Reklama

Od Krakowa do Watykanu

Teolog w purpurze

Niedziela Ogólnopolska 45/2003

Kard. Stanisław Nagy na tle panoramy Rzymu

Kard. Stanisław Nagy na tle panoramy Rzymu

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Kard. Stanisław Nagy dzieli się wrażeniami z konsystorza

Włodzimierz Rędzioch: - Gdy w czasie konsystorza widziałem Księdza Kardynała z Papieżem, myślałem o Waszej wspólnej drodze od grobu św. Stanisława w Krakowie do grobu św. Piotra na Wzgórzu Watykańskim. Dziś polski teolog stał się „proboszczem” w Rzymie „polskiego” Papieża…

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Kard. Stanisław Nagy: - Droga księdza, biskupa, arcybiskupa i kardynała Wojtyły - pasterza Kościoła powszechnego - zasadniczo jest różna od mojej. Przez lata żyliśmy jednak obok siebie i łączyły nas niektóre wspólne zainteresowania duszpasterskie oraz praca na KUL (często wspólnie podróżowaliśmy z Krakowa do Lublina nocnym pociągiem). Jeżeli dziś jestem w Rzymie jako jeden z jego „proboszczów” - jak to Pan określił - to tylko dzięki dobroci Papieża i jego wiernej przyjaźni, o której zawsze zapewniał mnie w swych listach, wprawiając mnie w wielkie zakłopotanie. Uważam, że miałem szczęście być małym i niegodnym towarzyszem jego drogi, której finałem była Stolica Piotrowa.
Dziś modlę się, by Jan Paweł II służył jak najdłużej Kościołowi i by Bóg oszczędził mu cierpień, których teraz doświadcza.

- Jakie jest znaczenie purpury kardynalskiej i jej wymowa w naszych czasach?

Reklama

- Muszę wyznać, że chwilami, gdy uczestniczyłem w tych podniosłych uroczystościach na Placu św. Piotra i w Bazylice, świadomie chciałem być nieobecny. Próbowałem myśleć o tym, co jest sednem całej sprawy. Wydaje mi się - a potwierdzają to także teksty liturgiczne i przemówienie Ojca Świętego - że znaczenie tych wydarzeń tkwi w dwóch sprawach: w wierności Kościołowi za wszelką cenę, w każdej sytuacji i aż do końca, oraz w wierności i całkowitym oddaniu się temu, którego Pan Bóg powołał na swego Wikariusza na ziemi. Tym bardziej że chodzi o pierwszego w historii Biskupa Rzymu z Polski, z czego jestem niezwykle dumny i co jest powodem mojej radości. Każdy Polak powinien głęboko przemyśleć ten fakt i wyciągnąć z niego odpowiednie wnioski.

- Purpura ma być symbolem krwi męczeńskiej przelanej za Chrystusa. Chciaż dziś w krajach demokratycznych nikt nie ponosi śmierci męczeńskiej, to wcale nie znaczy, że we współczesnych społeczeństwach łatwo jest dawać świadectwo wiary. Dlatego podczas konsystorza Papież mówił o „heroizmie wiary”...

- O tym również mówił w swym przemówieniu na konsystorzu kard. Jean-Louis Tauran, gdy w imieniu wszystkich nowych purpuratów dziękował Papieżowi za wyniesienie do godności kardynalskiej. Kard. Tauran podkreślił wtedy, że nasz los jest na zawsze związany z Chrystusowym Kościołem, który - tak jak zawsze - ma i dziś wielu wrogów. Musimy stać przy Kościele i wspierać go wszystkimi naszymi siłami. Te słowa bardzo głęboko zapadły mi w serce.

- Jan Paweł II wyniósł do godności kardynalskiej wielu teologów. W czasie ostatniego konsystorza: Stanisława Nagyego, Gustafa Joosa, Georges’a Cottiera, Tomáša Špidlíka. Wcześniej - Henri de Lubaca, Yves’a Congara, Aloisa Grillmeiera, Leo Scheffczyka, Avery’ego Dullesa. Dlaczego Papież w tak szczególny sposób wyróżnia teologów?

Reklama

- Ten Papież wie - zresztą tak jak i wielu jego poprzedników - że jeżeli w Kościele nie będzie zdrowej teologii, to nie będzie on mógł odpowiednio spełniać swojej misji w ciągle zmieniającym się świecie. Kościół pozostaje zawsze ten sam, a jednocześnie musi otwierać się na świat w jego dziejowym rozwoju. Teologia ma bardzo dużą rolę do odegrania w tym procesie. Jan Paweł II jest człowiekiem głębokiej refleksji mistycznej, lecz także refleksji filozoficznej. To wszystko tłumaczy fakt, że Papież tak bardzo ceni teologów.

- Jan Paweł II pragnął, by w obchody 25-lecia jego Pontyfikatu włączyć dwa wielkie wydarzenia: beatyfikację Matki Teresy - sługi najuboższych i konsystorz, podczas którego wyniósł do godności kardynalskiej swych najbliższych współpracowników. Jaka jest wymowa tych faktów?

- Matka Teresa została beatyfikowana, ale jest to już chyba święta całej ludzkości, a na pewno całego chrześcijaństwa. Myślę, że nie ma pod słońcem człowieka, który by o Matce Teresie nie słyszał. Jest to znak Boży, który unosi się nad Kościołem i który z całą pewnością będzie służył człowiekowi, by mógł odnaleźć się w swoim własnym losie.
Natomiast jeżeli chodzi o konsystorz, jest rzeczą wiadomą, że służy m.in. powoływaniu kardynałów, którzy stanowią orszak najbliższych współpracowników Namiestnika Chrystusowego. Dlatego konsystorz odbywający się w 25. rocznicę Pontyfikatu nabrał jeszcze bardziej symbolicznego i głębokiego znaczenia.

- Dziękuję za rozmowę.

2003-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Leon XIV: nadzieja jest światłem, które nas prowadzi

2026-09-27 22:34

[ TEMATY ]

Leon XIV we Francji

PAP

Światłem, które nas prowadzi i pociąga, jest nadzieja, która nigdy nas nie opuszcza, nawet gdy pielgrzymujemy przez to życie, często naznaczone próbami, a zarazem już przeniknięte radością płynącą ze świadomości, że jesteśmy dziećmi Boga, umiłowanymi i zbawionymi przez Jezusa - wskazał Leon XIV podczas wieczornej modlitwy różańcowej połączonej z procesją ze świecami w sanktuarium w Lourdes.

Ojciec Święty wyraził swoje wzruszenie „na widok wiernego ludu, który z pokolenia na pokolenie z miłością i ufnością odpowiada na pełne czułości zaproszenie Maryi Panny”. „Jakże pokrzepiające jest słyszeć chrześcijan śpiewających pieśni pełne żarliwości i wiary oraz widzieć ich podążających ze światłem w dłoniach ku swojej Matce Niebieskiej” - dodał.
CZYTAJ DALEJ

Niech będzie imię Pańskie błogosławione!

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

„Zdarzyło się pewnego dnia, gdy synowie Boży udali się, by stanąć przed Panem, że i szatan też poszedł z nimi". Lekcjonarz otwiera tydzień Hioba od sceny dworskiej. Niebo jest tu salą rozpraw, synowie Boży radą, a wśród nich ha-satan, z rodzajnikiem, więc nie imię, lecz funkcja. Oskarżyciel, przeciwnik procesowy, ten, kto przemierza ziemię i zbiera materiał. Kanonista rozpozna w nim urząd rzecznika oskarżenia, i to jest lektura zamierzona przez autora, bo szatan Hioba nie jest jeszcze diabłem późniejszej teologii. Jest stroną w sporze, która ma prawo zadać pytanie. „A zwróciłeś uwagę na sługę mego, Hioba?" To Bóg wskazuje na Hioba, nie oskarżyciel. Próba zaczyna się od pochwały. „Czyż za darmo Hiob czci Boga?" Ha-chinnam. Za darmo, bez interesu. To pytanie jest osią całej księgi i osią każdej religii. Oskarżyciel nie kwestionuje pobożności Hioba, kwestionuje jej motyw. Czcisz, bo Ci się opłaca, bo zostałeś ogrodzony błogosławieństwem jak winnica. Zabierz ogrodzenie, a zobaczysz, co zostanie. Bóg przyjmuje zakład i wyznacza granicę. Majątek tak, osoba nie. Potem następują cztery posłańce, każdy z tą samą formułą „ja sam uszedłem, by ci o tym donieść", i każdy przychodzi, „gdy ten jeszcze mówił". Sabejczycy, ogień z nieba, Chaldejczycy, wicher. W jedno popołudnie Hiob traci woły, owce, wielbłądy, sługi i dziesięcioro dzieci. Autor nie skraca listy, bo chce, żeby czytelnik usłyszał każdy cios osobno. „Hiob wstał, rozdarł swe szaty, ogolił głowę, upadł na ziemię, oddał pokłon i rzekł: Nagi wyszedłem z łona matki i nagi tam wrócę. Dał Pan i zabrał Pan. Niech będzie imię Pańskie błogosławione!" JHWH natan we-JHWH laqach. Kościół wkłada te słowa w usta wszystkim, którzy chowają swoich, i rzadko pamięta, że wypowiedział je człowiek, który tego samego dnia stracił wszystko. Odpowiedź Hioba jest odpowiedzią na pytanie oskarżyciela. Czci za darmo, bo czci także wtedy, gdy nic nie zostało. W tym tygodniu usłyszymy jego skargę o Bogu, z którym nie da się procesować (30 IX), jego wołanie o Wykupiciela, który wstanie jako ostatni (1 X), i epilog, w którym Bóg przyzna mu rację przeciw przyjaciołom (3 X). Dziś słyszymy tylko pierwszy dzień i pierwsze zdanie. Wacław, wspominany dziś książę czeski, zabity przez brata u drzwi kościoła, do którego szedł na jutrznię, jest w tej perykopie po stronie Hioba. Czcił za darmo, aż po próg. „W tym wszystkim Hiob nie zgrzeszył i nie przypisał Bogu nieprawości". Oskarżyciel przegrał pierwszą rundę. Proces jednak trwa. I jest to treść całej reszty tej pięknej natchnionej księgi.
CZYTAJ DALEJ

Uroczystości pogrzebowe księdza zmarłego po ataku nożownika w Jarosławiu

Uroczystości pogrzebowe ks. Stanisława Zbojnowicza odbędą się w Jarosławiu oraz Grzęsce na Podkarpaciu. 67-letni kapłan archidiecezji przemyskiej zmarł w miniony czwartek po ataku nożownika na terenie klasztoru sióstr Benedyktynek w Jarosławiu.

Uroczystości żałobne i pogrzebowe odbędą się pod przewodnictwem biskupów archidiecezji przemyskiej. W poniedziałek w klasztorze po wprowadzeniu ciała o godz. 16 i nabożeństwie różańcowym, o godz. 17.30 odprawiona zostanie Msza św. żałobna pod przewodnictwem metropolity przemyskiego abp. Adama Szala.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję