Jakże cieszy serce felietonisty odzew ze strony odbiorców! Bo każdy taki głos, który do nas dociera z informacją zwrotną, świadczy, że nie piszemy w próżnię, że ktoś gdzieś nas słyszy czy
czyta - i że nie jest to jakiś hipotetyczny, statystyczny, przeciętny słuchacz (czytelnik), ale żywy, najprawdziwszy człowiek. Czasem ktoś znajomy, kto przypadkowo zapoznał się z moimi refleksjami,
powie dobre słowo lub choćby przytaknie z aprobatą. Tym razem jednak otrzymałam list. Odezwała się pani także mająca liczną rodzinę. Pisze ona, że ma sześcioro dzieci, jest lekarką, a jej mąż
- inżynierem budowlanym. Oboje czterdziestolatkowie, więc w pełni sił, choć obecnie - co tu ukrywać - w tarapatach. A przecież wszystko przebiegało tak pięknie i zgodnie z planem.
Poznali się w czasach studenckich - zbliżyło ich duszpasterstwo akademickie i pielgrzymki na Jasną Górę. Potem był okres narzeczeństwa i ślub, a po roku - pierwsze dziecko. Gdy dzieci
było już troje, postanowili przenieść się na wieś ze względu na większe możliwości pracy w swych zawodach. Następne przeprowadzki wciąż jednak nie zapewniały stałości zatrudnienia mężowi, który
kilka razy zaczynał działalność gospodarczą i za każdym razem kończyło się to fiaskiem, a ostatnio jeszcze do tego z pozostałością ZUS-owskich zobowiązań komorniczych do spłacenia. Obecnie
mąż popadł w melancholię i depresję, i nawet leczy się w szpitalu. Zaś cały ciężar utrzymania rodziny spada na moją Korespondentkę, która, rozrywana między powinnościami a oczekiwaniami,
zaczyna powątpiewać w swoje siły i możliwości. I zadaje pytanie - nie tyle mnie, ile raczej bohaterkom moich poprzednich felietonów MRÓWKI I i MRÓWKI II - czy kobieta z natury
zawsze musi tak dużo wytrzymać?
Podpisuję się pod tym pytaniem. Ja też już od wielu lat bezskutecznie szukam na nie odpowiedzi.
Polska redakcja Radia Watykańskiego – Vatican News przygotowuje bezpłatnego audiobooka Encykliki Leona XIV Magnifica humanitas. Już można odsłuchać „Wprowadzenie” i pierwszy rozdział dokumentu. Kolejne części pierwszej encykliki Leona XIV udostępnimy w najbliższych dniach.
Zostawiamy za sobą beskidzkie krajobrazy, by wśród wielkopolskich jezior odnaleźć miejsce ciszy i głębokiej zadumy. Docieramy do Osiecznej, do sanktuarium, które od stuleci jest bastionem franciszkańskiej pobożności. Tutaj, pod troskliwą opieką synów św. Franciszka, Maryja czeka na nas w tajemnicy swojego współcierpienia z Synem, ucząc nas, że każda boleść oddana Bogu staje się drogą do zmartwychwstania.
Sercem tutejszego sanktuarium jest łaskami słynący obraz Matki Bożej Bolesnej, pochodzący z początku XVII wieku. To przejmujący wizerunek typu Pieta – Maryja trzyma na kolanach martwe ciało Jezusa zdjęte z krzyża. Jej twarz, choć pełna bólu, emanuje niezwykłym zawierzeniem. Historia tego obrazu to historia tysięcy uzdrowień i nawróceń, które potwierdziła uroczysta koronacja koronami papieskimi w 1979 roku. Pani Osiecka od wieków jest nazywana „Lekarką chorych” i „Pocieszycielką strapionych”, przyciągając pątników, którzy w Jej bolesnym spojrzeniu odnajdują zrozumienie dla własnych krzyży.
Dk. Łukasz Kozakiewicz pochodzi z parafii pw. Wniebowzięcia NMP w Głogowie.
W najbliższą sobotę 30 maja o godz. 11.00 podczas Mszy św. w gorzowskiej katedrze diakon Łukasz Kozakiewicz przyjmie święcenia kapłańskie. Sakramentu święceń udzieli mu pasterz diecezji bp Tadeusz Lityński.
Dk. Łukasz Kozakiewicz pochodzi z parafii pw. Wniebowzięcia NMP w Głogowie. Zapytany, co ten moment dla niego oznacza, odpowiada, że będzie to dla mnie kolejny kamień milowy w jego życiu. - Poprzednim tak silnie wpływającym było wstąpienie do seminarium. Bo wiąże się to ze zmianą miejsca zamieszkania, nowymi obowiązkami i zadaniami. Jednak w tym wszystkim mam dużą ufność - dzieli się Łukasz Kozakiewicz. - W przyszłość patrzę ufnie. Nie mam pojęcia co mnie w niej czeka, ale wiem Komu to powierzyłem. I uczę się, by Jemu ufać. Niezależnie czy przed nami będzie pogłębiony kryzys, czy przyjdą "lepsze" czasy, to trzeba robić swoje, do czego Pan Bóg powołuje, posługiwać ludziom, do których zostanę posłany, najzwyczajniej być z nimi - dodaje.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.