Dorastałeś obok nas i z nami - w dzieciństwie, w młodości i w wieku dojrzałym, zawsze z uśmiechem na ustach promiennym jak słońce o wiosennym poranku i z miłością w sercu, co koi zranienie i smutek.
Dorastałeś obok nas i z nami - wspinając się na kolejne szczyty życia jak w te dni, gdyśmy chodzili razem po Czerwonych Wierchach, obwieszczałeś z radością kolejny sukces i kolejne zwycięstwo nad sobą i własną słabością.
Dorastałeś obok nas i z nami - w ministranckiej posłudze zbliżając się do Boga, który czasem zachwycał, a czasem przerażał odkrywając coraz bardziej przed Tobą rąbek niezgłębionej tajemnicy twego życia.
Dorastałeś obok nas i z nami - na pielgrzymim szlaku wiary tak beztroskiej, że nie znajdziesz takiej nawet u małego dziecka, a przecież ubranej w pełnię chrześcijańskiej godności i dojrzałej ufności w zwycięstwo, które staje się celem wędrówki każdego człowieka.
Dorastałeś obok nas i z nami - przez lata formacji kapłańskiej do tej prawdy z Dziejów Apostolskich, którą znalazłem wypisaną na Twoim prymicyjnym obrazku: „... Wybrałem sobie tego człowieka za narzędzie...”, dzisiaj wiem, że nie mogło być inaczej.
Dorastałeś obok nas i z nami - w kapłańskim rzemiośle stając się samemu narzędziem w ręku Chrystusa, który spinał wszystkie wąt ki Twego młodego życia we własną, bezgraniczną ofiarę z ciała i krwi przelanej dla chwały Bożej i zbawienia każdego człowieka.
Cóż mam Ci powiedzieć jeszcze - od twoich rodaków - w tej chwili, gdy najpełniejszym wyrazem jest milczenie; co zachować w pamięci tak ulotnej, jak ludzkie istnienie? Niech to będą te słowa, które wypowiedziałeś w dniu kapłańskiej prymicji: „Błogosław, Boże, wszystkim, którzy uczyli mnie kochać Ciebie i ludzi”. i Tobie Grzesiu - błogosław, Boże, na wieczne z Chrystusem królowanie. Odpoczywaj w pokoju...
Grzesiowi Zabłockiemu w dniu pogrzebu 14/15 listopada 2004 r.
Mowa Piotra rozbrzmiewa na terenie świątyni, w krużganku Salomona. Było to miejsce publiczne i osłonięte. Łatwo było tam zatrzymać tłum i podjąć nauczanie. Uzdrowienie chromego stało się znakiem widzialnym dla wszystkich. Człowiek, którego znano od lat z bramy świątyni, nagle stoi i chodzi. Piotr od razu odcina fałszywy trop. Cud nie wypływa z mocy apostołów ani z ich osobistej pobożności. Źródłem działania jest „Bóg Abrahama, Izaaka i Jakuba”. To formuła z objawienia przy krzewie gorejącym. Łączy ona wydarzenie paschalne Jezusa z historią przymierza i z wiernością Boga wobec ojców.
- Edukacja zdrowotna będzie obowiązkowa od 1 września, tak jak planowaliśmy, od klasy czwartej w szkole podstawowej i przez dwa lata w szkołach ponadpodstawowych - powiedziała Barbara Nowacka w TVN24.
Edukacja zdrowotna, która zastąpiła wychowanie do życia w rodzinie, weszła do szkół w roku szkolnym 2025/2026 jako przedmiot nieobowiązkowy. Do końca marca Nowacka miała ogłosić, czy przedmiot będzie obowiązkowy, ale decyzję odłożono w czasie.
Jezus dotyka nas swoim Ciałem i Krwią, kiedy przychodzi do nas w Komunii. Dotyka nas w sakramencie pojednania czy sakramencie chorych. Dotyka nas w sakramencie bierzmowania i przekazuje nam Ducha Świętego.
1. Wieczorem w dniu zmartwychwstania. Wiemy, że w godzinie pojmania Jezusa w Getsemani wszyscy uczniowie uciekli w popłochu: obawiali się udziału w procesie, który miał doprowadzić Jezusa do potępienia i śmierci. Według czwartej Ewangelii tylko Piotr i inny uczeń próbowali zobaczyć, co się dzieje, idąc za Jezusem aż na dziedziniec domu arcykapłana (por. J 18, 15), ale potem Piotr, przestraszony rozpoznaniem go przez służącą, również odszedł (por. J 18, 16–18, 25–27). Tak więc ci, którzy zostawili wszystko, aby pójść za Jezusem (por. Mk 1, 18.20), oto porzucili Go i uciekli (por. Mk 14, 50). Dlaczego? Z powodu strachu! Strach jest wielką siłą: kiedy bierze człowieka w posiadanie, czy ni go tchórzem, ponieważ odbiera mu wszelką możliwość oporu, odbiera mu poczucie odpowiedzialności. Jest to brak odpowiedzialności za wiarę, za miłość, za nadzieję. Raptem wszystko to, co ważne, zdaje się okryte ciemnością nocy. Kto się lęka, nie widzi światła nadziei. Żyje w nocy. Dlatego Jezus Zmartwychwstały przychodzi „wieczorem”. Nie zwleka z przyjściem. Przychodzi do uczniów od razu, w tym samym dniu, w którym zmartwychwstał. Nie chce, aby Apostołowie trwali długo w ciemności lęku. Chce pokonać ich lęk przed życiem i przyszłością. Strach osłabił ich wiarę. Sprawił, że zapomnieli o prawdziwej miłości do Jezusa, zaciemnił ich nadzieję. Kiedy zabrakło Jezusa, zaczęli bać się świata, dlatego zamknęli się przed nim, przed światem, z obawy o to, co może ich spotkać. Drzwi były zamknięte z obawy. Sądzili, że wystarczy za mknąć drzwi i wszystko się odmieni. Uważali, że wystarczy zamknąć oczy, a świat stanie się inny, mniej brutalny. To czyste złudzenie. To, że coś ignoruję, że o czymś nie wiem, czegoś wiedzieć nie chcę, nie oznacza bynajmniej, że to coś nie istnieje. Nie można żyć „w zamknięciu” i sądzić, że wszystko będzie dobrze. Trzeba koniecznie podjąć odpowiednie działa nie, aby zwalczyć zło i promować dobro. To misja wierzące go. Apostołowie zamknęli się, bo chcieli przeczekać trudne chwile, aby bezpiecznie wrócić do Galilei, do swoich domów. Jest trzeci dzień po śmierci Jezusa i jest już prawie wieczór.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.