Reklama

II Kongres Kultury Chrześcijańskiej

Europa wspólnych wartości

II Kongres Kultury Chrześcijańskiej, obradujący na KUL-u od 24 do 26 września br., pod hasłem „Europa wspólnych wartości. Chrześcijańskie inspiracje w budowaniu zjednoczonej Europy”, skupił w Lublinie zasłużonych dla kształtowania duchowego oblicza Europy wybitnych twórców kultury, artystów, intelektualistów, dziennikarzy i polityków. Ideą Kongresu było przypomnienie chrześcijańskiego dziedzictwa Europy, tak potrzebnego współczesnej Kulturze oraz zwrócenie uwagi wszystkich kształtujących przyszłość kontynentu na chrześcijańską nadzieję w czasach nihilizmu i rozczarowania.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Przyszłość chrześcijańskiego dziedzictwa

Reklama

Drugi dzień obrad rozpoczął się wykładem prof. Jerzego Kłoczowskiego o duchowym dziedzictwie Rzeczypospolitej wielu narodów. Prelegent zwrócił uwagę na proces kształtowania się kultury chrześcijańskiej w Europie i Polsce. Historyczne spojrzenie, obejmujące czas od XIII do XX w., ujawniło, że fundamentem Europy jest kultura inspirowana chrześcijaństwem, charakteryzująca się humanizmem, ideałami wolności, równości, braterstwa i solidarności. „Ukształtowanie w średniowieczu fundamentu społeczności chrześcijańskiej, zgodne współistnienie różnych nurtów chrześcijaństwa, tolerancja wyznaniowa, to duchowe dziedzictwo Polski, które nie traci na aktualności także dziś, gdy nasz kraj wszedł do Unii” - stwierdził prof. Kłoczowski. W drugim wykładzie czeski ksiądz, prof. Tomasz Halik, zastanawiał się nad europejskimi ranami przeszłości i wyzwaniami jutra. Wyrażone zostały dwie cenne myli: po pierwsze współczesna debata o stosunku Europy do chrześcijaństwa ciągle będzie powierzchowna, jeśli zabraknie interpretacji tego tematu w odniesieniu do przesłania płynącego z Chrystusowego zmartwychwstania, po drugie główne grzechy chrześcijaństwa interpretować można w kategoriach trzech cnot teologicznych - wrogość do Żydów jako grzech przeciw wierze, inkwizycja jako grzech przeciw nadziei i wyprawy krzyżowe jako grzech przeciw miłości. Ks. Halik stwierdził też, że dzisiaj rzeczywistym wyzwaniem dla chrześcijaństwa nie jest ateizm, ale pogaństwo przyszłości, a pogaństwo jako naturalna religijność, odwrotność bezbożności, może być przemienione i uzupełnione przez chrześcijaństwo, jeśli naszą religię będziemy traktować nie tylko jako religię, ale przede wszystkim jako żywą wiarę. „Chrześcijanie nie mogą zrzec się dążeń do wcielania swojej wiary do struktur społeczeństwa i do kultury, ale muszą też liczyć się z porażkami w tych usiłowaniach” - mówił Prelegent. Zewnętrznymi prześladowaniami i wewnętrznymi zawodami, które są częścią naszej historii, nie można się jednak załamywać. Tak uczy Ewangelia.
Postawione po wykładzie pytania o lekarstwo na kryzys duchowości w dzisiejszej Europie oraz o przyszłą religię Europy zapoczątkowały żarliwe i ciekawe dyskusje. W panelu Duchowa jedność Europy: nadzieje i lęki uczestniczyli abp Henryk Muszyński, Róża Thun, o. David Sullivan, Jerzy Pomianowski i Zbigniew Nosowski. Nad wartościami duchowymi w kulturze postmoderny zastanawiali się bp Mieczysław Cisło, Hanna Gronkiewicz-Waltz, o. Marian Zawada, Andrzej Szczeklik i Piotr Wojciechowski. Odczyty panelistów znaleźć można w książce z hasłem Europa wspólnych wartości w tytule. Zawiera ona wszystkie najważniejsze kongresowe głosy. Wydana została z okazji II Kongresu Kultury Chrześcijańskiej przez Towarzystwo Naukowe KUL.

Wizja człowieka i debata o mediach

Reklama

Popołudniową sesję w drugim dniu Kongresu rozpoczęła prof. Chantal Delsol, filozof z Paryża, wykładem o relacjach między mówieniem o godności osoby ludzkiej a polityczną poprawnością. „Aby respektować prawa człowieka należy odpowiedzieć sobie najpierw na pytania kim jest człowiek i czym jest ludzka godność?” - tłumaczyła prof. Delsol. Jednocześnie zwróciła uwagę słuchaczy na kierowanie się przez współczesnych decydentów i twórców wspólnego unijnego prawa dyskusyjną interpretacją praw człowieka oraz na fakt posługiwania się przez wielu ludzi relatywistyczną wizją człowieka jako jedynie słuszną (człowiek jest zasadniczo jednostką, a dopiero później osobą, jako jednostka nie czuje się związany z grupą, nie ma wobec niej żadnych zobowiązań, nie musi się angażować, wybory człowieka łatwo ulegają zmianie, jest on bytem plastycznym - sam decyduje kim jest i kim będzie, zachowuje się jak chce pod warunkiem, że nie szkodzi innym, ludzie są równi we wszystkim, a każde zróżnicowanie oznacza dyskryminację). Ta dominująca dzisiaj wizja człowieka jest fałszywa, opiera się na materializmie, relatywizmie i trąci hipokryzją. Zdaniem prof. Delsol sprawę fałszywej wizji człowieka, która pretenduje do miana bycia jedynie słuszną, należy poddać pod ogólną dyskusję.
Po wykładzie odbyły się trzy interesujące panele. Agnieszka Kijewska, Hanna Suchocka, Irena Lipowicz, Elżbieta Sobótka i Jerzy Buzek zastanawiali się nad miejscem i rolą kobiet w życiu publicznym: politycznym i społecznym. Alina Petrowa-Wasilewicz, ks. Igor Andrionow, Michał Łesiów, o. Jurgen Hoffend i Andrzej Legocki dyskutowali nad zadaniami Kościołów i społeczeństw wschodnich w budowaniu Europy ducha. Z największym zainteresowaniem spotkał się panel Rola mediów: misja czy kasa? z udziałem znanych polskich dziennikarzy: Marcina Przeciszewskiego, ks. Adama Bonieckiego, Krystyny Mokrosińskiej, Tomasza Lisa i Jana Skórzyńskiego. „Misja bez kasy jest utopią, a kasa bez misji cynizmem” - stwierdził ks. Boniecki. Jego zdaniem pomiędzy misją a kasą należałoby zachować odpowiednie proporcje, bo „pieniądz jest dobrym sługą, ale złym panem”. Według Tomasza Lisa dylematy, przed którymi twórcy mediów stają codziennie, tkwią w pytaniach: jaka kasa jest potrzebna, żeby możliwa była misja i ile potrzeba tej misji, aby mieć kasę na jej spełnianie. Zastanawiano się też nad kondycją polskich mediów na tle polskiej demokracji. Według ks. Bonieckiego polskie media dotknięte są wszystkimi patologiami, które trapią polską demokrację. Zgodził się z nim Jan Skórzynski: media są częścią demokracji i dlatego są takie, jak demokracja. Lis stwierdził, że media są trochę lepsze, niż polska demokracja, a dziennikarze, którzy są w dużej mierze beneficjantami przemian 89 roku, stoją na jej straży. Słowa te potwierdził Marcin Przeciszewski: media zastępują braki polskiej demokracji - pomagają rozpoznać jej patologie. Uczestnicy debaty zastanawiali się również nad specyfiką mediów katolickich, często zaliczanych do tych, które mają „więcej misji niż kasy”. Zdaniem ks. Bonieckiego media katolickie zaniedbują swoją misję względem społeczeństwa wtedy, gdy unikają trudnych pytań, nie piszą o sprawach, które wszyscy chcieliby zrozumieć, w imię tego, by nie narażać na szwank autorytetu Kościoła, od którego zależą i kościelnych instytucji. W takiej sytuacji media kościelne płacą taką cenę, że pozostają tylko w środowisku ludzi tak samo myślących, a nie angażują się w ogólną debatę.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Patriotyzm, antysemityzm

Niedziela na kongresie zaczęła się wykładem prof. Władysława Bartoszewskiego: Jak być patriotą w zjednoczonej Europie? Były szef polskiej dyplomacji stwierdził, że bycie polskim patriotą można harmonijnie połączyć z patriotyzmem europejskim. Rozgraniczył przy tym pojęcie patriotyzmu i nacjonalizmu. „Nacjonalista to człowiek, który jest przekonany o tym, że jego naród jest lepszy od innych i gotów jest to udowodnić w praktyce, nie cofając się przed zbrodnią. Patriota zaś to ten, kto w potrzebie gotów jest ponieść dla ojczyzny, społeczeństwa i ludzi swojego otoczenia ofiarę” - tłumaczył prof. Bartoszewski. „Patriota rozumie, że wszystkie narody zasługują na szacunek, tak jak na szacunek zasługują wszyscy ludzie”. Po wykładzie odbyły się dwa panele. Piotr Gutowski, Jacek Jadacki, Jaroslaw Gowin, Jerzy Perzanowski, Jan Pomorski i ks. Andrzej Szostek, stając wobec pytania Sokrates czy sukces?, zastanawiali się nad sytuacją uniwersytetu w procesie zmian. Pytano: jak pogodzić elitarność akademii z masowością uczelni, jak poczuć smak szukania prawdy i rozumienia świata w sytuacji, kiedy edukacja jako dobro publiczne stoi w opozycji do edukacji traktowanej jak towar.
Z ogromnym zainteresowaniem spotkała się debata o polskim antysemityzmie i jego korzeniach. Rozmowie Moniki Adamczyk-Garbowskiej, ks. Michała Czajkowskiego, ks. Romualda Jakuba Wekslera-Waszkinela, Konstantego Geberta i W. Bartoszewskiego przysłuchiwała się kilkusetosobowa grupa. Ks. Czajkowski przypomniał, że antysemityzm jako pogarda dla Żydów jest grzechem przeciwko miłości bliźniego, czyli grzechem nienawiści. Prelegenci przypomnieli 4. rozdział deklaracji Nostra aetate i zgodnie stwierdzili, że nie sposób przecenić tego, co Jan Paweł II zrobił dla naprawienia relacji Kościoła z judaizmem. Według ks. Czajkowskiego jedynym ratunkiem przed szerzeniem postaw antyżydowskich jest rzetelna edukacja historyczna, polityczna, religijna i moralna, polegająca w pierwszym rzędzie na przyswojeniu nauczania kościelnego. Prof. Bartoszewski spokojnie i otwarcie polemizował z oskarżeniami polskiego Kościoła o antysemityzm. Powiedział, że w swojej katolickiej rodzinie i w katolickich szkołach, w których się uczył, nigdy w jakikolwiek sposób nie zachęcano go do postaw antysemickich. Ważnym głosem był też zdecydowany sprzeciw panelisty wobec zasady odpowiedzialności zbiorowej i obarczania winą za konkretne działania przeciw Żydom nie konkretnych ludzi - autorów tych działań, ale całych zbiorowości, z których ci ludzie się wywodzą.

Przesłanie

„Europa jest kontynentem ludzi poszukiwania i otwarcia. W pluralizmie występujących w niej nurtów uderza nie tylko obojętność religijna, konsumizm i moralny relatywizm, ale również duchowe przebudzenie, obalające mit głoszący, że przeznaczeniem Europy jest sekularyzacja. [...] Na progu Trzeciego Tysiąclecia my, twórcy kultury, pragniemy czerpać inspirację z kontemplacji »piękna oblicza Chrystusa i z doświadczenia głębi Jego miłości« (Rosarium Virginis Mariae nr 1), wierząc, że blask Jego człowieczeństwa objawia człowieka człowiekowi” - napisali uczestnicy II Kongresu Kultury Chrześcijańskiej w dokumencie końcowym: Europejska wspólnota wartości.

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nas również Jezus chce zabrać na Górę Przemienienia

[ TEMATY ]

homilia

rozważania

Adobe Stock

Rozważania do Ewangelii Mt 17, 1-9.

Niedziela, 1 marca. Druga Niedziela Wielkiego Postu.
CZYTAJ DALEJ

1 marca - wspomnienie św. Feliksa III, papieża

[ TEMATY ]

patron dnia

pl.wikipedia.org

Feliks III

Feliks III

Feliks był synem kapłana Feliksa. W młodości wszedł w związek małżeński z Petronią, mieli syna Gordiana i córkę Paulę. Wyróżniał się wyjątkową doskonałością, mądrością i darem rządzenia. Dlatego po śmierci papieża, św. Symplicjusza, w 483 r. właśnie jego powołano na stolicę św. Piotra w Rzymie. Przyjął imię Feliks III.

Sytuacja polityczna papieża była trudna. Włochy opanował wódz Gotów, Odoaker. W Kościele na Wschodzie rozwijała się herezja monofizytów, głosząca, że Pan Jezus miał tylko jedną naturę - Boską, która wchłonęła w siebie naturę ludzką, patriarcha Konstantynopola, Akacjusz, wypracował "formułę zgody". Według niego nie należy mówić w ogóle o naturach w Jezusie Chrystusie. Formuła ta nie zadowoliła ani monofizytów, gdyż nie potwierdzała ich nauki, ani katolików, gdyż zakazywała głosić naukę o dwóch naturach w Jezusie Chrystusie - Boskiej i ludzkiej. Papież musiał potępić Akacjusza. Poparł go za to cesarz Zenon. Patriarcha Konstantynopola, mając poparcie władcy, zerwał z papieżem i nakazał wykreślić jego imię z Mszy świętej. Tak powstała schizma akacjańska, pierwsze oderwanie się Kościoła wschodniego od zachodniego, trwające przez ponad 30 lat. Po śmierci Akacjusza (489) papież polecił biskupom i kapłanom Kościoła wschodniego wykreślić ze Mszy świętej wspomnienie Akacjusza. Papież Feliks III zmarł 1 marca 492 roku. Pochowano go w bazylice św. Pawła za Murami w grobowcu rodzinnym.
CZYTAJ DALEJ

Papież na „Anioł Pański”: na rozpacz ateizmu Bóg Ojciec odpowiada darem Syna-Zbawiciela

2026-03-01 12:24

[ TEMATY ]

papież

Anioł Pański

Leon XIV

Vatican Media

„Na rozpacz ateizmu Ojciec odpowiada darem Syna-Zbawiciela; z agnostycznej samotności wybawia nas Duch Święty, oferując nam wieczną komunię życia i łaski; w obliczu naszej słabej wiary stoi zapowiedź przyszłego zmartwychwstania”. Mówił o tym papież Leon XIV w rozważaniu poprzedzającym modlitwę „Anioł Pański”. Odmówił ją z wiernymi zgromadzonymi na Placu św. Piotra w Watykanie.

Komentując fragment Ewangelii opisujący Przemienienie Pańskie, papież zwrócił uwagę, że Chrystus stoi między Mojżeszem a Eliaszem. „Słowo, które stało się człowiekiem, stoi pomiędzy Prawem a Prorokami: jest Ono żywą Mądrością, która doprowadza do spełnienia każde słowo Boże. Wszystko, co Bóg ludziom nakazał i czym ich natchnął, w Jezusie znajduje pełne i ostateczne objawienie” - wskazał Leon XIV.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję