Reklama

„Reguła” św. Augustyna

Niedziela Ogólnopolska 35/2004

Sandro Botticelli (1446-1510), „Święty Augustyn”

Sandro Botticelli (1446-1510), „Święty Augustyn”

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W 2004 r. przypada 1650. rocznica urodzin św. Augustyna z Hippony, biskupa i doktora Kościoła. Co o nim potrafimy dzisiaj powiedzieć? Z czym kojarzy się jego postać współczesnemu człowiekowi?
Prawie każdy wie, że nie był święty „od kołyski”, że prowadził grzeszne życie, że się nawrócił, a potem napisał Wyznania. Wspomina się również jego matkę - św. Monikę jako tę, która przez lata wytrwałej modlitwy wyprosiła u Boga łaskę nawrócenia syna.
Znamy św. Augustyna jako filozofa i teologa, jako wielkiego konwertytę. Ale mało kto chyba wie, że po swoim nawróceniu z grupą przyjaciół podjął w rodzinnej Tagaście życie „sług Bożych”, poświęcone modlitwie, studiom i pracy i że z tego ideału życia wspólnotowego nie zrezygnował także wówczas, gdy został kapłanem, a potem biskupem Hippony. Jemu też przypisywana jest pierwsza na Zachodzie Reguła życia zakonnego.
Augustiańska Reguła jest mocno zakorzeniona w Biblii. Znajdujemy w niej kilkadziesiąt cytatów i odniesień do Pisma Świętego. Już pierwsze jej zdanie przypomina przykazanie miłości jako podstawę wszelkich norm: Przede wszystkim miłujcie Boga, a następnie bliźniego, bo to są najważniejsze przykazania, jakie zostały nam dane. Tym, którzy postanowili żyć w klasztorze, św. Augustyn przypomina, że podstawowym motywem, dla którego się tu zgromadzili, jest to, aby jednomyślnie mieszkali w domu i mieli jedno serce i jednego ducha skierowane ku Bogu. W Regule i w innych pismach św. Augustyna poświęconych życiu monastycznemu mocno podkreślony jest właśnie ten rys wspólnotowy. Wspólnota w jego ujęciu to nie tylko środek służący uświęceniu jej członków czy też pozwalający na podejmowanie skuteczniejszego apostolstwa. Świadectwo życia wspólnotowego na wzór wspólnoty pierwszych chrześcijan, opisanej w Dziejach Apostolskich, to pierwszy i najważniejszy cel, jaki św. Augustyn stawia swoim braciom i siostrom. Zdajemy sobie sprawę, że ten okres, o którym mówią Dzieje Apostolskie, to swego rodzaju „miodowy miesiąc” młodego Kościoła. Ideał wspólnego życia, wspólnej własności nie wytrzymał próby czasu i nie przyjął się jako powszechna praktyka. Św. Augustyn był realistą. Wiedział, że po grzechu pierworodnym człowiek bardziej skłonny jest do egoizmu i tworzenia podziałów niż do budowania wspólnoty. Realizacja tego ideału jest możliwa w gronie ludzi, którzy dobrowolnie sami się na to decydują. Do niego odwoływało się, podobnie jak św. Augustyn, wielu twórców i organizatorów życia zakonnego.
Ideał ten opiera się na dobrowolnej wspólnocie dóbr. Św. Augustyn pisze: Nie nazywajcie niczego własnym, wszystko niech będzie u was wspólne. Ze wspólnego dobra każdego należy zaopatrywać w to, czego potrzebuje. Nie „każdemu po równo”, ale właśnie „każdemu według potrzeby”, z uwzględnieniem sił, zdrowia, dopuszczając uzasadnione wyjątki, łącząc wymagania z wyrozumiałością dla czyjejś słabości, bez zazdrości i porównywania. Św. Augustyn nie tyle mówi o ubóstwie, wyrzeczeniu, co właśnie o oddaniu wszystkiego dla wspólnego dobra. Nie tyle podkreśla konieczność znoszenia braków i ograniczeń, co raczej wolność serca od żądzy posiadania. Bo może się zdarzyć, że ktoś porzuca wszystko, a potem wbija się w pychę z powodu własnej „doskonałości”. Warto tu przytoczyć ostrzeżenie św. Augustyna: Każda inna nieprawość prowadzi do złych uczynków, natomiast pycha czatuje na dobre uczynki, aby je zniszczyć.
Podobnie podchodzi św. Augustyn do czystości poświęconej Bogu. Nie chodzi mu o ucieczkę od świata, unikanie wszelkiego kontaktu z osobami przeciwnej płci. Przypomina, że grzech rodzi się w sercu, ostrzega przed nieczystością myśli, pragnień, spojrzenia naznaczonego pożądaniem, wzywa do odpowiedzialności za drugiego człowieka.
Siłą wspólnoty jest też modlitwa. Reguła zawiera zachętę do wytrwałości i wierności w modlitwie, do zgodności modlitwy warg z modlitwą serca i życia: Rozważajcie w sercu to, co wymawiacie ustami.
Troska o wspólnotę wyraża się we wzajemnym szacunku, służeniu sobie nawzajem, zrozumieniu okazywanym słabym i chorym. Ważna jest też umiejętność i odwaga upominania, z zachowaniem miłości i dyskrecji, a z drugiej strony - umiejętność przyjęcia i wykorzystania upomnienia.
Wiele miejsca w Regule poświęca św. Augustyn przebaczeniu i pojednaniu we wspólnocie. Jedność nie polega na braku sporów i konfliktów.
Św. Augustyn zaleca, aby ich unikać, ale jeśli już się pojawią, kończyć je jak najprędzej. Gniewne słowo może zranić, a słowo pojednania ma moc uleczyć. Nie wstydźcie się przynieść lekarstwo tymi samymi ustami, które zadały ranę. Również w tym przypadku św. Augustyn podkreśla, że nastawienie serca ważniejsze jest od zewnętrznej poprawności zachowania. Ten, kto ulega - nawet często - pokusie gniewu, ale zaraz prosi o przebaczenie, lepszy jest od człowieka, który rzadziej ulega gniewowi, ale nie chce uznać swojej winy i nie umie z serca przeprosić. O tym drugim św. Augustyn pisze w Regule: Taki daremnie przebywa w klasztorze, choćby go stamtąd nie usunięto.
Przełożeństwo we wspólnocie to przede wszystkim odpowiedzialność i służba. Przełożony ma łączyć wymagania z okazywaniem wielkiego serca, aby posłuszeństwo podwładnych opierało się na wolności i miłości, a nie na lęku.
Gdyby św. Augustyn pisał Regułę dzisiaj, prawdopodobnie nie wprowadziłby w niej poważniejszych zmian, poza uwzględnieniem realiów epoki.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: +2 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bp Lityński do kleryków: Wzrastajcie, pomimo przeszkód – łaski Pana wam nie zabraknie!

2026-10-13 17:48

[ TEMATY ]

inauguracja roku akademickeigo

Wyższe Seminarium Duchowne w Gorzowie Wlkp.

Karolina Krasowska

Na pierwszym roku formację do kapłaństwa podejmuje 6 kleryków

Na pierwszym roku formację do kapłaństwa podejmuje 6 kleryków

W Wyższym Seminarium Duchownym w Gorzowie Wlkp. 13 października odbyła się uroczysta inauguracja roku akademickiego. Na pierwszym roku formację do kapłaństwa podejmuje 6 kleryków.

Tegoroczna inauguracja odbyła się po raz 80. w historii Zielonogórsko-Gorzowskiego Wyższego Seminarium Duchownego. Rozpoczęła się w seminaryjnej kaplicy od Mszy św., której przewodniczył bp Tadeusz Lityński. Homilię wygłosił bp Adrian Put, który podkreślił, że decyzja o kapłaństwie musi dokonać się w wolności kandydata. - 6 lat tego czasu tutaj jest po to, żeby dojrzeć do tej wolności, którą przynosi nam Ewangelia. "Czy chcesz?" Nie czy będziesz dobry księdzem, nie czy będziesz duże grupy prowadził formacyjne, nie czy będziesz piękne kościoły budował albo świetne grupy Caritas prowadził. Na początku będzie ciebie biskup pytał: "czy chcesz?", "czy jest w tobie tyle wolności, która płynie z Ewangelii, aby podjąć się tego zadania?" – mówił bp Adrian Put. - Wiecie, że czasami są bracia, którzy z różnych powodów mówią: "A jednak nie". To ja dzisiaj was proszę i dzisiaj do was kieruję to słowo. To zanim będziesz odpowiadał biskupowi w katedrze i będziesz słyszał ten głos pełen ufności, wiary, nadziei, ale i trochę lęku, to dojrzyj do tego, żeby odpowiadać w wolności: "tak, chcę". Bo dzisiaj nikt ci nie zagwarantuje, co będziesz robił – kontynuował biskup. - Z biskupem diecezjalnym mamy takie doświadczenia, jak jeździmy po wizytacji szczególnie w tym okresie albo w okresie zimowym, ilu naszych braci w tym okresie tak naprawdę stać tylko na to, żeby ogrzać sypialnię i trochę łazienki, ale są wśród tych ludzi. Ilu naszych braci zmaga się z wieloma remontami, różnymi trudnościami, ale są, bo odpowiedzieli sobie na pytanie, dlaczego chcę, jaka jest moja wolność. Są takie wioski ciągle na naszym terenie, gdzie państwa polskiego już dawno nie ma. Nie ma policji, nie ma szkoły, nie ma poczty, nie ma nawet przystanku autobusowego, ale jest kościół, do którego systematycznie przyjeżdża ksiądz. Tam nawet młodych już nie ma, ale przyjeżdża ksiądz, który głosi Ewangelię Bożą i ile razy było słychać, że tylko ksiądz nam tutaj został – zauważył bp Put. - Więc ja wam nie zagwarantuje, biskup diecezjalny wam nie zagwarantuje tego czy będziecie pracowali na wielkiej parafii i mieli sukcesy, czy będziecie na małej wspólnocie parafialnej, gdzie trzeba będzie troszkę walczyć też o byt. Niczego wam zagwarantować nie możemy poza Ewangelią Jezusa Chrystusa i poza wolnością, do której wzywa nas Chrystus. Więc bardzo pokornie was proszę, abyście ten czas seminaryjny wykorzystali na to, aby dojrzeć w wolności do odpowiedzi na pytanie: "czy chcesz?". Nikt ciebie do święceń nie będzie popychał. To musi być twoja i tylko wyłącznie twoja wolna wola. Chcę, bo wiem, że skoro chcę, to Pan ma dla mnie jakiś plan. I czy będę tam, czy będę gdzie indziej. Czy będę w takiej wspólnocie, czy innej, czy będę miał takie zadanie czy inne, to będzie to moje miejsce zbawienia w wolności – podkreślił biskup.
CZYTAJ DALEJ

Nie umrzesz w niełasce. Obiecuję!

„To nabożeństwo jest ostatnim wysiłkiem Mojej miłości i będzie dla ludzi jedynym ratunkiem w tych ostatnich czasach” – tymi słowami zwrócił się Pan Jezus do św. Małgorzaty Marii Alacoque w jednym z objawień, które stały się jej udziałem. Zbawiciel miał na myśli nabożeństwo do swojego Najświętszego Serca, a na jego propagatorkę wybrał właśnie francuską mistyczkę

Św. Małgorzata Maria Alacoque (1647-90) posługiwała w klasztorze Sióstr Wizytek w Paray-le-Monial. Pan Jezus sam ją wybrał, aby objawić jej moc swojego Serca, „które tak bardzo kocha ludzi”, a spotyka się wyłącznie z niewdzięcznością, pogardą i obojętnością. Zapewnił przy tym, że Jego Serce aż kipi od łask, a dostąpią ich ci, których jedyną zasługą będzie, iż to Serce po prostu ukochają i będą Mu oddawać należną cześć.
CZYTAJ DALEJ

Ślubowanie kadetów KLO w Henrykowie. „Noście mundur z dumą”

2026-10-14 11:35

Ks. Łukasz Romańczuk

Ślubowanie na sztandar

Ślubowanie na sztandar

W Dniu Edukacji Narodowej w Katolickim Liceum Ogólnokształcącym w Henrykowie odbyło się ślubowanie uczniów klas pierwszych. Wcześniej uczniowie, nauczyciele, wychowawcy i rodzice uczestniczyli we Mszy Świętej w Sanktuarium Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Henrykowie. Eucharystii przewodniczył abp Józef Kupny. Homilię wygłosił ks. Krzysztof Deja, dyrektor szkoły, który mówił o odpowiedzialności, honorze i wartościach związanych ze służbą.

Kapłan przypomniał, jak ważne jest, by kadet był człowiekiem, na którego można liczyć: - To człowiek, na którego można liczyć; człowiek, który ma wartości i odniesienie do Boga.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję