Reklama

Czas mija, a miłość trwa

Niedziela częstochowska 7/2005

Jubilaci w Sanktuarium Krwi Chrystusa w Częstochowie

Jubilaci w Sanktuarium Krwi Chrystusa w Częstochowie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ile razem dróg przebytych?
Ile ścieżek przedeptanych?
Ile deszczów, ile śniegów
Wiszących nad latarniami?
(Pieśni, K. I. Gałczyński)

Takie pytania mogą sobie stawiać Józefa i Antoni Egeman, którzy 4 lutego 1940 r. ślubowali sobie miłość, wierność i uczciwość małżeńską, oraz to, że się nie opuszczą aż do śmierci. Pytani o to, co ich przed laty połączyło, mówią, że miłość od pierwszego wejrzenia. A o tym, że była i jest ona prawdziwa, świadczą wspólnie przeżyte lata i pokonywane w tym czasie problemy.
Pani Józefa ma 83 lata, pan Antoni 88. Pobrali się jako młodzi ludzie. W tym roku obchodzą 65-lecie zawarcia związku małżeńskiego. Świętowanie tej rocznicy jak co roku, rozpoczęli Eucharystią.

Wojna

Reklama

Jest 1940 rok. Spotykają się na wojennym weselu, bez muzyki i tańca. Znają się krótko, ale każde z nich wie, że „tylko on” i „tylko ona”. Trwa wojna i każdy przeżyty dzień był cudem. Czekanie i odkładanie decyzji o wspólnym życiu to ryzyko. Stają na ślubnym kobiercu, a następnie mieszkają z rodzicami panny młodej, posiadającymi niewielkie gospodarstwo rolne w Porębie-Kuźnicy.
W 1943 r. państwo Egemanowie mają już dwoje dzieci. Ten rok jest jednak szczególnie trudny dla młodej rodziny. Pani Józefa, pochwycona w łapance, trafia najpierw do więzienia w Łodzi, a później do niemieckiego obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu. Każdego dnia kobieta kieruje do Ojca Miłosiernego słowa: „Boże mój, w Twoim ręku są moje losy”. Pan Antoni usilnie stara się czegoś dowiedzieć o losie ukochanej kobiety, jednak bezskutecznie. Niedługo po tym wydarzeniu sam zostaje wywieziony na przymusowe roboty do Rzeszy, gdzie wykonuje katorżniczą pracę do końca wojny.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Powroty

Mijają dwa lata. Przychodzi upragniony koniec wojny. Pan Antoni wraca do domu i zastaje dzieci z teściową, która ma niezachwianą nadzieję i często powtarza: „Ona na pewno wróci, ona musi wrócić, Matka Boża z Jasnej Góry ją przyprowadzi”. Wróciła, chociaż trwało to kilka miesięcy. Pani Józefie udaje się zbiec z transportu więźniów jadących z Oświęcimia do obozu w Ravensbrück. Dzieci nie poznają pani Józefy. Syn powtarza, że jego mama miała długie włosy a ta pani ma takie bardzo krótkie. Córka przytula się do mamy, nie pamieta jak ona wyglądała przed pobytem w obozie, cieszy się, że nareszcie ją odzyskała.

Praca

Reklama

„Tata pochodzi z rodziny o tradycjach murarskich - wspomina jedna z córek. Wybudował w swoim życiu kilkadziesiąt budynków, m.in. był jednym z budowniczych kościóła pw. Świetych Apostołów Piotra i Pawła w Częstochowie oraz gmachu Wyższego Seminarium Duchownego w Częstochowie. Jest bardzo pracowity i dokładny. Kiedy inni wątpili w powodzenie jakiejś budowy, dodawał im odwagi. Zachęcił do budowy własnego domu wiele rodzin, które dzisiaj są mu za to wdzięczne. Nauczył nas wytrwałości w pracy i w dążeniu do celu. Tata wiele wymaga od siebie i od innych. Mama nadal jest strażniczką domowego ogniska. Łagodna, ciepła, wycisza wszystkie burze i niepokoje. Dba o męża i dzieci. Pamiętam, jak zawsze potrafiła wyczarować z niczego prezenty pod choinkę: robiła dla dzieci sweterki, czapki, szaliki. Razem z prezentami dawała najbliższym swoje nieprzespane noce i miłość widoczną w każdej najmniejszej nawet rzeczy”.

Modlitwa

„Bardzo ważnym elementem naszego życia była i jest modlitwa - mówi córka. - Przez te wszystkie trudne lata gromadziliśmy się wieczorem w naszym domu, aby dziękować Bogu za otrzymane łaski. To, że rodzice wrócili po wojnie zawdzięczamy codziennej modlitwie i pobożności naszej babci Franciszki, która klękała z 4 wnucząt i kierowała prośby do Jasnogórskiej Pani. To za wstawiennictwem Matki Bożej Częstochowskiej dużo spraw i problemów udało nam się rozwiązać. Myślę, że szczególną moc miała ta modlitwa, kiedy do pacierza klękaliśmy jako dzieci, błagając o ocalenie życia taty. Modlitwa i zawierzenie Maryi Częstochowskiej odkąd pamiętam były obecne w domu naszych rodziców i dziadków. Mama od prawie 25 lat jest we Franciszkańskim Zakonie Świeckich”.

Teraźniejszość

Dzisiaj Jubilaci z uśmiechem patrzą na stare fotografie. Trudno im uwierzyć, że minęło już 65 lat. Wychowali 6 dzieci, mają 13 wnucząt i 10 prawnucząt. Przez wszystkich są kochani i szanowani. „Uroczystości rodzinne rozpoczynamy zawsze Mszą św. mówi córka. Może dlatego Pan nam błogosławi. Przykład dawali i nadal dają nam Rodzice. Codziennie dużo modlą się, a w niedzielę i świeta nie zapominają o Eucharystii. Żyjemy w rodzinie trzypokoleniowej, nasze dzieci uczą się od Dziadków tego, co w życiu najważniejsze: wzajemnego szacunku i miłości, która nigdy się nie kończy”.

2005-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rekolekcje Papieża: Chwała, którą objawi Bóg

2026-02-25 20:44

[ TEMATY ]

Watykan

Vatican Media

Chwała objawi się dopiero przed Obliczem Boga. W każdym z nas jest ona wyciśnięta, jednak może zostac przysypana warstwami ciemności, które trzeba usunąć. Obecna przeciętność i rozpacz z powodu uporczywych porażek nie muszą być ostateczne; Boży plan wobec nas jest nieskończenie piękny - mówił bp Erik Varden w siódmej nauce rekolekcji wielkopostnych, głoszonych dla Papieża i Kurii Rzymskiej.

Kiedy Jezus wyjaśnił, co znaczy trwać przy Nim i wejść do Królestwa, ku któremu wskazywał, „wielu spośród Jego uczniów wycofało się i już z Nim nie chodziło”. Nie chcieli przyjąć Jego nauki o realizmie sakramentalnym, nierozerwalności małżeństwa i konieczności Krzyża.
CZYTAJ DALEJ

Papież odpowiada na list mężczyzny, który określa się jako „ateista kochający Boga”

2026-02-24 19:47

[ TEMATY ]

wiara

Leon XIV odpowiada

Vatican Media

W lutowym numerze miesięcznika „Piazza San Pietro” Leon XIV odpowiada na list mężczyzny, który określa się jako „ateista kochający Boga”. Prawdziwy problem nie polega na wierzeniu lub niewierzeniu w Boga, ale na poszukiwaniu Go — i właśnie w tym tkwi godność oraz piękno naszego życia - przypomina Ojciec Święty.

„Nie może być ateistą ten, kto kocha Boga, kto szuka Go szczerym sercem” - tak Papież Leon XIV odpowiada, cytując św. Augustyna, na list nadesłany do redakcji miesięcznika „Piazza San Pietro”, wydawanego w Watykanie. Autorem korespondencji jest mężczyzna o imieniu Rocco, pochodzący z regionu Reggio Calabria. Ojciec Święty dziękuje czytelnikowi za nadesłane słowa i odpowiada na jego wątpliwość: czy możliwe jest określanie siebie jako ateisty, a jednocześnie kochanie Boga?
CZYTAJ DALEJ

Wielkopostny Kadr z Niedzielą #8

2026-02-26 10:54

screen YT

Zapraszamy przez wszystkie dni Wielkiego Postu na codzienny cykl: "Wielkopostny Kadr z Niedzielą"

Zapraszamy do naszej wielkopostnej drogi formacyjnej poprzez treści, które znajdziemy na portalu www.niedziela.pl - Zazwyczaj rozważaliśmy słowo Boże, ale teraz chcemy zobaczyć na efekt rozważania słowa Bożego. Spojrzymy na artykuły formacyjne na portalu www.niedziela.pl i spróbujemy w tym duchu sięgnąć do tego, co może nas podnieść na duchu i zmienić nasze życie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję