Biskup świdnicki Ignacy Dec wraz z bp. Andrzejem Siemieniewskim z Wrocławia 22 i 23 stycznia br. przewodniczyli pielgrzymce słuchaczy Radia Rodzina Rozgłośni Archidiecezji Wrocławskiej i Diecezji Świdnickiej do Fatimy
Organizatorem pielgrzymek słuchaczy Radia Rodzina do miejsc pielgrzymkowych Europy jest dyrektor rozgłośni ks. Cezary Chwilczyński. W tegorocznej pielgrzymce wzięło udział 161 osób. Samolot wyczarterowały Polskie Linie Lotnicze LOT.
Podróż do Fatimy rozpoczęła się po godz. 5 rano w sobotę. Po ponad trzech godzinach lotu samolot z pielgrzymami wylądował w Lizbonie. W programie pielgrzymki było zwiedzanie stolicy Portugalii. Pielgrzymi zobaczyli: Bazylikę św. Antoniego, Katedrę Lizbońską, Wieżę Belém, Pomnik Odkrywców, Most 25 Kwietnia, klasztor Hieronimitów. Ciekawą atrakcją był przejazd panoramiczny po Lizbonie.
Wieczorem uczestnicy pielgrzymki dotarli do Fatimy - głównego celu pielgrzymowania. Msza św., której przewodniczył bp Ignacy Dec, była pierwszym i najważniejszym punktem programu pobytu w tym świętym miejscu.
- Maryja nie wybrała wielkich metropolii i wielkich tego świata, ale wybrała nieznaną Fatimę i proste dzieci, aby im przekazać swoje orędzie - powiedział w homilii biskup Ignacy. Więc i my, prości ludzie, powinniśmy poczuć się odbiorcami orędzia Maryi - dodał hierarcha.
Po Mszy św. odbyła się procesja różańcowa, której przewodniczył Biskup Świdnicki. Polskim akcentem podczas fatimskiej procesji była modlitwa w języku polskim oraz śpiew pieśni „Czarna Madonno” wykonany przez ponad 160 pątników.
Kolejny dzień pielgrzymowania rozpoczęła Msza św., której przewodniczył bp Andrzej Siemieniewski. Następnie odprawiono w plenerze Drogę Krzyżową, która w Fatimie ciągnie się wzdłuż drzew pinii, platanów i oliwek. Po modlitwie uczestnicy zwiedzali najważniejsze miejsca Fatimy: domy pastuszków i bazylikę, w której znajdują się ich groby. Wieczorem z lizbońskiego lotniska pielgrzymi wystartowali do Wrocławia. Przed lądowaniem biskup Ignacy na wysokości 10 tys. m poświęcił pamiątki zakupione w Fatimie.
- Wielu z nas było w Fatimie pierwszy raz. Urzekła mnie prostota tego miejsca - powiedział ks. Tomasz Puślecki, jeden z kapłanów naszej diecezji, uczestniczący w pielgrzymce. - Przyzwyczailiśmy się, że takie szczególne miejsca w swoim wizualnym wyglądzie są przepiękne. Tu, w Fatimie, człowiek nie miał na czym „oka zawiesić”, a jedynie na przesłaniu, jakie zostawiła w tym miejscu Maryja - stwierdził duszpasterz.
Tegoroczna pielgrzymka do Fatimy to już 8. tego typu inicjatywa realizowana przez Radio Rodzina. Organizatorzy zapewniają, że będą kolejne.
Urodził się w 1953 r. w żydowskiej rodzinie w dzielnicy Coney Island w Nowym Jorku. Jego ojciec był ogrodnikiem, a matka gospodynią domową. Chociaż nigdy nie ukończył studiów, pracował jako nauczyciel fizyki i matematyki w Dalton School, w dzielnicy Upper East Side na Manhattanie. W pracy poznał Alana Greenberga, menedżera „Bear Stearns” – słynnej nowojorskiej firmy inwestycyjnej. Greenberg był pod tak wielkim wrażeniem jego inteligencji, że zaoferował mu stanowisko młodszego asystenta w swojej firmie. Epstein bardzo szybko piął się po szczeblach zawodowej kariery, dlatego już w 1982 r., dzięki szerokim znajomościom w świecie finansów, mógł założyć własną spółkę finansową: J. Epstein & Co., która później przekształciła się w Financial Trust Company. Amerykańskie media przedstawiały Epsteina jako nowego Gatsby’ego, który zbudował swoją fortunę od zera, człowieka pełnego tajemnic, tak jak w większości nieznani byli jego klienci, którzy powierzali mu swoje kapitały, oprócz jednego – Lesliego Wexnera, właściciela firmy odzieżowej Victoria’s Secret. – Inwestuję w ludzi, niezależnie od tego, czy są to politycy czy naukowcy – powiedział kiedyś Epstein o swoich prestiżowych znajomych i klientach. Wśród ludzi zaprzyjaźnionych z finansistą byli Bill i Hillary Clintonowie, a także brytyjski książę Andrzej, brat księcia Karola. Wśród jego znajomych był również obecny prezydent USA Donald Trump.
Papież Leon XIV prawdopodobnie odwiedzi Peru w listopadzie lub w pierwszym tygodniu grudnia – powiedział w środę przewodniczący tamtejszego episkopatu, biskup Carlos Garcia Camader, który niedawno spotkał się z papieżem w Watykanie.
Wizyta przyciągnęłaby olbrzymie rzesze wiernych, chcących zobaczyć Leona XIV, który przed wyborem na papieża spędził wiele lat w tym południowoamerykańskim kraju – oceniła agencja Reutera.
Tegoroczna zima nie oszczędza nikogo. Od kilku dni temperatura oscyluje poniżej minus 10, nawet minus 15 stopni, co rodzi szczególne obawy o osoby będące w kryzysie bezdomności, jak i zamieszkujące w pustostanach.
Towarzystwo Pomocy im. św. Brata Alberta we współpracą z Miastem Łódź każdej nocy wypuszcza na ulice Łodzi „Autobus dla bezdomnych i potrzebujących - niezwykle potrzebny tej mroźnej zimy. Przez całą zimę osoby w kryzysie bezdomności oraz wszelkie inne osoby potrzebujące wsparcia będą mogły zjeść codziennie za jego pośrednictwem ciepły posiłek. Autobus będzie kursował tradycyjnie przez najbliższe 3,5 miesiąca, czyli do 15 marca 2026 r. Każdy potrzebujący, który pojawi się na trasie przejazdu, otrzyma ciepłą zupę oraz pieczywo do niej. Będzie mógł również napić się ciepłej herbaty. Wszystkie posiłki będą przygotowywane codziennie w kuchni schroniska przy ul. Nowe Sady. W realizację całej akcji są zaangażowani – poza pracownikami Koła Łódzkiego Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta – także mieszkańcy Schroniska dla Bezdomnych Mężczyzn przy ul. Nowe Sady 17. Chętni otrzymają na przystankach, na których będzie zatrzymywał się Autobus, także ciepłą odzież, obuwie oraz koce i kołdry. Jeśli na trasie przejazdu pojawiają się osoby zainteresowane noclegiem danego wieczoru, to zostaną odwiezione do noclegowni przy Miejskim Centrum Terapii i Profilaktyki Zdrowotnej przy ul. Przybyszewskiego 253. Od 1 grudnia wydano już prawie 13 tys. porcji ciepłej zupy za pośrednictwem „Autobusu dla bezdomnych i potrzebujących” kursującego wieczorami i nocami po ulicach Łodzi. To prawie dwa razy więcej niż w tym samym okresie w poprzednim sezonie. - W tym roku „Autobus dla bezdomnych i potrzebujących” działa intensywniej niż kiedykolwiek. Wydajemy za jego pośrednictwem niemal dwa razy więcej posiłków niż w poprzednim sezonie zimowym. To wyraźnie pokazuje, jak bardzo taka inicjatywa jest potrzebna, zwłaszcza w ekstremalnie mroźne dni tej zimy, gdy niskie temperatury stwarzają realne zagrożenie dla życia osób w kryzysie bezdomności. Każda osoba przebywająca w przestrzeni publicznej na terenie Łodzi ma możliwość skorzystania ze wsparcia w postaci „dachu nad głową” w naszych placówkach. Ta możliwość została uproszczona w tych wyjątkowych warunkach atmosferycznych, z którymi mamy do czynienia obecnie – wystarczy tylko chcieć. Nadal jednak nie wszyscy decydują się na takie rozwiązanie. Dla nich ten ciepły posiłek zjedzony za pośrednictwem Autobusu to bardzo istotne wsparcie - mówi Piotr Kowalski, dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Łodzi.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.