Reklama

Wielkopostny cykl „Niedzieli w Warszawie”: Papieskie miejsca w Stolicy

Papież na Okęciu

Jan Paweł II trzykrotnie rozpoczynał i dwukrotnie kończył swoje pielgrzymki w ojczyźnie na lotnisku Okęcie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Gdy 3 października 1978 r. kard. Karol Wojtyła odlatywał z Okęcia do Rzymu na pogrzeb papieża Jana Pawła I i na konklawe, mało kto przypuszczał, że wkrótce wróci do ojczyzny już jako Następca św. Piotra. Wrócił osiem miesięcy później, 2 czerwca 1979 r., a na płycie lotniska na Jana Pawła II czekali członkowie Episkopatu Polski, korpus dyplomatyczny, dziennikarze z całego świata i przedstawiciele najwyższych władz państwowych.
Po wyjściu z samolotu Papież uklęknął i ucałował ojczystą ziemię. Po raz pierwszy Polacy zobaczyli wtedy gest, który Jan Paweł II później powtarzał, rozpoczynając wizyty w odwiedzanych przez siebie krajach. Jeszcze dwukrotnie (w latach 1983, 1987) rozpoczynał na Okęciu pielgrzymki do ojczyzny, dwa razy również (lata 1987, 1991) stąd odlatywał do Rzymu.

Tłumy na lotnisku

Reklama

Okazją pierwszej po wyborze pielgrzymki Jana Pawła II do Polski miało być 900-lecie śmierci św. Stanisława, w maju 1979 r. Jednak dla władz PRL-u okazało się to nie do przyjęcia, bo - jak wspominał po latach bp Alojzy Orszulik, organizator pielgrzymki - Święty źle im się kojarzył: miał być symbolem walki Kościoła z państwem. A adoracji takiego symbolu komuniści nie chcieli.
Czerwcowy termin pielgrzymki już przyjęli, nie przewidując, że uroczystość Zesłania Ducha Świętego stanie się dobrą okazją dla skierowania ważnego przesłania do Polaków. Choć władze zrobiły wszystko, żeby zniechęcić ludzi do udziału w spotkaniach z Papieżem. Telewizja transmitowała jedynie powitanie, pożegnanie, spotkanie z władzami w Belwederze i Mszę św. z pl. Zwycięstwa, pokazując tylko twarz Papieża, starych ludzi i zakonnice. Tymczasem witały go tłumy.
Już słowa na powitanie na Okęciu mogły zmrozić władze PRL. - Pragnę, ażeby mój pobyt w Polsce przysłużył się również tej niestrudzonej woli życia moich rodaków na ziemi, która jest naszą wspólną matką i ojczyzną. Oby służył dobru wszystkich Polaków, wszystkich polskich rodzin, narodu i państwa - powiedział m.in.
Dziś już wiemy, że bez słów, które 2 czerwca 1979 r. Papież wypowiedział na warszawskim pl. Zwycięstwa, bez wołania o pomoc Ducha Świętego, by odnowił nasz kraj, inaczej wyglądałaby Polska. Słowa przywracały Polakom poczucie godności i siły.
Edward Gierek, szef komunistów, miał świadomość narastającego kryzysu gospodarczego, który może wywołać niepokój społeczny. - Komuniści obawiali się, że wizyta Papieża może ów niepokój przyspieszyć albo wręcz stać się jego zarzewiem - mówi dr Marek Lasota, historyk IPN. Władze zmobilizowały prawie 100 tys. funkcjonariuszy. Nie tylko dla bezpieczeństwa Papieża.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Cierpienie na nowo

Reklama

Po raz drugi na Okęciu samolot z Janem Pawłem II wylądował 16 czerwca 1983 r. Nie było i nie mogło być wtedy tej samej radości tłumów, jaka towarzyszyła pierwszej podróży. Początkowo planowano, że wizyta dojdzie do skutku w 1982 r. Papież chciał uhonorować 600-lecie obecności Obrazu Jasnogórskiego na polskiej ziemi. Niestety, przybycie uniemożliwiło wprowadzenie stanu wojennego.
Czas pielgrzymki był szczególny. Polska była teraz krajem stanu wojennego (został zawieszony kilka miesięcy wcześniej, a zniesiony miesiąc po zakończeniu tej pielgrzymki). Zdelegalizowano „Solidarność”, tysiące osób więziono, wyrzucono z pracy. Świeżo w pamięci wszyscy mieli zdelegalizowanie „Solidarności”, śmiertelne pobicie w komisariacie MO w Warszawie maturzysty Grzegorza Przemyka, syna poetki opozycyjnej Barbary Sadowskiej.
Na szlaku papieskiego pielgrzymowania niezmiennie ustawiały się wielotysięczne tłumy wiernych. Ludzie manifestowali wiarę i swoje przywiązanie do Kościoła, na spotkania z Papieżem przychodzili po nadzieję. - Pocałunek złożony na ziemi polskiej ma jednak dla mnie sens szczególny. Jest to jakby pocałunek złożony na rękach matki - albowiem ojczyzna jest naszą matką ziemską - powiedział m.in. w przemówieniu powitalnym na Okęciu.
Podkreślił jednocześnie, że „Polska jest matką szczególną”. - Niełatwe są jej dzieje, zwłaszcza na przestrzeni ostatnich stuleci. Jest matką, która wiele przecierpiała i wciąż na nowo cierpi. Dlatego też ma prawo do miłości szczególnej - mówił Papież. Zapowiadając pielgrzymkę, prosił też, by „szczególnie blisko byli ci, którzy cierpią”. - Proszę o to w imię słów Chrystusa: „Byłem chory, a odwiedziliście Mnie; byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie”. Ja sam nie mogę odwiedzić wszystkich chorych, uwięzionych, cierpiących - ale proszę ich, aby duchem byli blisko mnie. Aby mnie wspomagali, tak jak czynią zawsze.

W stronę dialogu

Reklama

Także trzecia pielgrzymka Jana Pawła II do ojczyzny, w 1987 r., jak ta poprzednia, miała silny wydźwięk społeczny i polityczny. Ojciec Święty mówił o podmiotowości narodu, o jego prawie do suwerenności, wskazywał na konieczność rzetelnej pracy i odnowy moralnej narodu, mówił też o pojednaniu, poszanowaniu i dialogu społecznym.
Reżim gen. Jaruzelskiego, choć wciąż silny - miał niedługo okazać się kolosem na glinianych nogach. Kraj tkwił w permanentnym kryzysie gospodarczym. Ludzie byli coraz bardziej zniechęceni i zmęczeni. Jan Paweł II swoich rodaków, którzy znają - jak mówił - „radość i gorycz bytowania na tej ziemi”, zaprosił do wspólnoty Chrystusa.
- On nie przestaje człowiekowi znużonemu, zagubionemu, człowiekowi, który cierpi, który gubi poczucie sensu - przywracać Sens - powiedział 8 czerwca 1987 r. zaraz po wylądowaniu na Okęciu w Warszawie. - Na tej polskiej ziemi, którą po raz trzeci ucałowałem przy powitaniu, żyje naród, który jest moim narodem. Żyją ludzie, którzy wyrastają z tego samego dziejowego pnia, z którego i mnie dane było wyrosnąć. W tym momencie pragnę rozszerzyć moje serce tak, jak tylko mnie stać, ażeby tych wszystkich ludzi żyjących na mojej ojczystej ziemi ogarnąć nowym zrywem jednoczącej miłości - mówił także.
Jeszcze na lotnisku, wbrew ustaleniom, Papież ściskał ręce witających go rodaków. Zresztą podczas spotkań dochodziło do wielu momentów wzruszających. W archikatedrze warszawskiej podszedł do siedzącej z boku Matki Teresy z Kalkuty. Jednak najsilniej w pamięci Polaków wyryła się modlitwa Jana Pawła II przy grobie ks. Jerzego Popiełuszki. Po rozmowie z rodzicami zamordowanego cztery lata wcześniej kapłana, Papież przy granitowym krzyżu trwał długo w milczeniu.
Podczas poprzedniej wizyty Gdańsk był miastem zakazanym. Tym razem władze ustąpiły. Papież spotkał się tam z przewodniczącym „Solidarności” i jego rodziną. Modlił się pod pomnikiem zamordowanych w 1970 r. stoczniowców i spotkał się z młodzieżą na Westerplatte, gdzie wzywał do wierności sobie i prawdzie.
Kilka dni później Papież żegnał się z ojczyzną na Okęciu w Warszawie. Przed wejściem do samolotu podszedł do wiernych, by pożegnać się z nimi osobiście. W przemówieniu podsumował pielgrzymkę. - Widziałem, że pomimo trudności kraj rośnie i rozwija się, że rośnie w nim człowiek, rośnie jego wiara, kultura, poczucie odpowiedzialności, dojrzałość - mówił, apelując o dialog społeczny: - Potrzebny jest wciąż dialog, cierpliwa wytrwałość, długowzroczność, odwaga w podejmowaniu i rozwiązywaniu nowych problemów.

Ducha nie gaście

Na Okęciu także w 1991 r. Jan Paweł II kończył swoją pielgrzymkę. Przebiegająca pod hasłem „Bogu dziękujcie... Ducha nie gaście” pielgrzymka była niezwykła pod wieloma względami. Cztery lata, jakie minęły od poprzedniej, okazały się być przełomowe. Oto przywitaliśmy Papieża w wolnej Polsce. Nic dziwnego, że głównym motywem zaproszenia było dziękczynienie za dokonujące się w ojczyźnie przemiany.
Była też dwuczęściowa, wiodła od Koszalina przez Rzeszów do Przemyśla, od Lubaczowa przez Kielce do Radomia, od Łomży przez Białystok, Olsztyn, Płock do Warszawy. A potem od Krakowa przez Wadowice po Częstochowę - miejsce spotkania z młodzieżą świata.
9 czerwca 1991 r. Jana Pawła II żegnali na Okęciu przedstawiciele władz państwowych z prezydentem Lechem Wałęsą. - Bogu dziękujcie... Ducha nie gaście... Dziękuję całemu społeczeństwu, narodowi, do którego należę i którego sprawy są mi zawsze bliskie. Przeżywam je bardzo głęboko - mówił m.in. Papież. Po ucałowaniu ziemi przez Jana Pawła II i przed jego wejściem do samolotu, zgromadzeni wznosili okrzyki: Zostań z nami! Kochamy Ciebie!
Gdy wieczorem 10 czerwca 1999 r. na Okęciu wylądował śmigłowiec, który przywiózł Papieża z Drohiczyna, dostojnego gościa witali prymas Polski kard. Józef Glemp i prezydent Warszawy. Potem tłumy warszawiaków wznosząc okrzyki: „Witaj w domu”, pozdrawiały Ojca Świętego, który przejeżdżał z lotniska pod Nuncjaturę Apostolską.

Plac Zwycięstwa

Na Okęciu Papież był znów kilka dni później. Tam, w bazie technicznej LOT-u, zgromadziła się siedmiotysięczna załoga tej firmy. Jan Paweł II spotkał się z nimi z okazji jej 70-lecia. - Z perspektywy przestworzy z niezwykłą wyrazistością jawi się piękno stworzenia, małość człowieka i równocześnie jego wielkość - to wszystko, co jest objawieniem nieskończonej mocy i mądrości Stwórcy - mówił m.in. - Troszcząc się o rozwój techniczny, nie zapominajcie o człowieku. Życzę wam, abyście w duchu wzajemnego zrozumienia i dobrego współdziałania służyli wielkiemu dziełu zbliżania ludzi do siebie.
Podczas tej VII, przedostatniej pielgrzymki (pod hasłem „Bóg jest miłością”) Jan Paweł II był już w Warszawie (i na Okęciu) po raz ostatni. W czasie następnej, odwiedził tylko południe Polski. Z rodakami żegnał się na lotnisku w Balicach. - Cóż mam powiedzieć - żal odjeżdżać! - mówił ze wzruszeniem w 2002 r., jakby przeczuwał, że są to ostatnie odwiedziny.
Z pewnością wielu przypomniała się wtedy pierwsza wizyta Papieża. George Weigel, jego biograf, pisze, że 450 dni po pierwszym przylocie Jana Pawła II na Okęcie podpisywano Porozumienia Sierpniowe. Dziesięć lat później zaś Polska była wolna... Nie tylko zdaniem prof. Jose Casanovy, socjologa z Georgetown University, tamtym pierwszym gestem ucałowania ziemi na Okęciu i późniejszymi o kilka godzin słowami na pl. Zwycięstwa los komunizmu w Polsce został przesądzony.
- Ludzie, którzy uczestniczyli w spotkaniach z Papieżem, poczuli, że mają w sobie siłę, żeby sięgnąć po wolność - mówił profesor przed ponad rokiem w czasie konferencji poświęconej pierwszej pielgrzymce Jana Pawła II.

2011-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Duszniki-Zdrój. Zdjęcie, które przywróciło pamięć

2026-08-31 09:18

[ TEMATY ]

bł. ks. Michał Sopoćko

Duszniki ‑ Zdrój

Dariusz Giemza

ks. Karol Lubianiec

Archiwum prywatne

Potomkowie ks. Karola Lubiańca z odnalezioną fotografią kapłana.

Potomkowie ks. Karola Lubiańca z odnalezioną fotografią kapłana.

Odnaleziona na strychu domu w Dusznikach-Zdroju fotografia przypomniała postać wybitnego kapłana, wychowawcy ks. Michała Sopoćki i człowieka, którego współcześni nazywali świętym.

Przed laty podczas remontu dachu domu położonego niedaleko dusznickiego dworca kolejowego robotnicy natrafili między belkami na klisze i około 200 niewielkich fotografii z lat 30. XX wieku. Zbiór trafił do Dariusza Giemzy, regionalisty i twórcy Muzeum Skarbiec Dusznik-Zdroju. Większość zdjęć przedstawiała Bertolda i Klarę Dulke, małżeństwo związane wcześniej z Wilnem, które później zamieszkało w Dusznikach-Zdroju, ich przybranego syna oraz osoby z najbliższego otoczenia. Jednak jedna fotografia wyraźnie różniła się od pozostałych.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV: pokój zaczyna się w sercu, wojna niszczy także świat stworzony

2026-08-31 10:14

[ TEMATY ]

Papież Leon XIV

Vatican Media

Do odnowy serc, budowania pokoju i troski o świat stworzony wezwał papież Leon XIV w przesłaniu z okazji XI Światowego Dnia Modlitw o Ochronę Świata Stworzonego. Jest on obchodzony 1 września. Jak podkreślił, wojna i degradacja środowiska są ze sobą powiązane, a ich głębokich przyczyn należy szukać także w kryzysie moralnym i duchowym człowieka.

Nasz Pan Jezus Chrystus przyszedł, abyśmy mieli życie i mieli je w obfitości (por. J 10, 10). Ten dar życia znajduje się w samym sercu naszej misji jako uczniów oraz naszego wspólnego powołania do budowania cywilizacji miłości. Obchodząc ten Światowy Dzień Modlitw o Ochronę Świata Stworzonego, po raz kolejny jesteśmy zaproszeni do kontemplowania daru życia i do troski o ziemię, która je podtrzymuje, ponieważ są to konkretne sposoby oddawania chwały naszemu Stwórcy.
CZYTAJ DALEJ

Problemy szpitala założonego przez Ojca Pio. Papież śledzi z bliska prace komisji nadzorującej działania naprawcze

2026-08-31 18:32

Vatican Media

Spotkanie Papieża z komisją nadzorującą fundację Dom Ulgi w Cierpieniu

Spotkanie Papieża z komisją nadzorującą fundację Dom Ulgi w Cierpieniu

Podczas spotkania, które odbyło się 31 sierpnia w Castel Gandolfo, omówiono dotychczasowe prace Komisji powołanej w maju ubiegłego roku na mocy papieskiego chirografu, której działalność Leon XIV śledzi z bliska. Prace mają być kontynuowane zgodnie z wyznaczonymi kierunkami działań, aby zapewnić ciągłość i przyszłość dziełu św. Ojca Pio z Pietrelciny.

Papież Leon XIV przyjął 31 sierpnia na audiencji w Pałacu Apostolskim w Castel Gandolfo Komisję ds. Kierowania i Nadzoru nad Fundacją „Dom Ulgi w Cierpieniu - Dzieło św. Ojca Pio z Pietrelciny, O.F.M. Cap.”, powołaną na mocy chirografu z 27 maja 2026 roku.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję