W niedzielę 23 stycznia br. Akademicki Chór Politechniki Lubelskiej wystąpił z oprawą artystyczną Mszy św. oraz dał koncert w kościele Matki Bożej Pocieszenia w Krasnymstawie. Koncert był akcją charytatywną na rzecz ofiar tsunami w południowo-wschodniej Azji.
Jak przedtem fale tsunami, tak obecnie fala pomocy humanitarnej zalewa wybrzeża Sumatry, zniszczone przez kataklizm. Ci, którzy ocaleli, czekają na pomoc materialną i duchową. Cały świat zaangażował się w próbę przywrócenia normalnych warunków życia i rozwoju dzieci z tamtych regionów. Każde środowisko sięga po właściwe sobie sposoby na pozyskanie finansów. Abp Józef Życiński zaapelował o przekazanie wartości jednej tacy niedzielnej na ten cel. Artyści urządzają kwesty i koncerty charytatywne. Także Akademicki Chór Politechniki Lubelskiej, występujący pod batutą Elżbiety Krzemińskiej, który w styczniu br. obchodził trzydziestolecie, postanowił działać. Uznał, iż ich i naszym obowiązkiem jest pomoc poszkodowanym. W porozumieniu z proboszczem parafii Matki Bożej Pocieszenia w Krasnymstawie, ks. Waldemarem Tarachą, w ramach cyklicznie odbywających się tam koncertów organowych, chórzyści zorganizowali występ, z którego dochód w całości zasilił konto Caritas Polska.
Na koncert złożyły się dwie części: oprawa muzyczna Mszy św., podczas której wykonano a cappella najpiękniejsze kolędy polskie w nowych aranżacjach (J. Świdra Wśród nocnej ciszy, M. Dubaja Oj, Maluśki, Maluśki i A. Nikodemowicza Jezus malusieńki, A spis Bartek) oraz koncert właściwy. W repertuarze znalazł się Navidad Nuestra (Nasze Narodzenie) A. Ramireza. Został napisany jako criollo retable - obrazek regionalny, gdzie każda chwila Tajemnicy Wcielenia wyrażona jest w tradycyjny sposób, z całym uczuciem, jakie owa Tajemnica sprzed ponad 2 tysięcy lat wywołuje w duszach prostych ludzi. Autor użył w każdej z części charakterystycznego regionalnego głosu: chamme w Zwiastowaniu Maryi, huella pampeana w Podróży Józefa i Maryi, vidala catamarqena w Narodzeniu Chrystusa; Pokłon Pastuszków napisany jest w tempie chaya riojana, natomiast Pokłon Trzech Króli w tempie takiri, podczas gdy Ucieczka Świętej Rodziny w vidala tucumana. Czułe i proste wersy poety F. Luny były konieczne, aby wyrazić wzruszenie, towarzyszące cudowi Narodzenia. Jego teksty, w połączeniu z popularnymi melodiami Ramireza, sprawiają, że forma nosząca cechy latynoamerykańskie, a jednocześnie zawierająca uniwersalną treść, odnosi sukcesy estradowe.
Interpretacja Akademickiego Chóru PL łączy w sobie talent twórczy oraz uczucia interpretacyjne wielu mężczyzn i kobiet, dających świadectwo nieprzemijającej tajemnicy miłości i wiary, której rozmiary nie znają granic; tajemnicy miłości, która dostojnie i pięknie, słowami i muzyką wyraża żywego i barwnego ducha ziemi latynoamerykańskiej. Słuchacze zostali oczarowani ekspresyjnym, dynamicznym wykonaniem tych utworów. W budowaniu nastroju radosnego wielbienia Boga pomagali chórowi członkowie akompaniującego zespołu „PANKHARITA”, grający na egzotycznych instrumentach. Obie części koncertu oddzielił występ współorganizatora imprezy Mariusza Dubaja, który specjalnie na tę uroczystość i na organy krasnostawskiego kościoła skomponował utwór Tempus Natalis (Czas Narodzenia); zgromadzeni usłyszeli prawykonanie.
Oprócz wymiaru kulturalnego, występ światowej klasy chóru pod dyrekcją laureatki licznych nagród zyskuje wymiar moralny. Przypomina, że pomaganie człowiekowi w potrzebie jest jedną z najważniejszych rzeczy w życiu.
Św. Jan Nepomucen urodził się w Pomuku (Nepomuku) koło Pragi.
Jako młody człowiek odznaczał się wielką pobożnością i religijnością.
Pierwsze zapiski o drodze powołania kapłańskiego Jana pochodzą z
roku 1370, w których figuruje jako kleryk, zatrudniony na stanowisku
notariusza w kurii biskupiej w Pradze. W 1380 r. z rąk abp. Jana
Jenzensteina otrzymał święcenia kapłańskie i probostwo przy kościele
św. Galla w Pradze. Z biegiem lat św. Jan wspinał się po stopniach
i godnościach kościelnych, aż w 1390 r. został mianowany wikariuszem
generalnym przy arcybiskupie Janie. Lata życia kapłańskiego św. Jana
przypadły na burzliwy okres panowania w Czechach Wacława IV Luksemburczyka.
Król Wacław słynął z hulaszczego stylu życia i jawnej niechęci do
Rzymu. Pragnieniem króla było zawładnąć dobrami kościelnymi i mianować
nowego biskupa. Na drodze jednak stanęła mu lojalność i posłuszeństwo
św. Jana Nepomucena.
Pod koniec swego życia pełnił funkcję spowiednika królowej
Zofii na dworze czeskim. Zazdrosny król bezskutecznie usiłował wydobyć
od Świętego szczegóły jej spowiedzi. Zachowującego milczenie kapłana
ukarał śmiercią. Zginął on śmiercią męczeńską z rąk króla Wacława
IV Luksemburczyka w 1393 r. Po bestialskich torturach, w których
król osobiście brał udział, na pół żywego męczennika zrzucono z mostu
Karola IV do rzeki Wełtawy. Ciało znaleziono dopiero po kilku dniach
i pochowano w kościele w pobliżu rzeki. Spoczywa ono w katedrze św.
Wita w bardzo bogatym grobowcu po prawej stronie ołtarza głównego.
Kulisy i motyw śmierci Świętego przez wiele lat nie był znany, jednak
historyk Tomasz Ebendorfer około 1450 r. pisze, że bezpośrednią przyczyną
śmierci było dochowanie przez Jana tajemnicy spowiedzi. Dzień jego
święta obchodzono zawsze 16 maja. Tylko w Polsce, w diecezji katowickiej
i opolskiej obowiązuje wspomnienie 21 maja, gdyż 16 maja przypada
św. Andrzeja Boboli. Jest bardzo ciekawą kwestią to, że kult św.
Jana Nepomucena bardzo szybko rozprzestrzenił się na całą praktycznie
Europę.
W wieku XVII kult jego rozpowszechnił się daleko poza
granice Pragi i Czech. Oficjalny jednak proces rozpoczęto dopiero
z polecenia cesarza Józefa II w roku 1710. Papież Innocenty XII potwierdził
oddawany mu powszechnie tytuł błogosławionego. Zatwierdził także
teksty liturgiczne do Mszału i Brewiarza: na Czechy, Austrię, Niemcy,
Polskę i Litwę. W kilka lat potem w roku 1729 papież Benedykt XIII
zaliczył go uroczyście w poczet świętych.
Postać św. Jana Nepomucena jest w Polsce dobrze znana.
Kult tego Świętego należy do najpospolitszych. Znajduje się w naszej
Ojczyźnie ponad kilkaset jego figur, które można spotkać na polnych
drogach, we wsiach i miastach. Często jest ukazywany w sutannie,
komży, czasem w pelerynie z gronostajowego futra i birecie na głowie.
Najczęściej spotykanym atrybutem św. Jana Nepomucena jest krzyż odpustowy
na godzinę śmierci, przyciskany do piersi jedną ręką, podczas gdy
druga trzyma gałązkę palmową lub książkę, niekiedy zamkniętą na kłódkę.
Ikonografia przedstawia go zawsze w stroju kapłańskim, z palmą męczeńską
w ręku i z palcem na ustach na znak milczenia. Również w licznych
kościołach znajdują się obrazy św. Jana przedstawiające go w podobnych
ujęciach. Jest on patronem spowiedników i powodzian, opiekunem ludzi
biednych, strażnikiem tajemnicy pocztowej.
W Polsce kult św. Jana Nepomucena należy do najpospolitszych.
Ponad kilkaset jego figur można spotkać na drogach polnych. Są one
pamiątkami po dziś dzień, dawniej bardzo żywego, dziś już jednak
zanikającego kultu św. Jana Nepomucena.
Nie ma kościoła ani dawnej kaplicy, by Święty nie miał
swojego ołtarza, figury, obrazu, feretronu, sztandaru. Był czczony
też jako patron mostów i orędownik chroniący od powodzi. W Polsce
jest on popularny jako męczennik sakramentu pokuty, jako patron dobrej
sławy i szczerej spowiedzi.
We wtorek 19 maja Ojciec Święty udał się do Watykańskiego Obserwatorium Astronomicznego w Castel Gandolfo, gdzie modlił się wraz ze wspólnotą placówki oraz spotkał się z personelem naukowym, zakonnym i świeckim. To jego drugie odwiedziny w tym miejscu, od początku pontyfikatu.
Wizyta Papieża miała miejsce w godzinach popołudniowych. Było to już drugie spotkanie Leona XIV z pracownikami watykańskiej stacji badawczej po ubiegłorocznej wizycie z 20 lipca, związanej z 56. rocznicą lądowania człowieka na Księżycu.
Ojciec Święty spędza każdy dzień, skupiając się na modlitwie, milczeniu i poszukiwaniu Boga, nie zapominając przy tym o obowiązkach związanych z kierowaniem Kościołem – powiedział jego osobisty sekretarz, pochodzący z Peru ksiądz Edgard Rimaycuna, w wywiadzie opublikowanym 18 maja przez Zakon św. Augustyna.
Ks. Rimaycuna podał szczegóły dotyczące codziennego życia duchowego Ojca Świętego, którego opisał jako człowieka, który „żyje zawsze w nieustannej obecności Boga”. „Od początku dnia ma ustalone pory modlitwy, w tym Mszę świętą i odmawianie Liturgii Godzin; modlimy się również na różańcu” – wyjaśnił.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.