Otrzymaliśmy tekst dr. hab. med. Jana Pyszki prezesa Związku - Organizacji Polskich w Szwajcarii, w obronie Góry Kościuszki - w Australii. Materiał drukujemy z redakcyjnym skrótem.
Polacy, którzy wnieśli duży wkład w rozwój kontynentu australijskiego, dokonując m.in. wielu odkryć bogactw naturalnych, należeli do pierwszych imigrantów zasiedlających południowe wybrzeże „nowego świata”.
Nasi rodacy położyli niezaprzeczalne zasługi w badaniach geograficznych i odkryciach geologicznych piątego kontynentu. Jednym z najbardziej znanych i zasłużonych pionierów Australii jest - hr. Paweł Edmund S t r z e l e c k i (1797-1873), badacz, geolog, geograf, podróżnik, odkrywca m.in. złota w Nowej Południowej Walii. Strzelecki odkrył Ziemię Gippsa, opracował mapy geologiczne Tasmanii i Nowej Płd. Walii. Imię wielkiego Polaka jest znane również w USA i Kanadzie, gdzie nad jeziorem Ontario odkrył złoża rudy miedzi, zaś w Brazylii w Minas Gerais odkrył bogate złoża mineralne. Jego imieniem nazwano rzekę - Strzelecki Creek oraz szczyty górskie w środkowej Australii i na Wyspie Flindersa. Jego imieniem szczycą się również ulice licznych miast i osiedli oraz park narodowy. W roku 1840 Strzelecki jako pierwszy zdobył najwyższy szczyt w Alpach Australijskich i nazwał go na cześć naszego bohatera narodowego Górą Kościuszki (2 228 m n.p.m.).
W ostatnim jednak czasie nazwa Góra Kościuszki zaczyna przeszkadzać niektórym antypolsko nastawionym kręgom na tym kontynencie. Starają się oni wymazać polską nazwę z ogólnej świadomości mieszkańców i usunąć ją z atlasów geograficznych oraz podręczników szkolnych, by zastąpić ją nazwą aborygeńską.
Zadaniem polskiej dyplomacji i organizacji polonijnych na emigracji, szczególnie w Australii, jest obrona dobrego imienia naszego kraju, polskiej kultury oraz dorobku naukowego - a zatem również Góry Kościuszki.
Związek Organizacji Polskich w Szwajcarii ostro protestuje przeciw zmianie nazwy Góry Kościuszki i żąda zachowania jej dotychczasowej nazwy. Góra Kościuszki jest pojęciem historycznym i geograficznym, potwierdzonym przez urzędy państwowe i organizacje geograficzne. Również urzędy australijskie nie mogą dopuścić do tego, by kręgi nacjonalistyczne szerzyły niepokój między grupami etnicznymi, żyjącymi tradycyjnie w harmonii i wzajemnym poszanowaniu. Obrona nazwy Góry Kościuszki jest obroną demokracji i polskiego honoru.
Prezes Związku Organizacji Polskich w Szwajcarii
Binningen / Bazylea, 1 listopada 2004 r.
Wędrówka od góry Hor ku Morzu Czerwonemu prowadzi na drogę okrężną, bo ziemia Edomu zamyka przejście. Lud traci cierpliwość. To późna faza pustyni. Zmęczenie szybko zmienia się w szemranie. Powraca zdanie: „Czemu wyprowadziliście nas z Egiptu, byśmy tu na pustyni pomarli?”. Pojawia się też pogarda dla manny: „pokarm mizerny”. Tekst odpowiada obrazem, że Pan zsyła węże „o jadzie palącym”. W hebrajskim stoi tu słowo powiązane z rdzeniem „palić” (śārāf), stąd tradycyjne „węże serafiny”. Ukąszenie obnaża bezradność. Wyznanie winy brzmi krótko: „Zgrzeszyliśmy”. Mojżesz modli się za lud. Odpowiedź Boga zaskakuje. Wizerunek węża ma stanąć wysoko na palu. Hebrajskie „sztandar, znak” to nēs. Wzrok podniesiony z ziemi przestaje krążyć wokół zagrożenia. Spojrzenie staje się aktem posłuszeństwa wobec słowa Boga. Nie ma tu miejsca na magię przedmiotu. Księga Mądrości dopowie później, że ratunek przychodzi od Boga, a znak jedynie kieruje ku Niemu (Mdr 16,6-7). Równie ważna pozostaje historia po latach. Król Ezechiasz rozbija „węża miedzianego”, bo lud pali mu kadzidło (2 Krl 18,4). Znak łatwo przechodzi w kult rzeczy. W samym brzmieniu hebrajskim pojawia się gra słów: wąż (naḥāš) i miedź (neḥōšet); stąd nazwa „Nehusztan”. Najstarsza lektura chrześcijańska widzi w tym typ krzyża. Justyn Męczennik łączy węża wyniesionego na palu z tajemnicą krzyża w „Dialogu z Tryfonem” (rozdz. 91). Augustyn, komentując słowa Jezusa o wężu z pustyni, tłumaczy ukąszenia jako grzechy, a węża wyniesionego jako śmierć Pana, na którą patrzy wiara.
Dzwony od wieków wpisują się w polski krajobraz, odmierzając czas modlitwy, radosnych uroczystości i chwil żałoby. Dla nas wierzących są głosem Boga wzywającym do wspólnoty, dla innych stają się jednak przedmiotem sąsiedzkich sporów. Jak informuje portal Beskidzka24.pl, w bielskiej dzielnicy Hałcnów konflikt o bicie dzwonów tamtejszej bazyliki mniejszej wszedł w nową, bolesną dla parafian fazę.
Sprawa jest niezwykle drażliwa dla lokalnej społeczności. Proboszcz bazyliki mniejszej, ks. Piotr Konieczny przyznaje, że parafia w Hałcnowie podjęła już konkretne kroki, by wyjść naprzeciw żądaniom urzędników. Oprócz tego, że dwa z czterech dzwonów zostały całkowicie wyłączone, to czas bicia pozostałych skrócono z minuty do zaledwie 45 sekund. W praktyce, ze względu na bezwładność mechanizmu, który musi nabrać rozpędu, realny czas słyszalnego dźwięku jest jeszcze krótszy. Duchowny podkreśla, że dzwony biją wyłącznie przed nabożeństwami – głównie w niedziele, a w dni powszednie odbywają się tylko dwie msze – poranna o godz. 6:30 i wieczorna o godz. 18:15. Ograniczenia w zakresie bicia dzwonów już wiele miesięcy temu wprowadzono także przy ceremoniach pogrzebowych.
Zapraszamy do naszej wielkopostnej drogi formacyjnej poprzez treści, które znajdziemy na portalu www.niedziela.pl - Zazwyczaj rozważaliśmy słowo Boże, ale teraz chcemy zobaczyć na efekt rozważania słowa Bożego. Spojrzymy na artykuły formacyjne na portalu www.niedziela.pl i spróbujemy w tym duchu sięgnąć do tego, co może nas podnieść na duchu i zmienić nasze życie.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.