Reklama

Pod patronatem św. Cecylii

We wspomnienie św. Cecylii - patronki muzyki kościelnej i śpiewu, opiekunki chórów, organistów i muzyków 22 listopada w Godziszowie miał miejsce I Przegląd Chórów Parafialnych województwa lubelskiego. Ponieważ to pierwsza tego typu impreza w gminie godziszowskiej i w parafii, jedynie 7 chórów przybyło na to spotkanie w zimowej scenerii, ale mimo padającego śniegu i lekkiego mrozu temperatura w świątyni, od dziesiątej godziny niezwykle wysoka. A wszystko to za sprawą chóralnych pieśni wykonywanych przez chóry z Godziszowa, Janowa Lubelskiego, Zdziłowic, Bychawy, Krężnicy Jarej, Sulowa i Wilkołazu

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Patronat honorow y nad tym wydarzeniem objął biskup ordynariusz Andrzej Dzięga - nieobecny, niestety, na spotkaniu z racji ingresu abp. Mieczysława Mokrzyckiego we Lwowie, ale na ręce gospodarza spotkania ks. kan. Józefa Krawczyka przesłał do wszystkich uczestników list z pasterskim błogosławieństwem. „Jestem pełen uznania dla wszystkich, Drodzy Członkowie Chórów Parafialnych, za waszą aktywną obecność w liturgii parafialnej, pielęgnowanie muzyki religijnej oraz promowanie i inspirowanie wartościowej twórczości muzycznej o przeznaczeniu liturgicznym. Kieruję też, po raz kolejny, pod Waszym adresem słowa wdzięczności za Waszą obecność w wydarzeniach liturgicznych w wymiarze diecezjalnym. Wasza obecność przyczynia się do tego, że liturgia nabiera okazałości i uroczystego charakteru. Wszystkim uczestnikom przeglądu, życząc sukcesów z serca błogosławię”.
Inicjatorami tego spotkania byli Dyrektor Gminnego Centrum Kultury i Promocji w Godziszowie oraz Proboszcz parafii pw. św. Teresy od Dzieciątka Jezus: „Pomysł zrodził się w czasie spotkania z Dyrektor Wojewódzkiego Domu Kultury w Lublinie - wspomina ks. kan. Józef Krawczyk - bo nie ma takiego przeglądu, więc chętnie się zgodziłem na tę ciekawą propozycję. Problemem w zorganizowaniu takiego przedsięwzięcia jest fakt, że województwo lubelskie obejmuje kilka diecezji i brakuje kompletnego wykazu, gdzie chóry działają. Wysłaliśmy zaproszenie do ponad 50 parafii w diecezjach sandomierskiej, lubelskiej, nie poszły one jednakże do diecezji podlaskiej, zamojsko-lubaczowskiej, znajdujących się na terenie województwa. Ale w przyszłym roku czekamy na większą liczbę uczestników, spotkanie może trwać nawet i dwa dni, jesteśmy otwarci i przygotowani” - zapewnia w rozmowie Ksiądz Proboszcz. Witając przybyłe chóry, Ksiądz Proboszcz ustalił jednocześnie datę przyszłorocznych i późniejszych edycji Przeglądu - będą one odbywać się w pierwszą sobotę po 11 listopada, Święcie Niepodległości. I gościnny Godziszów już dzisiaj wszystkich chórzystów do siebie za rok zaprasza.
Impreza w Godziszowie przygotowana została niezwykle starannie: w świątyni jaśniejącej nowym blaskiem po pracach malarskich zaprezentowały się chóry z Godziszowa, Zdziłowic, Janowa Lubelskiego, Krężnicy Jarej, Bychawy, Sulowa i Wilkołazu. Każdy z chórów wykonywał dwa utwory, oceniane przez profesjonalne jury, któremu przewodniczył delegat Biskupa Sandomierskiego Agnieszka Gawrońska - wykładowca w Studium Organistowskim i Instytucie Teologicznym w Sandomierzu. Nie było łatwo wyłonić zwycięzców - bo jak zaznaczali jurorzy - poziom występujących był wysoki i przyznanie pierwszych miejsc sprawiało sporo trudności. Zresztą, o samym poziomie poszczególnych chórów świadczyły słowa prezentacji, dokonywane przez dyrygentów, którzy z dumą opisywali miejsca występów miłośników kościelnego śpiewu. Na co dzień działają w parafiach, uświetniają wszelkiego rodzaju uroczystości kościelne i te o charakterze świeckim, ale stopy śpiewaków dotykały i desek Teatru Narodowego i studia telewizyjnego TV Trwam, czy rozsianych po kraju ważnych sanktuariów maryjnych.
Intermedia w występach poszczególnych chórów zajmowała powiatowa orkiestra dęta, wykonująca religijne utwory - świadectwo wysokiego poziomu I Przeglądu w Godziszowie. Bo tutaj jak zawsze z wielką klasą i na wysokim poziomie. Przegląd, którego medialnym patronem stała się „Niedziela Sandomierska”, nie był tylko zwykłą prezentacją działalności poszczególnych grup: uczestnicy wywieźli z Godziszowa, oprócz bardzo miłych wspomnień i przeżyć, także nagrody pieniężne ufundowane przez Urząd Marszałkowski w Lublinie, Starostwo Powiatowe w Janowie Lubelskim, Wójta Gminy Godziszów Andrzeja Olecha i samego gospodarza - proboszcza ks. Józefa Krawczyka, który ufundował wyróżnienie w Przeglądzie. Jury nagrodziło I miejscem Chór z Krężnicy Jarej, drugie miejsce przypadło Chórowi z Wilkołazu, a trzecie gospodarzom - Chórowi z Godziszowa prowadzonemu przez Mirosława Maksima. Wyróżnienie otrzymał Chór ze Zdziłowic, prowadzony przez Elżbietę Zarzeczną. A Godziszów już od dzisiaj przygotowuje się na II Przegląd, któremu jeszcze większego rozmachu nadać pragnie. Zapewniał o tym podczas homilii we Mszy św. wieńcząc sobotnie spotkanie ks. kan. Józef Krawczyk, który dziękując uczestnikom tego spotkania zapraszał za rok.

Chóry i dyrygenci:

Janów Lubelski - Marek Sulowski,
Godziszów - Mirosław Maksim
Zdziłowice - Elżbieta Zarzeczna
Krężnica Jara - Aleksander Woźniak,
Sulów - Robert Różycki
Wilkołaz - Bartłomiej Baran
Bychawa - Jolanta Ozimek

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Papieska intencja modlitewna na październik: za duszpasterstwo zdrowia psychicznego

2026-10-01 14:42

[ TEMATY ]

modlitwa

październik

papieska intencja

Vatican Media

Leon XIV w Metzu

Leon XIV w Metzu

Poznaliśmy papieską intencję modlitewną na październik. W ramach inicjatywy „Módl się z Papieżem”, Leon XIV zaprasza, by w tym miesiącu modlić się za duszpasterstwo służby zdrowia. To nie jedyne zaproszenie modlitewne Ojca Świętego na październik: w niedzielę w Lourdes prosił, by w październiku wierzący modlili się różańcem w intencji pokoju.

Trzymając w dłoniach wizerunek św. Dymfny, patronki osób cierpiących na zaburzenia nerwowe i psychiczne, Papież poleca w modlitwie osoby, które cierpią psychicznie i zmagają się z różnego rodzaju trudnościami i prosi, by Kościół był „domem otwartym” i „bezpieczną przestrzenią”, w której każdy może znaleźć swoje miejsce i zostać wysłuchanym, bez oceniania. Prosi też Boga o przebaczenie obojętności i stygmatyzacji tych osób, które Pan wzywa „po imieniu, z czułością” i które w nim mogą odnaleźć swoją godność i nadzieję.
CZYTAJ DALEJ

Odrzucona Ewangelia nie przestaje być Ewangelią

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Hiob woła do przyjaciół o litość, „bo ręka Boga mnie dotknęła”, a zaraz potem wypowiada pragnienie, które dla prawnika brzmi jak żądanie utrwalenia dowodu: „oby me słowa zostały spisane, oby w księdze utrwalone, rylcem żelaznym i ołowiem na skale wyryte na wieki”. Człowiek, któremu współcześni odmówili racji, apeluje do trybunału przyszłości. Skoro proces doczesny jest nie do wygrania (zob. glossę na 30 IX), niech przynajmniej akta przetrwają. Pismo utrwalone na skale to w starożytności forma najtrwalszej publikacji, jak inskrypcja królewska. Hiob chce, by jego sprawa nie umarła razem z nim. Wtedy, z samego dna, wyrywa się zdanie, które przerosło całą księgę: „lecz ja wiem: Wybawca mój żyje, na ziemi wystąpi jako ostatni”. Hebrajskie goel oznacza krewnego-mściciela, wykupiciela, tego, kto z mocy prawa rodowego wykupywał krewnego z niewoli, odzyskiwał jego ziemię i ujmował się o jego krew (por. Kpł 25; Rt 4). Hiob, opuszczony przez wszystkich, wyznaje, że ma jeszcze jednego Krewnego, który wstanie „jako ostatni”, dosłownie jak ten, kto w procesie zabiera głos na końcu i rozstrzyga. Wulgata przełożyła śmiało: Scio enim quod redemptor meus vivit, i tak te słowa weszły do liturgii za zmarłych, gdzie Kościół śpiewa je nad trumnami do dziś. „Ja sam Go zobaczę, moje oczy ujrzą, nie kto inny; moje nerki już mdleją z tęsknoty”. Tekst hebrajski jest w szczegółach ciemny i tłumacze biedzą się nad nim od wieków, ale kierunek nadziei jest jasny. Hiob spodziewa się zobaczyć Boga po swojej stronie. Chrześcijańska lektura od czasów Ojców słyszała tu przeczucie zmartwychwstania. Dzisiejsza patronka, Teresa z Lisieux, przeszła pod koniec życia własną noc wiary, próbę ciemności, o której mówiła, że siedzi przy stole niedowiarków. Właśnie w tej nocy powtarzała akt ufności. Mała droga i wielka skarga Hioba spotykają się w jednym punkcie. Ufność jest decyzją miłości podjętą w ciemku.
CZYTAJ DALEJ

Ewangelizował nawet na swoim pogrzebie. Kąty Wrocławskie pożegnały ks. Wojciecha Draba

2026-10-01 21:10

[ TEMATY ]

bp Marek Mendyk

diecezja świdnicka

ks. Krzysztof Ora

pogrzeb kapłana

ks. Wojciech Drab

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Ks. Kan. Wojciech Drab (1971-2026)

Ks. Kan. Wojciech Drab (1971-2026)

Pogrzeb ks. Wojtka stał się dla mnie nadzwyczajnymi rekolekcjami o kapłaństwie, o życiu pomimo śmierci, o Kościele, który jest piękną wspólnotą – napisał po uroczystości ks. kan. Krzysztof Ora. I rzeczywiście: 1 października w Kątach Wrocławskich nie zabrakło łez i bólu, ale jeszcze mocniej wybrzmiewała wiara, że śmierć nie ma ostatniego słowa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję