Reklama

Niedziela Lubelska

Chełm

Różaniec na ulicach miasta

[ TEMATY ]

modlitwa

różaniec

Chełm

Tadeusz Boniecki

Ulicami miasta przeszła procesja różańcowa

Ulicami miasta przeszła procesja różańcowa

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W Chełmie odbyła się pierwsza procesja różańcowa ulicami miasta z ikoną Matki Bożej Chełmskiej. Inicjatorem i pomysłodawcą tej wyjątkowej modlitwy za Ojczyznę w 100 rocznicę odzyskania Niepodległości był ks. Andrzej Sternik.

Reklama

Na apel ks. Andrzeja Sternika, proboszcza parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, w październikowy wieczór święta Matki Bożej Różańcowej, na placu przed sanktuarium Matki Bożej Chełmskiej zgromadzili się liczni wierni z całego miasta, aby uczestniczyć w ulicznej procesji różańcowej. Było to też nawiązanie do pierwszej rocznicy ubiegłorocznego Różańca Bez Granic. Wspólną modlitwę w intencji Ojczyzny rozpoczęło wyniesienie ze świątyni parafialnej ikony Matki Bożej Chełmskiej. Następnie wszyscy uczestnicy z lampionami w rękach ruszyli w modlitewną drogę. Na czele tego orszaku procesyjnego szedł krzyż niesiony przez ministranta. Tuż za nim skupione na modlitwie siostry benedyktynki misjonarki, niesiony przez reprezentantów chełmskich parafii obraz Marki Bożej Chełmskiej, kapłani, oraz wierni z całego miasta chcący wyprosić wszelkie łaski dla swoich rodzin, parafii, Ojczyzny. Rozważania różańcowe napisane przez ks. inf. Kazimierza Bownika nawiązywały do okresu odzyskania Niepodległości oraz patriotyzmu i kultu religijnego w chełmskim sanktuarium. Modlitwę poprowadził ks. Andrzej Sternik, który również odczytał rozważania przed każdą z chwalebnych różańcowych tajemnic. Trasa procesji wiodła od sanktuarium poprzez ulice: Lubelską, Pocztową, Reformacką, Podwalną, aż do kościoła pw. Rozesłania Św. Apostołów. Procesję zakończył Apel Jasnogórski.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Zmartwychwstanie Pana Jezusa

Pan Jezus Zmartwychwstaje. Odwalony kamień od wejścia do grobu, spanikowani żołnierze, upokorzeni członkowie Sanhedrynu, niedowierzający uczniowie Pana. Zmartwychwstaje Ojczyzna, ukrzyżowana przez zaborców, przytłoczona głazem niewoli. Wraca do niezawisłego bytu. Upokorzeni zaborcy, przegrani żołnierze. Powiew wolności w naszym mieście szczególnie czują Polacy - katolicy przez tyle dziesięcioleci żyjący w niewoli. Straż zdjęta trwogą upada. Wcześniej pierzchli najwięksi gnębiciele - moskale, teraz żołnierze austriaccy i niemieccy są rozbrajani. 2 listopada 1918 r. Organizacja Wojskowa przejmuje władzę w mieście. Polskimi stają się szkoły, urzędy i instytucje. Łopocą biało-czerwone flagi, wraca państwowe godło orzeł biały. Zmartwychwstanie Ojczyzny to owoc zrywów powstańczych, to owoc prac konspiracyjnych, często okupionych latami zsyłek i łagrów, to owoc geniuszu politycznego wielu Polaków, ale nade wszystko działanie Bożej Opatrzności. To łaskawe orędownictwo Matki Najświętszej - Królowej Polski i świętych Patronów. Z pokorą dziękujmy Zmartwychwstałemu Zbawicielowi, że wskrzesił nam Ojczyznę i prośmy, byśmy naszą modlitwą, postawą i pracą wiernie jej służyli.

Wniebowstąpienie Pana Jezusa

Reklama

Chrystus 40. dnia po swym Zmartwychwstaniu udaje się z Apostołami na Górę Oliwną. Chce aby to miejsce, które było świadkiem Jego udręki, stało się teraz świadkiem Jego chwały. Synonimem zniewolenia naszego miasta i całej Ziemi Chełmskiej była Góra Chełmska, z której car uczynił ośrodek walki z polskością i religią katolicką. Likwidacja Unii, aresztowanie duchowieństwa, nawet zmiany w zewnętrznej architekturze katedry - to Wielki Piątek dla Kościoła grekokatolickiego na tej ziemi. I oto 26 maja 1919 r. biskup lubelski M. L. Fulman poświęca zdewastowaną katedrę a biskup pomocniczy Adolf Jeławiecki rozpoczyna rezydencję na Górze Chełmskiej. Niebawem (po odparciu bolszewików) przybywają oo. Jezuici, którzy przywracają odwieczne tradycje. Niebo przez wznowienie kultu religijnego w chełmskim sanktuarium „przybliża” się do modlących. Prośmy Maryję, by sprawy codzienne, ziemskie nie przysłoniły nam Nieba, które jest celem naszego życia.

Zesłanie Ducha Świętego

10 dni później (50 dni po Zmartwychwstaniu) Duch Święty w gwałtownym poszumie wichru i ognistych językach zstępuje na Apostołów. Dotychczas przygnębieni i zalęknieni, mocą Ducha Świętego stają się spokojni i odważni. Mimo różnorakich trudności, gróźb i prześladowań idą „na cały świat” głosić Ewangelię. Powstanie Parafii Mariackiej w 1931 r. było nowym, mocnym, błogosławionym powiewem Ducha Świętego w naszym mieście. Ks. Julian Jakubiak, pierwszy proboszcz i jego wikariusz ks. Karol Konopka, to autentyczni apostołowie, zatroskani o Bożą chwałę, kult Matki Bożej podejmujący przy żywym współudziale parafian rozliczne prace remontowo-budowlane, roztaczający opiekę nad biednymi, zaangażowani w życie kulturalne naszego miasta. Prośmy Ducha Świętego o skuteczne natchnienia do żywego zaangażowania się w sprawy mojej parafii.

Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny

Reklama

Maryja dopełniwszy swoich ziemskich dni zostaje zabrana z duszą i ciałem do Niebieskich Przybytków, by orędować za nami u Tronu Swego Syna. Ciesząc się chwałą Nieba, upodobała sobie rozliczne miejsca na ziemi, które nazwaliśmy sanktuariami, gdzie ludzie modląc się przed Jej wizerunkami upraszają rozliczne łaski. Góra Chełmska jest jednym z tych miejsc. Tu przez wiele wieków wierni otaczali obraz Chełmskiej Bogarodzicy wielką czcią. Niestety moskale wycofując się z Chełma w 1915 r. zabrali ze sobą świętą Ikonę. Po rekoncyliacji katedry przez 20 lat (1919-1939) modlono się przed skromną kopią Matki Bożej Chełmskiej, licząc że oryginał wróci na swoje miejsce. W 1938 r. ceniony malarz Władysław Ukleja namalował piękny obraz, który nie tylko radośnie zaakceptowali Chełmianie i pątnicy, ale nade wszystko „zaakceptowała” Maryja Wniebowzięta, skoro w nim uobecnia swoją cudowną łaskawość. Obyśmy z tej łaskawości obficie korzystali, zdążając ziemskimi szlakami do Niebieskiej Ojczyzny.

Ukoronowanie Maryi na Królową nieba i ziemi

Pani Ziemi Chełmskiej w swoim wizerunku dzieliła w czasie okupacji niemieckiej losy swego ludu. Przez 6 lat „ukrywała” się u dobrych ludzi poza obrębem parafii Mariackiej. W 1945 r. wróciła na swoje miejsce, by w rok później z rąk swojego wiernego sługi, ówczesnego biskupa lubelskiego, późniejszego Prymasa Tysiąclecia, Stefana Kardynała Wyszyńskiego przyjąć królewskie korony przy ogromnym zgromadzeniu wiernego ludu. Gdy świętokradzka dłoń targnęła się na te korony, biskup Piotr Kałwa w 1957 r. ponownie ukoronował Chełmską Panią. Garniemy się pod opiekuńczy, królewski płaszcz naszej Chełmskiej Pani, ufni w Jej macierzyńską pomoc i opiekę. Zapytajmy wszakże czy na tę opiekę zasługujemy. Czy nasze codzienne życie w parafii, rodzinie, miejscu pracy, szkole, w czasie wypoczynku jest godne dziecka Maryi - Królowej. Jeśli nie, to podejmijmy zdecydowane postanowienie uporządkowania naszego życia według zasad Chrystusowej Ewangelii.

2018-10-16 05:48

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dzieci Maryi

Niedziela lubelska 38/2023, str. I

[ TEMATY ]

Chełm

Tadeusz Boniecki

Wrześniowym uroczystościom przewodniczył bp Jan Sobiło

Wrześniowym uroczystościom przewodniczył bp Jan Sobiło

Dziękujemy Prymasowi Tysiąclecia za to, że prowadził nas do Boga przez Maryję – powiedział abp Stanisław Budzik.

W sanktuarium Matki Bożej Chełmskiej 7 i 8 września odbyły się uroczystości odpustowe ku czci Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. Przewodniczył im bp Jan Sobiło z diecezji charkowsko-zaporoskiej w Ukrainie. Podczas uroczystej Liturgii do bazyliki na Górze Chełmskiej wprowadzono relikwie bł. kard. Stefana Wyszyńskiego, który jako biskup lubelski ukoronował łaskami słynący obraz.
CZYTAJ DALEJ

Ksiądz z Archidiecezji wrocławskiej we Fraterni Kapłańskiej św. Dominika

2026-08-21 15:30

Jakub Gonciarz OP

Ks. Krzysztof Wojtaś [z lewej] i ks. Kamil z warszawsko-praskiej rozpoczęli swój nowicjat dla Fraterni, otrzymując dominikański krzyż

Ks. Krzysztof Wojtaś [z lewej] i ks. Kamil z warszawsko-praskiej rozpoczęli swój nowicjat dla Fraterni, otrzymując dominikański krzyż

Ks. Krzysztof Wojtaś, wikariusz parafii Najświętszego Zbawiciela we Wrocławiu‑Wojszycach, od roku należy do Fraterni Kapłańskiej św. Dominika. Dla czytelników Niedzieli Wrocławskiej opowiada, jak wygląda formacja księży diecezjalnych w rodzinie dominikańskiej oraz jak św. Pier Giorgio Frassati poprowadził go do złożenia przyrzeczenia i życia duchowością św. Dominika.

Jak zaznacza ks. Krzysztof Wojtaś jego spotkania z rodziną dominikańską zaczęła się dzięki spotkaniom w Lednicy. - Pierwszy raz pojechałem na Lednicę w 2002 roku i od tamtej pory to miejsce stało się dla mnie przestrzenią duchowego wzrostu. Później, już jako ksiądz, uczestniczyłem w rekolekcjach dla duchownych na Jamnej czy Lednicy, gdzie poznałem wielu braci kaznodziejów. Ich styl życia, prostota i duchowość św. Dominika zawsze mnie pociągały - podkreśla kapłan w Wojszyc, podkreślając, że rok temu dowiedział się, że powstaje Fraternia Kapłańska św. Dominika — wspólnota dla księży diecezjalnych, którzy chcą żyć duchowością dominikańską. - Napisałem maila do o. Pawła Koniarka OP, promotora fraterni, i zacząłem uczestniczyć w spotkaniach jako postulant. W sierpniu przeżyłem ważny moment: 19 sierpnia odbyły się moje obłóczyny. Prowincjał wręczył mi krzyż dominikański, znak przynależności do rodziny dominikańskiej. Zachowujemy sutannę, ale krzyż jest widocznym symbolem tego, że żyjemy duchowością Zakonu Kaznodziejskiego. W czasie obrzędu otrzymuje się również patrona — świętego lub błogosławionego z rodziny dominikańskiej. Moim został św. Pier Giorgio Frassati, którego kanonizacja była dla mnie impulsem do podjęcia tej drogi. On jako tercjarz należał do dominikańskiej rodziny, więc jego przykład bardzo mnie poruszył - opowiada ks. Wojtaś.
CZYTAJ DALEJ

Pielgrzymka jest szkołą miłości

2026-08-22 09:54

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Łukasz Głowacki

7. grupa 101. Łódzkiej Pieszej Pielgrzymki

7. grupa 101. Łódzkiej Pieszej Pielgrzymki

- Jest ciężko, ale jest też duża satysfakcja, kiedy wchodzi się na Jasną Górę, to szczególne miejsce dla nas wierzących – mówią pielgrzymi, którzy wyruszyli z Kurowic na pielgrzymi szlak. Ponad 290 pątników z parafii w Kurowicach, Andrespolu, Bedoniu i Tuszyna tworzy 7. grupę 101 Łódzkiej Pieszej Pielgrzymki. Dla jednych pielgrzymowanie to tradycja, dla innych – pierwszy krok na pielgrzymim szlaku. Ale łączy ich wszystkich modlitwa, intencje i pragnienie przeżycia rekolekcji w drodze.

Pielgrzymowanie rozpoczęła Msza św. w kościele Najświętszego Serca Jezusowego w Kurowicach, której przewodniczył o. bp Piotr Kleszcz OFMCOnv. i który w homilii wskazał, że najważniejszym celem pielgrzymki nie jest pokonanie kilometrów, ale uczenie się miłości. – Na pielgrzymkę idziemy nie dlatego, żeby zgubić kalorie, żeby zgubić jakieś kilogramy, nie dlatego, żeby sprawdzić siebie (...), ale przede wszystkim idziemy dlatego, żeby uczyć się kochać, uczyć się miłości – mówił kaznodzieja.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję