Reklama

Sakramenty w życiu chrześcijanina (62)

Sakrament święceń - diakonat

Najniższym stopniem sakramentu święceń jest diakonat. Został on ustanowiony nie dla kapłaństwa, lecz dla posługi. Pomimo tego, że diakoni są nierozerwalnie związani z ołtarzem, to w ich przypadku, w przeciwieństwie do biskupów i prezbiterów, nie mówimy o kapłaństwie.

Niedziela toruńska 11/2007

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Diakonat w Kościele

Pierwsi diakoni zostali wybrani przez apostołów. Ich zadaniem była posługa wspólnocie, szczególnie ludziom chorym i ubogim. Z czasem włączyli się również w głoszenie Ewangelii, by w ten sposób przez słowo i praktykowanie miłości bliźniego świadczyć o Chrystusie.
Dziś miejsce diakonów jest przy biskupie i kapłanach. Mają oni asystować i pomagać w sprawowaniu sakramentów, głoszeniu Słowa i wszelkiej posłudze miłości.
Do szczególnych zadań diakonów należy udzielanie chrztu, przygotowywanie Eucharystii i rozdzielanie jej wiernym, błogosławienie małżeństw, udzielanie wiatyku umierającym, czytanie wiernym Pisma Świętego, a w sposób szczególny Ewangelii. Mają również głosić słowo Boże i nauczać prawd wiary. Mogą przewodniczyć obrzędom pogrzebowym (oczywiście oprócz sprawowania Eucharystii!) i sprawować wszelkiego rodzaju sakramentalia (błogosławieństwa, poświęcenia itp.). Wreszcie zadaniem diakonów jest pomaganie ubogim i chorym, podejmowanie wszelkich dzieł charytatywnych i dzieł miłosierdzia.
Diakoni przez obrzęd świeceń zostają włączeni do stanu duchownego i podobnie jak kapłani składają swojemu biskupowi przyrzeczenie szacunku i posłuszeństwa, a tym samym ich życie i posługiwanie zostaje związane z określoną diecezją.

Kto może przyjąć diakonat?

Diakonat jest jednym ze stopni sakramentu święceń, przyjmują go ci, którzy pragną zostać kapłanami. Ale nie tylko. Sobór Watykański II przywrócił w Kościele diakonat jako właściwy i trwały stopień hierarchiczny. Oznacza to, że ten sakrament mogą przyjąć także żonaci mężczyźni, którzy pragną poświęcić swoje życie służbie dla Kościoła. Także w naszej diecezji trwa przygotowanie pierwszych kandydatów do tzw. diakonatu stałego. Diakonami mogą zostać mężczyźni, którzy ukończyli 35 lat (wyjątek stanowią klerycy przygotowujący się do prezbiteratu) i ukończyli studia z teologii.
Jeżeli diakonat przyjmują mężczyźni nieżonaci, składają oni przyrzeczenie celibatu. W wypadku diakonów stałych święcenia mogą przyjąć również mężczyźni żonaci, posiadający rodziny.

Liturgia sakramentu

Szafarzem święceń diakonatu jest biskup. Na święceniach powinni być obecni duchowni diecezji, szczególnie diakoni. Kandydaci do święceń muszą być odpowiednio przygotowani. Jednym z elementów przygotowania, oprócz studium teologii i właściwej formacji, są przynajmniej 5-dniowe rekolekcje.
Same święcenia odbywają się w czasie Mszy św., po liturgii słowa. Rozpoczynają się od przedstawienia kandydatów i prośby skierowanej do biskupa o udzielenie im święceń diakonatu. Następnie, po homilii, kandydaci składają przyrzeczenia: że będą w pokorze i z miłością pomagać prezbiterom i wiernym, że będą głosić Ewangelię i dbać o czystość swojego sumienia, że zachowają celibat ze względu na królestwo Boże (to przyrzeczenie pomijają mężczyźni żonaci), że będą oddawać się modlitwie, szczególnie Liturgii Godzin, sprawując ją w intencji Kościoła i całego świata, i wreszcie, że będą kształtować swoje życie i postępowanie na wzór Chrystusa.
Po Litanii do Wszystkich Świętych następuje właściwy obrzęd święceń. Biskup kładzie każdemu kandydatowi ręce na głowę, a następnie odmawia modlitwę święceń: Prosimy Cię, Panie, ześlij na nich Ducha Świętego, aby ich umocnił siedmiorakim darem Twojej łaski do wiernego pełnienia dzieła posługi. Niech odznaczają się wszelkimi cnotami: miłością bez obłudy, troskliwością o chorych i biednych, powagą pełną pokory, czystością bez skazy i przestrzeganiem duchowej karności.
Po święceniach diakoni nakładają stuły i dalmatyki. Następnie biskup przekazuje im księgę Ewangelii, odtąd bowiem w czasie liturgii to oni będą ją głosić: Przyjmij Chrystusową Ewangelię, której głosicielem się stałeś; wierz w to, co będziesz czytać, nauczaj tego, w co uwierzysz, i pełnij to, czego będziesz nauczać. Oto depozyt wiary Kościoła, który ma być przekazywany słowem i czynem.
Na koniec obrzędu święceń biskup przekazuje diakonom pocałunek pokoju. To znak, że przyjmuje ich do służby. Także obecni diakoni pozdrawiają nowo wyświęconych pocałunkiem pokoju. Odtąd wspólnie będą pełnić posługę w stanie diakonatu.

Informacje o Ośrodku Formacji Diakonów Stałych można znaleźć na stronie: www.diakonat.diecezja.torun.pl
Ośrodek Formacji Diakonów Stałych
Przysiek 75, 87-134 Zławieś Wielka
tel. 501-386-519

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rozważania na niedzielę: Jak przestać się bać ludzi i ich ocen, plotek i złośliwych komentarzy

2026-03-06 10:43

[ TEMATY ]

rozważania

ks. Marek Studenski

Mat. prasowy

Historia jak zwykle zaczęła się niewinnie - zagubione narzędzie, potem wykrywacz metalu i odkrycie jednego z największych rzymskich skarbów. A w Ewangelii też skarb - nie chodzi o monety. Chodzi o to, co dzieje się z człowiekiem, kiedy w zwykłym dniu spotyka Kogoś, kto zna jego historię… i nie odchodzi, nie gardzi tą historią.

Dlaczego Samarytanka przychodzi do studni wtedy, gdy nikt nie patrzy? Co robi z nami wstyd, lęk i poczucie odrzucenia? I dlaczego jedna rozmowa potrafi sprawić, że człowiek przestaje uciekać, a zaczyna biec – do ludzi, z odwagą, z nową radością?
CZYTAJ DALEJ

Modlitwa św. Jana Pawła II o pokój

Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
CZYTAJ DALEJ

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy

2026-03-09 11:09

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Emmanuel Tzanes/pl.wikipedia.org

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy, żyję życiem połowicznym. Odradzam się do pełni życia dopiero wtedy, kiedy spotkam się z Bogiem, kiedy stanę przed Nim w prawdzie, pokażę Mu się takim, jaki jestem, niczego nie ukrywając. Bóg jest światłością świata – i moją. Pokaże to noc paschalna, która zajaśnieje pełnią światła.

Jezus, przechodząc, ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: «Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomy – on czy jego rodzice?» Jezus odpowiedział: «Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale stało się tak, aby się na nim objawiły sprawy Boże. Trzeba nam pełnić dzieła Tego, który Mnie posłał, dopóki jest dzień. Nadchodzi noc, kiedy nikt nie będzie mógł działać. Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata». To powiedziawszy, splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: «Idź, obmyj się w sadzawce Siloam» – co się tłumaczy: Posłany. On więc odszedł, obmył się i wrócił, widząc. A sąsiedzi i ci, którzy przedtem widywali go jako żebraka, mówili: «Czyż to nie jest ten, który siedzi i żebrze?» Jedni twierdzili: «Tak, to jest ten», a inni przeczyli: «Nie, jest tylko do tamtego podobny». On zaś mówił: «To ja jestem». Mówili więc do niego: «Jakżeż oczy ci się otworzyły?» On odpowiedział: «Człowiek, zwany Jezusem, uczynił błoto, pomazał moje oczy i rzekł do mnie: „Idź do sadzawki Siloam i obmyj się”. Poszedłem więc, obmyłem się i przejrzałem». Rzekli do niego: «Gdzież On jest?» Odrzekł: «Nie wiem». Zaprowadzili więc tego człowieka, niedawno jeszcze niewidomego, do faryzeuszów. A tego dnia, w którym Jezus uczynił błoto i otworzył mu oczy, był szabat. I znów faryzeusze pytali go o to, w jaki sposób przejrzał. Powiedział do nich: «Położył mi błoto na oczy, obmyłem się i widzę». Niektórzy więc spośród faryzeuszów rzekli: «Człowiek ten nie jest od Boga, bo nie zachowuje szabatu». Inni powiedzieli: «Ale w jaki sposób człowiek grzeszny może czynić takie znaki?» I powstał wśród nich rozłam. Ponownie więc zwrócili się do niewidomego: «A ty, co o Nim mówisz, jako że ci otworzył oczy?» Odpowiedział: «To prorok». Żydzi jednak nie uwierzyli, że był niewidomy i że przejrzał, aż przywołali rodziców tego, który przejrzał; i wypytywali ich, mówiąc: «Czy waszym synem jest ten, o którym twierdzicie, że się niewidomy urodził? W jaki to sposób teraz widzi?» Rodzice zaś jego tak odpowiedzieli: «Wiemy, że to jest nasz syn i że się urodził niewidomy. Nie wiemy, jak się to stało, że teraz widzi; nie wiemy także, kto mu otworzył oczy. Zapytajcie jego samego, ma swoje lata, będzie mówił sam za siebie». Tak powiedzieli jego rodzice, gdyż bali się Żydów. Żydzi bowiem już postanowili, że gdy ktoś uzna Jezusa za Mesjasza, zostanie wyłączony z synagogi. Oto dlaczego powiedzieli jego rodzice: «Ma swoje lata, jego samego zapytajcie». Znowu więc przywołali tego człowieka, który był niewidomy, i rzekli do niego: «Oddaj chwałę Bogu. My wiemy, że człowiek ten jest grzesznikiem». Na to odpowiedział: «Czy On jest grzesznikiem, tego nie wiem. Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę». Rzekli więc do niego: «Cóż ci uczynił? W jaki sposób otworzył ci oczy?» Odpowiedział im: «Już wam powiedziałem, a wy nie słuchaliście. Po co znowu chcecie słuchać? Czy i wy chcecie zostać Jego uczniami?» Wówczas go obrzucili obelgami i rzekli: «To ty jesteś Jego uczniem, a my jesteśmy uczniami Mojżesza. My wiemy, że Bóg przemówił do Mojżesza. Co do Niego zaś, to nie wiemy, skąd pochodzi». Na to odpowiedział im ów człowiek: «W tym wszystkim dziwne jest to, że wy nie wiecie, skąd pochodzi, a mnie oczy otworzył. Wiemy, że Bóg nie wysłuchuje grzeszników, ale wysłuchuje każdego, kto jest czcicielem Boga i pełni Jego wolę. Od wieków nie słyszano, aby ktoś otworzył oczy niewidomemu od urodzenia. Gdyby ten człowiek nie był od Boga, nie mógłby nic uczynić». Rzekli mu w odpowiedzi: «Cały urodziłeś się w grzechach, a nas pouczasz?» I wyrzucili go precz. Jezus usłyszał, że wyrzucili go precz, i spotkawszy go, rzekł do niego: «Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego?» On odpowiedział: «A któż to jest, Panie, abym w Niego uwierzył?» Rzekł do niego Jezus: «Jest nim Ten, którego widzisz i który mówi do ciebie». On zaś odpowiedział: «Wierzę, Panie!» i oddał Mu pokłon. A Jezus rzekł: «Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, żeby ci, którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą, stali się niewidomymi». Usłyszeli to niektórzy faryzeusze, którzy z Nim byli, i rzekli do Niego: «Czyż i my jesteśmy niewidomi?» Jezus powiedział do nich: «Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu, ale ponieważ mówicie: „Widzimy”, grzech wasz trwa nadal».
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję