Reklama

Boże Dzieło

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

„Nie mów nigdy: «Taki już jestem... to sprawa mego charakteru». Nie - to sprawa braku charakteru”.
Josemaría Escrivá

10 stycznia wysłuchałam w Telewizji Polskiej dyskusji na temat Opus Dei.
Była to audycja katolicka nadawana tuż przed i po Aniele Pańskim, transmitowanym z Rzymu.
Opus Dei znam od pierwszych dni ich żeńskiego zaistnienia na terenie Szczecina. Los okazał się dla mnie bardzo łaskawy, bo siostry zamieszkały obok mnie. Dzieli nas jedynie wysoki parkan, ale łączy bardzo wiele.
Była wiosna, kiedy w małej uliczce zaczęły pojawiać się młode, eleganckie dziewczęta, które zawsze uśmiechały się do wszystkich. Właśnie to w sposób szczególny zwróciło moją uwagę, a kiedy zaczęły się kłaniać, zapytałam jedną z nich, kim są? To był początek mojej znajomości z Opus Dei, za którą co dzień dziękuję Bogu.
Do Szczecina sprowadziły się przed świętami wielkanocnymi. Była więc okazja, żeby się bliżej poznać, bo dni świąteczne są czasem szczególnie sprzyjającym odwiedzinom. Zostały więc zaproszone do naszego domu. W czasie naszego biesiadowania dowiedziałam się, że obie są Hiszpankami, jedna była architektem, a druga prawnikiem. W miarę upływu czasu pojawiła się Argentynka, Australijka i... przedstawicielki innych narodowości. Wszystkie były i są po studiach, a co najważniejsze są skromne, delikatne, uśmiechnięte i zawsze chętne do pomocy, którą oferujemy sobie nawzajem, nabierając do siebie zaufania i to tak daleko idącego, że klucz od mojego domu jest zawsze u nich, aby podczas mojej nieobecności mogły doglądnąć dom i zwierzęta. Jak nietrudno się zorientować, mogę zawsze na nie liczyć, ale one na mnie również. Ich dyskrecja powoduje, że bez lęku można im się zwierzyć. Za każdym razem przyjęta i potraktowana jestem przez nie z ewangeliczną miłością. Nie muszę zaznaczać, że są katoliczkami, bo widać to już na odległość, a tym bardziej z bliska. W ich ślady idzie też młodzież, z którą i nad którą pracują, oraz dorośli sympatyzujący z nimi. Przez fakt, iż sposób ich bycia jest jakby inny, niekonwencjonalny, czuję się w ich obecności zawsze mała, ale nie tą małością destruktywną, lecz tą, która wyzwala we mnie pokłady dobra. Kiedy przed laty zaproponowały mi wstąpienie w swoje szeregi - odmówiłam, zostając jedynie ich sympatyczką, gdyż bałam się, że mogę zepsuć ich wizerunek przez to, że chyba nie sprostałabym ich perfekcji w wykonywaniu najdrobniejszej nawet czynności. Dlatego z przyjemnością słuchałam słów jednego z rozmówców tej audycji, który mówił właśnie o tym z zachwytem, dodając, że nawet w kurii nie jest to na taką skalę spotykane. Kurii, która uchodzi za takie miejsce. Nic więc dziwnego, że od początku ich droga do świętości była atakowana i oczywiście jej głosiciel - Josemaría Escrivá, który właściwie nie wymyślił nic nowego, a jedynie uwypuklił wartość dobrze wykonanej pracy, co jest obowiązkiem każdego i najprostszą drogą do świętości.
Pisząc o Opus Dei, trudno nie poświęcić kilku słów ich nadzwyczaj skromnemu kapelanowi - Księdzu Józefowi pochodzącemu z Hiszpanii, który był przez długi czas i moim spowiednikiem. Przez samo bowiem sąsiedztwo miałam możliwość wiele razy spotykać się z nim i korzystać z jego rad. Dzięki temu podejmowałam nowe wyzwania, czasami bardzo trudne, tylko dlatego, że wierzył we mnie, w moje możliwości, które tak pięknie wyzwalał, i chwała mu za to.
Inny bardzo ważny temat zasygnalizowany w telewizyjnej dyskusji to problem nazewnictwa ośrodków Opus Dei i ich różnorodnych instytucji z uniwersytetami włącznie, a które nie mają w nazwie słowa „katolickie”. Myślę, że to wynik głębokich przemyśleń ich założyciela, który chciał, aby jego dzieło było poznawane oddolnie, tzn. by ludzie patrzący na członków będących w prałaturze Opus Dei sami pytali o ich przynależność i sami zabiegali o kontakty z nimi, tym samym zbliżając się do Chrystusa, a nie odchodzili od Niego, kiedy wyjdzie na jaw, że oprócz nazwy dana instytucja ma niekiedy niewiele wspólnego z nauką Jezusa Chrystusa. Dlatego tylko ci, którzy nie zetknęli się z członkami Opus Dei, mogą dopominać się umieszczenie tej nazwy w tytule, gdyż nie wiedzą o tym, że dzięki ich pracy i zachowaniom wszelkie dodatki są zbyteczne, bo są szybko rozszyfrowywani. W programie poruszane były też inne tematy, ale są to od dawna znane nam pomówienia, więc pozostanę tylko przy tych dwóch bardzo ważnych dla nas, katolików.
Ks. A. Henel napisał taką myśl: „Przez umniejszanie innych, wcale nie przybędzie ci wzrostu”...

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2006-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prezydent: w ciągu kilku miesięcy będzie przedstawiona prezydencka strategia rozwoju

2026-08-07 08:30

[ TEMATY ]

Prezydent Karol Nawrocki

Marek Borawski/KPRP

Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział w czwartek podczas obchodów rocznicy swojej prezydentury, że w ciągu kilku miesięcy zostanie zaprezentowana „prezydencka strategia rozwoju”. - Wierzę głęboko, że stanie się punktem odniesienia dla najbliższej kampanii parlamentarnej - powiedział.

W czwartek po południu na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego w Warszawie odbyło się okolicznościowe wydarzenie z okazji rocznicy zaprzysiężenia Karola Nawrockiego na prezydenta. Jednym z punktów uroczystości było wystąpienie Nawrockiego, w którym podsumował on pierwszy rok swojej prezydentury.
CZYTAJ DALEJ

Nowenna przed wspomnieniem św. Maksymiliana Marii Kolbego

[ TEMATY ]

św. Maksymilian Kolbe

Karol Porwich/Niedziela

Nowenna do św. Maksymiliana M. Kolbego w oparciu o teksty z "Pism" świętego. Modlitwę rozpoczynamy 5 sierpnia.

Święty Maksymilianie, zapalony miłością Boga, opromieniony światłem Niepokalanej Dziewicy, wskazywałeś ludowi Bożemu rozliczne formy apostołowania do zwycięstwa dobra i dla rozszerzenia królestwa Bożego na całym świecie. Uproś nam światło i siłę, abyśmy mogli czynić dobro i pociągać innych do Chrystusowej miłości. Wstaw się do Pana o łaskę dla nas, abyśmy owładnięci tym samym zapałem miłości, wiarą i czynem mogli świadczyć o Chrystusie wśród naszych braci i dojść razem z Tobą do posiadania Boga w chwale wiecznej. Amen.
CZYTAJ DALEJ

"Uczniowie – misjonarze u Matki" - Uroczystość odpustowa w Loretcie

2026-08-07 17:26

[ TEMATY ]

odpust

Mazowsze

Loretto

wikipedia/Tadeusz Rudzki

Drogowskaz do Sanktuarium Matki Bożej Loretańskiej w Loretcie.

Drogowskaz do Sanktuarium Matki Bożej Loretańskiej w Loretcie.

„Uczniowie - misjonarze u Matki” - pod takim hasłem odbędzie się 6 września tegoroczna uroczystość odpustowa ku czci Matki Bożej Loretańskiej w Loretcie. To jedno z najważniejszych wydarzeń religijnych na Mazowszu, które co roku gromadzi pielgrzymów z różnych stron Polski. Zgromadzenie Sióstr Loretanek zaprasza do wspólnego przeżycia dnia modlitwy, formacji i spotkania, który łączy tradycję z żywym doświadczeniem wiary.

Centralnym punktem wydarzenia będzie uroczysta Eucharystia o godz. 12.30 pod przewodnictwem ełckiego biskupa pomocniczego Dariusza Zalewskiego. Poprzedzi ją bogaty program duchowy i formacyjny, przygotowany z myślą o różnych pokoleniach uczestników.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję