Reklama

Porozmawiajmy o... SPORCIE

Obrazki z telewizji: płonące trybuny, uciekający kibice, policja na stadionie, i z ostatnich dni: znicz olimpijski, symbol, wieczne światło, gaśnie w Paryżu po raz trzeci w swej historii. Ale przecież sport to dużo więcej niż błyski fleszy wycelowane w zwycięzcę. To więcej niż medal, puchar, miejsce na podium. To sposób życia. Droga do formowania nie tylko ciała, ale całego człowieka, jego psychiki, duszy. Znana jest anegdota o tym, jak Karol Wojtyła, niedługo po wyborze na papieża, chciał w swej letniej rezydencji w Castel Gandolfo wybudować basen, aby móc swobodnie z niego korzystać. Rozległy się głosy, że to droga inwestycja. I wtedy Jan Paweł II miał powiedzieć: Papież musi być zdrowy, bo konklawe jest droższe. Dopóki starczyło mu sił, Ojciec Święty chodził na pływalnię, zakładał narty, a do samego końca nauczał, jakie wartości sport musi ze sobą nieść. Wskazywał na jego istotę. Na jego duszę.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Rachunek sumienia dla rodziców

Młodym trzeba nie tylko mówić o sporcie, trzeba z nimi uprawiać sport, zachęcać, pokazywać. Idealnie, aby takiej roli podejmowali się rodzice, zwłaszcza ojcowie. Dziś można zaobserwować dwa zjawiska. Z jednej strony dostępność środków i możliwości: coraz więcej ludzi jeździ na nartach, gra w tenisa, koszykówkę, wchodzi na ścianki itd., a z drugiej strony ograniczoną ilość czasu, aby z tych możliwości korzystać. W większości wrocławskich hal sportowych spotykamy raczej tzw. singli, a nie całe rodziny. Zwyczajne podwórkowe gry z dziećmi w piłkę odeszły do lamusa. Być może zastąpił je komputer, telewizor, internet. Wolimy oglądać widowiska sportowe serwowane przez kanał tv posiadający wyłączność na jego emisję. To przecież dużo łatwiejsze.
A jednak musimy być aktywni. Wiele inicjatyw podejmują gminy, profesjonalne ośrodki sportowe, ale wiele też robią nasi duszpasterze i organizacje działające we wrocławskim Kościele.

Co to jest PAS?

Reklama

Do takich należy program PAS „Parafialny Animator Sportu” - propozycja wsparcia aktywności sportowej dzieci i młodzieży, która spotyka się przy wrocławskich parafiach. To ważny krok, ponieważ do tej pory pomoc parafii dotyczyła raczej organizowania gorących posiłków, odrabiania lekcji. Sporadycznie pojawiały się we wspólnotach parafialnych próby nadania działalności sportowej form regularnych treningów, a nawet zorganizowanych zawodów sportowych (jak chociażby rozgrywki ligi ministranckiej czy Archidiecezjalna Olimpiada Sportowa). A przecież są możliwości. Parafie często dysponują salkami sportowymi, w których rozgrywane są turnieje w tenisie stołowym, bilardzie, szachach czy warcabach.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Sportowa aktywność Akcji Katolickiej

Współpraca Akcji Katolickiej Archidiecezji Wrocławskiej z Urzędem Miejskim Wrocławia zaowocowała zrodzeniem się możliwości wspierania pożytecznych inicjatyw, związanych z wychowaniem dzieci i młodzieży również poprzez sport. Parafie posiadające zaplecze lokalowe oraz możliwości organizacyjne mogą być dobrym miejscem kształtowania postaw zdrowego stylu życia. I tak powstał PAS. W 2007 r. w programie uczestniczyło 6 wrocławskich parafii. Instruktorzy przeprowadzili 1248 godzin rekreacyjno-sportowych dla 368 osób. Największym zainteresowaniem cieszyły się treningi piłki nożnej i siatkówki, ale przeprowadzane były także treningi koszykówki, unihokeja i aerobiku dla dziewcząt. Najmłodszy sportowiec miał 7, a najstarszy 21 lat. Zdecydowanie więcej chłopców niż dziewcząt wzięło udział w programie. Trenerami były osoby doświadczone w pracy z młodzieżą, głównie studenci i absolwenci AWF, nauczyciele wychowania fizycznego.

Czy to jest potrzebne?

Reklama

Zadaniem programu PAS są działania integrujące, które pozwolą nawiązać kontakty pomiędzy poszczególnymi drużynami i ich trenerami, zwłaszcza mającymi zajęcia w sąsiednich parafiach. Młodzież, korzystając z tej formy, ma możliwość konfrontacji swoich umiejętności z rówieśnikami oraz poznania kolegów z innych wspólnot. Zarząd Akcji Katolickiej planuje, aby docelowo zostały podjęte działania utworzenia miniligi piłki nożnej, siatkówki i koszykówki. Sukcesem była zorganizowana 19 maja 2007 r. Archidiecezjalna Olimpiada Sportowa dla uczestników programu PAS oraz zaproszonych drużyn z Wrocławia i całej archidiecezji.
Uroczystego otwarcia Archidiecezjalnej Olimpiady Sportowej dokonał bp Andrzej Siemieniewski oraz dyrektor Biura Sportu, Turystyki i Rekreacji Urzędu Miejskiego Wrocławia Adam Stocki.
W rozgrywkach udział wzięło 219 zawodników, tworzących 45 reprezentacji z 19 parafii w wieku od 7 do 19 lat. Warto sprawdzić, to apel do rodziców, czy w naszej parafii działa jakaś drużyna pod przewodnictwem PAS. Warto włączyć do tej drużyny nasze dziecko. Warto sprawdzić, tu apel do instruktorów, nauczycieli wf, czy w parafii nie potrzeba pomocy doświadczonego fachowca.

Sport poza parafią

Tradycje sportowe w archidiecezji do tej pory budowali przede wszystkim Księża Salezjanie, przykładem choćby spartakiada od lat organizowana w Twardogórze. Jednak w kalendarz sportowych imprez wpisuje się Spartakiada Liturgicznej Służby Ołtarza Archidiecezji Wrocławskiej organizowana w Henrykowie. W tym roku odbędzie się po raz trzeci.
Ks. Andrzej Olejnik, prefekt w Seminarium w Henrykowie, rejonowy duszpasterz Liturgicznej Służby Ołtarza i osoba odpowiedzialna za henrykowską spartakiadę, mówi, że to dobry sposób na to, aby ministranci i lektorzy pobyli ze sobą, spotkali się również poza ołtarzem, choć sportową rywalizację poprzedza Eucharystia, jednak to szansa, aby duch i ciało połączyły się we wzroście. Spartakiada w Henrykowie to duże przedsięwzięcie. przygotowywane przez kadrę i kleryków seminarium, ale także nauczycieli z Liceum im. Edmunda Bojanowskiego.

Zanim ruszy sportowa machina

Reklama

Do każdej parafii zostało wysłane zaproszenie - mówi ks. Andrzej - i w dniu spartakiady przyjeżdżają ministranci, lektorzy wraz ze swoimi opiekunami. W ubiegłym roku było u nas ok. 500 uczestników. Później, oprócz głosów pozytywnych, otrzymywaliśmy również wiele sugestii, wskazówek, na temat tego, co moglibyśmy ulepszyć, poprawić. I o ile było to możliwe, w tym roku niektóre z nich udało nam się uwzględnić. Najczęściej mówiono o tym, że wiele osób nie może wziąć udziału we wszystkich konkurencjach, na które miałyby ochotę, ponieważ rozgrywki nie następują po sobie, ale dzieją się równocześnie. Tego nie możemy zmienić, oczekiwanie wydłużyłoby spartakiadę o kilka dni, ale postaramy się w tym roku zorganizować wszystko tak, aby zwiększyć szanse. Ten problem dotyczy zwłaszcza małych grup. Kiedy jakiś duszpasterz przywozi pięciu młodych ludzi, to trudne, aby mogli być drużyną i jednocześnie, aby każdy z nich wziął udział w innej konkurencji.

Kto przyjeżdża do Henrykowa?

Grupy są różne, opiekunowie przywożą ich busami, pociągiem. Ale była również drużyna 40 zawodników z Góry Śląskiej, która przyjechała autokarem. W tym roku sugerowałem - mówi ks. Olejnik - „aby ukonkretnić wiek uczestników i to robiliśmy już podczas przyjmowania zgłoszeń. To ważne, bo zdarzyło się, że stawały na przeciw siebie dwie drużyny: mali ministranci i młodzież licealna. Taki mecz nie tylko nie dawał satysfakcji, był dla obydwu stron dużą trudnością, wynik był od razu określony. Dlatego w tym roku powinno już nie być takich dysproporcji. Chciałbym, aby to spotkanie, które przecież jest tylko raz w roku, inspirowało duszpasterzy do tego, aby towarzyszyli swoim wychowankom. Aby chcieli w swoich lokalnych społecznościach organizować podobne spartakiady, albo angażowali się w pomoc organizowania tej naszej, henrykowskiej.

Klerycy i sport

Tu, w Henrykowie, wykorzystujemy możliwości miejsca - opowiada ks. Andrzej, jednocześnie wskazując palcem na rower, który stoi w kącie pokoju. Proponujemy klerykom właśnie jazdę na rowerze, ale też angażowanie się w inne sportowe dyscypliny. Nie da się na tym etapie przygotowywać klerków do tworzenia życia duszpasterskiego w parafii, to zbyt wczesne, natomiast da się rozwijać wszechstronnie młodego człowieka, i o to nam chodzi. Nabywanie tężyzny ciała, obok tężyzny ducha, jest bardzo ważne.

Sutanna i trampki?

Tak, duszpasterz pracujący w parafii może znaleźć czas na to, aby z jednej strony angażować młodych, jak choćby ministrantów, ale z drugiej również sam może czynnie uprawiać sport. Dowodem na to jest istniejąca w naszej archidiecezji grupa kapłanów, która spotyka się na treningach i gra w piłkę nożną. W ostatnim czasie taka właśnie drużyna wzięła udział w halowych mistrzostwach Polski, gdzie na dwadzieścia startujących drużyn zajęła 10 miejsce. Był to debiut wrocławskich księży w tych mistrzostwach. Następnym razem chcą wypaść lepiej.

Po co sport?

Bo jego uprawianie, poza realnymi korzyściami dla zdrowia, ma też szansę weryfikować nasze postawy i uczyć takich, których bez aktywności nie nabędziemy. Nawet troski o drugiego człowieka można się nauczyć uprawiając sport - mówi ks. Andrzej - zdarzają się kontuzje, trzeba kogoś podnieść, opatrzyć, często po prostu przy nim pobyć. Poza tym duch zdrowej rywalizacji, uczciwości - to wszystko niesie ze sobą uprawianie sportu. W procesie formowania młodych ludzi są to wartości nie do przecenienia.

2008-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Patron Dziennikarzy - św. Franciszek Salezy

Niedziela rzeszowska 5/2003

commons.wikimedia.org

Św. Franciszek Salezy

Św. Franciszek Salezy
24 stycznia dziennikarze czcili swojego patrona św. Franciszka Salezego, biskupa i doktora Kościoła. W tym roku, w naszej diecezji wspomnienie to miało szczególne znaczenie, ze względu na obchody 100- lecia pobytu w Jaśle, Sióstr Wizytek, zakonu kontemplacyjnego Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny. Zakon ten został założony właśnie przez tego Świętego. Na jubileusz ten nakłada się okrągła rocznica 400-lecia sakry biskupiej św. Franciszka Salezego. Akt ten miał miejsce 8 grudnia 1602 r. Jest więc okazja, by przypomnieć tą wspaniałą postać, polecając jego opiece wszystkich tych, którzy służą słowem pisanym, mówionym w radio i w telewizji. Św. Franciszek Salezy urodził się 23 sierpnia 1567 r. w rodzinnym zamku w Thorens, niedaleko Annecy we Francji. Ojciec planował dla syna wielką karierę. Zapewnił mu znakomite wykształcenie, najpierw w Annecy, potem w Paryżu i w Padwie. Po uzyskaniu na Uniwersytecie w Padwie doktoratu z zakresu prawa cywilnego i kanonicznego Franciszek powrócił do domu. Ojciec chciał, żeby został adwokatem i członkiem Senatu w Chambery. Upatrzył już nawet dla niego narzeczoną. Franciszek jednak, niemal wbrew ojcu, postanowił zostać kapłanem. Do swoich studiów prawniczych i literackich dołączył teologię. Kiedy otrzymał godność dziekana Kapituły Kanoników w Genewie, ojciec zgodził się z jego planami. Franciszek przyjął święcenia kapłańskie 18 grudnia 1593 r. Prawie rok później, 14 września 1594 r., biskup Genewy de Grenier wysłał go - młodego kapłana w okolice Chabalais. Ks. Franciszkowi towarzyszył jego krewny, kanonik Louis de Sales. Mieli oni tam, w okolicach jeziora Leman, odnowić wiarę katolicką. Obszar ten, bowiem został podbity w 1536 r. przez protestanckich Berneńczyków. Potem został zwrócony księciu Sabaudii. Pośród uprzedzeń, przeciwności i opozycji ks. Franciszek Salezy rozpoczął swą misję, która wytyczyła odtąd kierunek jego życia. Swoją modlitwą, pokutą, nauczaniem i pisarstwem potrafił on nawrócić do Kościoła katolickiego cały ten region. Swoją duchowość oparł na trzech znaczących pojęciach: "pobożność, miłość i miłosierdzie". Streszczają one całą rzeczywistość życia wewnętrznego, wyrażające: świętość, pobożność, pietyzm, miłość, doskonałość i doświadczenie Boga. 8 grudnia 1602 r. Franciszek Salezy otrzymał sakrę biskupią w Thorens. Przez następne 20 lat jako gorliwy pasterz dokładał wszelkich starań, aby odrodzić wiarę w Kościele w duchu reform Soboru Trydenckiego. Jego działalność sięgała poza Sabaudię. Był uznanym kaznodzieją w Paryżu, Chambéry i w Dijon. W tym ostatnim mieście, będącym stolicą Burgundii poznał baronową Joannę de Chantal, z którą 6 czerwca 1608 r. założył Zakon Nawiedzenia Maryi Panny. Zakon ten został zatwierdzony jako żyjący we wspólnocie, kontemplacyjny. Mogły do niego wstępować również wdowy, pragnące poświęcić się życiu zakonnemu, których nie mogły przyjmować inne zakony. Jako biskup, Franciszek Salezy troszczył się zarówno o bogatych, jak i o biednych. Ci ostatni mieli u niego szczególne względy. Franciszek głosił nie tylko kazania, ale prowadził także obfitą korespondencję. W 1608 r. napisał, z myślą o ludziach świeckich, dzieło Filotea - Wstęp do życia pobożnego. W 1616 r. napisał drugie dzieło - Traktat o miłości Bożej. To dzieło skierowane było przede wszystkim do zakonników i duchownych. Obydwie pozycje należą do klasyki duchowości. Franciszek Salezy zmarł 28 grudnia 1622 r. w Klasztorze Sióstr Wizytek w Lyonie. Proces beatyfikacyjny wszczęto w 1661 r., kanonizacja odbyła się 19 kwietnia 1665 r. Aktu tego dokonał papież Aleksander VII. Papież Pius IX ogłosił św. Franciszka Salezego doktorem Kościoła 16 listopada 1877 r.
CZYTAJ DALEJ

Kraków: Adoracja Wynagradzająca za grzechy przeciwko życiu

2026-01-23 09:58

[ TEMATY ]

adoracja

Karol Porwich/Niedziela

26 stycznia odbędzie się kolejna comiesięczna Adoracja Wynagradzająca za grzechy przeciwko życiu. Duchowa inicjatywa w Sanktuarium Matki Bożej Błogosławionego Macierzyństwa w Krakowie-Płaszowie odbywa się w ramach Wielkiej Nowenny Wynagradzającej.

Adoracja Wynagradzająca za grzechy przeciwko życiu od kilku lat odbywa się 25 dnia każdego miesiąca (chyba, że 25 wypada w niedzielę, tak jak w styczniu, to wtedy w dzień następny) w Sanktuarium Matki Bożej Błogosławionego Macierzyństwa w Krakowie-Płaszowie. Organizatorzy z ruchu „Wynagradzaj” sugerują 15-minutową adorację Najświętszego Sakramentu, w którą można się włączyć niezależnie od lokalizacji. - Dzisiaj zanika wiara w obecność Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie. Poprzez trwanie przy Nim, chcemy wynagrodzić za to, że jest odrzucany przez innych ludzi. Przepraszamy także za nasze osobiste grzechy, ponieważ każdy z nas ciągle potrzebuje nawrócenia - wyjaśnia Anna Dudziak, inicjatorka ruchu wynagradzającego za grzechy przeciwko życiu.
CZYTAJ DALEJ

Włochy/ Władze Rzymu przedstawiły zasady pobierania opłat za oglądanie Fontanny di Trevi

2026-01-24 07:50

[ TEMATY ]

Rzym

pc dazero/pixabay.com

W związku z wejściem w życie 1 lutego opłaty w wysokości 2 euro za oglądanie rzymskiej Fontanny di Trevi z bliska władze Wiecznego Miasta wyjaśniły, że bilety można będzie kupić na miejscu, płacąc tylko kartą płatniczą oraz na stronie internetowej, w kasach muzeów i punktach informacji turystycznej.

Jak podał portal Roma Today, z analizy danych za zeszły rok wynika, że średnia dzienna liczba osób przybywających do barokowej fontanny wynosi około 30 tys.; w okresie szczytu turystycznego sięga ona 70 tys.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję