Wiktor Wołkow jest klasycznym pejzażystą. To, co możemy zobaczyć w Galerii Pod Arkadami przywodzi na myśl dawnych mistrzów malarstwa. Dla nich pejzaż nie istniał bez człowieka. Również dla Wołkowa ten niewielki, ale jakże istotny element okazuje się podstawowym nośnikiem artystycznym. Mimo że Wołkow jest przecież fotografikiem.
Okazuje się, że technologia, która pretenduje do wyznaczania granic współczesności, niewielki ma wpływ na artystyczną duszę. Widać klasyk pozostanie klasykiem bez względu na dziedzinę uprawianej sztuki. Te, choć trudno nam to pojąć, a potem się z tym pogodzić, mogą znikać. Natomiast nie zmieni się natura człowieka, jego wrażliwość i sposób ujmowania świata.
Łodzie Wołkowa to wystawa w dużej mierze poświęcona rzece. Widzimy szerokie narwiańskie zakola, gdzie indziej ogromne rozlewiska, a nawet powodzie. Nie potrafią powstrzymać rzeki potężne drzewa ani trawiaste kępy, czy tym bardziej łany zbóż. Ale nie żywioł jest tematem prac artysty. W centrum zainteresowania klasyka zawsze jest człowiek, owszem, jako część natury, ale jednak człowiek. Sztafaż na płótnach malarzy (i fotografików) pozwala nam identyfikować się z namalowaną postacią. Na pejzaż patrzymy jakby jej oczami. Tym mocniejsze, a zarazem bardziej umowne jest estetyczne wrażenie obrazu.
Taki jest cud sztuki. Wystarczy obejrzeć wystawę, by niemal poczuć nadrzeczny, chłodny powiew, dostrzec grozę zalewającej wszystko wody, majestat rzeki, która jedynie małą łódź toleruje na swojej powierzchni.
Boże ojców naszych, wielki i miłosierny! Panie życia i pokoju, Ojcze wszystkich ludzi. Twoją wolą jest pokój, a nie udręczenie. Potęp wojny i obal pychę gwałtowników. Wysłałeś Syna swego Jezusa Chrystusa, aby głosił pokój bliskim i dalekim i zjednoczył w jedną rodzinę ludzi wszystkich ras i pokoleń.
Opowiadanie stoi na progu nowej epoki. Dawid wraca do Siklag, a z pola bitwy przychodzi posłaniec z rozdartą szatą i ziemią na głowie. Tak Biblia opisuje człowieka dotkniętego śmiercią. Przynosi znaki władzy: koronę i naramiennik Saula. Znaki królewskie zmieniają właściciela, a Dawid nie traktuje ich jak łupu. Rozdziera szaty, płacze i pości aż do wieczora. Żałoba obejmuje Saula, Jonatana i poległych Izraela. Potem rozbrzmiewa pieśń żałobna (qînâ). Otwiera ją wołanie o „ozdobie Izraela” zabitej na wyżynach. Hebrańskie (haṣṣəḇî) niesie sens splendoru, czegoś drogiego i kruchego. Refren „Jakże polegli mocarze” oddaje hebrajskie (’êk nāpelû gibbōrîm) i spina pamięć całego narodu. Dawid nie pozwala, aby wieść stała się pieśnią triumfu w miastach Filistynów. W pochwałach dla Saula i Jonatana nie ma pochlebstwa. Jest uznanie prawdy: byli złączeni w życiu i w śmierci, szybsi niż orły i mocniejsi niż lwy. Słowo „mocarze” (gibbōrîm) obejmuje tu odwagę i odpowiedzialność za lud. Dawid pamięta także dobro, które Izrael otrzymał za Saula, szczególnie bezpieczeństwo i dostatek. W końcu głos staje się osobisty. Dawid opłakuje Jonatana jak brata i mówi o miłości „przedziwnej”. Ta przyjaźń wyrasta z przymierza i wierności. Tekst ukazuje królewskość Dawida zanim otrzyma tron. Objawia się w panowaniu nad odwetem i w czci dla pomazańca Pana, także podczas jego prześladowania. Dawid nie buduje swojej przyszłości na upokorzeniu poprzednika. Wypowiedziany żal oczyszcza przestrzeń władzy i uczy, że królowanie zaczyna się od słuchania Boga, a nie od gromadzenia łupów.
W związku z wejściem w życie 1 lutego opłaty w wysokości 2 euro za oglądanie rzymskiej Fontanny di Trevi z bliska władze Wiecznego Miasta wyjaśniły, że bilety można będzie kupić na miejscu, płacąc tylko kartą płatniczą oraz na stronie internetowej, w kasach muzeów i punktach informacji turystycznej.
Jak podał portal Roma Today, z analizy danych za zeszły rok wynika, że średnia dzienna liczba osób przybywających do barokowej fontanny wynosi około 30 tys.; w okresie szczytu turystycznego sięga ona 70 tys.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.