Podczas liturgii homilię wygłosił ks. Semko Koroza – pastor Kościoła Ewangelicko – Reformowanego i przewodniczący łódzkiego oddziału Polskiej Rady Ekumenicznej. Pastor oparł swoje słowo o fragment ewangelii opowiadający o cudownym rozmnożeniu chleba przez Chrystusa.
- Zróbmy dobry pożytek z przypowieści Jezusa o rozmnożeniu chleba. Rozmnóżmy go w sobie. Bądźmy piekarnią chleba. Niech Bóg wypieka w nas nowe bochenki, które damy i nakarmimy nimi innych. Nasza modlitwa o jedność, jest jednym z elementów takiego wypiekania wspólnego chleba dla wszystkich. - zachęcał pastor.
- Wiara wymaga świadectwa codzienności. Wiara to jest codzienne zmaganie się ze złem w samym sobie, ale i ze złem wokół siebie. Wiara wymaga od nas, żebyśmy chleb, który dajemy rozmnażali dla innych. Idźmy i rozmnażajmy ten chleb dla sióstr i braci! – apelował duchowny reformowany.
Tym, co wyróżnia liturgię Mszy świętą w Kościele Starokatolickim Mariawitów jest nieustanna adoracja Najświętszego Sakramentu, która kończy się tuż po błogosławieństwie kapłana - kończącym liturgię.
Obecnie na terenie Łodzi znajduje się jedna parafia mariawicka, która jest także siedzibą biskupa. W wioskach i miasteczkach dookoła Łodzi można spotkać dużo więcej parafii starokatolickich.
Kolejne nabożeństwa ekumeniczne odbywać się będą według ustalonego wcześniej porządku i zakończą się w piątek 31 stycznia.
Bp Ryś: narodzić się na nowo można tylko w Bogu
"To nie jest tak, że powiesz: 'Urodzę się na nowo'. Zakaszesz rękawy i urodzisz się na nowo. Nie urodzisz się sam na nowo - musi Ci to być dane od Boga" - mówił w piątek wieczorem podczas liturgii słowa w Opactwie Cystersów w Krakowie-Mogile bp Grzegorz Ryś. Nabożeństwo, któremu przewodniczył bp Sandy Millar z Londynu, było częścią trwającego Jubileuszu Miłosierdzia dla Ewangelizatorów pod hasłem "Misja: Miłosierdzie".
W trakcie modlitwy uczestnicy spotkania mieli możliwość przejścia przez Bramę Miłosierdzia bazyliki mogilskiego opactwa. "Wejść przez tę bramę znaczy poddać się Bożej władzy, ale nie w poczuciu rezygnacji, tylko z całą świadomością wchodzenia w jakieś wielkie błogosławieństwo i niesłychane szczęście człowieka" - uwrażliwiał bp Ryś, wskazując, że nie może być to tylko kolejny pobożny gest.
CZYTAJ DALEJ
Egzorcyzm papieża Leona XIII. "Święty Michale Archaniele, wspomagaj nas w walce"
W tak zwanej „starej liturgii”, przed Soborem Watykańskim II, kapłan sprawujący Eucharystię wraz z wiernymi, po zakończeniu celebracji odmawiał modlitwę do Matki Bożej i św. Michała Archanioła. Słowa tej ostatniej ułożył papież Leon XIII, a wiązało się to z pewną niezwykłą wizją, w której sam uczestniczył.
Opisana ona została w krótkich słowach przez przegląd Ephemerides Liturgicae z 1955 r. (str. 58-59). O. Domenico Pechenino pisze: „Pewnego poranka (13 października 1884 r.) wielki papież Leon XIII zakończył
Mszę św. i uczestniczył w innej, odprawiając dziękczynienie, jak to zawsze miał zwyczaj czynić. W pewnej chwili zauważono, że energicznie podniósł głowę, a następnie
utkwił swój wzrok w czymś, co się unosiło nad głową kapłana odprawiającego Mszę św.
CZYTAJ DALEJ
Biografia bł. Fultona Sheena. „Komunistom nie udało się przekonać ludzi, że nie ma Boga”
Podczas audiencji w 1934 roku Pius XI polecił Sheenowi, aby studiował Karola Marksa i komunizm, obnażając jego zwodnicze twierdzenia w wykładach i wystąpieniach. „Mów o komunizmie przy każdej sposobności i nigdy nie przestawaj ostrzegać Amerykanów o jego niebezpieczeństwach” – miał usłyszeć wtedy od Ojca Świętego. Ten wierny duchowny zastosował się sumiennie do życzenia papieskiego. Podjął studia nad Marksem, Leninem, Stalinem oraz innymi komunistami i bolszewikami. Czytał i mówił w różnych językach, toteż w mniej znanych pismach Marksa znajdował najróżniejsze nieprzetłumaczone jeszcze rodzynki i udostępniał je światu. Dla przykładu, wydobył z pism twórcy marksizmu znamienne zdanie napisane po francusku: „Komunizm zaczyna się tam, gdzie zaczyna się ateizm”.
Marks „tak samo jak nienawidził Boga, nienawidził tych, którzy posiadali jakąś własność” – tłumaczył Sheen. „Aby zrozumieć komunistyczną ideę prawdy, musimy zastąpić Boga filozofią komunizmu; innymi słowy: ostatecznym źródłem prawdy jest ich Partia, która stanowi owoc filozofii Marksa i Engelsa”.
CZYTAJ DALEJ