowani, płaczący mogą łączyć swoje cierpienia z Jego cierpieniami. Chrystus wyraźnie zapowiedział swoim wyznawcom, że będą musieli pić z kielicha Jego cierpień (por. Mt 10, 38), że spotka ich taki sam los jak Mistrza. Ale życie chrześcijanina to nie tylko czarna noc łez i ucisku. Cierpieniom towarzyszy radość płynąca ze szczególnego zjednoczenia z Chrystusem. Wspólnota z Nim nie ogranicza się jedynie do cierpień i poniżenia, lecz rozciąga się również na radość i chwałę zmartwychwstania… Zarówno samego Apostoła, jak i zwykłych wyznawców Chrystusa podtrzymywała na duchu wizja przyszłej nagrody, współwywyższenia z Chrystusem. Aż po nasze czasy cierpienia chrześcijan są „uspołecznione”, gdyż całemu Kościołowi wychodzą na dobro.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kard. Ryś o sprawie wyrzucenia krzyża do kosza: takich rzeczy robić nie wolno

2026-01-09 14:36

[ TEMATY ]

Kard. Grzegorz Ryś

do kosza

wyrzucenie krzyża

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej

Kard. Grzegorz Ryś

Kard. Grzegorz Ryś

Takich rzeczy robić nie wolno; nigdy i w odniesieniu do nikogo - powiedział w piątek przewodniczący Komitetu KEP ds. Dialogu z Judaizmem kard. Grzegorz Ryś, odnosząc się do wydarzeń w szkole w Kielnie, w której nauczycielka miała zdjąć krzyż ze ściany i wyrzucić go do kosza na śmieci.

Według mediów ogólnopolskich i lokalnych do zdarzenia miało dojść 15 grudnia 2025 r. podczas lekcji języka angielskiego. Nauczycielka miała zażądać od uczniów zdjęcia krzyża z sali lekcyjnej, a gdy młodzież odmówiła, samodzielnie zdjęła krzyż i wyrzuciła go do kosza na śmieci.
CZYTAJ DALEJ

Miłość zaczyna się po stronie Boga

2026-01-02 09:00

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pixabay.com

Jan prowadzi myśl od źródła do owocu. Miłość zaczyna się po stronie Boga. „On sam pierwszy nas umiłował” opisuje inicjatywę Ojca, która nie rodzi się z naszej zasługi. Człowiek przyjmuje dar i uczy się odpowiadać. Miłość do Boga przybiera kształt bardzo klarowny. Miłowanie brata staje się probierzem prawdy serca. Słowa o miłości Boga nie zgadzają się z wrogością wobec brata. Taki rozdźwięk obnaża kłamstwo. W tradycji janowej „brat” oznacza członka wspólnoty, a horyzont się poszerza, ponieważ przykazanie pochodzi od Chrystusa.
CZYTAJ DALEJ

Laureaci Medalu św. Brata Alberta za 2025 r.

2026-01-09 23:00

Archiwum Fundacji im. Brata Alberta

To już tradycja, że na początku stycznia poznajemy laureatów Medalu św. Brata Alberta.

Kapituła Medalu św. Brata Alberta, zebrana w 10. rocznicę śmierci swojego patrona, przyznała doroczne Medale Świętego Brata Alberta.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję