Reklama

Program duszpasterski archidiecezji łódzkiej na rok 201½012

Kościół naszym domem

Niedziela łódzka 48/2011

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Reklama

I. W bieżącym roku I Niedziela Adwentu przypada 27 listopada. Tego dnia, zgodnie z wieloletnią praktyką rozpoczyna się nowy rok duszpasterski. Będzie przeżywany pod hasłem „Kościół naszym domem”. Zręby programu przygotowała Komisja Duszpasterstwa Konferencji Episkopatu Polski. Niniejszy „Program” jest adaptacją programu ogólnopolskiego do potrzeb i specyfiki archidiecezji łódzkiej. Przygotowaniem do owocnego przeżywania nowego roku duszpasterskiego był rok poprzedni z hasłem „Trwajmy w komunii z Bogiem”.
Projekt programu łódzkiego jest wcześniej omawiany w różnych gremiach duszpasterzy i teologów. Przygotowywany jest z myślą o pracy duszpasterzy i katechetów oraz z uwzględnieniem specyfiki naszej archidiecezji. Specyfika ta zasadniczo się nie zmienia, jednakże pewne wydarzenia i przypadające rocznice dyktują uwzględnienie w programie stosownych treści. Tak było podczas Nawiedzenia Królowej Polski w parafiach archidiecezji i tak będzie w przyszłym roku z okazji 25. rocznicy wizyty Jana Pawła II w Łodzi. Tego roku przypada również 190. rocznica urodzin czcigodnej sługi Bożej Wandy Malczewskiej, wielkiej apostołki kultu eucharystycznego. W realizacji nowego programu należałoby także uwzględnić zapowiedź ogłoszenia przez Benedykta XVI Roku Wiary. Duszpasterze i katecheci nie mogą też przejść obojętnie wobec odbywających się w Polsce Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej. Wszak będzie to wydarzenie mające również kontekst moralny i wychowawczy.
Nie sposób nie uwzględnić w realizacji programu takich wydarzeń, jak niespotykane dotąd publiczne ataki na Krzyż i na Biblię. Wierni powinni dokładnie wiedzieć, jakie stanowisko zająć wobec tego rodzaju ekscesów oraz w jaki sposób wyrażać swój sprzeciw. Nadal przedmiotem szczególnej troski duszpasterzy i katechetów w archidiecezji powinna być sprawa powołań kapłańskich, zakonnych i misyjnych oraz udział wiernych w niedzielnej Mszy św.

Reklama

II. Należy najpierw wyjaśnić hasło nowego roku duszpasterskiego. Jest ono skrótem myślowym: „Kościół naszym domem”. Kluczem do zrozumienia hasła jest przesłanie zawarte w trzyletnim planie duszpasterskim (na lata 2010-2013). Jak przypomniano, kończący się rok duszpasterski realizował hasło „Trwajmy w komunii z Bogiem”. Natomiast trzeci (ostatni) rok będzie miał hasło „Być solą ziemi”. Hasła te układają się w jedną wymowną całość. I tak kończący się właśnie rok poświęcony został budowaniu wertykalnej relacji między Bogiem i człowiekiem. Relacja ta jest kluczowa i fundamentalna, gdyż od niej uzależniona jest ściśle ta druga relacja, która będzie rozpatrywana w nowym roku. Jest to relacja horyzontalna, jaka powinna zachodzić między wiernymi. Relacja ta uwzględnia również tak zwane struktury komunijne, tzn. gremia na szczeblu parafialnym i diecezjalnym, które są niezbędne do skutecznego głoszenia Ewangelii. Przy czym hasło tego roku „Kościół naszym domem” sugeruje pewną analogię, jaka powinna zaistnieć między Kościołem-domem a domem rodzinnym chrześcijanina. Trzeci rok (2012-2013) będzie czasem uaktywnienia wspomnianych struktur komunijnych, również tych, które powstaną w nadchodzącym roku duszpasterskim.
Godzi się jeszcze przypomnieć o znanej zasadzie duszpasterskiej, która każe kontynuować dotychczasowe działania duszpasterskie. Jest to zasada ciągłości, która ułatwia owocowanie podjętych wcześniej działań duszpasterskich. Tym bardziej, że wybranie człowieka do komunii z Bogiem jest jednocześnie wezwaniem do wytrwania w tej komunii. Duszpasterze w realizacji tego zadania nie będą osamotnieni. Chrystus zapewnił o Swojej pomocy w tej działalności: „Wytrwajcie we Mnie, a Ja będę trwał w was” (J 15,4). W haśle „Kościół naszym domem” chodzi wręcz o większe zadomowienie wiernych w Kościele i o bardziej trwałe zadomowienie się Kościoła wśród nich. Oznacza to, że chodzi wręcz o potęgujące się w świadomości wiernych „poczucie bycia u siebie”, gdy myślą o Kościele.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

III. Sprawą podstawową jest przekonanie, że mój Kościół jest moim domem i domem innych wyznawców Chrystusa. Aby mogło do tego dojść, niezbędne jest zbudowanie duchowego zespolenia, które obejmuje wszystkich tworzących tę wspólnotę. Oznacza to, że należy w duchu Ewangelii odnowić relacje między pasterzami, prezbiterami, diakonami, osobami życia konsekrowanego i wiernymi świeckimi. W teologii pastoralnej synonimem wspomnianego duchowego zespolenia jest ewangeliczne braterstwo między ludźmi.
W budowaniu Kościoła, który ma być naszym domem, istotny jest jego fundament. Św. Paweł przypomniał, kto ma być tym fundamentem, podkreślając dobitnie: „Fundamentu bowiem nikt nie może położyć innego jak ten, który jest położony, a którym jest Jezus Chrystus” (1 Kor 3,10-11).
W ewangelicznej przypowieści o budowaniu domu Jezus mówi, że człowiek mądry buduje swój dom na skale, nie na piasku (Mt 7,24-27). Podczas pielgrzymki do Polski Papież Benedykt XVI wyjaśnił bliżej, co znaczy „budować na Chrystusie i z Chrystusem, który jest skałą”. To znaczy także „budować na Piotrze i z Piotrem” (por. Mt 16,18). Nie wolno budować domu poza Chrystusem i wbrew Chrystusowi. Wszak już natchniony Psalmista przestrzegał przed takim przedsięwzięciem: „Jeżeli Pan domu nie zbuduje, na próżno się trudzą ci, którzy go wznoszą” (Ps 127,1). W domu zbudowanym na skale obecny jest Chrystus, a domownicy modlą się wspólnie w Jego imię.
Wznoszenie Kościoła jako „naszego domu” nie jest zadaniem łatwym, ale Chrystus jako jego fundament może zapewnić mądrość w budowaniu i trwałość istnienia wbrew różnorakim przeciwnościom. Dziś wskazania te i przestrogi są niezbędne, gdyż próbuje się realizować różne wizje Kościoła, jak np. Kościół „otwarty”, „awangardowy” czy „podzielony”.

IV. Podkreśla się dziś dobitnie, że budowanie Kościoła, który ma być naszym domem, odbywa się w następstwie realizowania trzech zadań, stanowiących podstawowe funkcje Kościoła. Są to: Głoszenie Słowa Bożego (Martyria), Sprawowanie sakramentów (Liturgia) i Posługa miłości (Diakonia).

Głoszenie Słowa Bożego

Reklama

Poszerzają się możliwości przepowiadania Słowa Bożego. Powstają nowe obszary ewangelizowania. Duszpasterze są odpowiednio przygotowani do pełnienia tej odpowiedzialnej misji, a ponadto uczestniczą w formacji permanentnej.
Szczególną pomoc w dziedzinie głoszenia Słowa Bożego zapewniają media, będące w dyspozycji Kościoła. Przykładowo ujmując, niektóre rozgłośnie radiowe i stacje telewizyjne transmitują Msze święte, Apel Jasnogórski, modlitwę Anioł Pański z Watykanu. Transmitowane są podróże apostolskie z przemówieniami Następcy św. Piotra. W szerszym znaczeniu „przepowiadanie” oznacza całość nauczania kościelnego (oficjalne wypowiedzi Kościoła, wykład teologii, katecheza, a nawet pantomima i film). W ścisłym znaczeniu przepowiadanie realizuje się w kazaniu i w homilii.
Dziś jednak w dobie cywilizacji obrazkowej coraz trudnej nawiązać kontakt ze słuchaczem. Dlatego należy zwrócić szczególną uwagę na język przepowiadania i na przemyślaną argumentację. Jest to tym bardziej potrzebne, że współczesnego Polaka przekonuje przede wszystkim argument siły, a nie siła argumentu.
W parafii należy podkreślić znaczenie takich form mówienia o Kościele jako o naszym domu, jak niedzielne homilie, okolicznościowe kazania, konferencje, dni skupienia, rekolekcje. W obecnych czasach szczególną rolę do spełnienia ma katecheza dorosłych (tzw. katecheza bezinteresowna, a więc nie dyktowana chrztem dziecka czy jego bierzmowaniem). Podkreśla się obecnie, że od permanentnej katechezy dorosłych uzależnione będą dalsze losy Kościoła.
W ramach przepowiadania Słowa Bożego powinno się wprowadzać w parafii cyklicznie organizowane konferencje, odczyty, kręgi dyskusyjne, spotkania z interesującymi ludźmi. Inicjatywy takie uzależnione są od inwencji i gorliwości duszpasterzy. Spotkania tego typu opierają się na dialogu, wymianie myśli i dyskusji. Należy je realizować również z myślą o pogłębianiu relacji międzyludzkich, co stanowi jeden z głównych motywów nowego programu.
Zwykła obserwacja podpowiada, że nadal są aktualne słowa papieża Pawła VI, który twierdził, że ludzie chętnie słuchają swoich nauczycieli, natomiast naśladują tych spośród nich, którzy są świadkami (por. EN, 41). Dlatego przepowiadanie prowadzone przez osoby charyzmatyczne budzi zawsze większe zainteresowanie i jest skuteczne.

Sprawowanie sakramentów

Reklama

Sprawując sakramenty, duszpasterz jest w stanie przybliżyć wiernym ideę Kościoła jako wspólnego domu. Celowi temu służy zarówno odpowiednie przygotowanie do godnego i owocnego przyjmowania sakramentów, jak i słowo wygłaszane podczas liturgii danego sakramentu. Należy przy tym pamiętać, że katolik w przyjmowanych sakramentach powinien widzieć źródło komunii z Bogiem i wspólnoty z ludźmi. Aby tak mogło być, duszpasterze powinni spełnić odpowiednie warunki. Oto ważniejsze z nich.
Należy zadbać o staranne przygotowanie do przyjęcia sakramentów i należyte ich celebrowanie. Katolik ma prawo i obowiązek wiązać przyjęcie chrztu, I Komunii Świętej i bierzmowania z życiem własnej wspólnoty parafialnej. Konsekwentna realizacja tej zasady ułatwi parafianinowi zrozumienie prawdy o Kościele, który jest jego domem.
Szczególny nacisk należy położyć na pogłębione celebrowanie sakramentu chrztu jako włączenie do „domu Bożego”, z podkreśleniem faktu, że sam Chrystus wprowadza wtedy małego kandydata do najpotężniejszej na świecie wspólnoty ducha.
Troska duszpasterzy o rodzinę, która jest „Kościołem domowym”, pozwoli parafianom głębiej zrozumieć fakt, że Kościół jest ich domem i dostosować do tego swoje życie. Pomocą może być uroczyste celebrowanie jubileuszy małżeńskich, które wierni wysoko sobie cenią.
Sprawowanie sakramentów, a w szczególności sakramentu bierzmowania jest dobrą okazją, żeby przybliżyć wiedzę o Duchu Świętym oraz o Jego znaczeniu w liturgii i w życiu parafian. Należy podkreślać, że Duch Święty przemawia do chrześcijanina w ciszy, dlatego jest ona bardzo cenna i niezastąpiona.
W większym stopniu niż dotychczas należy wykorzystać procesję Bożego Ciała, żeby pogłębić świadomość parafian, że Kościół jest ich wspólnym domem. Jednocześnie podkreśla się rolę i znaczenie świadectwa wiary, które wraz ze świadectwem miłości jest podstawowym składnikiem w budowaniu środowiska chrześcijańskiego. Przy czym, w środowisku człowieka wszystko się liczy, a więc nie ma tam spraw bez znaczenia. Dlatego z oddziaływaniem środowiska wiąże się metaforę „kropli wody, która drąży skałę”. Nie jest zatem sprawą obojętną sposób odnoszenia się do drugiego człowieka, kultura słowa, a nawet przelotna rozmowa na ulicy.

Posługa miłości

Wzajemna miłość powinna być znakiem rozpoznawczym uczniów Chrystusa: „Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali” (J 13,35). Nie będzie Kościół „naszym domem” tam, gdzie brakuje miłości, np. w kancelarii parafialnej, na plebanii, w traktowaniu ubogich, chorych i wykluczonych. Na co powinno się zwrócić uwagę w związku z wypełnianiem tego zadania?
Niezbędna jest permanentna formacja kapłanów i osób konsekrowanych. Wiernym świeckim należy zapewnić w parafii katechezę dorosłych jako kształcenie permanentne. Mają prawo tego oczekiwać od swoich duszpasterzy. Wymaga to odpowiednio przygotowanych katechetów. Utrwala się opinia, że miarą dobrze przygotowanego kapłana-katechety jest zdolność do prowadzenia katechezy dorosłych.
W formacji przyszłych duszpasterzy należy kłaść nacisk na kształtowanie w nich bezinteresownej służby Bogu i człowiekowi. Postawa służby jest wysokiej rangi postacią miłości i najpełniej buduje klimat Kościoła jako wspólnego domu. Stanowi najlepszą odpowiedź na postawę roszczeniową, która jest zagrożeniem dla każdej wspólnoty.
Jak wcześniej podkreślono, w nowym roku duszpasterskim powinny być wypracowywane relacje horyzontalne między osobami jako owoc przeżywanej komunii z Bogiem. Relacje te wtedy są kształtowane optymalnie, gdy realizują się w ramach współpracy między kapłanami, między wiernymi świeckimi a kapłanami oraz między wiernymi świeckimi. Widać to na przykładzie dobrze funkcjonujących struktur komunijnych w parafii, takich jak rada parafialna, rada duszpasterska czy rada ekonomiczna. Szczególne znaczenie w kształtowaniu relacji horyzontalnych wykazują grupy związane z działalnością parafialnych oddziałów organizacji katolickich, takich jak Akcja Katolicka, Stowarzyszenie Rodzin Katolickich, Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży itp.
Grupą rozbudzającą największe nadzieje w Kościele, który jest w Polsce, są wolontariusze. Ich liczba wciąż wzrasta. Są wszędzie obecni. Dość podkreślić, że w Madrycie na Światowych Dniach Młodzieży w sierpniu 2011 r. wolontariusze z Polski stanowili największą grupę spośród nacji zagranicznych. Jest to wielki potencjał, który wymaga troskliwej opieki, formacji i odpowiedzialnego kierownictwa.
Należy bez zwłoki podjąć konkretne działania w kierunku poprawy frekwencji na niedzielnych Mszach świętych. Na południu Polski działa „ruch na rzecz świętowania niedzieli”, w Polsce centralnej zaś „apostolstwo niedzielnej Mszy świętej”. Te cenne inicjatywy niech staną się inspiracją dla duszpasterzy, którzy nie mogą sobie poradzić ze zjawiskiem odchodzenia parafian od udziału w niedzielnej Eucharystii. Udział ten jest podstawą w kształtowaniu trwałych relacji międzyludzkich, o które chodzi w nowym programie.
W parafiach powinno się tworzyć nowe lub zintensyfikować istniejące już parafialne zespoły Caritas. Roztoczyć opiekę nad rodzinami żyjącymi w niedostatku i poszerzać działalność charytatywną, żeby wierni mieli świadomość, że Kościół jako „serce świata” jest ich domem. W Łodzi jeszcze baczniej zwracać uwagę na „enklawy biedy”.
W sytuacji, gdy zaczęła dominować w Polsce postawa roszczeniowa oraz obojętność na potrzeby człowieka, należy podjąć i upowszechnić pracę nad postawą empatii, której istotą jest patrzenie na drugiego człowieka z jego punktu widzenia. Jest to postawa trudna, ale bardzo potrzebna. W stopniu szczególnym przyczynia się ona do budowania w parafii atmosfery, dzięki której pogłębia się poczucie przebywania we wspólnym domu.
Mistrzami w posłudze miłości są święci, błogosławieni i słudzy Boży, będący kandydatami na ołtarze. Wielu z nich przeszło przez ziemię łódzką. Należy czerpać wzór z ich postaw, w których wyrażali miłość Boga i bliźniego, dając wyraz przekonaniu, że Kościół jest ich domem. Są to: św. Maksymilian Maria Kolbe, św. Urszula Ledóchowska, św. Faustyna Kowalska, bł. o. Anastazy Pankiewicz, bł. o. Karol Stępień, a także czcigodna sługa Boża Wanda Malczewska, sługa Boża Stanisława Leszczyńska, sługa Boży ks. Dominik Kaczyński, sługa Boży ks. Tadeusz Burzyński i sługa Boży o. Anzelm Gądek. Należy wczytywać się w ich bogate biografie, aby czerpać odpowiednie inspiracje do budowania Kościoła jako wspólnego domu.

V. Na koniec należy sformułować ważniejsze wnioski i postulaty dla praktyki duszpasterskiej. Ich realizacji powinna przyświecać stała troska o budowanie w parafii Kościoła jako wspólnego domu.
Znaczącą pomocą w realizacji nowego programu duszpasterskiego okaże się z pewnością owocne przeżycie obchodów 25. rocznicy wizyty Jana Pawła II w Łodzi. Będzie to okazja, aby jeszcze głębiej poznać duchową sylwetkę Błogosławionego Papieża, przybliżyć jego „łódzkie” nauczanie i uświadomić sobie, jak wiele dokonał w świecie, żeby wierni, z którymi się spotykał, widzieli w Kościele swój wspólny dom.
W stosownym czasie opracowany zostanie szczegółowy program obchodów rocznicowych. Dziś należy tylko wspomnieć, że główna uroczystość odbędzie się w Archidiecezjalne Święto Eucharystii, tj. w niedzielę 10 czerwca 2012 r. W przeddzień, w nawiązaniu do minionych rocznic, odbędzie się w Teatrze Wielkim w Łodzi uroczysta sesja jubileuszowa dedykowana Janowi Pawłowi II, na którą złożą się: okolicznościowy wykład oraz koncert. Główną uroczystość poprzedzi w parafiach triduum przygotowawcze. Wszystkim spotkaniom będzie przyświecała ważna i praktyczna intencja: wdzięczność Bogu za papieską wizytę w Łodzi i jej owoce oraz prośba o rychłą kanonizację Jana Pawła II i o pomoc w realizacji jego duchowego testamentu.
W działalności duszpasterskiej należy zwracać uwagę wiernych również na celowe tworzenie fałszywego obrazu Kościoła, jako pretekstu do jego zwalczania. Dlatego powinno się uczyć parafian umiejętności odważnego bronienia Kościoła, który obecnie atakowany jest w sposób wyjątkowo agresywny (np. kłamliwy zarzut, że księża nie płacą podatków) przy dużej łatwowierności w przyjmowaniu stereotypów antykościelnych (że Krzyż „podzielił” Polaków, a Kościół „miesza się” do polityki).
Przyglądać się pilnie atmosferze panującej w parafii, żeby eliminować zjawiska, które nie służą budowaniu Kościoła jako wspólnego domu (nieporozumienia, konflikty, czy brak taktu w traktowaniu interesantów).
Wracać często w duszpasterstwie i w katechezie do pytania „Kim jest dla mnie Jezus Chrystus”, aby u parafian pogłębić świadomość, że jest On fundamentem w budowaniu Kościoła jako domu. To powinno rodzić ufną modlitwę do Jezusa o pomoc w tym budowaniu.
Życie wspólne kapłanów na plebanii powinno się stać wzorem w budowaniu Kościoła jako domu dla wszystkich. Posiłki spożywane razem, harmonijna współpraca, jedność w działaniu i braterska solidarność w posługiwaniu duszpasterskim oddziałują pozytywnie na całą wspólnotę parafialną.
Aktywizować katolickie ruchy i organizacje, a także parafialne zespoły i bractwa. Dziś świat potrzebuje odważnych apostołów. Otoczyć te grupy szczególną troską. Powinny one zgodnie ze swoją specyfiką wypełniać zadania na miarę współczesnych wyzwań. Przekonywać, że apostolstwo zorganizowane jest zawsze bardziej skuteczne.
190. rocznica urodzin czcigodnej sługi Bożej Wandy Malczewskiej, przypadająca w maju 2012 r. niech będzie okazją do odwiedzin Parzna, gdzie w krypcie kościoła parafialnego znajduje się grób tej charyzmatycznej apostołki Eucharystii i gorliwej ewangelizatorki. W starej plebanii znajduje się jedyne w Polsce Muzeum Modlitewnika, którego zbiory budzą zachwyt i inspirują do szacunku wobec świętych ksiąg. Modlitewnik w rękach Wandy Malczewskiej był podstawowym narzędziem w katechizacji, a także podręcznikiem w prowadzonej przez nią działalności na rzecz oświaty wśród najbiedniejszych. Swoją działalnością budowała w parafii klimat „wspólnoty miłości”, gdy jednała ze sobą zwaśnionych i dawała przykład miłości bezinteresownej. Siłę do pełnienia tej misji czerpała z komunii z Bogiem, gdy trwała na adoracji Najświętszego Sakramentu.
Duszpasterze i katecheci na specjalnych spotkaniach zechcą omówić niniejszy program, uwzględniając możliwości i potrzeby swojej parafii. Należy parafian zachęcać do regularnego czytania prasy katolickiej, a w szczególności Tygodnika „Niedziela”. Będą tam zamieszczane sukcesywnie artykuły na temat Kościoła, który powinien być naszym domem. Nowy program duszpasterski niech będzie prezentowany (choćby w zarysie) również na zebraniach ruchów i organizacji katolickich, a także na skupieniach zespołów parafialnych. Niech stanie się przedmiotem wspólnej refleksji.
Wszystkim, którzy w Kościele łódzkim podejmą się wprowadzenia w życie nowego programu duszpasterskiego, a więc duszpasterzom, katechetom, rodzicom, wrażliwym dziennikarzom i publicystom, życzę osobistej satysfakcji w wypełnianiu tej misji i serdecznie błogosławię.

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nowenna do św. Krzysztofa

[ TEMATY ]

nowenna

św. Krzysztof

Karol Porwich/Niedziela

Nowenna jest szczególną formą modlitwy, odprawianą przez dziewięć dni. Jest więc wytrwałym przypominaniem so­bie o potrzebie realizacji słów Chrystusa: „Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam” (Mt 7,7). To swoista modlitwa wstawiennicza, polecana we własnej, czy też intencji bliźnich, ale opierająca się na szczególnym wstawiennictwie Pośredników, jakich Bóg postawił na naszej drodze życia.

CZYTAJ DALEJ

Szkaplerz „kołem ratunkowym”

Szkaplerz to najpopularniejsza obok Różańca świętego forma pobożności maryjnej. Historia szkaplerza sięga góry Karmel w Ziemi Świętej, kiedy to duchowi synowie proroka Eliasza prowadzili tam życie modlitewne. Było to w XII wieku. Z powodu prześladowań ze strony Saracenów bracia Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel przenieśli się do Europy i dali początek zakonowi zwanemu karmelitańskim. W południowej Anglii w Cambridge mieszkał pewien bogobojny człowiek - Szymon Stock, generał zakonu, który dostrzegając grożące zakonowi niebezpieczeństwa, modlił się gorliwie i błagał Maryję, Najświętszą Dziewicę, o pomoc. Pewnej nocy, z 15 na 16 lipca 1251 r., ukazała mu się Najświętsza Panienka w otoczeniu aniołów. Szymon otrzymał od Maryi brązowy szkaplerz i usłyszał słowa: „Przyjmij, Synu najmilszy, szkaplerz Twego zakonu jako znak mego braterstwa, przywilej dla Ciebie i wszystkich karmelitów. Kto w nim umrze, nie zazna ognia piekielnego. Oto znak zbawienia, ratunek w niebezpieczeństwach, przymierze pokoju i wiecznego zobowiązania”. Od tamtej pory karmelici noszą szkaplerz, czyli dwa prostokątne skrawki wełnianego sukna z naszytymi wyobrażeniami Matki Bożej Szkaplerznej i Najświętszego Serca Pana Jezusa, połączone tasiemkami. Słowo „szkaplerz” pochodzi od łacińskiego słowa „scapulae” (plecy, barki) i oznacza szatę, która okrywa plecy i piersi. Papież Pius X w 1910 r. zezwolił na zastąpienie szkaplerza medalikiem szkaplerznym. Do wielkiej Rodziny Karmelitańskiej chcieli przynależeć wielcy tego świata - królowie, książęta, możnowładcy, ale i zwykli, prości ludzie. Dzięki papieżowi Janowi XXII - temu samemu, który wprowadził święto Trójcy Świętej i wyraził zgodę na koronację Władysława Łokietka - szkaplerz stał się powszechny. Papież miał objawienia. Matka Boża przyrzekła szczególne łaski noszącym pobożnie szkaplerz karmelitański. A Ojciec Święty ogłosił te łaski światu chrześcijańskiemu bullą „Sabbatina” z dnia 3 marca 1322 r. Bulla mówiła o tzw. przywileju sobotnim. Szczególne prawo do pomocy ze strony Maryi w życiu, śmierci i po śmierci mają ci, którzy noszą szkaplerz. Jest to niejako suknia Maryi, czyli znak i nieomylne zapewnienie macierzyńskiej opieki Matki Bożej. Kto nosi szkaplerz karmelitański, ten otrzymuje obietnicę, że dusza jego wkrótce po śmierci będzie wyzwolona z czyśćca. Stanie się to w pierwszą sobotę miesiąca po śmierci. Oczywiście, pod warunkiem, że ta osoba nosiła szkaplerz w należytym duchu i żyła prawdziwie po chrześcijańsku, zachowała czystość według stanu i modliła się modlitwą Kościoła. Jan Paweł II pisał do przełożonych generalnych Zakonu Braci NMP z Góry Karmel i Zakonu Braci Bosych NMP z Góry Karmel, że w znaku szkaplerza zawiera się sugestywna synteza maryjnej duchowości, która ożywia pobożność ludzi wierzących, pobudzając ich wrażliwość na pełną miłości obecność Maryi Panny Matki w ich życiu. „Szkaplerz w istocie jest «habitem» - podkreślał Ojciec Święty. - Ten, kto go przyjmuje, zostaje włączony lub stowarzyszony w mniej lub więcej ścisłym stopniu z zakonem Karmelu, poświęconym służbie Matki Najświętszej dla dobra całego Kościoła. Ten, kto przywdziewa szkaplerz, zostaje wprowadzony do ziemi Karmelu, aby «spożywać jej owoce i jej zasoby» (por. Jr 2, 7) oraz doświadczać słodkiej i macierzyńskiej obecności Maryi w codziennym trudzie, by wewnętrznie się przyoblekać w Jezusa Chrystusa i ukazywać Jego życie w samym sobie dla dobra Kościoła i całej ludzkości” (por. Formuła nałożenia szkaplerza). Papież Polak od wczesnych lat młodości nosił ten znak Maryi. I zawsze zaznaczał, jak ważny w jego życiu był czas, gdy uczęszczał do kościoła na Górce (Karmelitów) w Wadowicach. Szkaplerz przyjęty z rąk o. Sylwestra nosił do końca życia. (Szkaplerz św. Jana Pawła II znajduje się w klasztorze Karmelitów w Wadowicach.) W orędziu z okazji jubileuszu 750-lecia szkaplerza karmelitańskiego pisał, że szkaplerz „staje się znakiem przymierza i wzajemnej komunii między Maryją i wiernymi, a w rezultacie konkretnym sposobem zrozumienia słów Jezusa na krzyżu do Jana, któremu powierzył swą Matkę i naszą duchową Matkę”. Matka Boża, kończąc swe objawienia w Lourdes i w Fatimie, ukazała się w szatach karmelitańskich jako Matka Boża Szkaplerzna. Wszystkie osoby noszące szkaplerz karmelitański mają udział w duchowych dobrach zakonu karmelitańskiego. Ten, kto go przyjmuje, zostaje na mocy jego przyjęcia związany mniej lub bardziej ściśle z zakonem karmelitańskim. Rodzinę Karmelu tworzą następujące kręgi osób: zakonnicy i zakonnice, Karmelitańskie Instytuty Życia Konsekrowanego, Świecki Zakon Karmelitów Bosych (dawniej zwany Trzecim Zakonem), Bractwa Szkaplerzne (erygowane), osoby, które przyjęły szkaplerz i żyją jego duchowością w różnych formach zrzeszania się (wspólnoty lub grupy szkaplerzne) oraz osoby, które przyjęły szkaplerz i żyją jego duchowością, ale bez żadnej formy zrzeszania się. Do obowiązków należących do Bractwa Szkaplerznego należy: przyjąć szkaplerz karmelitański z rąk kapłana; wpisać się do księgi Bractwa Szkaplerznego; w dzień i w nocy nosić na sobie szkaplerz; odmawiać codziennie modlitwę zaznaczoną w dniu przyjęcia do Bractwa; naśladować cnoty Matki Najświętszej i szerzyć Jej cześć. Modlitwa do Matki Bożej Szkaplerznej O najwspanialsza Królowo nieba i ziemi! Orędowniczko Szkaplerza świętego! Matko Boga! Oto ja, Twoje dziecko, wznoszę do Ciebie błagalne ręce i z głębi serca wołam do Ciebie: Królowo Szkaplerza, ratuj mnie, bo w Tobie cała moja nadzieja. Jeśli Ty mnie nie wysłuchasz, do kogóż mam się udać? Wiem, o dobra Matko, że Serce Twoje wzruszy się moim błaganiem i wysłuchasz mnie w moich potrzebach, gdyż Wszechmoc Boża spoczywa w Twoich rękach, a użyć jej możesz według upodobania. Od wieków tak czczona, najszlachetniejsza Pocieszycielko utrapionych, powstań i swą potężną mocą rozprosz cierpienie, ulecz, uspokój mą zbolałą duszę, o Matko pełna litości! Ja wdzięcznym sercem wielbić Cię będę aż do śmierci. Na twoją chwałę w Szkaplerzu świętym żyć i umierać pragnę. Amen.
CZYTAJ DALEJ

Lipcowy szczyt pielgrzymkowy na Jasnej Górze

2026-07-16 17:15

[ TEMATY ]

Jasna Góra

lipcowy szczyt pielgrzymkowy

BPJG

Szli w intencji rodzin, chorych, o nowe powołania kapłańskie, pokój oraz za Ojczyznę, w duchu hasła tegorocznego programu duszpasterskiego „Uczniowie-misjonarze”. Na Jasną Górę dotarły diecezjalne i parafialne pielgrzymki piesze na odpust Matki Bożej z Góry Karmel 16 lipca. To pierwszy wakacyjny tzw. szczyt pielgrzymkowy 2026.

„Najstarsza w tym gronie”, bo 157., Piesza Pielgrzymka z Piotrkowa Trybunalskiego z archidiecezji łódzkiej dotarła już we wtorek, 14 lipca. Przyszło 750 pątników w trzech grupach: maryjnej, patriotycznej i papieskiej. Przeszli ponad 100 km, modląc się o nowe powołania kapłańskie oraz o dobre i trwałe małżeństwa. Wśród Piotrkowian szedł łódzki biskup pomocniczy Zbigniew Wołkowicz. - Jest to też piękne doświadczenie, bo często widzieliśmy biskupa niosącego tubę na swoich ramionach, siedzącego razem z nami na karimacie. To była okazja do dłuższych rozmów z pasterzem. To jest ważne doświadczenie dla wiernych - mówił jeden z pątników.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję