Reklama

Międzynarodowe wakacje

Wakacyjny wypoczynek dla dzieci zorganizowała niżańska parafia św. Józefa. Miejscem, gdzie milusińscy spędzili niezapomniane dwa letnie tygodnie wraz z przyjaciółmi z Litwy, był ośrodek Caritas Diecezji Sandomierskiej w Bojanowie. - Cieszę się, że można jeszcze spotkać na świecie ludzi, którzy potrafią coś robić bezinteresownie - podkreśla kustosz niżańskiego sanktuarium, ks. Franciszek Grela, dziękując kolonijnym wychowawcom i opiekunom.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Tego typu obozy i kolonie, odpowiednio ukierunkowane, są bardzo potrzebne. Trzeba nie tylko stwarzać dzieciom możliwość dobrej zabawy, lecz również dyscyplinować je, stawiać wymagania i być w tym konsekwentnym - mówi katechetka Bożena Tereszko zaznaczając, że właśnie taki kształt nadano wakacyjnym zajęciom w Bojanowie. - Jest plan dnia, są zasady, którym należy się podporządkować. A wszystko po to, by dzieci doświadczyły podczas wypoczynku wiele dobra. Ziarno już zostało zasiane. Teraz chodzi o to, by kontynuowały w codziennym życiu to, czego tu doświadczyły.
Jak stwierdziła animatorka Żaneta Maciąg, praca wychowawców przyniosła efekt. Mówiąc o planie kolonijnego dnia wskazała na poranną modlitwę, uczestnictwo we Mszy św., w grach, zabawach ruchowych, zawodach sportowych i kończeniu zajęć Apelem Jasnogórskim. - Organizowaliśmy też wyjazdy na basen, odbyła się wycieczka do ZOO w Zamościu - dodała.
Opiekujące się dziećmi Katarzyna Cagara, Joanna Kuźmińska, Anna Pawlus i Ewelina Domaradzka również nie kryły satysfakcji z owoców swojego trudu. - Grupa była sympatyczna. Ze swej strony starałyśmy się robić wszystko jak najlepiej - zapewniały. - Niektóre dzieci tęskniły za rodzicami, dlatego dużo z nimi rozmawiałyśmy.
- Kierować taką kolonią i współpracować z tak oddanymi wychowawcami to sama radość - cieszy się ks. Wiesław Marszałek, wikariusz parafii św. Józefa w Nisku. Akcentuje, że najważniejszym punktem kolonijnego programu była codzienna Msza św., przed którą chętne dzieci przystępowały do sakramentu pokuty. Uczestnikom wypoczynku bardzo spodobały się jego homilie, w których potrafił połączyć ewangeliczne przesłanie z kolonijną rzeczywistością.
Wypoczynek w Bojanowie miał akcenty międzynarodowe. Oprócz dzieci z Niska gościli tam również uczniowie polskiego Gimnazjum im. Jana Śniadeckiego w Solecznikach na Litwie. Gdy rozmawialiśmy z nauczycielkami tamtejszej placówki, Zenoną Niedźwiecką, Nijolą Bilińską i Walentyną Gilewicz, powiedziały: - Mamy dobrą współpracę z Polską, dlatego często dochodzi do wymiany naszych dzieci. Kolonia w Bojanowie bardzo nam się podoba, ponieważ nasi podopieczni mogą pogłębić znajomość języka polskiego i zawierać przyjaźnie. Uczniowie już postanowili korespondować ze swoimi rówieśnikami z Niska przez Internet.
Wychowawcy, podobnie jak uczestnicy kolonii, uważają letni wypoczynek za bardzo udany. Przyniósł on dzieciom wiele pożytku, ponieważ sporo się tutaj nauczyły. Stały się bardziej samodzielne, pogłębiły formację religijną, zaczęły zwracać baczniejszą uwagę na wzajemne relacje. Ich pobyt w Bojanowie nie byłby możliwy bez wsparcia Urzędu Gminy i Miasta Nisko, za co organizatorzy składają podziękowanie na ręce burmistrza Juliana Ozimka.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2010-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Papież udaje się do Francji. Co mówił jego poprzednik 18 lat temu w Paryżu?

2026-09-12 11:33

[ TEMATY ]

Francja

Paryż

wizyta

papież Benedykt XVI

Vatican Media

W Pałacu Elizejskim Benedykt XVI mówił m.in. o znaczeniu dobrze pojętej laickości

W Pałacu Elizejskim Benedykt XVI mówił m.in. o znaczeniu dobrze pojętej laickości

Za niespełna dwa tygodnie Leon XIV rozpocznie podróż do Francji. Poprzednia papieska wizyta nad Sekwaną miała miejsce dokładnie 18 lat temu, gdy z okazji 150-lecia objawień w Lourdes kraj odwiedził Benedykt XVI. Choć młodzi ludzie, którzy dziś czekają na Papieża nie mogą jej pamiętać, to zapoznanie się z nią może być dobrym wprowadzeniem w słuchanie słów Ojca Świętego. Bowiem jego poprzednik połączył szacunek do francuskiego dziedzictwa z doskonale sobie znanym nauczaniem św. Augustyna.

Gdy 12 września 2008 r. Benedykt XVI wyruszał z czterodniową wizytą do Paryża, media rozpisywały się o tym, że nad Sekwanę przybywa „papież – frankofil”. Z jednej bowiem strony od dziesięcioleci znane było jego zamiłowanie do francuskiej kultury i dzieł naukowych, z którymi zapoznawał się w oryginale, biegle posługując się językiem francuskim. Z drugiej zaś także i Francja nie szczędziła mu gestów sympatii, m.in. w 1992 r., gdy został włączony do prestiżowego grona Akademii Nauk Moralnych i Politycznych, czy w 1998 r., gdy w Ambasadzie Francji przy Stolicy Apostolskiej nadano mu tytuł Komandora Legii Honorowej. Przyjmując go przyszły papież wygłosił słynne przemówienie, w którym mówił, że od młodości „był zagorzałym wielbicielem łagodnej Francji” i wymieniał francuskich pisarzy, których lektura towarzyszyła mu od najmłodszych lat, jako antidotum na powojenną atmosferę w ojczyźnie. A także w 1999 r. gdy był jedynym teologiem katolickim w gronie 18 wybitnych intelektualistów, zaproszonych na paryską Sorbonę na konferencję poświęconą przyszłości świata, wchodzącego w 3. tysiąclecie i gdzie wygłosił odważny wykład o kryzysie chrześcijaństwa na Starym Kontynencie. Nie bez znaczenia był też fakt, że to właśnie on przewodniczył w 2004 r. uroczystościom 60. rocznicy lądowania aliantów w Normandii – notabene, wśród których był też tato obecnego Papieża.
CZYTAJ DALEJ

Rozważania na niedzielę: Objawienie płaczącej Maryi

2026-09-11 10:36

[ TEMATY ]

rozważania

ks. Marek Studenski

Mat. prasowy

Jego córka zginęła w zamachu. Pragnął śmierci sprawcy. A potem zapukał do drzwi ojca człowieka, który ją zabił. Co wydarzyło się podczas tego spotkania?

W tym odcinku opowiadam o przebaczeniu, które wydaje się niemożliwe, i o objawieniu płaczącej Maryi w La Salette. Co takiego usłyszał ojciec jednego z dzieci, że zaniemówił — i zaczął zmieniać swoje życie?
CZYTAJ DALEJ

Na Lubelszczyźnie znów zawyły syreny alarmowe. Były zgłoszenia o wybuchach

W sześciu powiatach na terenie Lubelszczyzny zawyły syreny alarmowe w związku z zagrożeniem atakiem z powietrza – poinformował w niedzielę Lubelski Urząd Wojewódzki. Służby weryfikują zgłoszenia o potencjalnych hukach.

Rzecznik wojewody lubelskiego Marcin Bubicz potwierdził PAP, że w związku z zagrożeniami uderzenia z powietrza alert RCB został wysłany do sześciu powiatów: włodawskiego, łęczyńskiego, świdnickiego, Chełma, chełmskiego, krasnostawskiego. W tych powiatach zostały uruchomione syreny alarmowe.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję