Iniemamocni są nowym filmem familijnym, zrealizowanym dla koncernu Walta Disneya przez wytwórnię „Pixar”, specjalizującą się w nowoczesnych produkcjach dla młodzieży. Ten dwugodzinny utwór
świadczy jak wielką ewolucję przeszły filmy disneyowskie. Autorzy zrealizowali ten obraz jak wielką grę komputerową. Po tradycyjnej formie rysunkowej, charakterystycznej dla Disneya, nie zostało tu ani
śladu.
Dawne filmy Disneya miały czytelną i klarowną akcję, opartą głównie na tradycyjnych baśniach i legendach (Królewna śnieżka i inne). W Iniemamocnych mamy zaś do czynienia z mieszanką gatunkową. W poetyce
komiksowej pomieszanej z grą komputerową twórcy ukazali wątki przygodowe, sensacyjne oraz komediowe. Miłośnicy filmów opartych na popularnych komiksach, jak Superman, Batman, Spiderman, odnajdą tu podobne
motywy.
Pan Parr wraz z żoną trudni się ratowaniem ludzi z różnych opresji. Wskutek niepomyślnych okoliczności musi jednak przerwać swą misję i wieść spokojne życie na przedmieściu. Niespodziewanie jednak
wraca do poprzedniej pracy. Przy pomocy żony i dwójki dzieci, również obdarzonych nadludzkimi mocami, przeprowadza tajemniczą akcję na bezludnej wyspie. Pan Parr łączy w swojej działalności obronę własnej
rodziny oraz solidarność z zagrożonymi ludźmi.
W tym sensie film można uznać za prorodzinny. Iniemamocnym brakuje z pewnością intymności, subtelności i ciepła klasycznych filmów Disneya, jak Bambi, Zakochany kundel i 101 Dalmatyńczyków. Film cechuje
natomiast dynamiczna akcja oraz pomieszanie prowadzonych w zawrotnym tempie wątków przygodowych. W polskiej wersji językowej wystąpiło grono naszych popularnych aktorów, z Piotrem Fronczewskim na czele.
ŚDM 1997. Papież Jan Paweł II w katedrze Notre Dame w Paryżu
Francuzi wciąż jeszcze słabo znają Leona XIV. Ponad połowa z nich nie ma wyrobionego zdania na jego temat – wynika z badań przeprowadzonych przez instytut badania opinii publicznej Ifop. Rozpoczynająca się za tydzień wizyta powinna to jednak zmienić – uważa dyrektor instytutu Jérôme Fourquet. Przypuszcza, że podróż apostolska będzie miała wielki wpływ na francuskich katolików, porównywalny do ŚDM w Paryżu w 1997 r. Nie wyklucza, że po tej wizycie w Kościele pojawi się „pokolenie Leona”.
Fourquet podkreśla, że brak wyrobionego zdania na temat Papieża po pierwszym roku pontyfikatu jest czymś normalnym, bo Leon nie jest aż tak bardzo wyrazisty jak jego poprzednik. Do tej pory nie miał zbyt wielu okazji, by zaistnieć dla francuskiego odbiorcy. Na pierwszy plan wybiły jego wypowiedzi na temat Ukrainy, Strefy Gazy czy Donalda Trumpa.
Źródło: dzięki uprzejmości zdjęć Tirando / Jorge Alberto Mercado Padill
Czasem zmęczony, ale zawsze pełen wdzięczności Santiago Caamal Beh przemierzył cały Meksyk na rowerze, niosąc na plecach wizerunek Matki Bożej z Guadalupe, aby podziękować za zdrowie swojej matki.
Przed podróżą w życiu rodzinnym Caamala doszło do nieszczęśliwego wydarzenia. Jego mama doznała złamania stopy i kostki, w wyniku czego konieczna była operacja. Caamal obawiał się, że nie będzie w stanie zebrać potrzebnych pieniędzy na operację, dlatego poprosił Matkę Bożą o uzdrowienie swojej mamy. Jak informuje, tak też się stało – jego mama wróciła do zdrowia.
W sobotę 19 września w Wyższym Seminarium Duchownym w Łodzi odbywa się spotkanie formacyjne dla kobiet „Kobieta w rękach Bożego Miłosierdzia. Od rachunku sumienia do pojednania z Bogiem”. W wydarzeniu uczestniczą kobiety z różnych części Polski.
Na spotkanie przyszedł kard. Konrad Krajewski, metropolita łódzki. Wysłuchał części konferencji Marty Przybyły, ewangelizatorki, autorki książek i wolontariuszki posługującej w więzieniach, a następnie zwrócił się do uczestniczek. — Kobieta w rękach Bożego miłosierdzia jest niebezpieczna. Macie za przykład panią Martę. Niebezpieczna, bo wie, jak kochać i jak przebaczać — mówił kard. Krajewski.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.