Reklama

Najwyższa kolęda

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Przełęcz Przegibek (990 m n.p.m.) w Beskidzie Żywieckim wtulona między graniczną Banię (1124 m n.p.m.) a Wielką Bendoszkę (1144 m n.p.m.) zasiedlona jest przez kilkanaście rodzin. W sumie naliczyć można trzynaście domów. Wszystkie znajdują się na terenie parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Rycerce Górnej. Do nich też zimową porą docierają po kolędzie księża niezależnie od panujących warunków atmosferycznych.
- Raz po kolędzie przyjdzie do nas Ksiądz Proboszcz, a za drugim razem Ksiądz Wikary - mówi Anna Front, kierowniczka schroniska turystycznego na Przegibku. - W sumie do odwiedzenia pozostaje im dziewięć domostw. Tak wychodzi, bo dwa domy należą do osób ze Śląska, które mieszkają tu sezonowo, jeden jest niezamieszkały, a w jednym księży nie przyjmują - dopowiada. Dojazd, odwiedzenie osiadłych tu ludzi, i powrót zajmuje kapłanom z Rycerki Górnej ponad połowę dnia. W mieście, gdzie zabudowa jest zwarta, podobną ilość mieszkań można spokojnie obejść w dwie godziny. W żaden sposób nie można jednak porównywać kolędy w górach z tą w dolinach. - Tutaj kolęda ma bardzo rodzinny charakter. Księża dobrze nas znają, mają o czym z nami rozmawiać, dlatego po pięciu minutach od nikogo nie wychodzą - opowiada Genowefa Banasiowa.
W odróżnieniu od mieszkańców blokowisk, którzy nieraz są zaskoczeni wizytą duszpasterzy i w pośpiechu przygotowują pokój, kolęda na Przegibku nie ma w sobie nic z przypadkowości. Miejscowi dowiadują się odpowiednio wcześniej o jej terminie i starają się należycie do niej przygotować. Duszpasterze w każdym domu mogą liczyć na jakiś poczęstunek, a w domu Banasiów na obiad. - Taki zwyczaj, by ugościć księdza obiadem praktykowała już moja mama. Można powiedzieć, że ja tę tradycję podtrzymuję - mówi G. Banasiowa.
Niekiedy podczas kolędy zdarzają się nieformalne spotkania kapłanów z różnych diecezji. Księża z Rycerki raz za czas mogą w domu Ćmielów trafić na proboszcza parafii w Skawinie, ks. Edwarda Ćmiela, wywodzącego się z Przegibka. - Takie spotkania miały nieraz miejsce, gdy mój brat uczył jeszcze w seminarium krakowskim. Gdy kilka lat temu objął obowiązki proboszcza w Skawinie, to już zdarzają się wyjątkowo rzadko - opowiada Bronisława Ćmiel.
Jak wspomina 68-letnia Genowefa Banasiowa, księża na Przegibek docierali nieprzerwanie od powojennych czasów. - Wydaje mi się, że nawet ostatnia wojna jakoś temu specjalnie nie przeszkodziła - twierdzi starsza pani. I podobnie jak to bywało przed laty, tak i teraz, zdarza się, że dowożeni są przez mieszkańców ciągniętymi przez konia saniami. Zgodnie z tym, co mówią miejscowi, na środek transportu duży wpływ mają jednak warunki atmosferyczne. Jeżeli więc jest sprzyjająca aura, to w grę wchodzi nawet samochód terenowy, albo, gdy śniegu jest dostateczna ilość, skuter śnieżny. Droga powrotna jest już jednak mniej komfortowa. Z reguły księża wracają do siebie na nogach. - Gdy się dobrze idzie, to wystarczy na to pół godziny, a że księża przychodzą tutaj regularnie odprawiać nabożeństwa fatimskie, więc są zaprawieni - opowiada G. Banasiowa.
Dla duszpasterzy z Rycerki Górnej ostatnim przystankiem na kolędniczym szlaku zawsze jest znajdujące się na przełęczy schronisko górskie. - Z roku na rok wyczekujemy księdza z wielką przyjemnością. Większość z tutejszych mieszkańców to raczej ludzie starsi, więc dla każdego taka wizyta jest sporym przeżyciem. Młodzież w znacznej mierze uciekła za pracą do miasta, więc taki gość tym bardziej jest mile widziany - mówi Anna Front. W schronisku księża nie spotykają się jedynie z jego najemcami. Znajdują także czas na rozmowę z turystami w jadalni. Jak twierdzi kierowniczka schroniska, większość z nich jest już księżom dobrze znana. Są to bowiem stali goście schroniska rezerwujący sobie zimowy pobyt zawsze w tym samym terminie.
Każda wizyta duszpasterska na Przegibku kończy się, gdy na polu jest jeszcze jasno. Tego uczy pokora względem sił przyrody. Bożej opieki nie można przecież nadużywać. Dotyczy to wszystkich bez wyjątku, nie wyłączając księży.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2007-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Uczeń Jezusa spotyka czasem niezgodę najbliższych

2026-01-14 20:57

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

wikipedia.org

Opowiadanie stoi na progu nowej epoki. Dawid wraca do Siklag, a z pola bitwy przychodzi posłaniec z rozdartą szatą i ziemią na głowie. Tak Biblia opisuje człowieka dotkniętego śmiercią. Przynosi znaki władzy: koronę i naramiennik Saula. Znaki królewskie zmieniają właściciela, a Dawid nie traktuje ich jak łupu. Rozdziera szaty, płacze i pości aż do wieczora. Żałoba obejmuje Saula, Jonatana i poległych Izraela. Potem rozbrzmiewa pieśń żałobna (qînâ). Otwiera ją wołanie o „ozdobie Izraela” zabitej na wyżynach. Hebrańskie (haṣṣəḇî) niesie sens splendoru, czegoś drogiego i kruchego. Refren „Jakże polegli mocarze” oddaje hebrajskie (’êk nāpelû gibbōrîm) i spina pamięć całego narodu. Dawid nie pozwala, aby wieść stała się pieśnią triumfu w miastach Filistynów. W pochwałach dla Saula i Jonatana nie ma pochlebstwa. Jest uznanie prawdy: byli złączeni w życiu i w śmierci, szybsi niż orły i mocniejsi niż lwy. Słowo „mocarze” (gibbōrîm) obejmuje tu odwagę i odpowiedzialność za lud. Dawid pamięta także dobro, które Izrael otrzymał za Saula, szczególnie bezpieczeństwo i dostatek. W końcu głos staje się osobisty. Dawid opłakuje Jonatana jak brata i mówi o miłości „przedziwnej”. Ta przyjaźń wyrasta z przymierza i wierności. Tekst ukazuje królewskość Dawida zanim otrzyma tron. Objawia się w panowaniu nad odwetem i w czci dla pomazańca Pana, także podczas jego prześladowania. Dawid nie buduje swojej przyszłości na upokorzeniu poprzednika. Wypowiedziany żal oczyszcza przestrzeń władzy i uczy, że królowanie zaczyna się od słuchania Boga, a nie od gromadzenia łupów.
CZYTAJ DALEJ

W Egipcie odkryto kompleks klasztorny

2026-01-23 15:41

[ TEMATY ]

Egipt

klasztor

odkrycie

Adel_Onsi_Mohamed/pixabay.com

Na stanowisku wykopaliskowym Al-Deir w prowincji Sohag egipscy archeolodzy odkryli pozostałości dużego kompleksu klasztornego z czasów bizantyjskich. Według oficjalnych informacji, jest to największe znalezisko tego typu w regionie. Klasztor, zbudowany w całości z cegły mułowej, składał się z kilku prostokątnych budynków o wymiarach od 2,4 na 2,1 metra do 4,5 na 4,8 metra.

Budynki miały tynkowane ściany z wbudowanymi niszami, wewnątrz znajdowały się prostokątne sale, z których niektóre na wschodnich krańcach miały struktury apsydalne. Można je było prawdopodobnie zidentyfikować jako miejsca modlitwy i nabożeństw, poinformowała strona internetowa „La Brújula Verde”, powołując się na informacje z niemieckiej agencji katolickiej KNA, która zamieściła zdjęcia znalezisk. Do tych wspólnych pomieszczeń przylegały sklepione komnaty, prawdopodobnie wykorzystywane jako pojedyncze cele dla mnichów.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV apeluje o budowanie autentycznych relacji międzyludzkich

2026-01-24 13:14

[ TEMATY ]

media

Dzień Środków Społecznego Przekazu

Vatican Media

Naszym zadaniem jest budowanie autentycznych relacji - pisze Ojciec Święty w Orędziu na 60 Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu. Jego hasłem są słowa: „Chronić ludzkie głosy i twarze”. Będzie on obchodzony w Polsce w trzecią niedzielę września, 20 września. Papież zaznacza, iż strzeżenie ludzkich głosów i twarzy oznacza strzeżenie osoby, jej godności i jej powołania do spotkania.

Twarz i głos są cechami unikalnymi, wyróżniającymi każdej osoby - ukazują jej niepowtarzalną tożsamość i są elementem konstytutywnym każdego spotkania. Starożytni dobrze o tym wiedzieli. Tak więc, aby zdefiniować osobę ludzką, starożytni Grecy używali słowa „twarz” (prósopon), które etymologicznie wskazuje na to, co znajduje się przed wzrokiem, miejsce obecności i relacji. Łaciński termin persona (od per-sonare) zawiera natomiast w sobie dźwięk - nie jakikolwiek dźwięk, ale niepowtarzalny głos konkretnej osoby.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję