Reklama

Festiwal KULTUR w Krowicy Samej

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Stowarzyszenie Inicjatyw Społeczno-Gospodarczych, Gminny Ośrodek Kultury i Urząd Gminy Lubaczów, przy wsparciu finansowym Urzędu Marszałkowskiego Województwa Podkarpackiego, w dniach 16-17 sierpnia br. byli organizatorami Festiwalu Kultur w Krowicy Samej. Opracowany projekt nosił nazwę „Dni Dziedzictwa Kulturowego”.
Jan Paweł II podczas czwartej pielgrzymki do Ojczyzny 2 czerwca 1991 r. w lubaczowskiej prokatedrze powiedział: „Tutaj rozpoczęło się pisanie jakiegoś wielkiego rozdziału historii naszych narodów, a także dziejów chrześcijaństwa, które - zwłaszcza po chrzcie Litwy - w tych narodach zostało trwale zakorzenione. Nie można też zapominać, że na przestrzeni wielu wieków dzieje te były naznaczone porozumieniem, przymierzem i unią, współdziałaniem i współtworzeniem - przy całej odrębności tych przecież zróżnicowanych członków wielkiej Rzeczypospolitej. Wspólnym dorobkiem wszystkich - pomimo feudalnych struktur państwa i społeczeństwa - był duch tolerancji i wolności wewnętrznej. (...) To wszystko trzeba mieć przed oczyma także i w XX wieku, także i w perspektywie trzeciego tysiąclecia po Chrystusie”.
„Już czwarty rok organizujemy w gminie Festiwal Kultur, by zapoznać się z minioną historią, tradycją, kulturą tej ziemi, na której w przeszłości żyli Polacy, Rusini-Ukraińcy, Żydzi, Niemcy, a także Tatarzy i Ormianie. Ta wielokulturowość gminy jest naszym bogactwem. Co roku w jej poznawaniu prym przyznajemy kulturze danej narodowości. W roku ubiegłym w Młodowie zapoznawaliśmy się z historią, religią i kulturą żydowską. W tym roku w Krowicy - z polską. W kolejnych latach - z ukraińską i kolonistów niemieckich” - wyjaśniał wójt gminy Lubaczów Wiesław Kapel.
20-osobowa grupa gimnazjalistów z Młodowa, Baszni Dolnej i Wólki Krowickiej gościła 5 sierpnia w partnerskim mieście Niemirowie (Ukraina) na sesji fotograficznej. Plonem tej wizyty jest wystawa pięknych fotografii architektury sakralnej Niemirowa, Potylicza, Smolina, Wróblaczyna, Drohomyśla i Hruszewa. W sobotni wieczór (16 sierpnia br.) uczestnicy Festiwalu Kultur wysłuchali interesującego referatu dr. Zygmunta Kubraka na temat wielokulturowości regionu od X wieku po okres międzywojenny. Scharakteryzował on stosunki społeczne i religijne panujące w miejscowościach wchodzących w skład gminy Lubaczów, ze szczególnym uwzględnieniem Krowicy. Na tym pograniczu polsko-ukraińskim Żydzi pojawili się z końcem XV wieku. Natomiast w latach 1783-85 na mocy patentu cesarza Józefa II, na ziemi lubaczowskiej założono 10 kolonii niemieckich. Cztery z nich Felsendorf (obecny Dąbków), Ostrowitz (Ostrowiec), Burgau (Karolówka) i Reichau (Podlesie) otaczały pierścieniem Lubaczów. Koloniści zróżnicowani byli pod względem wyznaniowym. Byli wśród nich katolicy, luteranie i wyznawcy innych religii. Mieli swoje domy modlitwy. W Reichau założona została nawet parafia, w 1856 r. zbudowano kościół ewangeliczny. Pierwsza źródłowa pisana wzmianka o parafii rzymskokatolickiej w Lubaczowie pochodzi z 1388 r. Była ona rozległa i należały do niej: Kobylnica Wołoska i Ruska, Szczutków, Lisie Jamy, Basznia Dolna, Huta Kryształowa, Krowica Hołodowska, Lasowa i Sama, Borchów, Opaka, Załuże, Sieniawka. Parafie grekokatolickie były małe, obejmowały 1-2 wsie. Żydzi z Krowicy mieli swój dom modlitwy, ale chodzili do synagogi lubaczowskiej.
Wieczorem Zespół Śpiewaczy z Krowicy „Niespodzianka” wykonał przyśpiewki zasłyszane od swoich dziadków i babć. Zespół „Klezmer Trio” i wirtuoz akordeonu Marek Majcher grali muzykę polską, żydowska, grecką, bułgarską. Młodzież w domu kultury uczestniczyła w warsztatach tańca ludowego, prowadzonych przez byłego tancerza Zespołu Pieśni i Tańca „Mazowsze” Tomasza Jezuita. Zainteresowaniem cieszyły się też warsztaty rzeźbiarskie prowadzone przez Jana Orlińskiego z Oleszyc i warsztaty sztuki kręcenia sznura, prowadzone przez Feliksa Jabłońskiego z Cewkowa. W drugim dniu festiwalu warsztaty z dziedziny garncarstwa prowadził Andrzej Plizga z Medyni Głogowskiej k. Łańcuta, a sztuki kowalskiej uczyli państwo Kazimierz i Stefania Jabłońscy z Niedźwiadyk. Ropczyc. Na plenerowej scenie wystąpiła „Niespodzianka” z najstarszymi zasłyszanymi piosenkami. Gościnnie piosenki ukraińskie i polskie śpiewał zespół „Niemirowszczanka” z Niemirowa. Folklor Pogórza Dynowskiego zaprezentował zespół „Młoda Harta” z Harty. Wystąpiła też grupa taneczna „Gwiazdy” z Krowicy i zespoły młodzieżowe z Krowicy Hołodowskiej i Młodowa oraz kapela „Pawlaki” z MDK w Lubaczowie. W czasy „Trylogii” H. Sienkiewicza z humorem wprowadziło Bractwo Rycerskie „Leliwa” z Baranowa Sandomierskiego. Były w ich wykonaniu: wystrzały z muszkietów i armaty polowej, pokazowe walki szlachciców, nauka techniki walki na szable i szpady, plebejskie zabawy, a nocą „Teatr Ognia”. Koła Gospodyń Wiejskich serwowały w tych dwóch dniach „kresowe jadło”. Przyjemnie, pożytecznie i kulturalnie mieszkańcy Krowicy i okolic spędzili ten czas.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Boże, miej litość dla mnie, grzesznika”

2026-02-14 11:01

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pexels.com

Oz 6 brzmi jak modlitwa odmawiana pośród klęski północnego królestwa. Wołanie „Chodźcie, wróćmy do Pana” używa czasownika (šûb), który w Biblii oznacza zawrócenie z obranej drogi. Tekst nie pudruje rzeczywistości: Bóg „rozszarpał” i „uderzył”, a jednak ten sam Bóg „uleczy” i „opatrzy”. Wers o „dwóch dniach” i „dniu trzecim” ma w języku semickim odcień krótkiego czasu, po którym przychodzi odnowa. Hieronim czyta tu także zapowiedź trzeciego dnia zmartwychwstania Chrystusa i podniesienia człowieka do życia (Commentaria in Osee 6,1-2). Następny werset rozwija temat „poznania” Boga (daʿat ʾĕlōhîm). Chodzi o poznanie przez posłuszeństwo i wierność. Obraz „zorzy” oraz „deszczu wczesnego i późnego” (yoreh, malqôš) odwołuje się do rolniczej pamięci Palestyny. Pierwsze deszcze otwierają zasiew, późne doprowadzają kłos do dojrzałości. Kontrast pada w słowach o „miłości” (ḥesed) podobnej do porannej chmury i rosy, która szybko znika. Prorok odsłania nawrócenie krótkie, emocjonalne, bez trwałej zmiany. Wers 5 mówi o słowie prorockim, które tnie jak narzędzie chirurga. Hieronim porównuje je do opatrunków i zabiegów, które bolą, a ratują. Punkt kulminacyjny brzmi: „Miłości pragnę, nie krwawej ofiary, poznania Boga bardziej niż całopaleń”. Hebrajskie nazwy zebaḥ i ʿōlāh wskazują odpowiednio ofiarę krwawą i całopalenie spalone w całości. Ozeasz ustawia je niżej niż miłosierdzie i prawdę życia. Hieronim dopowiada, że Bóg nie szuka mnożenia zwierząt na ołtarzu, lecz ocalenia wierzących i przemiany grzesznika (Commentaria in Osee 6,6). Ten werset stanie się dla Jezusa kluczem w sporach o pobożność bez miłosierdzia (Mt 9,13; 12,7).
CZYTAJ DALEJ

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy

2026-03-09 11:09

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Emmanuel Tzanes/pl.wikipedia.org

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy, żyję życiem połowicznym. Odradzam się do pełni życia dopiero wtedy, kiedy spotkam się z Bogiem, kiedy stanę przed Nim w prawdzie, pokażę Mu się takim, jaki jestem, niczego nie ukrywając. Bóg jest światłością świata – i moją. Pokaże to noc paschalna, która zajaśnieje pełnią światła.

Jezus, przechodząc, ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: «Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomy – on czy jego rodzice?» Jezus odpowiedział: «Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale stało się tak, aby się na nim objawiły sprawy Boże. Trzeba nam pełnić dzieła Tego, który Mnie posłał, dopóki jest dzień. Nadchodzi noc, kiedy nikt nie będzie mógł działać. Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata». To powiedziawszy, splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: «Idź, obmyj się w sadzawce Siloam» – co się tłumaczy: Posłany. On więc odszedł, obmył się i wrócił, widząc. A sąsiedzi i ci, którzy przedtem widywali go jako żebraka, mówili: «Czyż to nie jest ten, który siedzi i żebrze?» Jedni twierdzili: «Tak, to jest ten», a inni przeczyli: «Nie, jest tylko do tamtego podobny». On zaś mówił: «To ja jestem». Mówili więc do niego: «Jakżeż oczy ci się otworzyły?» On odpowiedział: «Człowiek, zwany Jezusem, uczynił błoto, pomazał moje oczy i rzekł do mnie: „Idź do sadzawki Siloam i obmyj się”. Poszedłem więc, obmyłem się i przejrzałem». Rzekli do niego: «Gdzież On jest?» Odrzekł: «Nie wiem». Zaprowadzili więc tego człowieka, niedawno jeszcze niewidomego, do faryzeuszów. A tego dnia, w którym Jezus uczynił błoto i otworzył mu oczy, był szabat. I znów faryzeusze pytali go o to, w jaki sposób przejrzał. Powiedział do nich: «Położył mi błoto na oczy, obmyłem się i widzę». Niektórzy więc spośród faryzeuszów rzekli: «Człowiek ten nie jest od Boga, bo nie zachowuje szabatu». Inni powiedzieli: «Ale w jaki sposób człowiek grzeszny może czynić takie znaki?» I powstał wśród nich rozłam. Ponownie więc zwrócili się do niewidomego: «A ty, co o Nim mówisz, jako że ci otworzył oczy?» Odpowiedział: «To prorok». Żydzi jednak nie uwierzyli, że był niewidomy i że przejrzał, aż przywołali rodziców tego, który przejrzał; i wypytywali ich, mówiąc: «Czy waszym synem jest ten, o którym twierdzicie, że się niewidomy urodził? W jaki to sposób teraz widzi?» Rodzice zaś jego tak odpowiedzieli: «Wiemy, że to jest nasz syn i że się urodził niewidomy. Nie wiemy, jak się to stało, że teraz widzi; nie wiemy także, kto mu otworzył oczy. Zapytajcie jego samego, ma swoje lata, będzie mówił sam za siebie». Tak powiedzieli jego rodzice, gdyż bali się Żydów. Żydzi bowiem już postanowili, że gdy ktoś uzna Jezusa za Mesjasza, zostanie wyłączony z synagogi. Oto dlaczego powiedzieli jego rodzice: «Ma swoje lata, jego samego zapytajcie». Znowu więc przywołali tego człowieka, który był niewidomy, i rzekli do niego: «Oddaj chwałę Bogu. My wiemy, że człowiek ten jest grzesznikiem». Na to odpowiedział: «Czy On jest grzesznikiem, tego nie wiem. Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę». Rzekli więc do niego: «Cóż ci uczynił? W jaki sposób otworzył ci oczy?» Odpowiedział im: «Już wam powiedziałem, a wy nie słuchaliście. Po co znowu chcecie słuchać? Czy i wy chcecie zostać Jego uczniami?» Wówczas go obrzucili obelgami i rzekli: «To ty jesteś Jego uczniem, a my jesteśmy uczniami Mojżesza. My wiemy, że Bóg przemówił do Mojżesza. Co do Niego zaś, to nie wiemy, skąd pochodzi». Na to odpowiedział im ów człowiek: «W tym wszystkim dziwne jest to, że wy nie wiecie, skąd pochodzi, a mnie oczy otworzył. Wiemy, że Bóg nie wysłuchuje grzeszników, ale wysłuchuje każdego, kto jest czcicielem Boga i pełni Jego wolę. Od wieków nie słyszano, aby ktoś otworzył oczy niewidomemu od urodzenia. Gdyby ten człowiek nie był od Boga, nie mógłby nic uczynić». Rzekli mu w odpowiedzi: «Cały urodziłeś się w grzechach, a nas pouczasz?» I wyrzucili go precz. Jezus usłyszał, że wyrzucili go precz, i spotkawszy go, rzekł do niego: «Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego?» On odpowiedział: «A któż to jest, Panie, abym w Niego uwierzył?» Rzekł do niego Jezus: «Jest nim Ten, którego widzisz i który mówi do ciebie». On zaś odpowiedział: «Wierzę, Panie!» i oddał Mu pokłon. A Jezus rzekł: «Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, żeby ci, którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą, stali się niewidomymi». Usłyszeli to niektórzy faryzeusze, którzy z Nim byli, i rzekli do Niego: «Czyż i my jesteśmy niewidomi?» Jezus powiedział do nich: «Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu, ale ponieważ mówicie: „Widzimy”, grzech wasz trwa nadal».
CZYTAJ DALEJ

"Maryja. Matka Papieża". Pierwszy film, który odsłania mistyczną więź między św. Janem Pawłem II a Matką Bożą

2026-03-14 21:04

[ TEMATY ]

film

"Maryja. Matka Papieża"

Vatican Media

"Maryja. Matka Papieża" to pierwszy film, który odsłania mistyczną więź między św. Janem Pawłem II a Matką Bożą. To opowieść o relacji, która była sercem jego życia i drogą do świętości. W filmie Maryja nie jest jedynie adresatką papieskiego „Totus Tuus”, lecz przede wszystkim prawdziwą Matką i przewodniczką nieustannie obecną w przełomowych i dramatycznych momentach XX wieku oraz w osobistych zmaganiach Karola Wojtyły.

Maryja. Matka Papieża ukazuje wyraźnie, że duchowa droga św. Jana Pawła II wyrastała z głęboko zakorzenionej polskiej maryjności, z wiary narodu, który przez wieki zawierzał swoje losy Matce Bożej. Papież nie tylko z tej tradycji wyrósł, lecz także nadał jej nowy, uniwersalny wymiar, ukazując światu maryjność jako drogę zawierzenia, odwagi i nadziei.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję