Reklama

Jak wypędzić szatana?

Tarot, magia, wirujące stoliki, wywoływanie duchów czy horoskopy traktowane poważnie - to praktyki, które są przejawem działania szatana. Skrajnym zaś przypadkiem uzależnienia od złego ducha jest opętanie. I wtedy potrzebne są egzorcyzmy. O tym, jak one przebiegają i czym różni się opętanie od choroby psychicznej, dyskutowali lekarze i teologowie z całej Polski na sympozjum "Okultyzm - satanizm - egzorcyzm", zorganizowanym przez Wyższe Metropolitalne Seminarium Duchowne i Papieski Wydział Teologiczny w Warszawie.

Niedziela Ogólnopolska 48/2002

Montefalco, "Św. Antoni z Padwy wypędzający szatana"

Montefalco, Św. Antoni z Padwy wypędzający szatana

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

"W Radomiu w tym samym ogrodzie powiesiło się na drzewie dwóch chłopców. Po co? By szatan zwyciężył nad światem" - opowiada ks. prof. Andrzej Zwoliński, znany autor książek o tej tematyce. Tak drastyczne przykłady działania demona widać też, gdy płoną kościoły, opatrzone wpierw bluźnierczymi napisami, gdy dewastowane są grobowce albo gdy zabija się ludzi bądź zwierzęta, by złożyć ich szatanowi w ofierze.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Szatan wciąż działa

Reklama

Diabeł ma to do siebie, że jest inteligentny i niezwykle przebiegły. Dlatego skrywa się nieraz w pozornie niewinnych działaniach. "Stąd wiele form satanizmu traktujemy zabawowo" - mówi ks. Zwoliński. Wylicza tu wróżbiarstwo, magię, astrologię czy jasnowidztwo. Praktyki te są dzisiaj bardzo popularne. Jak się okazuje, 15 mln Włochów każdego roku przynajmniej raz opłaca współczesnego maga, który przepowie przyszłość albo ułatwi kontakt ze zmarłymi przodkami. A w Niemczech jest 60 tys. oficjalnie zarejestrowanych firm, zajmujących się wróżbiarstwem, cudownym uzdrawianiem, bioenergoterapią. "Niebezpieczna jest szczególnie bioenergoterapia - twierdzi ks. Zwoliński. - Leczenie tą metodą wiąże się często z energią pochodzącą od złego ducha. Ta energia jest inteligentna, wie, co ma robić: leczyć czy nie; jest zakryta tajemnicą, pozostaje doskonalsza od wiedzy bioenergoterapeuty i poddaje się jego rozkazom. A według św. Tomasza z Akwinu - to właśnie są przymioty demona".
Niebezpieczeństwo szatana polega m.in. na tym, że działa on najczęściej w sposób skryty. "Ukrywa się" w działaniach młodych dyletantów propagujących Biblię szatana, z której niewiele rozumieją, ale przedrukowują czy cytują poszczególne jej frazy. Wielu młodych ludzi ma do czynienia z działaniem złych mocy również w grach komputerowych, które banalizują zło. Przykładem jest słynna gra polegająca na walce Jezusa z szatanem, "udekorowana" symboliką satanistyczną: szóstkami czy okiem Lucyfera. Podobnie jest z fanami muzyki techno czy niektórymi odmianami heavy metalu. Potwierdził to zresztą sam twórca nowożytnego satanizmu - Aliester Crowley, który stwierdził, że szatan zwycięży w świecie na trzech drogach: seksu, muzyki i narkotyków. Wypracował on też współczesną formę magii i satanizmu. Propagował dewizę: "Czyń, co ci się podoba", zachęcając, by nie zważać na żadne ogólnie przyjęte zasady.
Satanizm ma jednak różne odmiany: tzw. racjonalistyczny wychodzi z założenia, że szatan nie istnieje, że jest jedynie symbolem sił tajemnych, dlatego nie należy się go bać; "lucyferyczny" natomiast zwalcza Chrystusa i Kościół jako elementy przeciwne swojej ideologii.
Zdaniem ks. Andrzeja Grefkowicza, egzorcysty z archidiecezji warszawskiej, mamy do czynienia z trzema głównymi przejawami działania szatana. Po pierwsze jest to kuszenie do zła - którego doświadczamy wszyscy. Drugą formą jest zniewolenie przez demona, a więc sytuacja, gdy człowiek doświadcza depresji, koszmarów nocnych, dziwnych cierpień fizycznych i gdy po prostu odchodzi od Boga. I wreszcie opętanie - konkretny pakt z diabłem, świadomy lub domniemany.

Opętanie i egzorcyzmy

Reklama

Dwudziestoletni chłopak leżał związany na podłodze. Potwornie wrzeszczał. Rzucał się, machał nogami i rękami. Gdy ksiądz położył mu na języku krzyż z różańcem, uspokajał się. Był nawet w stanie wypowiedzieć słowo: Bóg. Gdy tylko kapłan zabierał krzyż, objawy opętania wracały.
"Wiedziałem, że z całą pewnością mam do czynienia z opętaniem przez szatana" - przyznaje ks. Grefkowicz. To rozpoznanie jest bardzo ważne, zwłaszcza że często trudno je odróżnić od choroby psychicznej" - mówi dr Wiesław Szyszkowski, psychiatra. Niekiedy zapraszany jest do udziału w egzorcyzmach, by pomóc w postawieniu diagnozy.
Jak rozpoznać opętanie? Człowiek opętany zachowuje się bardzo nerwowo, cierpi na bezsenność, konwulsje, depresje, czuje niepokój, którego nie jest w stanie uzasadnić ani zidentyfikować. W czasie rozmowy lub śmiechu może nawet zmieniać głos. Jest też zazwyczaj agresywny, ma niezwykłą siłę fizyczną. Nie może przybliżyć się do poświęconych przedmiotów, agresywnie reaguje na modlitwę i inne formy kultu religijnego. Nie jest w stanie nawet wypowiedzieć imienia Bożego. I wtedy potrzebne już są egzorcyzmy.
Ich odprawienie nie należy do łatwych. Sam obrzęd może trwać kilka czy nawet kilkanaście godzin i wielokrotnie musi być powtarzany, niekiedy całymi latami. Bo szatan pragnie często stworzyć wrażenie, jakby opuścił opętanego człowieka, pozwala mu nawet na przyjmowanie sakramentów, a potem znów się ujawnia, niekiedy tak gwałtownie, że opętany traci przytomność.

Kto może wypędzać złe duchy

Egzorcyzmować może tylko kapłan specjalnie wyznaczony przez biskupa (w Polsce jest ok. 50 egzorcystów, tylko 3 diecezje nie mają w ogóle egzorcysty). Nie może to być ksiądz zaraz po święceniach, musi mieć spore doświadczenie. W czasie egzorcyzmu w imię Chrystusa zwraca się on do złego ducha i nakazuje mu odejście. W obrzędzie mogą uczestniczyć świeccy - zazwyczaj jest to rodzina opętanego, która w tym czasie głośno się modli.
Obrzęd egzorcyzmów został ostatnio uwspółcześniony. Przez wieki bowiem obowiązywał rytuał rzymski egzorcyzmu z 1614 r. Dwa lata temu Watykan wydał nowy dokument, w którym są dodatkowe wskazania praktyczne. Dotyczą np. miejsca sprawowania egzorcyzmów.
Trzeba też odróżnić egzorcyzm od "modlitwy o uwolnienie", którą może wypowiedzieć każdy, niekoniecznie duchowny. Jest to bowiem prośba skierowana już nie do złego ducha, ale do Boga o odpędzenie szatana od siebie lub od innej osoby. To często krótkie wezwania: "Idź precz, szatanie", albo: "Odejdź ode mnie, szatanie". Taka modlitwa, podobnie jak egzorcyzm, może przynieść pełne uwolnienie od złego. Ale może nie wystarczyć i wtedy potrzeba egzorcyzmów.

Trudno o statystyki

Opętanych jest zwykle więcej niż osób, które trafiają do egzorcysty. Dlatego nie można podać żadnych statystyk. Na przykład wszyscy, którzy sami zgłosili się do warszawskiego egzorcysty, twierdząc, że są opętani, byli ludźmi chorymi psychicznie. Bo nikt, kto jest opętany, sam tego nie powie. Nigdy nie użyje słowa "diabeł". Raczej stwierdzi, że ma problem, że odczuwa jakieś niepokoje czy lęki. Niekiedy opętanie podejrzewa ktoś z rodziny i przyprowadza do egzorcysty: wtedy może chodzić o rzeczywisty przypadek opętania.
Według włoskiego egzorcysty Gabriela Amortha, można przyjąć proporcje: jedno opętanie na dwa tysiące osób. "Trzeba jednak pamiętać - podkreśla o. Aleksander Posacki SJ - że opętania, które się ujawniają, dotyczą osób znajdujących się już na drodze nawrócenia. Zauważalna jest prawidłowość, że dopóki człowiek współpracuje z bytami, które wcześniej zaprosił do swojego życia, dopóty może czuć się względnie dobrze, a nawet doświadczać nadnaturalnych umiejętności. Gdy jednak odwraca się, wtedy następuje moment ataku na niego".
Zjawisko okultyzmu, różnych postaci satanizmu czy korzystania z energii niewiadomego pochodzenia dzisiaj staje się coraz bardziej powszechne. "To narastające zjawisko sygnalizuje dzisiejszą chorą rzeczywistość" - mówi ks. Zwoliński.
Ks. Grefkowicz dodaje: "Nie ma poranka w radiu czy telewizji bez horoskopu. Rozpowszechnia się dziwna biżuteria młodzieży, np. łańcuszki z piszczelami czy trupimi czaszkami. A to wszystko, choć uchodzi za niewinne, wcale takie nie jest". "To może okazać się pierwszym krokiem do zaproszenia złego ducha" - podkreśla ks. Zwoliński. Jednocześnie ostrzega przed ogólnym zamętem pojęciowym. "Bo sumienie potrzebuje jasnych kryteriów dobra i zła" - dodaje o. Posacki.
Ks. prof. Andrzej Santorski z Wyższego Seminarium Duchownego w Warszawie kwituje: "Zło na świecie ma wymiar ludzki, to od człowieka zależy, ile zła będzie czynił. Nawet jeśli istnienie i działanie szatana nie podlega wątpliwości".
Najczęstszą bronią szatana jest więc nie opętanie, ale grzech, który czyni nas niewolnikami zła. Dlatego tak ważne jest, by odpierać wszelkie pokusy czynienia krzywdy, kłamstwa, łamania przykazań, bo wtedy szatan nie ma do człowieka dostępu. I nigdy sam nie potrafi człowieka opętać.

2002-12-31 00:00

Oceń: +4 -3

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dzień wspólnoty RAM w Przemyślu

2026-09-08 09:32

archiwum RAM AP

Nowi animatorzy

Nowi animatorzy

– Chcemy dziękować dobremu Bogu za czas formacji, szczególnie za czas wakacji, ale też prosić o to, żebyśmy z ufnością szli za Chrystusem, głosząc Go wszędzie tam, gdzie będziemy przez Niego posłani – powiedział bp Stanisław Jamrozek na rozpoczęcie Eucharystii podczas 42. Dnia Wspólnoty Ruchu Apostolstwa Młodzieży Archidiecezji Przemyskiej.

W homilii biskup pomocniczy archidiecezji przemyskiej zwracając się do zgromadzonych kapłanów, sióstr zakonnych, a szczególnie do młodzieży, nazwał młodych „nadzieją świata, nadzieją Kościoła, nadzieją rodziny”. Wskazał, że Bóg zaprasza wiernych, aby nakarmić ich swoim Słowem i Eucharystią, a następnie posłać do świata. – Do świata pójdziemy wdzięczni tylko wtedy, kiedy będziemy mocni Panem. Bo jak będę szedł w pojedynkę bez Niego, to nigdy nie osiągnę żadnych sukcesów, które mogłyby sprawić, że inna osoba stanie się także uczniem Chrystusa – powiedział biskup.
CZYTAJ DALEJ

Abp Depo: Zawierzenie Maryi ma zawsze konkretne oblicze codzienności

2026-09-08 14:35

[ TEMATY ]

Jasna Góra

abp Wacław Depo

Karol Porwich

Abp Wacław Depo

Abp Wacław Depo

W 80. rocznicę Aktu poświęcenia Narodu Polskiego Niepokalanemu Sercu Maryi abp Wacław Depo podkreślał, że zarówno akt kard. A. Hlonda, jak i zawierzenia Prymasa S. Wyszyńskiego i Jana Pawła II nie mogą być tylko odczytywane jako zapis przeszłości, bo zawierzenie Maryi ma zawsze konkretne oblicze codzienności. Metropolita częstochowski przewodniczył na Jasnej Górze Mszy św. odpustowej w święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny.

Suma odpustowa celebrowana była z udziałem częstochowskiej Kapituły Archikatedralnej, obchodzącej tego dnia swoje święto patronalne i 75. rocznicę powołania. W obchody święta wpisało się też ogólnopolskie spotkanie modlitewne Żywego Różańca połączone z odnowieniem Aktu poświęcenia Narodu Polskiego Niepokalanemu Sercu Maryi w 80. jego rocznicę. To jednocześnie druga stacja diecezjalna jubileuszu 200-lecia Żywego Różańca. Tradycyjnie zostało pobłogosławione ziarno pod zasiew. W tradycji polskiej święto Narodzenia Matki Bożej nazywane jest też Siewną. Uroczystości odpustowe potrwają do wieczora.
CZYTAJ DALEJ

Dekanat dolnobrzeski zawierzył się Maryi

2026-09-08 23:26

ks. Łukasz Romańczuk

Kapliczka MB Gietrzwałdzkiej

Kapliczka MB Gietrzwałdzkiej

W święto Narodzenia NMP na placu za kościołem Chrystusa Króla w Brzegu Dolnym odbyło się poświęcenie kapliczki NMP Matki Bożej Gietrzwałdzkiej. Jest to wotum wdzięczności duchowieństwa i wiernych dekanatu dolnobrzeskiego.

Kapliczka wpisuje się w akcję 150 kapliczek na 150 lat objawień Matki Bożej w Gietrzwałdzie [8 września 1877 - 8 września 2027]. - Matka Boża ukazała się dwóm dziewczynkom Justynie i Barbarze, które przygotowywały się do I Komunii świętej. Pochodziły z biednych, ale bardzo pobożnych rodzin. Justyna wracała z mamą z egzaminu przed I Komunią świętą i Matka Boża ukazała się jej na klonie przed świątynią. Trzy dni później Barbarze, podczas różańca. I wspomina, że widziała Matkę Bożą na tronie, z berłem w ręku i koronie, a na kolanach trzymała Dziecię Jezus i mówiła, że jest NMP Niepokalaną. I Maryja prosiła, aby nieustannie modlić się na różańcu. Był to czas zaborów, prześladowania patriotów oraz Kościoła. - Inicjatywa powstania tej kapliczki dojrzewała we mnie dosyć długo. Podzieliłem się nią z księżmi dekanatu i zaproponowałem, byśmy przygotowali wspólne wotum – opowiada ks. Jacek Włostowski, dziekan dekanatu Brzeg Dolny i proboszcz parafii NMP Królowej Polski w Brzegu Dolnym, dodając: - Było to dla mnie ważne, ponieważ mamy tu do czynienia z dwoma ważnymi dla mnie wartościami: wiara i patriotyzm. Objawienia w Gietrzwałdzie są przecież jedynymi objawieniami maryjnymi na ziemiach polskich uznanymi przez Kościół, w czasie których Maryja zwróciła się do dzieci po polsku.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję