Reklama

Prawie jak anioły...

Niedziela podlaska 41/2006

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

- Choć nazwa miejscowości brzmi Czartajew, to ludzie tutaj są prawie jak anioły. Tymi słowami ks. Roman Kowerdziej, pierwszy proboszcz parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego, określił swoich parafian. Miejscowość położona nieopodal Siemiatycz, swymi korzeniami sięga XV wieku, kiedy to wielki książę litewski Zygmunt Kiejstutowicz nadał Czartajew, wówczas zwany Czartajewce, Mikołajowi Nasucie. Przez lata dobra czartajewskie były we władaniu Chądzyńskich, Ossolińskich, Jabłonowskich, Ciecierskich i Wołków. W 1939 r. władze sowieckie upaństwowiły je i od tej pory, jak wiele pięknych miejscowości i osad na Podlasiu, popadły w zapomnienie. Dzisiaj, kiedy wjeżdża się do miejscowości, można zauważyć, że z biegiem lat Czartajew pięknieje. Zadbane domy, czyste drogi stają się powoli wizytówką tej miejscowości.
29 czerwca 2002 r. bp Antoni Dydycz erygował samodzielną parafię, a dotychczasową, zbudowaną staraniem parafian i ks. Józefa Horodeńskiego kaplicę mianował kościołem parafialnym.
W niedzielę poprzedzającą święto Podwyższenia Krzyża Świętego nasza redakcja gościła w Czartajewie na uroczystościach odpustowych, którym przewodniczył pasterz diecezji drohiczyńskiej bp Antoni Dydycz. On też wygłosił homilię, w czasie której przypomniał wszystkim zgromadzonym sens i wartość Krzyża w życiu codziennym każdego z nas. Nawiązując zaś do słów poety i geografa, wielkiego patrioty Wincentego Pola oraz bogatych w treść słów powitania, wypowiedzianych przez przedstawicielkę parafii, ukazał jak na przestrzeni dziejów chrystusowy Krzyż był ściśle związany z dziejami Podlasia.
Po zakończonej ofierze Mszy św., Ksiądz Biskup jeszcze raz prosząc wszystkich, by byli wiernymi uczniami Chrystusa, dziękował parafianom zgromadzonym na uroczystościach, władzom lokalnym na czele z wójtem Edwardem Zarembą i przewodniczącym Rady Gminy Andrzejem Sycewiczem, komendantowi Straży Pożarnej Edwardowi Krasowskiemu, dyrektorowi czartajewskiej szkoły Andrzejowi Kurzelowi i Księdzu Proboszczowi za zrozumienie, zaangażowanie i podjęte prace przy rozbudowie kaplicy, życząc jednocześnie, by kolejna procesja eucharystyczna mogła odbyć się przy dźwięku dzwonów zawieszonych na pięknej wieży kościelnej, której budowa jest już prawie ukończona.
Sobór Watykański II określił parafię jako wspólnotę wspólnot. Prawdę tę widać szczególnie na przykładzie czartajewskiej parafii, gdzie zaangażowanie dorosłych, młodzieży i dzieci jest bardzo widoczne. Dosłownie przez kilka lat, dzięki ofiarności parafian udało się odnowić i rozbudować dawną kaplicę, ale przede wszystkim bardzo pięknie i bogato ją wyposażyć. Działa tu pięknie śpiewająca schola młodzieżowa, prawie trzydziestoosobowa grupa ministrantów i lektorów, a nade wszystko dorośli parafianie, którzy troszczą się o wszelkie remonty i potrzeby materialne młodej parafii. To właśnie dzięki ich zatroskaniu i ofiarności można prowadzić remonty i rozbudowę świątyni. Życzymy proboszczowi ks. Romanowi Kowerdziejowi i całej rodzinie parafialnej, Bożego błogosławieństwa w podjętych na chwałę Bożą planach.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2006-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Paulini z Jasnej Góry ostrzegają przed oszustwem wykorzystującym ich wizerunek w sprzedaży rzekomych leków

2026-03-06 15:11

[ TEMATY ]

Jasna Góra

apel

Paulini

oszustwo

Karol Porwich/Niedziela

Paulini z Jasnej Góry ostrzegają przed oszustwem wykorzystującym ludzkie zaufanie w sprzedaży rzekomego leku na cukrzycę, na reumatyzm, prostatę i hemoroidy. Zakonnicy stanowczo oświadczają, że zarówno jasnogórski klasztor, jak i żaden z paulinów, nigdy nie był i nie jest zaangażowany w produkcję i dystrybucję jakichkolwiek leków. W ich reklamach bezprawnie wykorzystano wizerunki zakonników z Jasnej Góry.

Naciągacze działający w intrenecie, ale też jak się okazuje, dzwoniący do potencjalnych ofiar z ofertą „leku”, próbując uwiarygodnić i zdobyć zaufanie swoich klientów, wykorzystali autorytet zakonników z Jasnej Góry. Przekonują m.in. że recepturę opracował jeden z ojców paulinów, a rzekomy „cudowny środek” leczy w krótkim czasie.
CZYTAJ DALEJ

Przesłanie do każdego, kto słucha dzisiejszej Ewangelii: mamy oddawać Bogu cześć swoim życiem!

2026-03-03 16:37

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

pexels.com

Ewangelista pisze, że Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy źródle, tzn. usiadł przy studni. Zazwyczaj jest w drodze, przemieszcza się z miasta do miasta, z wioski do wioski. Tym razem usiadł.

Jezus przybył do miasta samarytańskiego zwanego Sychar, w pobliżu pola, które dał Jakub synowi swemu, Józefowi. Było tam źródło Jakuba. Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy źródle. Było to około szóstej godziny. Wówczas nadeszła kobieta z Samarii, aby zaczerpnąć wody. Jezus rzekł do niej: «Daj Mi pić!» Jego uczniowie bowiem udali się przedtem do miasta, by zakupić żywności. Na to rzekła do Niego Samarytanka: «Jakżeż Ty, będąc Żydem, prosisz mnie, Samarytankę, bym Ci dała się napić? » Żydzi bowiem i Samarytanie unikają się nawzajem. Jezus odpowiedział jej na to: «O, gdybyś znała dar Boży i wiedziała, kim jest Ten, kto ci mówi: „Daj Mi się napić”, to prosiłabyś Go, a dałby ci wody żywej». Powiedziała do Niego kobieta: «Panie, nie masz czerpaka, a studnia jest głęboka. Skądże więc weźmiesz wody żywej? Czy Ty jesteś większy od ojca naszego, Jakuba, który dał nam tę studnię, i on sam z niej pił, i jego synowie, i jego bydło?» W odpowiedzi na to rzekł do niej Jezus: «Każdy, kto pije tę wodę, znów będzie pragnął. Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem tryskającym ku życiu wiecznemu». Rzekła do Niego kobieta: «Panie, daj mi tej wody, abym już nie pragnęła i nie przychodziła tu czerpać. Widzę, że jesteś prorokiem. Ojcowie nasi oddawali cześć Bogu na tej górze, a wy mówicie, że w Jerozolimie jest miejsce, gdzie należy czcić Boga». Odpowiedział jej Jezus: «Wierz Mi, kobieto, że nadchodzi godzina, kiedy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie czcili Ojca. Wy czcicie to, czego nie znacie, my czcimy to, co znamy, ponieważ zbawienie bierze początek od Żydów. Nadchodzi jednak godzina, nawet już jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie, a takich to czcicieli szuka Ojciec. Bóg jest duchem; trzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie». Rzekła do Niego kobieta: «Wiem, że przyjdzie Mesjasz, zwany Chrystusem. A kiedy On przyjdzie, objawi nam wszystko». Powiedział do niej Jezus: «Jestem nim Ja, który z tobą mówię». Wielu Samarytan z owego miasta zaczęło w Niego wierzyć dzięki słowu kobiety. Kiedy więc Samarytanie przybyli do Niego, prosili Go, aby u nich został. Pozostał tam zatem dwa dni. I o wiele więcej ich uwierzyło dzięki Jego słowu, a do tej kobiety mówili: «Wierzymy już nie dzięki twemu opowiadaniu, usłyszeliśmy bowiem na własne uszy i wiemy, że On prawdziwie jest Zbawicielem świata».
CZYTAJ DALEJ

Anton Kappler - nowy kamerdyner papieski

2026-03-06 21:16

[ TEMATY ]

Włodzimierz Rędzioch

kamerdyner papieski

Archiwum Gwardii Szwajcarskiej

Anton Kappler - nowy kamerdyner papieski

Anton Kappler - nowy kamerdyner papieski

Najbliższy współpracownik Leona XIV przyszedł z Gwardii Szwajcarskiej.

Kamerdyner papieski to osoba świecka najbliższa Ojcu Świętemu. Służy jako prywatny asystent Papieża, pomagając mu w codziennych potrzebach osobistych. Wykonując swoje obowiązki asystenta Papieża, korzysta on z pomocy tzw. cubicolari (słudzy papiescy i członkowie Rodziny Papieskiej, którzy pełnią bezpośrednią służbę papieżowi; kiedyś mieli szczególną funkcję dbania o czystość w prywatnych pokojach Papieża), oraz sediari - to starożytne kolegium osób świeckich, których rola jest ściśle związana ze służbą Papieża, ponieważ nadzorują przebieg ceremonii w Apartamentach Papieskich oraz podczas publicznych i prywatnych audiencji; podlegają oni dziekanowi Anticamera Pontificia (Przedpokój Papieski), który odpowiada za Papieskie Apartamenty; do 1978 r. ich głównym zadaniem było noszenie papieża siedzącego na tronie tzw. sedia gestatoria.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję