1 września w kościele pw. Najświętszego Imienia
Maryi (kościół rektoracki) w Częstochowie o godz. 17.30 licznie zebrali
się uczniowie Katolickiej Szkoły Podstawowej i Katolickiego Gimnazjum
Archidiecezji Częstochowskiej. Młodym towarzyszyli rodzice, najbliżsi
i wychowawcy. Celebransem uroczystej Liturgii inaugurującej nowy
rok szkolny był ks. inf. Ireneusz Skubiś, redaktor naczelny Tygodnika
Katolickiego Niedziela. O oprawę liturgiczną zatroszczyli się rodzice,
wychowawcy i nowy prefekt ks. Paweł Wolnicki. W swojej homilii
Ksiądz Infułat odwołał się do słów Ojca Świętego z ostatniej pielgrzymki
do Ojczyzny: "Bóg bogaty w Miłosierdzie". Wskazał na Boga, który
kocha nas miłością bezwarunkową. "Uwierzcie zwrócił się do młodych
Ksiądz Infułat że Chrystus Was kocha, że Kościół Was kocha; chcę
Wam powiedzieć, że Wasza szkoła Was kocha. W tej szkole nauczyciele
i wychowawcy, podchodzą do Was z ogromną miłością, pragnąc Was wykształcić,
uformować Waszą osobowość i charakter".
Kaznodzieja podkreślił ogromną wagę, jaką Szkoła przywiązuje
do formacji opartej na chrześcijańskich wartościach, kultywowaniu
tradycji patriotycznych i wszechstronnego wykształcenia. Zaakcentował
również wysoki poziom nauczania, o czym świadczy m.in. ranking gimnazjów,
w którym ta młoda placówka w dziedzinie nauk humanistycznych zdobyła
I miejsce.
Uczniowie z "zerówki" i pierwszoklasiści z przejęciem otwierali
tornistry, aby Kapłan poświęcił ich pierwsze książki i zeszyty. Zgodnie
z tradycją, uczniowie pierwszej klasy Gimnazjum otrzymali Pismo Święte.
Ta Księga Życia w Roku Biblii stanowi dla nich szczególne wyzwanie
poznawania Bożych ścieżek i kroczenia w świetle Bożego Słowa.
Po zakończeniu Eucharystii słowo do uczniów i rodziców skierowała
dyrektor Szkół s. Irena Makowicz USJK.
W przestronne, odświeżone i wspaniale wyposażone sale lekcyjne
Szkół przy ul. Górnej 12 w Częstochowie wkroczyło w tym roku 57 uczniów.
Po raz pierwszy próg szkolny przekroczyło 18 dzieci. W klasie zerowej
jest 9 maluchów. Natomiast gimnazjum liczy 35 uczniów. Życzymy serdecznie,
by Duch Święty hojnie obdarowywał w tym roku swoimi łaskami Dyrekcję,
Grono Pedagogiczne i uczniów.
Łącznie ponad 6 mln pielgrzymów przybędzie tym roku do Sanktuarium Matki Bożej Różańcowej w Fatimie - przekazał rektor tego słynnego miejsca kultu maryjnego ksiądz Carlos Cabecinhas. Według portugalskiego duchownego, w najbliższych dniach powinna się utrzymać wysoka frekwencja ze strony zarówno rodzimych, jak i zagranicznych pątników. Dodatkowo Cabecinhas spodziewa się napływu wielu tysięcy pielgrzymów w związku z zaplanowanymi na 12 i 13 października tego roku uroczystościami 109. rocznicy ostatniego objawienia maryjnego w Fatimie. Szczególnie wielu pątników może przybyć z Polski.
Ks. Cabecinhas, który pod koniec września przebywał na Litwie, zaprezentował tegoroczną sytuację w portugalskim sanktuarium. Poinformował, że nie słabnie napływ zagranicznych pielgrzymów. Wskazał, że wśród nich szczególnie liczni są Polacy, co wpłynęło na wprowadzenie przez sanktuarium codziennych Mszy św. w języku polskim.
Kinowa „Lalka” Macieja Kawalskiego ma rozmach, piękne kostiumy i znakomitych aktorów. Zabrakło w niej jednak sceny, w której Prus zawarł być może swoje najważniejsze przesłanie: śmierci Ignacego Rzeckiego – ostatniego romantyka – i trzech łacińskich słów odnalezionych w jego kieszeni.
Podziel się cytatem
W końcowym, powieściowym wątku „Lalki” Prusa doktor Szuman wypowiada do Ignacego Rzeckiego, wciąż czekającego na powrót Napoleona i Wokulskiego, znamienne słowa: „Romantycy muszą wyginąć, to darmo: dzisiejszy świat nie dla nich….Powszechna jawność sprawia to, że już nie wierzymy ani w anielskość kobiet, ani w możliwość ideałów. Kto tego nie rozumie, musi zginąć albo dobrowolnie sam ustąpić…”. Rzecki zostaje potem sam. Wkrótce umiera. W jego pokoju - z okrągłym stołem z czarnym kałamarzem, ćwierćwiekową pajęczyną i ćwierćwiekową firanką - gromadzą się dawni znajomi. Na koniec zostają tylko Szuman i Ochocki. „Przypatrz mu się pan - mówi doktor Szuman - ostatni to romantyk! Jak oni się wynoszą… Jak oni się wynoszą….”. Ochocki pochyla się, by ująć „zimną już rękę Rzeckiego”, gdy nagle w bocznej kieszeni zmarłego dostrzega list Węgiełka z nakreśloną strofą Horacego: Non omnis moriar (Nie wszystek umrę).
„Czy to wszystko nadal jest katolickie?” oraz „Co właściwie robicie, Niemcy?” - takie pytania mieli usłyszeć w Rzymie dwaj niemieccy biskupi pomocniczy podczas kursu dla nowo mianowanych hierarchów. Ich relacje pokazują, że kontrowersje wokół niemieckiej „drogi synodalnej” budzą poważne pytania także wśród biskupów z innych krajów.
Joshy Pottackal, biskup pomocniczy Moguncji, przyznał w rozmowie z katholisch.de, że niemiecka „droga synodalna” jest za granicą postrzegana krytycznie. Jak powiedział, pytano go, czy Niemcy rzeczywiście uczestniczą w międzynarodowym procesie synodalnym i „czy to wszystko nadal jest katolickie”. Hierarcha odpowiadał, że Kościół w Niemczech jest częścią Kościoła powszechnego, zastrzegając jednocześnie, że wokół niemieckich debat krąży „wiele fake newsów”.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.