Reklama

Ciechanowskie spotkania muzealne

Dotąd o tym nie mówiłem

Niedziela płocka 49/2007

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ks. Zbigniew Kaniecki: - 6 września w Gołotczyźnie odbyło się 150. Spotkanie Muzealne. To wielki sukces...

Marian Konrad Klubiński: - Tak, spotkania trwają już 16 lat. Gośćmi było ponad 300 wybitnych ludzi z różnych dziedzin życia kulturalnego naszej Ojczyzny. Ponieważ było to spotkanie jubileuszowe, zaprosiliśmy Annę Faber, światowej sławy harfistkę wraz z jej zespołem. Wystąpili również Luiza Figiel (flet), Monika Szulińska (instrumenty perkusyjne) oraz Piotr Sawicki (instrumenty klawiszowe) i Marek Matwiejczyk (gitara basowa). Anna Faber grała na niebieskiej harfie koncertowej francuskiej Firmy „Camac” oraz na małej harfie celtyckiej.

- Zdaje się, że Anna Faber była już w Ciechanowie kolejny raz?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

- Tak, była już po raz piąty. To wielka artystka, z którą udało się nam zaprzyjaźnić. Podczas każdego spotkania wykonywała inną muzykę i występowała z różnymi artystami. 6 września wykonywała m.in. utwory Moniuszki, Urbaniak oraz muzykę celtycką w nowoczesnych aranżacjach, ze śpiewem, improwizacją w brzmieniu harf i innych instrumentów.

- Spotkania - jak czytamy na zaproszeniach - odbywały się dzięki wsparciu finansowemu Prezydenta Miasta Ciechanowa i Starosty Powiatu Ciechanowskiego…

Reklama

- Bardzo dziękuję dyrektor Muzeum Szlachty Mazowieckiej Hannie Dłogoszewskiej-Nadratowskiej, pracownikom Muzeum oraz staroście ciechanowskiemu Sławomirowi Morawskiemu, prezydentowi Ciechanowa Waldemarowi Wardzińskiemu, również Stanisławowi Szwejkowskiemu, prezesowi Banku Spółdzielczego w Ciechanowie. Dzięki tym instytucjom i osobom mogliśmy spotykać się systematycznie raz w miesiącu.

- Gdzie zazwyczaj odbywały się Spotkania?

- W ciechanowskim Muzeum Szlachty Mazowieckiej oraz w dworku Aleksandry Bąkowskiej w Gołotczyźnie. W Ciechanowie spotykaliśmy się najczęściej z problemami, które przybliżali specjaliści z różnych dyscyplin naukowych, oraz z poetami, pisarzami. Natomiast w dworku w Gołotczyźnie odbywały się szczególnie spotkania przedświąteczne i muzyczne. Aleksandra Bąkowska, właścicielka majątku, przekazała dworek i grunty rolne na cele społeczne.

- Spotkania były dla mieszkańców Ciechanowa czymś niezwykłym. W obecnych czasach, gdy człowiek żyje w wielkim pośpiechu, te spotkania miały charakter „zatrzymania się w drodze” i zamyślenia nad swoim życiem. Tym bardziej, że gośćmi były też osoby duchowne, które mówiły o życiu wedle Dobrej Nowiny Jezusa. Zresztą każde spotkanie prowadził Pan tak, że dało się wyczuć, iż chodzi o przekaz wartości ewangelicznych, choć wprost o tym Pan nie mówił...

Reklama

- Do tej pory publicznie nie mówiłem o tym, co było motywem mojego działania. Jako człowiek świecki pragnąłem włączyć się w przybliżenie prawdy o Bogu w środowisku, w którym przypadło mi żyć. Pochodzę z Sandomierza, w Ciechanowie spędziłem ponad 40 lat swojego życia. Chciałem być sobą i to, co dla mnie było w życiu najważniejsze, starałem się przekazywać ludziom, których pokochałem, a z którymi Pan Bóg pozwolił mi się spotkać.

- Na przełomie roku 2002 i 2003 Ciechanowskie Spotkania Muzealne przeżywały pewien kryzys. Także redakcja „Niedzieli Płockiej” podjęła starania, aby Spotkania były kontynuowanie. Po wywiadzie z Panem w naszym tygodniku, gdy mówił Pan o swoich problemach, otrzymaliśmy listy od uczestników tych spotkań poruszonych możliwością ich zakończenia. Na szczęście udało się je kontynuować. „Czas Ciechanowa” relację ze 150. Spotkania zatytułował „To już koniec Ciechanowskich Spotkań Muzealnych” i napisał m.in. „Dzisiejszy wieczór jest ostatnim z Ciechanowskich Spotkań Muzealnych - ku wyraźnemu zdumieniu i zasmuceniu zebranych przed dworkiem Aleksandry Bąkowskiej w Gołotczyźnie - oznajmił Marian Konrad Klubiński, pomysłodawca i główny organizator Spotkań”. Zatem, Panie Marianie, to już koniec?

Reklama

- Choć spotkania wypełniały znaczną część mojego życia w ostatnich latach pracy zawodowej, to jednak postanowiłem tym pięknym spotkaniem muzycznym zakończyć cykl. Osiągnąłem wiek emerytalny i kończę pracę zawodową. Mimo że zajęcia związane z Ciechanowskimi Spotkaniami Muzealnymi wykonywałem społecznie, to jednak pomocą była praca zawodowa i patronat wojewodów: najpierw ciechanowskich, potem mazowieckich. Dodam, że Spotkania doczekały się opracowania książkowego. Została im poświęcona pozycja Artura Iniarskiego zatytułowana „Ciechanowskie Spotkania Muzealne. 15 lat promocji kultury i regionu”. Jest to pięknie wydana książka, będąca monografią 15 lat Ciechanowskich Spotkań Muzealnych.

- Gdy opuszcza Pan swój gabinet na II piętrze byłego Urzędu Wojewódzkiego, czy nie żal Panu atmosfery tego pokoju, który wygląda jak galeria sztuki i gdzie człowiek czuje się swojsko? Czy był gdziekolwiek w Urzędzie Wojewódzkim w Polsce gabinet, w którym honorowe miejsce zajmowała przepiękna ikona Matki Bożej Częstochowskiej?

Reklama

- Oczywiście, że będzie mi bardzo brak tego miejsca. W tym pokoju przyjmowałem w imieniu wojewodów ciechanowskich wielu wybitnych ludzi. Byli tu biskupi, arcybiskupi i kardynał Henryk Gulbinowicz, ówczesny arcybiskup wrocławski. Gościem Spotkań Muzealnych, a wcześniej wojewody był bp Piotr Libera, ówczesny sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski, a obecny biskup płocki. Pamiętam, że dostojny gość mówił wówczas (27 października 1999 r.) o pielgrzymkach Ojca Świętego Jana Pawła II do Polski, a zwłaszcza o tej z 1999 r., której był współorganizatorem. Zapamiętałem przesłania, które Biskup Piotr wtedy nam przybliżył: „Nie ma solidarności bez miłości”; „Dorobek solidarności należy do naszego dziedzictwa narodowego”; „Nie zatwardzajmy serc, gdy słyszymy krzyk biednych”. Ponadto obecny Biskup Płocki mówił: „Ważne jest, abyśmy to nauczanie papieskie wykorzystali, bo od 1978 r. przeżywamy narodowe rekolekcje”. Teraz doświadczam prawdy tych słów. Rzeczywiście, ze śmiercią Jana Pawła II skończyły się te narodowe rekolekcje i przyszedł czas, abyśmy szczególnie teraz wykorzystali to nauczanie Papieża Polaka.
Jednym z pierwszych biskupów obecnych na Spotkaniach był bp Antoni Dydycz z Drohiczyna wraz z ks. dr. hab. Tadeuszem Syczewskim, obecnym rektorem seminarium drohiczyńskiego. Spotkanie to było 3 marca 1995 r. podczas Tygodnia Modlitw o Trzeźwość Narodu. Bp Antoni Dydycz był jako przewodniczący Komisji Episkopatu Polski ds. Trzeźwości dzielił się troską Kościoła w Polsce o trzeźwość społeczeństwa.

- Niedługo będzie można spotkać na ulicach Ciechanowa spacerującego „starszego pana”, który podsumowuje swoje ponad 40-letnie związki z Ciechanowem… Przyznam, że ja sobie Pana takim nie wyobrażam, bo na ile Pana znam, to myślę, że bezczynny Pan nie będzie…

- Mam już zaplanowane swoje przyszłe życie i mogę zapewnić, że jeszcze coś dobrego chcę dla ludzi zrobić. Nadal chcę być sobą i to, czym żyłem dotychczas, pragnę kontynuować.

- W listopadzie minęła pierwsza rocznica śmierci Pańskiej małżonki śp. Teresy Marii Klubińskiej. Ta niespodziewana śmierć ukochanej żony zmieniła coś w Pańskim życiu?

- Chociaż krótka, ale gwałtowna choroba i ta śmierć w jeszcze młodym wieku są dla mnie wielką zagadką, przyjąłem to bolesne wydarzenie, poddając się woli Bożej.

- Cała redakcja „Niedzieli” łączy się w bólu po stracie żony oddanego współpracownika, laureata medalu „Mater Verbi”. Ze smutkiem przyjmujemy wiadomość, że w naszym tygodniku nie będzie już relacji z Ciechanowskich Spotkań Muzealnych. Życzymy Panu wielu łask Bożych w nowej sytuacji życiowej. Dziękuję za rozmowę.

Szanowny Panie Marianie!

Zostałem poinformowany, że 6 września br. dobiegła końca inicjatywa nazywana Ciechanowskimi Spotkaniami Muzealnymi. Przed kilku laty miałem przyjemność uczestniczyć w jednym z takich spotkań jako zaproszony gość. Mile wspominam po dziś dzień to spotkanie, które było poświęcone podróżom apostolskim sługi Bożego Jana Pawła II.
Dzięki Ciechanowskim Spotkaniom Muzealnym mieszkańcy grodu, któremu patronuje św. Piotr, mieli okazję obok twórców kultury i artystów gościć wiele osób duchownych, w tym także członków polskiego Episkopatu.
Pragnę serdecznie podziękować Panu Marianowi za 16-letni trud organizowania tego rodzaju spotkań. Wielu uczestnikom, nieraz będących daleko od Kościoła, spotkania dawały szansę poznania z bliska problematyki kościelnej. Niektóre z tych spotkań miały wprost charakter ewangelizacyjny.
Jestem wdzięczny za wszelkie dobro, jakie Ciechanowskie Spotkania Muzealne przyniosły lokalnej społeczności.

Bóg zapłać i serdecznie pozdrawiam

† Piotr Libera, Biskup Płocki

Płock, 23.10.2007 r.

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Miłość to czuwanie nad dobrem ukochanego. Abp Wacław Depo o powołaniu do świętości i obronie rodziny

2026-10-03 10:01

[ TEMATY ]

abp Wacław Depo

Karol Porwich/Niedziela

Abp Wacław Depo

Abp Wacław Depo

Październik to miesiąc bogaty w postacie wielkich świętych, a także czas szczególnej modlitwy różańcowej. O powszechnym powołaniu do świętości, sile chrześcijańskiej rodziny i działaniu Ducha Świętego w naszej codzienności z metropolitą częstochowskim, abp. Wacławem Depo, na antenie Radia Fiat rozmawiała Aleksandra Mieczyńska.

Rozpoczynający się miesiąc kieruje nasz wzrok na tak wielkie postaci Kościoła, jak św. Teresa, św. Faustyna, św. Franciszek czy św. Łukasz. Wskazując na ten niezwykły czas, abp Wacław Depo przypomniał, że choć zbawienie jest jedno w Chrystusie, to święci pełnią w Kościele niezastąpioną rolę, ucząc nas, że łaska Boga potrafi przemienić każdego człowieka.
CZYTAJ DALEJ

Marszałku, wyjdź zza stodoły

2026-10-03 00:09

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Oj, pycha kroczy przed upadkiem. Na piątkowej konferencji w Sejmie Krzysztof Nowina-Konopka z WPolsce24 jako jedyny na sali powiedział rzecz elementarną. Marszałek Włodzimierz Czarzasty występuje publicznie, na tle flag, przed kamerami, dziennikarzami, a za pośrednictwem mediów przed milionami Polaków i mówi o prezydencie „Karol Nawrocki”, a o prezesie Trybunału „Bogdan Święczkowski z Trybunału”. Tymczasem nikt do niego samego nie zwraca się „Włodzimierz Czarzasty z Sejmu”, tylko „panie marszałku”. Apel prosty: do ludzi na konstytucyjnych stanowiskach zwracać się adekwatnie. Oczywiste? Jak widać wciąż nie dla wszystkich.

I tu nie chodzi o żaden formalny przepis. Nikt nie wyciąga regulaminu Sejmu ani kodeksu dobrych manier. Zwrot „panie marszałku” nie jest grzecznościowym dodatkiem wobec Włodzimierza Czarzastego. Jest uznaniem powagi urzędu i Sejmu, który ten urząd reprezentuje. Tak samo „panie prezydencie” nie jest ukłonem wobec Karola Nawrockiego, tylko wobec głowy państwa. Kto mówi nazwiskiem i dopiskiem „z Trybunału”, nie obraża prywatnie człowieka, tylko odbiera powagę instytucji, którą tamten sprawuje z woli narodu albo z mocy ustawy. A kto sam nie chce być „Włodzimierzem Czarzastym z Sejmu”, dobrze wie, że tytuł nie należy do niego. Należy do izby.
CZYTAJ DALEJ

Biskupi na XXVI Dzień Papieski: Naszą misją może być odwaga czynienia znaku krzyża w pociągu

2026-10-03 19:44

[ TEMATY ]

wyciek danych

XXVI Dzień Papieski

pexels.com

Jego życie i słowa wciąż inspirują nas do tego, by odnawiać Kościół i świat oraz być uczniami-misjonarzami - napisali o św. Janie Pawle II biskupi w liście pasterskim zapowiadającym XXVI Dzień Papieski. Będzie on obchodzony w całej Polsce i środowiskach polonijnych w niedzielę, 11 października.

Przypowieść o winnicy z dzisiejszej Liturgii Słowa w najszerszym sensie jest obrazem historii świata. Bóg z niesamowitą cierpliwością nieustannie posyła do nas swoich proroków, by głosili Jego miłosierdzie i wzywali nas do nawrócenia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję