Reklama

Realizm Jezusowych błogosławieństw (10)

Szczęśliwi jesteście

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Zarówno 9. błogosławieństwo zapisane w Ewangelii św. Mateusza, jak i 4. według Ewangelii św. Łukasza rozpoczyna się od słów: „Szczęśliwi jesteście...”.
„Szczęśliwi jesteście, gdy ludzie wam urągają i prześladują was i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie (Mt 5,11-12). U św. Łukasza brzmi to tak: „Szczęśliwi jesteście, gdy ludzie was znienawidzą i gdy was wyłączą spośród siebie, gdy zelżą was i z powodu Syna Człowieczego odrzucą z pogardą wasze imię jako niecne - cieszcie się i radujcie w owym dniu, bo wielka jest wasza nagroda w niebie (Łk 6, 22-23). Zakończenie obydwu błogosławieństw brzmi podobnie: „Tak bowiem prześladowali proroków, którzy byli przed wami” (Mt 5, 12) oraz „Tak samo bowiem przodkowie ich, czynili prorokom” (Łk 6, 26).
Czytając uważnie obydwa teksty zauważamy, że Jezus porównuje swoich uczniów do Proroków, którzy w Starym Testamencie nazywani byli „mężami Bożymi” lub „wysłannikami Jahwe”, których Bóg powoływał do specjalnego zadania. Dzięki temu wybraniu między Bogiem a Prorokiem wywiązywała się ścisła więź, jaka zachodzi miedzy Panem a Jego posłańcem. Prorocy to nie przepowiadacze przyszłości ani wróżbici, ale mężowie Boży mówiący w imieniu Boga. Tę samą funkcje proroczą przejęli uczniowie Jezusa, którzy w imieniu Jezusa głosili Dobrą Nowinę. Owa funkcja prorocza odnosi się nie tylko do Apostołów, ale z polecenia Jezusa do całego Nowego Ludu Bożego, do wszystkich chrześcijan. „Idąc na cały świat nauczajcie w Imię moje” - powiedział Jezus wyraźnie wskazując, że Jego posłannictwo będzie kontynuowane przez Ducha Świętego, w tych których On sam wybrał i że On pozostanie z nim aż do skończenia świata. Kiedy uczeń Chrystusa przemawia w Imię Jezusa, to jest z Nim zawsze obecny Chrystus. „Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto przyjmuje proroka jako proroka, nagrodę sprawiedliwego otrzyma” (Mt 10, 40-41). Ta obietnica zjednoczenia wewnętrznego z Jezusem działała jak potężna siła, która kazała Piotrowi wrócić do Rzymu, aby ponieść tam śmierć męczeńską. Ta sama siła poprowadziła tysiące chrześcijan na śmierć z powodu Chrystusa. Prześladowania chrześcijan w pierwszych wiekach stały się powodem składania świadectwa wiary i spowodowały nieprzewidywalny przez prześladowców rozwój chrześcijaństwa. Co więcej, męczeństwo stało się najwyższym świadectwem wiary, że Jezus umarł i zmartwychwstał. Akta męczenników zbierane przez Kościół stanowią bezcenne świadectwa tej prawdy. „Nie chcę rozkoszy tego świata i królestwa doczesnego. Wolę umrzeć (by połączyć się) z Chrystusem, niż królować, aż po krańce ziemi. Tego szukam, który za nas umarł. Tego pragnę, który dla nas zmartwychwstał. Bliskie jest moje narodzenie” - tak pisał św. Ignacy Antiocheński.
Uczniowie Jezusa nie szukali śmierci, by stać się bohaterami na wzór greckich herosów, ale to On ich wybierał, aby dawali świadectwo wiary, a jeśli zażądano od nich życia za wierność Jezusowi, przyjmowali śmierć jako zaszczyt. Jezus nie obiecywał nikomu szczęścia na ziemi, kiedy wybierał uczniów aby poszli za Nim. „Będziecie wydawani sądom i wielu z was o śmierć przyprawią. Będą wam urągać, prześladować z mego powodu i kłamliwie mówić wszystko złe na was. Jednakże cieszcie się i radujcie albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie”. Wszystko, co spotyka uczniów Chrystusa jest jednak niczym w perspektywie obiecanego szczęścia, które czeka wybranych; tych, co wytrwają do końca.
Jednak próba wiary okazała się dla wielu uczniów Chrystusa zbyt trudna. W obliczu zagrożenia życia nie wszyscy zdali egzamin z wierności Jezusowi. Pamiętajmy, że św. Piotr oraz inni ze strachu przed śmiercią, w godzinie próby pouciekali, a został do końca tylko św. Jan. Dopiero po zmartwychwstaniu Jezusa wstąpiła we wszystkich moc męstwa i łaska, która umocniła ich, dając siłę do pokonania ludzkiego strachu przed śmiercią. Znamy również z całej bogatej historii Kościoła, jak obficie tą łaską męstwa obdarzał Jezus swoich wybranych, wyposażając ich we wszystko co jest potrzebne do głoszenia Ewangelii. Z tej łaski cieszył się św. Paweł pisząc: „zewsząd znosimy cierpienia, lecz nie poddajemy się zwątpieniu; żyjemy w niedostatku, lecz nie rozpaczamy; znosimy prześladowania, lecz nie czujemy się osamotnieni, obalają nas na ziemię, lecz nie giniemy” (2 Kor 4,5-9).
Prześladowania w ciągu wieków umacniały wiernych, a sprzeciw wobec głoszonej Ewangelii przysparzał coraz to nowych męczenników za wiarę, przez których Kościół do dzisiaj umacnia się i czerpie siły odradzając się nieustannie. Rozumienie znoszenia cierpienia i prześladowania dla Jezusa z pewnością przekracza siły człowieka, dlatego podejmują je jedynie wybrani. Powołanie do głoszenia Ewangelii nazywamy zatem łaską, która jest nadprzyrodzonym darem danym przez samego Boga. Chociaż mogą ją osiągnąć wszyscy, to sprawdzają się słowa, że „wielu jest wezwanych, ale mało wybranych”. Żeby osiągnąć ten dar trzeba zaprzeć się samego siebie, wziąć krzyż swój i naśladować Jezusa. On nikomu nie poskąpi swojej łaski, jeśli ktoś szczerze chce pójść za Nim. On da moc i uzdolni do wyrzeczeń i do ofiary z życia w obronie słusznej sprawy. Powiedział przecież: „Pamiętajcie na słowa, które powiedziałem do was”. Nie może być uczeń nad Mistrza. Jeśli mnie prześladowali to i was prześladować będą” (J 15, 18-20) oraz „Na świecie doznacie ucisku, ale miejcie odwagę: Jam zwyciężył świat” (J16, 33).

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2006-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Tak Bóg umiłował

2026-05-26 11:28

Niedziela Ogólnopolska 22/2026, str. 20

[ TEMATY ]

homilia

Adobe Stock

W uroczystość Trójcy Przenajświętszej wyznajemy wiarę w Jednego Boga w Trzech Osobach. Próbując zgłębić tę wielką tajemnicę wiary, zauważmy najpierw, że tylko sam Bóg, objawiając się, pozwala nam się poznać jako Ojciec, Syn i Duch Święty. Kościół zaś naucza nas, że Trzy Osoby Boskie nie dzielą między siebie jednej Boskości, ale każda z nich jest całym Bogiem. Posiadają tę samą naturę, substancję i istotę. Osoby Boskie różnią się jednak relacjami pochodzenia. Ojciec jest Tym, który rodzi Syna; Syn – Tym, który jest rodzony przez Ojca; Duch Święty – Tym, który od Ojca i Syna pochodzi (por. Katechizm Kościoła Katolickiego, n. 253-255, 261).
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV apeluje o wysłuchanie wołających o pokój

2026-05-30 20:16

[ TEMATY ]

modlitwa

Papież Leon XIV

Vatican Media

„Pokój staje się możliwy, gdy pragnie się wysłuchać wołania tych, którzy są go pozbawieni: niewinnych dzieci, zaniepokojonych matek i ojców, maltretowanych więźniów, uchodźców, osób cierpiących niezależnie od wieku. Wszyscy oni mają na ustach jedno słowo: pokój!” - powiedział papież Leon XIV na zakończenie modlitwy różańcowej przy Grocie Matki Bożej z Lourdes w Ogrodach Watykańskich.

„Będę słuchał tego, co Pan Bóg mówi: oto ogłasza pokój ludowi i swoim wyznawcom, którzy się zwracają ku Niemu swym sercem” (Ps 85 (84), 9). Słowa Psalmu dobrze towarzyszą naszej modlitwie różańcowej tego wieczoru, ponieważ wyrażają nadzieję, której potrzebę tak bardzo odczuwamy, zwłaszcza wobec trudności i przemocy naszych czasów.
CZYTAJ DALEJ

Za Orzechem do Nieba

2026-05-31 21:04

Magdalena Lewandowska

Po Eucharystii modlono się Koronką do Bożego Miłosierdzia przy grobie "Orzecha"

Po Eucharystii modlono się Koronką do Bożego Miłosierdzia przy grobie Orzecha

Pod takim hasłem odbyły się we Wrocławiu obchody 5. rocznicy śmierci ks. Stanisława „Orzecha” Orzechowskiego, wieloletniego duszpasterza akademickiego, przewodnika Pieszej Pielgrzymki Wrocławskiej, duszpasterza „Solidarności, wyjątkowego spowiednika i kaznodzieję.

Ich centralnym punktem było świętowanie w Duszpasterstwie Akademickim „Wawrzyny” i Eucharystia pod przewodnictwem bpa Andrzeja Siemieniewskiego. W homilii ordynariusz diecezji legnickiej i wychowanek ks. Orzechowskiego wspominał tego wyjątkowego kapłana i początki DA „Wawrzyny”. – Zebrali się tutaj tacy, którzy już nie pamiętają „Orzecha” i tacy, którzy mają z nim wiele wspomnień. Moje wspomnienia związane z ks. Orzechowskim należą do tych starszych. Kiedy spojrzałem w zakrystii na drewniane krzesła, przypomniałem sobie, że właśnie tam 40 lat temu odbyło się pierwsze Seminarium Odnowy Życia w Duchu Świętym. Początki były bardzo skromne, ale było to ziarno, z którego wyrosło wielkie drzewo – opowiadał bp Siemieniewski.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję