Zadziwia mnie zawsze uniesiona wysoko w delikatnych dłoniach zapalona świeca, którą w momencie składania wieczystych ślubów dzierży mocno każda siostra zakonna. Niezwykle bogata symbolika prostego rytuału: płomień miłości Oblubieńca przyjęty przez oblubienicę, pragnienie podążania przez realizację czystości, ubóstwa i posłuszeństwa za Światłością ze Światłości, szlachetny zamiar spalania się w ofierze dla Boga i ludzi. Wielowarstwowa interpretacja prostego znaku może być rozwijana w długie traktaty, ale rzecz mieści się w tym co najistotniejsze w zachęcie św. Pawła Apostoła „oddajcie się na wyłączną służbę Panu”. Współczesny świat coraz mniej rozumie zachowania ludzkiego serca, które zakochało się w Bogu i zdecydowało się zrezygnować z normalnego - jak się to trywialnie określa - życia, zamykając się za klasztornymi murami.
Kolejny Dzień Życia Konsekrowanego, przypadający w święto Ofiarowania Pańskiego, nazwane przez tradycję świętem Matki Bożej Gromnicznej, odsłania ważny wymiar chrześcijańskiego życia. Z jednej strony wskazuje na zapomniany przez nas sens ofiary - na wzór Chrystusa, który uczynił się za nas ofiarą Ojcu - bez której nie istnieje prawdziwa miłość. A z drugiej przypomina prawdę, często przez mądrych powtarzaną, o niezwykłej roli jaką osoby konsekrowane odgrywają w świecie. Banalnie można by sparafrazować trafną myśl Mauriaca, że „świat kręci się nadal i słońce wstaje codziennie dzięki wielkiej modlitwie i ofierze życia cichych, nieznanych nikomu sióstr zakonnych i braci”.
I nie wolno o tym zapominać.
W dniu, kiedy siostry zakonne i zakonnicy na nowo powtarzają swoje wielkie życiowe pragnienie spalania się dla Boga i ludzi, otoczmy ich naszą wdzięczną modlitwą za ofiarę ich życia, bez której może świat rozsypałby się na drobne kawałki.
Sama wizyta w kościele czy sanktuarium nie wystarczy, bo ważniejsze jest, żeby Jezus był we wnętrzu mojego serca – podkreśla o. dr Marcin Ciechanowski, nowy dyrektor Biura Prasowego Jasnej Góry i rzecznik jasnogórskiego sanktuarium.
Ojciec Ciechanowski od 30 lat jest paulinem i pełnił w zakonie różne funkcje. Zajmował się duszpasterstwem: akademickim, dzieci i młodzieży. W ostatnich latach posługiwał w klasztorze jako podprzeor i nadal pełni posługę egzorcysty archidiecezjalnego. Jest wielkim pasjonatem Biblii i Kościoła, a Częstochowianom i pielgrzymom dał się poznać ze specyficznego poczucia humoru, które nie raz powodowało salwy śmiechu wśród przybywających do Sanktuarium na Jasnej Górze ludzi.
Scena rozgrywa się w czasie wielkiego zagrożenia politycznego. Król Achaz słyszy o planie Resina oraz Pekacha. Koalicja chce uderzyć na Jerozolimę, złamać dynastię Dawida oraz osadzić wygodnego dla siebie władcę. Serce króla oraz serce ludu drży „jak drzewa lasu”. Izajasz wychodzi ku Achazowi przy końcu kanału górnego stawu. Król ogląda zapewne zabezpieczenia wodne miasta. Myśli o przetrwaniu oblężenia. Właśnie tam dociera do niego słowo Pana. Prorok przychodzi z synem Szear-Jaszubem. Jego imię znaczy „Reszta powróci”. Już sama obecność chłopca staje się znakiem. Izajasz wzywa Achaza do spokoju. Mówi o dwóch napastnikach jak o dymiących ogarkach. Ogień już gaśnie. Zostaje dym oraz reszta żaru. Pan odsłania w ten sposób ograniczoność ludzkiej potęgi. Nawet groźna koalicja ma wyznaczoną granicę. Historia nie wymyka się z ręki Boga. Najważniejsze słowo pojawia się w wersecie 9. Jeśli nie uwierzycie, nie ostojecie się. W hebrajskim zdanie jest grą słów. Wiara oraz trwałość splatają się ze sobą. Achaz stoi więc przed wyborem duchowym, nie tylko politycznym. Może oprzeć się na rachubie sił. Może oprzeć się na Panu. Cała dalsza historia pokaże, jak wielkie skutki ma ta decyzja. Dobra nowina jest zawarta w samym przyjściu proroka. Bóg nie zostawia domu Dawida bez słowa. W godzinie lęku daje obietnicę oraz drogę zaufania.
U salezjanów w Sosnowcu powstał nowy mural. Przy parafii pw. św. Rafała Kalinowskiego pojawiły się postaci szczególnie ważne dla tej wspólnoty: Maryja, św. Jan Bosko, św. Dominik Savio oraz św. Rafał Kalinowski. Autorem muralu jest artysta z Krakowa, który pragnie pozostać anonimowy. Dzieło powstało jako dar salezjanów związany z czasem peregrynacji. Nie ma być jednak wyłącznie ozdobą. Ma być znakiem wiary i zaproszeniem dla tych, którzy wchodzą na teren parafii.
– Ten mural powstał po to, żeby witać wiernych. Chcemy, aby każdy, kto wchodzi na teren naszej parafii, od razu czuł, że trafia do miejsca modlitwy, spotkania i domu. To nie jest tylko dekoracja. To znak obecności Maryi i świętych, którzy prowadzą nas do Jezusa i przypominają, że świętość zaczyna się bardzo blisko w codzienności, w relacjach, w trosce o drugiego człowieka – mówi ks. Mariusz Jawny SDB.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.