Reklama

„I tylko w szczerym polu…”

Niedziela toruńska 34/2007

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jak spędzamy wakacje? Jedni pracują, bo nie chcą lub nie mogą wziąć urlopu. Inni owszem, są na urlopie, ale robią porządki, remont lub podobne domowe rewolucje. Jeszcze inni, będąc na urlopie w kurorcie spod kilku gwiazdek, nie rozstają się z telefonem komórkowym i laptopem, by w ten sposób cały czas być w łączności ze swoją firmą i kontrahentami. Są też i tacy, którzy niby wypoczywają, ale tak naprawdę siedzą w domu rozgoryczeni i pełni pretensji wobec całego świata o to, że nie stać ich na dwutygodniowy wypad na Wyspy Kanaryjskie. A jak już znajdą się tacy, którzy na urlopie wyjechali w jakieś urokliwe miejsce i próbują realizować przedsięwzięcie pod hasłem „odpoczynek”, to miernikiem właściwego poziomu owego wypoczynku jest liczba pustych butelek po piwie, liczba nieprzespanych nocy i jeszcze inne ilości „życiowych zdobyczy”, bo przecież „kulturka musi być”.
Pewna legenda mówi o drwalu, który siekierą chciał ściąć grube drzewo. Rąbał bardzo długo, a nakłaniany kilkakrotnie do naostrzenia siekiery, zawsze odmawiał, tłumacząc, że przecież musi wyciąć to drzewo, a jeszcze tyle mu zostało. Kto zna opowieść, ten wie, jakie jest jej finał: drwal nie ukończył swego dzieła, bo tak stępił siekierę, że nie nadawała się do użytku i musiał ją wyrzucić.
Autor powyższej historii zaleciłby, aby każdy znalazł czas na ostrzenie swojej siekiery. Jednakże w dobie 10-letnich terrorystów może lepiej nie nawoływać do ostrzenia siekiery. Ks. Jan Twardowski pisze tak: „Wakacyjną kurację trzeba zacząć nie od skurczonego, nie na pokaz ciała, ale od duszy. Bo dusza bywa skurczona, jeśli myślimy tylko o sobie; jest zarażona, kiedy żyjemy gniewem, nienawiścią, złością; jest ukryta, jeśli ją przygniata masa naszych nerwów i nastrojów. Czas wakacji ma być czasem łaski Bożej, okresem modlitwy, by wygoić duszę, bo wygojona dusza goi zmęczone ciało” („Wakacje”).
Zatem prawdziwe wakacje to czas pewnego zdrowo pojętego egoizmu - to czas, w którym człowiek powinien skupić się na sobie, na regeneracji sił, ale najpierw tych duchowych, bo z nimi łatwiej będzie odzyskać siły fizyczne. To natomiast winno się dokonać w atmosferze innej niż zaganiana, pełna stresu i hałasu codzienność. Ks. Jan radzi, by poszukać ciszy. Należy to zrozumieć dwojako: ciszy, a więc spokoju, i tej wielkiej ciszy, w której przemawia Bóg. W ten sposób spędzony wypoczynek będzie czasem zyskanym. I bynajmniej nie trzeba ganiać gdzieś na drugi koniec świata - wystarczy dostrzec cud przyrody znajdującej się tuż obok:

Dogmatycy hałasują po łacinie
moraliści brzęczą nad korytkiem ludzkiego sumienia
apologeci skrzypią - porozpinani na krzyżu wiary
kaznodzieje reperują głośnik, żeby ich było lepiej słychać
filozofowie mruczą na świętego Tomasza ustawionego już
ze starymi rocznikami świętych - w archiwum raju
męczennicy liczą na głos uderzenia w twarz
skrupulantom spadła nareszcie na głowę dynia grzechu
organiści oblizują dźwięki -
wierni podzielili się na wojenne obozy

I tylko w szczerym polu
w oddechu zioła -
na klęczkach podziwiając zaspy nieba
można jeszcze znaleźć Ciszę

(*** „Dogmatycy hałasują po łacinie”)

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

307. rocznica cudownego ocalenia Lublina. Ekspert KUL: w tej historii jest jeszcze wiele do odkrycia

2026-06-02 10:08

[ TEMATY ]

Lublin

ocalenie

Adobe Stock

- Ta historia nie jest tak oczywista jak się mogło wydawać. Jest w niej jeszcze wiele do odkrycia - wskazuje prof. Jacek Chachaj, historyk KUL specjalizujący się w dziejach Lublina. 2 czerwca 1719 r. w Lublinie miał miejsce rozległy pożar, w wyniku którego żywioł spustoszył dużą część miasta.

Według podań historycznych pożar wybuchł na Podzamczu wówczas znajdującym się poza murami miasta, w żydowskiej dzielnicy, skąd przeniósł się do centrum ówczesnego Lublina niszcząc wszystko po drodze.
CZYTAJ DALEJ

#LudzkieSerceBoga: Otwarta rana Jezusowego boku czeka w twoim domu

[ TEMATY ]

#LudzkieSerceBoga

Karol Porwich/Niedziela

Otwarta Biblia jest jak otwarty bok Pana, w głębi którego kryje się Jego zranione Serce. A skoro tak, to może warto dziś otworzyć swoją domową Biblię? Zwłaszcza, jeśli od jakiegoś czasu miała pecha leżeć „odłogiem”?

Serce Jezusa, włócznią przebite… Historia kultu Serca Jezusowego sięga co najmniej drugiej połowy XIII wieku. Jego początków należy szukać w nabożeństwie do Rany boku Chrystusowego. Już pierwsze pokolenia dominikanów w piątek po oktawie uroczystości Bożego Ciała odmawiały oficjum o Ranie boku Jezusa. Warto zwrócić uwagę, że dobrze ponad trzysta lat później Jezus poleci św. Małgorzacie Marii Alacoque (1647-1690), by właśnie tego dnia obchodzone było święto Jego Serca.
CZYTAJ DALEJ

Marcin Kwaśny: „Chyba mam dobre chody u św. Maksymiliana”

2026-06-02 21:00

[ TEMATY ]

wiara

świadectwo

Marcin Kwaśny

drogadoboga.com

O wierze, która nadaje życiu kierunek, o św. Maksymilianie Kolbe oraz niezwykłym spotkaniu związanym z Cudownym Medalikiem opowiada Marcin Kwaśny. Aktor będzie jednym z prowadzących festiwal „Prosta Droga do Boga”, który 15 sierpnia odbędzie się w Ergo Arenie.

– Chyba mam dobre chody u Maksymiliana – mówi z uśmiechem Marcin Kwaśny. Aktor, który przed laty wcielił się w postać św. Maksymiliana Marii Kolbego, podczas rozmowy o festiwalu „Prosta Droga do Boga” podzielił się historią, którą sam odczytuje jako wyjątkowy znak.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję