O. Jan Góra, dominikanin, znany duszpasterz akademicki Okradałem Ojca Świętego przez trzy lata. Okradałem - przede wszystkim z miłości, ale także z prezentów i pieniędzy. Żebrałem o różne rzeczy: autografy, różańce, buty, a Papież nigdy nie odmawiał. Pochylał się nad kard. Dziwiszem i mówił po góralsku: „No dej mu coś, dej mu coś”. Te wszystkie pamiątki wypełniają teraz trzy duże szafy pancerne. Znajdują się w Lednicy i na Jamnej, bo przecież nie zbierałem ich dla siebie, ale dla innych. Dlatego też zamierzam utworzyć multimedialne muzeum.
- Czyś ty już zupełnie zgłupiał? - zapytał mnie Ojciec Święty, gdy poprosiłem Go o odlew obu rąk i stóp. Ale przy jednej z kolacji Papież pozwolił na odlew jednej dłoni. Teraz istnieją oficjalnie dwa odlewy w brązie, a nieoficjalnie trzy: na Jamnej, w Lednicy i na moim biurku. To moja antena do nieba, w trudnych chwilach chwytam ją i to bardzo pomaga. Chciałbym tę moją miłość do Papieża przekazać młodym, którzy pamiętają Go już tylko jako starszego, schorowanego człowieka.
Na ekrany polskich kin wchodzi film, który – jak mówią reżyserzy - obudził Francję. „Najświętsze Serce” to opowieść o miłości Boga, która ma być odpowiedzią na przemoc, samotność i duchowe zagubienie współczesnego świata. W rozmowie z Vatican News reżyserzy i scenarzyści Sabrina i Steven Gunnell mówią o modlitwie, znakach i duchowej walce towarzyszącej powstawaniu filmu.
Impulsem do realizacji obrazu była rodzinna pielgrzymka do sanktuarium Notre-Dame du Laus na południu Francji w sierpniu 2023 roku. „Inspiracja przyszła tak naprawdę z nieba, od Opatrzności Bożej” – mówi Sabrina Gunnell. Słuchając świadectw, odkryli, że Najświętsze Serce Pana Jezusa było obecne w ich historii „od samego początku”.
Żyła w blasku fleszy. Mediolan był sceną jej kariery: czerwone dywany, okładki gazet, narzeczony – siostrzeniec Berlusconiego. A jednak za pozorem sukcesu kryła się samotność, której nie goił żaden aplauz. Zanim trafiła do świata mody, Ania Golędzinowska padła ofiarą handlu ludźmi – uwięziona, zmuszana do pracy w nocnym klubie, upokorzona. Uciekła. Lecz prawdziwe wyzwolenie przyszło dopiero później.
O Medjugorje usłyszała od jednego z dziennikarzy. Pojechała na pielgrzymkę z ciekawości, ale też z nadzieją, i wtedy zaczęło się coś, czego nie sposób było zignorować: bluźniercze głosy, niewidzialny opór, nocne zmagania.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.