Reklama

Wakacje z „Sercem”

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Stowarzyszenie Przyjaciół Dzieci Chorych „Serce” w Świdnicy realizowało projekt letniego wypoczynku dla dzieci z gminy Żarów. W licznych wyjazdach i konkursach uczestniczyło blisko 150 dzieci ze wsi Łażany, Siedlimowice, Buków i Wierzbna, uczęszczających do szkoły podstawowej i gimnazjum.
Atrakcji nie brakowało podczas trwania całego projektu. Były ciekawe wyjazdy pozwalające na pełną rekreację - np. do Zamku Grodno, odpoczynek, zabawa, gry w kręgle i niebanalne spędzenie wolnego czasu. To na pewno nie były zwyczajne wakacje na wsi.
W trakcie realizowane były także tematy dotyczące profilaktyki, zdrowego stylu życia, przeciwdziałaniu alkoholizmowi.
- Podczas naszej letniej akcji dzieci miały możliwość poznania różnorodnych form spędzenia wolnego czasu - mówi Ewa Górecka z „Serca”, koordynator projektu. - Wiele z nich w niektórych miejscach była po raz pierwszy. W czasie warsztatów i prowadzonych zajęć uczestnicy mieli możliwość sprawdzić swoje umiejętności manualne, sprawnościowe, poznać sekrety sztuki cyrkowej, historii naszego regionu, zakosztować ducha walki, a przede wszystkim dobrze się bawić i mieć wakacyjne wspomnienia. Myślę, że to były dla nich naprawdę udane wakacje.
W czasie akcji dzieci brały również udział w zajęciach na krytej pływalni w Świebodzicach oraz w parku wodnym we Wrocławiu. Jedną z największych atrakcji był wyjazd do Cyrklandu koło Jeleniej Góry, gdzie uczestnicy brali udział w warsztatach cyrkowych. Pod czujnym okiem artystów ćwiczyli żonglerkę maczugami, piłeczkami, kręcili kółkami, prezentowali scenki sytuacyjne, skakali na batucie. Dzieci mogły też wsiąść na prawdziwego wielbłąda - co dla wielu było niesamowitym przeżyciem, a także pojeździć na koniu oraz quadach. Na terenie Cyrklandu znajduje się też minizoo, dzieci miały więc możliwość przebywania wśród zwierząt cyrkowych. Brały aktywny udział razem z artystami cyrkowymi w przygotowanym programie artystycznym, w numerach z klaunami. Wyjazdowi towarzyszyła wspaniała słoneczna pogoda, duża dawka humoru i świetnej zabawy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Pan potrafi z ukrytego zaczynu przemienić całe ciasto życia

[ TEMATY ]

rozważania

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Jeremiasz otrzymuje polecenie wykonania znaku bardzo wymownego. Ma kupić lniany pas i nosić go na biodrach. Len przywołuje świat czystości i świętej służby; pas przylega do ciała, mówi więc o bliskości. Następnie prorok ma ukryć go przy Perat. Wielu odczytuje tę nazwę jako Eufrat, inni wskazują pobliskie miejsce o podobnym brzmieniu. Sens znaku pozostaje czytelny: pas zostaje oddalony, ukryty, wystawiony na zniszczenie. Po wielu dniach okazuje się spróchniały i do niczego nieprzydatny. Pan sam wyjaśnia znaczenie. Chciał, by Izrael i Juda przylgnęli do Niego tak ściśle, jak pas przylega do bioder. Lud miał być dla Boga „na imię, na chwałę oraz na ozdobę” - miał nosić Jego obecność pośród narodów. Pycha i chodzenie za obcymi bogami zniszczyły tę więź. Znak odsłania więc karę i zarazem powołanie. Człowiek został stworzony do bliskości z Bogiem; z niej czerpie spójność i zdolność pełnienia swojej misji. Los pasa mówi sam za siebie: siła świadectwa płynie ze słuchania słowa. Bóg przypomina, do czego przeznaczył swój lud.
CZYTAJ DALEJ

Żołnierz uniewinniony za oddanie strzałów na granicy z Białorusią; prokuratura składa apelację

Prokuratura złożyła apelację od wyroku uniewinniającego żołnierza Karola S. od zarzutu przekroczenia uprawnień. Według ustaleń śledczych w marcu 2024 r. oddał on 12 strzałów z broni służbowej przy granicy z Białorusią, gdzie znajdowali się migranci i inni funkcjonariusze. 25-latek nie przyznał się do winy.

Pod koniec maja br. Wojskowy Sąd Garnizonowy w Lublinie uniewinnił Karola S. od zarzutu przekroczenia uprawnień i narażenia osób na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.
CZYTAJ DALEJ

Zmarła uczestniczka Powstania Warszawskiego Józefa Marciniak ps. „Kropka”

2026-07-27 15:46

[ TEMATY ]

zmarła

Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych

Nie żyje sanitariuszka i łączniczka Powstania Warszawskiego Józefa Marciniak ps. „Kropka”. O jej śmierci poinformowała w niedzielę fundacja „Nie zapomnij o nas”.

Podziel się cytatem Józefa Marciniak w archiwalnej rozmowie z PAP z 2017 r. opowiadała o tym, że w trakcie Powstania Warszawskiego była sanitariuszką i łączniczką w oddziale por. Czesława Sitarza ps. „Iskra”. - Niosłam pomoc chorym, zasypanym. Najpierw moją komendantką była „Heksa” (Helena Sakowicz-Bordziłowska). Po rozbiciu oddziału zostałam włączona do łączności przy dowództwie kpt. Ruma (Kazimierza Bilskiego) - mówiła.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję