Tegoroczny Wielki Post przeżywaliśmy, rozważając szczególnie sytuację dzieci w rodzinach, w społeczeństwie i w Kościele.
10 lutego br. Komisje senackie III RP rozpoczęły prace nad projektem ustawy o rejestracji związków homoseksualnych. O tragicznych konsekwencjach takiej ustawy dla polskich rodzin piszą w najnowszym
numerze Powściągliwości i Pracy Barbara Fedyszak-Radziejowska w tekście: Zakładamy rodziny czy rejestrujemy związki oraz Izabela Sikora w artykule „Trans” znaczy na opak.
O zjawiskach zagrażających współczesnej kulturze: zaniku sacrum, homoseksualizmie, eutanazji oraz o lęku przed śmiercią - z dr Wandą Półtawską, lekarzem psychiatrą, rozmawia Romana Brzezińska.
O. Fortea - hiszpański egzorcysta - opowiada o trudnym przypadku opętanej Marty. W spoganiałej Hiszpanii coraz mniej ludzi wierzy w istnienie diabła i piekła. Czy tylko w Hiszpanii?
Eleni - znana piosenkarka - śpiewa: „Jak blisko śmierć musi przejść obok nas, by człowiek zrozumiał swój los...”. Eleni straciła jedyną córkę. Dziś dzieli się swoimi refleksjami
na temat miłości i wielkiej potęgi przebaczenia.
Ks. Marek Starowieyski kontynuuje serię ukazującą starożytność chrześcijańską. W numerze marcowym opisuje Kościół syryjski.
Ponadto w miesięczniku: Cezary Bunikiewicz pisze, których dziennikarzy „uwiódł” gen. Jaruzelski i co z tego wynikło; Stanisław Michalkiewicz przedstawia etapy okradania Polaków przez rządowe
instytucje; Jacek Wegner odkrywa nagą prawdę o tym, że jesteśmy wasalami, a nie sojusznikami USA.
Zapraszamy też do stałych rubryk: przegląd prasy, plastyka, kino, muzyka, poezja.
Do każdego numeru Powściągliwości i Pracy dołączona jest broszurka dr. med. Rafała Michalika: Pomóż ocalić życie bezbronnemu.
Powściągliwość i Praca, ul. Piłsudskiego 248/252, 05-261 Marki k. Warszawy, tel (0-22) 781-14-20, fax 771-36-15 lub e-mail: wydawnictwo@michalineum.pl
W opactwie Maumont francuskie benedyktynki od ponad 70 lat tchną nowe życie w książki. Introligatorstwo, renowacja starodruków, złocenie: ich pracownia, znana daleko poza regionem Charente, wskrzesza dzieła sprzed kilkuset lat, z poszanowaniem tradycyjnych technik.
W opactwie Sainte-Marie de Maumont w Juignac, w departamencie Charente, na zachodzie Francji, ciszę klasztorną przerywa od czasu do czasu dyskretny szum prasy introligatorskiej, szelest starannie obrobionej skóry lub precyzyjny gest siostry nakładającej złoto na grzbiet starodruku. Od ponad siedemdziesięciu lat siostry benedyktynki prowadzą tam pracownię introligatorską, która stała się prawdziwym punktem odniesienia w świecie dziedzictwa literackiego.
Pieśń nad Pieśniami osiąga tutaj jeden z najwyższych szczytów całej księgi. Oblubienica prosi: „Połóż mnie jak pieczęć na twoim sercu, jak pieczęć na twoim ramieniu”. W świecie starożytnym pieczęć potwierdzała własność, chroniła i uwierzytelniała. Zostawiała znak, który każdy umiał rozpoznać. Prośba dotyka więc trwałości więzi. Serce oznacza wnętrze człowieka, jego pamięć i wolę. Ramię oznacza działanie. Miłość ma przeniknąć jedno i drugie: być obecna w sercu i w czynie. To przynależność przeżywana całą osobą, trwalsza niż chwilowe wzruszenie.
Dalej pada zdanie: „Miłość jest potężna jak śmierć”. W ludzkim doświadczeniu śmierć sięga po każdego. Pieśń zestawia z nią miłość, by ukazać jej siłę i nieustępliwość. Kolejny obraz mówi o żarliwości nieustępliwej jak Szeol - o przywiązaniu, które obejmuje serce całe i niepodzielone. W samym środku wersetu pojawia się zwrot rzadki: „płomień Pański”. Hebrajskie słowo zachowuje skróconą postać imienia Boga. Miłość okazuje się więc ogniem, którego ostateczne źródło bije w samym Panu. Wielkie wody i rzeki nie zdołają jej zagasić. W Biblii wody oznaczają zwykle chaos i zagrożenie; tutaj przegrywają. Ostatnie zdanie odrzuca handel: miłości nie kupuje się za cały majątek domu. Hipolit Rzymski, autor najstarszego chrześcijańskiego komentarza do tej księgi, w szukającej Oblubienicy widział niewiasty, które o świcie biegły do grobu Jezusa. Orygenes odczytywał te słowa jako wezwanie do więzi obejmującej pamięć, wolę i wierność. Kościół słyszy w nich także miłość Boga do duszy i do Kościoła. Ten ogień pozostaje jedyny.
Po modlitwie o pokój w opactwie na Monte Cassino Papież Leon XIV odwiedził kolejne miejsce o wielowiekowej tradycji pielgrzymkowej. W środowy poranek udał się do Sanktuarium Najświętszej Trójcy w Vallepietra, gdzie modlił się przed czczonym od stuleci freskiem Trójcy Świętej i spotkał się z wiernymi.
Jak poinformowało Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej na swoim kanale Telegram, Leon XIV przybył rano do Sanktuarium Najświętszej Trójcy w Vallepietra. Papież zatrzymał się na modlitwie przed znajdującym się w grocie średniowiecznym freskiem Trójcy Świętej, będącym od wieków celem pielgrzymek wiernych z Lacjum, Abruzji i innych regionów Włoch. Następnie pozdrowił zgromadzonych pielgrzymów oraz wspólnotę zakonną opiekującą się sanktuarium.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.