Reklama

Odsłony

Czarodzieje czy „mugole”?

Niedziela Ogólnopolska 28/2004

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera





Reklama

Dla ideologa (lub głupca) pogląd na świat jest zwykle piekielnie prosty: wystarczy podzielić ludzi na tych, którzy są „be”, i tych, którzy są „cacy”... No i skłócić, napuścić na siebie jednych i drugich... Ileż to razy w historii tak bywało! Oczywiście, trzeba wtedy schlebiać tym „cacy”, by oni sami pozbywali się tych „be”. Teraz takie dwie kategorie ludzi wyznaczyła Joanne Rowling w pięciu tomach Harry’ego Pottera. Są tam młodzi, wspaniali, genialni, dobrzy czarodzieje, no i starzy, sztywni od zasad, ograniczeni, głupowaci „mugole”, których śmiertelnym grzechem jest to, że nie wierzą w czary i magię i nie znoszą ich. Jak więc nie uwielbiać czarodziejów, kiedy w nich są wszystkie fantastyczne zalety dzieci, bohaterów, mędrców, małych książąt etc. No i jak tu nie czuć obrzydzenia do „mugoli”, którzy są przeciwieństwem i przeciwnikami młodocianych czarodziejów. Ten podział doskonale współbrzmi z popkulturą, w której uprawia się kult młodości, magii i karnawału. Dlatego ci, którzy już - niestety - wiekiem zaliczają się do owych „mugoli”, robią wszystko, by czarodzieje (często ich własne dzieci czy uczniowie) za takich ich nie mieli. Czytają więc namiętnie Harry’ego Pottera, pędzą na jego promocje o północy (poprzebierani za wiedźmy czy magów), oglądają n-ty raz ekranizacje tych powieści, przybierają pozy „luzaków”, „wtajemniczonych”, „członków magicznego plemienia”, za „mugola” mając swojego szefa, czasem męża, sąsiada, innego nauczyciela, księdza... A szczególnie kogoś, kto ośmieli się mieć coś przeciw arcyczarodziejowi Harry’emu, magii i zabawie w czary, w której nie ma prawa być nic złego. Jeśli Harry walczy o jakieś bliżej nieokreślone dobro, więc jest dobry i już. Czują wtedy, że stają w obronie dziecięcej niewinności, wszystkich baśni, dobrych wróżek, zaczarowanych ogrodów i prawa do niczym nieskrępowanej fantazji i zabawy, choćby ona balansowała na krawędzi mroczności. Niektórzy szkolni „wcale-nie-mugole” wpisali już książki o Harrym na listę szkolnych lektur, bo przecież połowa świata (młodocianych i podstarzałych członków klanu Wielkiej Wiedźmy Rowling) uznała i ogłosiła je za Wielką Literaturę. A jeśli ktoś ma inne zdanie, to niech zasila nietolerancyjną, niewtajemniczoną mniejszość „mugoli”, którzy sami siebie skazują na pogardę i odrzucenie. Bo przecież nie ma tolerancji dla nietolerancyjnych (czytaj: nieschlebiających entuzjastycznie).

Łatwo jest zagrać na wyobraźni, uczuciach i stłumionych urazach dzieci. Trzeba tylko odegrać ich sprzymierzeńca przeciw tym, którzy chcą ograniczyć ich swobodę, zabawy, beztroskę. Jawić się jako czarodziej, który proponuje magiczną moc, eliminującą przeciwników, wszelki trud, nudę, ograniczenia (nawet prawami fizycznymi). Dzieci pójdą za takim jak za legendarnym Szczurołapem i wejdą rozbawionym korowodem choćby w najmroczniejszą pieczarę, w której nikt nie wie, co jest, bo magia to przecież... wiedza tajemna.

Trudno mieć coś przeciw baśniom, rozbudzonej dziecięcej wyobraźni, potrzebie cudowności i niesamowitości, porywająco zaaranżowanej zabawie. Tego teraz po prostu brak. Jednak zarówno baśń, jak i wiara w magiczną moc czy czarodziejów powinny mieć swoje granice. Magia ma to do siebie, że urzeka bezwysiłkowością, możliwością spełniania tego, co niedozwolone, kusi możliwością zapanowania nad innymi. Nawet same baśnie ostrzegają przed niebezpieczeństwem używania pewnych sił przez niedojrzałego Ucznia Czarnoksiężnika, który sam pada ich ofiarą. Trudno się dziwić dzieciom, ale dorośli powinni mieć do tego większy dystans. Nie życzyłbym żadnemu dorosłemu (nawet największemu wielbicielowi Harry’ego Pottera.), by znalazł się otoczony stadem rozdrażnionych i bezkarnych dzieciaków-czarodziejów, którzy ni stąd, ni zowąd uznaliby go za „mugola”. Wzywałby wtedy chyba wszystkich „mugoli” na ratunek...

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Papież do Dykasterii Nauki Wiary: młodym nie przekazano wiary

2026-01-29 12:07

[ TEMATY ]

Leon XIV

Vatican Media

Musimy na nowo odkryć radość ewangelizacji, która leży u podstaw życia Kościoła – powiedział Leon XIV na pierwszej w tym pontyfikacie audiencji dla uczestników sesji plenarnej Dykasterii Nauki Wiary. Papież podkreślił, że jest to bardzo pilna kwestia, ponieważ w ostatnich dziesięcioleciach doszło do załamania międzypokoleniowego przekazu wiary. W spotkaniu uczestniczy abp Stanisław Gądecki - arcybiskup poznański senior, członek Dykasterii Nauki Wiary - informuje Vatica News.

Ojciec Święty przypomniał na wstępie, że Dykasteria Nauki Wiary ma pomagać Papieżowi i biskupom w głoszeniu Ewangelii, chroniąc integralności katolickiej wiary i moralności, czerpiąc z depozytu wiary i dążąc do jej coraz głębszego rozumienia w świetle nowych wyzwań. Temu miały też służyć ogłoszone w ostatnich latach dokumenty. Ich celem było ukazanie wiernym jasnego i aktualnego przesłania Kościoła w odniesieniu do nowych zjawisk.
CZYTAJ DALEJ

Watykan dementuje informacje nt. otwarcia bistro na dachu Bazyliki Świętego Piotra

2026-01-29 13:43

[ TEMATY ]

Watykan

Bazylika św. Piotra

Vatican Media

Bazylikę Św. Piotra odwiedziło ponad 30 mln pielgrzymów w Roku Jubileuszowym.

Bazylikę Św. Piotra odwiedziło ponad 30 mln pielgrzymów w Roku Jubileuszowym.

Dyrektor Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej zdementował informacje, które pojawiły się w niektórych mediach na temat rzekomego otwarcia bistro lub restauracji na tarasie nad Bazyliką św. Piotra. Jak wynika z danych przekazanych przez Biuro Komunikacji Bazyliki Watykańskiej, rozważane jest jedynie rozszerzenie dostępnej powierzchni, obejmujące także istniejący już niewielki punkt gastronomiczny.

Jak poinformował Matteo Bruni, „w odpowiedzi na zwiększony ruch pielgrzymkowy analizowana jest możliwość powiększenia powierzchni tarasu udostępnionego zwiedzającym”. Jak dodał, rozwiązanie to „pozwoli zmniejszyć koncentrację odwiedzających wewnątrz Bazyliki oraz będzie sprzyjało atmosferze większego skupienia”.
CZYTAJ DALEJ

Unia Europejska negocjuje z Indiami. A co ze sprawą dyskryminacji chrześcijan?

2026-01-30 08:56

[ TEMATY ]

Unia Europejska

Indie

negocjacje

dyskryminacja chrześcijan

Vatican News

Unia Europejska negocjuje umowę handlową z Indiami

Unia Europejska negocjuje umowę handlową z Indiami

Troski o podstawowe prawa człowieka i wolność wyznania – tego, zdaniem prezesa Papieskich Dzieł Misyjnych w Niemczech (missio Aachen), ks. Dirka Bingenera, brakuje w wynegocjowanej umowie handlowej między Unią Europejską a Indiami. Duchowny przypomina o przemocy wobec mniejszości religijnych, głównie chrześcijan w tym kraju.

Ogłoszony 27 stycznia koniec negocjacji między Unią Europejską a Indiami w sprawie umowy handlowej wywołał sprzeciw niektórych przedstawicieli środowisk kościelnych. Partnerzy kościelni missio Aachen od lat informują o nasilającej się dyskryminacji, niepewności prawnej i przemocy wobec mniejszości religijnych, głównie chrześcijan i muzułmanów w Indiach.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję